Skocz do zawartości

clo2

Użytkownicy
  • Zawartość

    2296
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

6 Neutralny
  1. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    a gdyby powyższe zostało usunięte, to wyjaśnienie P. Piotra jakie znalazło się pod podanym wyżej adresem: >Piotr Ryka >Po zamieszczeniu przeze mnie następującego wpisu: >Administracja, w osobie pani JK poinformowała mnie właśnie, że otrzymałem żółtą kartkę za trolowanie. >Gdzie ona jest, ta żółta kartka i gdzie są czerwone kartki tych, co zostali zbanowani, zapytuję? To >gwarantuje regulamin. Czyżby zwracanie się o jego przestrzeganie przez Redakcję i Administrację było >trolowaniem? To to jest ten nowy forumowy porządek? To tak ma wyglądać to nowe, lepsze forum? Moje >pytania o to są wycinane z wątków na bocznicy i dlatego zacząłem zamieszczać je tutaj. >pani Kroneberg poinformowała mnie, że zostałem zbanowany.
  2. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    Piotr Ryka opisuje powód z jakiego dostał bana: http://www.audiohobby.pl/topic/2/476#koniec Odsyłacz do Audiohobby podałem tylko dlatego, że Szanowna Redakcja "uciszyła" Piotra i ten siłą rzeczy nie może wypowiadać się tutaj. Ciekawe: czy ten post zostanie zmoderowany?
  3. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    >Zbig W powyższych testach nie brał udziału Headbox II, tylko wersja bodaj I (oznaczeń nie miała, w każdym razie ta przeznaczona do jednej pary słuchawek). I z dwóch recenzji TEJ SAMEJ OSOBY w HFiM wyłaniał się zupełnie inny obraz tego wzmacniacza. Odstęp czasowy tych recenzji to bodaj ok 3 miesiące. Nie bardzo jest na co "zwalić" tę niekoherentność. Bo gdyby byli dwaj różni testujący to zawsze można próbować się powołać na różny odbiór przez różnych osobników. Ale co w przypadku, gdy testy przeprowadzała ta sama osoba? Przez 3 miesiące coś się stało z jej słuchem czy ... to Pro-Ject przed jednym z testów stał długo na słońcu i był lepiej wygrzany?;) TAk to jest w komercyjnej działalności. To jest czyjaś praca (co nie zwalnia oczywiście z odpowiedzialności za napisane słowo). Trzeba złożyć szybko numer i dać do druku. Redaktor jak każdy człowiek ma masę zajęć. Siedzi wieczorem z dziewczyną przy lampce wina a tu na 8 rano następnego dnia ma oddać gotową recenzję. Trzeba siąść i szybko napisać bo wypieprzą z roboty i pisze. Dziewczyna 10 minut poczeka i recenzja gotowa;) Taki urok pisania "na czas" traktowanego jako zawód. Czy wy koledzy to w swojej pracy wszystko robicie sumiennie? A HFiM to taki "zakład pracy". Tak samo jak teraz dla niektórych osób www.audiostereo.pl. Dlatego też wolę poczytać recenzje pasjonata (byle był dobrze słyszący)zabierającego się za pisanie wówczas, gdy ma na to ochotę i czuje że ma coś do napisania. Jeśli przy tym odpada podejrzenie o możliwość naginania recenzji lub ukrywania wad jakiegoś urządzenia z powodów finansowych (działalność komercyjna) to już jest coś i można taką recenzję traktować jako INFORMUJĄCĄ, a nie - jak w przypadku co niektórych recenzji z HFiM - DEZINFORMUJĄCĄ. To tyle. A "barokowy styl literacki" Piotra (jak to określił jeden z kolegów, "barokowy" to chyba w tym przypadku "kwiecisty"?) stanowi raczej zaletę a nie wadę jego recenzji. Każdy pisze jak umie i może. Jeden ma nieco zdolności literackich inny z kolei trąca o grafomaństwo. Czytelnicy mają wolny wybór i czytają to, co do nich bardziej trafia. Tak jak z literaturą. Jeden z przyjemnością zatopi się w lekturze Dostojewskiego lub Becketta inny będzie studiował instrukcję obsługi miksera będąc pełnym uwielbienia dla zwięzłego stylu osoby piszącej ową instrukcję. pozdrowienia
  4. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    >Piotr Ryka >pan recenzent zastosował po prostu husserlowską "wariację imaginacyjną", czyli samą siłą wyobraźni >powołał do życia brzmienie tych słuchawek z najróżniejszymi wzmacniaczami, co pozwoliło mu ocenić je >na wszelkie możliwe sposoby przy użyciu jednego tylko Head-Boxa. Nie przypuszczam aby recenzent z HFiM był tak biegły w stosowaniu metod fenomenologicznych. Bardziej prawdopodobna była podana przeze mnie wersja;) Grunt, że poważne wątpliwości pojawiły się nie tylko w stosunku do recenzji słuchawek Ultrasone, ale także w stosunku do recenzowanego w innym numerze wzmacniacza Pro-Ject Headbox. Całe szczęście, że sprzęt słuchawkowy kupowałem bez pomocy tych "recenzji".
