Jump to content

damazy

Użytkownicy
  • Content Count

    191
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

129 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Co do efektu podłożenia Isol Coupling 2.0 pod źródło, w moim przypadku Linn Akurate, to mogę napisać że dokładnie stało się to samo co pod wzmacniaczem z tym że efekt był bardziej słyszalny. Napisałbym że dźwięk stał się bardziej analogowy, ale to stwierdzenie jest nadużywane i podaruje sobie tą analogię. Moja opinia jest taka że najlepiej mieć takie akcesoria podłożone pod oba urządzenia. Ale jakbym miał od czegoś zacząć i miałbym tylko jeden komplet to zdecydowanie zacząłbym od źródła.
  2. Jedna sztuka ma obciążalność 20 kg. Można podkładać to pod co się chce, wzmacniacz czy CD czy gramofon czy to jakąś platformę.
  3. Po opinii Mariush74 na temat Isol Coupling 2.0 ciężko będzie mi coś napisać więcej 😉 Mariush74 ma świetne ucho a do tego jest bardzo analityczny i precyzyjny. Ale może zacznę tak nietypowo, bo od tego, co się u mnie stało jak po paru dniach odsłuchu wyciągnąłem spod wzmacniacza te właśnie podkładki Isol Coupling 2.0. Tak jak wcześniej pisałem, u mnie najlepiej sprawdziły się cztery sztuki podłożone bezpośrednio pod obudowę wzmacniacza. Test zrobiłem na płycie Iron Maiden "The Number of the Beast". Oczywiście przez te kilka dni słuchałem dużo i różnego rodzaju muzyki. Ale to przy tej właśnie płycie wyciągnąłem te podkładki. A dlaczego na tak kiepskiej jakości nagrania płycie metalowej? Powołam się na opinie Pana Rogera Adamka. Jak sprzęt zagra bardzo dobrze starego rocka czy bluesa to z audiofilskimi płytami będzie tylko lepiej. Ale zaznaczam, że chodzi o naprawdę dobre odtworzenie tego materiału. To co takiego usłyszałem jak wyciągnąłem te podkładki? Otóż dźwięk na The Number of the Beast zrobił się zamazany. Gitary straciły rozdzielczość, a co za tym idzie energetyczność. Pojawiło się dociążenie na brzmieniu gitar, taka podwalinka basowa. Bębny straciły dokładność, a najdziwniejsze jest to, że szybkość, a co za tym idzie rytmika też ucierpiała. Na wysokich tonach pojawiła się taka szara mgiełka, która sprawiła, że znów ucierpiała rozdzielczość, wyrazistość i zróżnicowanie wysokich tonów. Najgorsze że w całym paśmie co w konsekwencji i na scenie dźwiękowej, zrobił się taki lekki bałagan. Po zastosowaniu pod wzmacniaczem podkładek Isol Coupling 2.0, nasunął mi się taki o to wniosek: To nie jest tak, że po wyciągnięciu tych Isoli dźwięk stał się jakoś dużo gorszy, że nie chciało mi się już słuchać mojego systemu, ale jak ich zabrakło to stało się tak jak dzieje się z naszym wzrokiem w miarę upływu lat. Już nam się zaczyna psuć, ale my jeszcze o tym nie wiemy, bo po prostu przyzwyczajamy się powoli i wydaje się nam, że tak po prostu widzimy i wszystko jest ok. I wierzymy w to do chwili gdy założymy okulary. I nagle wszystko staje się jakieś takie wyraźniejsze i dokładniejsze. I tak właśnie się stało u mnie jak podłożyłem podkładki pod wzmacniacz. Jeżeli ktoś kupił Hi-Endowy zestaw i jest z niego zadowolony, słucha muzyki i nie wnika za bardzo w brzmienie, to może sobie odpuścić takie gadżety jak platformy antywibracyjne czy podkładki itp. Ale jeżeli wsłuchujemy się w muzykę, lubimy jak na scenie wszystko jest wyraźne, poukładane i dokładne, jeżeli zależy nam na emocjach przekazywanych przez artystów to niestety, bez takich akcesoriów nie dopniemy naszego systemu. Żeby za bardzo nie przynudzać to później opiszę co sie stało z dźwiękiem jak podłożyłem te podkładki pod strumieniowca Linn Acurate.