  5. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    Mianem komentarza - wolałbym aby recenzje rodem z "HFiM" się tu nie pojawiały, ale biorąc pod uwagę różne rzeczy sądzę, że to nieuniknione. Tylko pisującym recenzje zalecałbym większą uwagę, aby chociaż byli konsekwentni w swoich ocenach sprzętu. Bo jak traktować recenzje pisane przez tę samą osobę, które zestawione ze sobą razem nie dają się uzgodnić? Możliwe, że raz recenzent gdy testował wzmacniacze słuchawkowe był na "rauszu", a drugiego dnia z rana miał kaca i wtedy zabrał się za recenzowanie słuchawek. Odmienne względem siebie stany świadomości mogły wpłynąć na doświadczenia recenzującego a nieświadomy niczego klient biegnie i kupuje bo ... tak napisał doświadczony redaktor;).
  6. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    >Piotr Ryka Tak przeczytałem z zainteresowaniem, bo ostatnio zainteresował mnie temat słuchawkowy. Zastanowiło mnie, że do tych Ultrasone nie zalecono wzmacniacza na którym je testowano (przypomnę - Pro-Ject Headbox). Napisano, że słuchawki te potrzebują wzmacniacza który nie będzie miał jasnego i rozdzielczego brzmienia (chyba autor miał na myśli rzeczonego Headboxa na którym jako jedynym te słuchawki testował). To teraz fragment recenzji Pro-Ject Headbox z "HiFi i Muzyka", nr 2/2007, autor: Tomasz Karasiński(czyli ta sama osoba, która była autorem przytoczonych powyżej przez Piotra Rykę fragmentów recenzji słuchawek Ultrasone): "Ten rodzaj prezentacji na pewno spodoba się posiadaczom szybkich i rozdzielczych słuchawek. Pro-ject może nieco je uspokoić, dodać ciepła w średnicy i delikatnie wygładzić górę pasma." A potem w przytoczonym przez Piotra fragmencie ta sama osoba pisze o rozdzielczych Ultrasone: "Trzeba przy tym uważać z doborem elektroniki. Urządzenia prezentujące jasne i rozdzielcze brzmienie chyba nie będą najlepszym wyborem. Polecałbym raczej coś w rodzaju X-Cana albo lampowego ASL-a. A przecież z recenzji Headboxa w zestawieniu z recenzją Ultrasonów można by wnioskować, że będzie to dobrze dobrana para. Potem okazuje się, że Headbox na którym Ultrasone testowano jest jednak inny, niżby czytelnicy mogli sądzić po jego recenzji napisanej przez tego samego Pana. Nieoczekiwanie w innym tekście okazuje się, że raczej Headbox nie jest najlepszym wyborem dla słuchawek Ultrasone. To w końcu jak to jest? Czy można wierzyć Panom redaktorom "Hi-Fi i Muzyka" i traktować ich teksty jako rzetelną informację czy ... za 12 zł dostaje się praktycznie papier toaletowy którego jedyną wartością jest to, że są na nim nadrukowane reklamy (nie śmiejcie się, niektórzy czasem w reklamach szukają jakiegoś kontaktu z daną firmą;))
  7. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    "dlaczego tam chce/chcą a tu ... nie?" Oczywiście chyba prawie wszyscy prawidłową odpowiedź na to pytanie znają, a więc możecie je potraktować jako retoryczne;). Dość tylko dodać, że przyczyny tego stanu rzeczy są dość rozsądne.
  8. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    >kopaczmopa >po prostu chciec to móc Właśnie. Pytanie kolejne zmierzające ku większej jasności;) - dlaczego tam "chce/chcą" a tu ... nie?
  9. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    ... co więcej, na Audiohobby nawet Atopos zachowuje się bardzo przyzwoicie, uwierzycie?;). Pytanie, gdzie leży przyczyna?
  10. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    >gagacek Za formę własnego komentarza przepraszam. Jednak jako czytający to wszystko z "zewnątrz" od niedawna (bo od niedawna temat mnie zainteresował i czytam na razie od początku oraz bieżącą końcówkę) niestety nie bardzo mogę się zorientować w tych aktualnie prowadzonych "gierkach" i utarczkach słownych. Doskonale rozumiem o co chodzi Piotrowi, natomiast nie mogę na podstawie pobieżnych lektur "końcówki" za nic dojść o co chodzi niektórym innym osobom. Mogę się oczywiście nie "łapać" za każdym razem w "ironii" waszych wpisów i czasem nieadekwatnie skomentować ale wybaczcie ... nie jest to do końca moją winą. Widocznie należałoby w celu pełnej orientacji przeczytać całość wątku. Ja tego jeszcze nie zrobiłem (jestem w trakcie), a więc w świetle własnej sytuacji nie mogę za każdym razem rozpoznać widocznie tych niezwykle subtelnych "ironii" (jeśli takowa w czyjejś wypowiedzi się kryje). Ale koledzy, decydując się na taką formę dwuznacznego pisania przyczyniacie się sami do dezorientacji osób go czytających. Widocznie nie jest to wątek dla mnie tylko ... właśnie dla kogo? Dla waszych kolegów z którymi się "rozumiecie bez słów"?. pozdrowienia P.S. I niech wasza mowa będzie jasna koledzy;), o ile wątek ma służyć wszystkim zainteresowanym a nie był tylko polem słownych zabaw i rebusów. Wątek Piotra Ryki na innym forum rozwija się ładnie i faktycznie traktuje o słuchawkach wysokich lotów. Żadnych problemów (dotyczących autora) o których wspominał jeden z kolegów kilka postów wyżej tam nie zauważyłem.
  11. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    >michelangelo Wiesz Michelangelo, ręce mi opadły jak przeczytałem wypowiedź odnoszącą się z dezaprobatą wobec nieco dłuższego tekstu. "Za długo" i pewnie ... "za literacko";). Panowie, trzymajmy jednak pewien poziom. Tym bardziej, że wypowiedź o której wyżej mowa adresowana była raczej do człowieka piśmiennego (post P. Ryki do P. Stryjeckiego), a więc forma została dobrana chyba prawidłowo. Nie zrozumiałem tylko w jakim celu ktoś mianem komentarza opowiada wszystkim na forum o swoich trudnościach obcowania z nieco dłuższym tekstem pisanym.
  12. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    >Piotr Ryka Może dla gagacka pisywałby Pan w formie komiksu i wklejał pliki w formacie jpeg? ;))) Dzisiaj nawet większość studentów najchętniej widziałaby nawet podręczniki akademickie przygotowane w takiej formie. Niekiedy może należy pomyśleć o dopasowaniu formy do możliwości czytającego. Tylko czy faktycznie jest tak jak gagacek twierdzi, że jemu podobnych jest na tym forum wielu? Jakoś nie chce mi się wierzyć ;))))
  13. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    > Stryjecki A "propagowanie" jest wam bardzo potrzebne, bo przekłada się to pewnie na ilość i hojność reklamodawców;). Pana redaktor (Alek Rachwald, czyli chyba obecna administracja tego forum) w jednym, może nieco żartobliwym felietonie coś na temat swojej pracy dla HFiM napisał: "... Cóż więc robić? To proste: więcej pracować. W najbliższym czasie na przykład wybieram się na bungee-jumping z samolotu w towarzystwie Martyny Wojciechowskiej, którą to przyjemność funduje mi producent hi-endowych materacy z pozytywką. Jeśli zbrzydnie mi katowanie grzesznego ciała, w szufladzie czeka bilet na karaibski rejs w towarzystwie wszystkich bohaterów serialu "M jak miłość". A w zapasie mam jeszcze kurs bokserski z Andrzejem Gołotą, który zaproponowano mi po entuzjastycznej recenzji grających mebli ogrodowych. W sumie nie wiem, o co poszło, ale podobno użycie 17 razy słowa "wspaniały" nie wyczerpało oczekiwań żony producenta. Stąd propozycja udziału w imprezie kondycyjnej, która powinna wzmóc moją koncentrację. Nie wiem, czy pójdę na to, jeszcze się waham. Jak jednak generalnie widać, mam co robić i na razie wystarczy. I odpowiedzcie sobie teraz sami, Drodzy czytelnicy: czy dla takich atrakcji nie warto od czasu do czasu trochę poskrobać piórem?" powyżej fragment felietonu: "Jak i po co być dziennikarzem Hi-Fi?" Autor: Alek Rachwald Źródło: "Hi-Fi i Muzyka" 3/2007, strona 22 dodatku "Magazyn hi-fi". To powyżej to tak dla "rozładowania" nieco atmosfery w tym wątku. pozdrawiam
  14. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    > Stryjecki >koniecznie podając linki do strony www.hfm.pl i jeżeli Pan zechce, także www.audiostereo.pl >Tym samym przyczyni się Pan do rozpropagowania witryn i nareszcie zasłuży na coś, za co będę skłonny >zapłacić. Firma SITE SA być może się dołoży parę groszy. Zapomniał Pan o szczegółach. Ile za takie "propagowanie" chciałby Pan zapłacić? Site (skoro taka deklaracja też się w Pana ustach pojawiła)też mogłaby się wypowiedzieć w przedmiotowej sprawie. Za co jeszcze użytkownikom płacicie lub jesteście skłonni zapłacić? A w ogóle to chyba wpis (poszerzony oczywiście o szczegóły) do zakładki "ogłoszenia" -))))))
  15. clo2

    Słuchawki wysokiego lotu

    >josef Spokojnie, wszystko pod kontrolą. Na razie poruszane są sprawy organizacyjne ;).
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.