  4. Żeby Ci odpowiedzieć to muszę opisać całość. Jak podłożyliśmy trzy szt pod obudowę to bas był masywny i na basie była skupiona uwaga. Natomiast jak podłożyliśmy cztery szt po nóżki to bas się wyszczuplił i uwaga była skierowana na szczegółach i oddechu lub głębi przestrzeni. Natomiast cztery szt pod obudową wzmacniacza dawało dźwięk pośredni. Wyrównany na calym pasmie i razem z Mariuszem stwierdziliśmy od razu że to jest najlepsze ustawienie.
  5. Pole do eksperymentów jest bo w zależności od tego ile szt podkładaliśmy. Trzy albo cztery i gdzie podkładaliśmy czy to ezpośrednio pod obudowe wzmacniacza czy pod nóżki wzmacniacza. To dźwięk był inny ale za każdym razem dobry. U mnie najlepiej sprawdziło się podstawienie bezpośrednio pod obudowę wzmacniacza czterech sztuk.
  6. To mozna położyć pod co chcesz. Wzmacniacz, CD, Gramofon czy platformę. Zobacz jak to działa. Na filmiku jest szyba żeby pokazać jak to tłumi drgania. [Hidden Content]
  7. Isol Coupling 2.0 już są 😀 Posłucham parę dni i podzielę się swoimi wnioskami 😉
  8. Otóż tak jak wcześniej pisałem. Deski pod kolumnami wygładziły i złagodziły dźwięk. Niestety u mnie już czegoś zabrakło. Dźwiek stał się troszkę pozbawiony pazura co odbiło się na emocjonalności przekazu. Zrobiło się muzykalnie relaksacyjnie ale dla mnie już troszkę za nudno. Natomiast druga deska pod wzmacniacz spisała się świetnie. Pojawiło się lekkie utwardzenie dźwieku co dodało energii i wspomnianych wcześniej emocji. Jeszcze nie jestem pewny czy deska pod Linnem zostanie, ponieważ zauważyłem że po jej podłożeniu w mniejszym stopniu ale pojawił się efekt taki sam jak po podłożeniu desek pod kolumny. Posłucham dłużej i napiszę czy tak zostanie czy nie. Natomiast dzisiaj będe testować podstawki antywibracyjne Pearl Evolution Isol Coupling 2.0 :-)
  9. Nie, własnie nie taki korek. Ten o którym piszę można kupić w castoramie i można go przykleić jak nalepke ;-) I koniecznie musi być 1milimetr. Grubszego nie dawaj bo to już nie to. Dlaczego tak się dzieje to liczę że w końcy kolega Mariush napiszę :-) A czy można lepiej? A pewno że można! I to właśnie takimi prostymi zabiegami jak minimalne korygowanie ustawienia kolumn czy zabawa akcesoriami. Oczywiście trzeba uważać zeby nie przedobrzyć bo to też jest możliwe. Ale nie trzeba zaraz zmieniać elektroniki żeby modulować pod swój gust dzwięk. Na pewno to wiesz także pisze to bardziej ogólnie ;-)
  10. Świetny uniwersalny i muzykalny wzmacniacz. Oczywiście jak to z Lampą bywa kolumny trzeba pod niego dobrać a nie odwrotnie. Ale za to odwdzięczy się dźwiękiem wciągającym i jak na lampę bardzo poprawnym pod względem audiofilskim. Co do porównania z Markiem Levinsonem to Mark jest lepszy bo bardziej uniwersalny a so tego wykonanie i wygląd jest bajeczny. Natomiast ja wybrałem AR bo wolę lampowe brzmienie. Co nie zmienia faktu że obiektywnie oceniając Mark Levinson to najlepsza Integra jaką u siebie gościłem. Ale nie moja bajka.
  11. Deski bambusowe spod kolumn powędrowały pod wzmacniacz. Teraz pod wzmacniaczem mam dwie deski za radą Miroslava i jedna pod strumieniowcem Linn a do tego Linn stoi jeszcze na drewienkach Cardasa. W takiej konfiguracji będę sobie teraz testował 😉
  12. Maćku ale masz świetny zestaw. Do tego pokój dobrze zaadoptowany. Świetnie to wygląda👍 Może pod koniec lutego też będę miał Jadisa 😉 Co do standów pod Harbeth M40.1 to miałem własnej roboty lekkie drewniane i ciężkie jak pierun zasypane standy Rogoża. Rogoże świetnie się sprawdzają pod M40. 1 ale jeżeli mogę Ci coś poradzić to wywal te elastomery czy co tam masz między standem a kolumną i daj milimetrowy korek. Ale ważne żeby był milimetrowy. Mialem i sprawdza się doskonale. Ja u siebie nie miałem w ogóle dzwonienia. Zresztą standy Rogoża są dobrze zrobione. Zastanawia mnie tylko dlaczego ty nie masz zasypanych standów. Z tego co wiem to Rogoż sprzedaje już standy zasypane. Ale mogę się mylić. Co do korka to najlepiej jak wypowie się Mariush bo to za jego opinią zdecydowałem się na takie rozwiązanie. Ja u siebie różnice między lekkimi drewnianymi a ciężkimi stalowymi stanami opisałbym tak. Na standach Rogoża dźwięk jest bardziej zwarty konturowy i utwardzony. Rozdzielczość jest lepsza ale kosztem lekkiego wyszczuplenia. Co jest lepsze? to już kwestia gustu i akustyki. Osobiście uważam że do Harbethów M40.1 lepsze są Standy Rogoża na kolcach a między kolumną i standem korek milimetrowy. Natomiast do Harbethów M40.2 już lepsze są standy ażurowe drewniane takie jak ma Miroslav. Moim zdaniem powinieneś spróbować zasypać standy i podłożyć korek. I oczywiście napisać nam jaki to miało wpływ na dźwięk 😉
  13. No na pewno tak jest. Ale to nie zmienia faktu że barwa dźwięku się zmieniła. Nie bardzo rozumiem tego wyjaśnienia. My tutaj nie piszemy o wyjaśnieniu zjawiska tylko o samym zjawisku. Jeżeli kogoś to uspokoi że zmiana nastąpiła ze względu na, bo.... To niech założy wątek " dlaczego słyszymy różnice w dźwięku" My tutaj chcemy pisać o tym jak ten dźwięk sie zmienia i pod wplywem jakich gadżetów. A nie dlaczego tak się dzieje. Jeżeli ktoś ma duszę naukowca i go to interesuje to niech założy właśnie taki wątek. Rochu to nie jest w żadnym wypadku jakiś atak na Ciebie albo pretensja. Po prostu wiem że dużo ludzi myśli tak jak ty. Ale są też ludzie którzy słyszą różnice i nie obchodzi ich dlaczego tak sie dzieje. Po prostu chcą się tym bawić i cieszyć. Też już to kiedyś pisałem. Czasami lepiej zobaczyć kobietę ubraną w piękną seksowną kreacje i cieszyć się tym widokiem. Wyobrażać sobie jak ona może wyglądać bez tej kreacji 😉 Niż zobaczyć tą kobietę od razu nagą bo może się okazać że już nie jest taka pociągająca 😉 Żeby cieszyć się życiem nie trzeba wiedzieć jak to wszystko działa.
  14. No i jeżeli temat tego wątku ma w tytule i inne akcesoria to nie mogę pominąć jakże kontrowersyjnego tematu związanego z gniazdkami 😉 Śmieszą mnie te wpisy czy pytania na temat wiary we wpływ akcesoriów audio na dźwięk. Pisałem to już wiele razy i będę to powtarzał tak dlugo jak będą się pojawiać takie pytania i stwierdzenia. To nie jest kwestia wiary. Wierzyć to można w teorie wielkiego wybuchu 😀 Może był a może nie. A kto tam bedzie komuś zabraniał wierzyć w taki model powstania świta 😉 Wpływ akcesoriów albo się słyszy albo nie. Tutaj wiara nie ma nic do rzeczy. W niektórych systemach nie słychać wpływu kabli i innch akcesoriów na dzwięk. I jeżeli taki system dzwiekowo nam odpowiada to nic tylko się cieszyć. A jeżeli słyszymy i ten wpływ akcesoriów powoduje że słuchanie naszej ulubionej muzyki staje się bardziej wciągające. Powoduje że doświadczamy poczucia obcowania z muzyką na żywo że przezywamy emocje które artyści chcą przekazać. To czemu niby nie kupić takiego gadżetu? A może tak dla zasady, że będzie wstyd? Przecież ciągłe poprawianie naszego systemu jest częścią naszej pasji. I proszę nie pisać że sprzęt jest dla nas ważniejszy od muzyki. Większej głupoty w życiu nie słyszałem. To jest wątek o sprzęcie a nie o muzyce i o sprzęcie tu piszemy. Co nie zmienia faktu że to wszystko robimy dla muzyki i ona jest najważniejsza. Te zarzuty to tak jakby widzieć muzyka który stroi swój instrument i stwierdzić że dla niego strojenie jest ważniejsze niż sama muzyka. A przecież muzycy bardzo dużą wagę przywiązują do sprzętu i strojenia. Słuchanie muzyki nierozłącznie związane jest ze sprzetem i tego nie da się rozdzielić 😉
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.