Jump to content

Waldi_06

Użytkownicy
  • Content Count

    3230
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

197 Dobry

2 Followers

About Waldi_06

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dławiki jakiej wartości? ----- przynajmniej 100om na 25MHz, Czy jakieś szczególne wymagania dla kondensatorów polecasz? Te 10uF to polimery? ---- zdania uczonych są podzielone, ale ja jestem zwolennikiem lowesr, czyli tantele polimerowe i THT polimerowe , ale nie będzie grzechem THT aluminiowy lowesr Jeśli chodzi o diody MBRS140 jakieś zamienniki dopuszczalne - np Stth1l06 , SM4007? ---- lubię schotky, wstawiam MBRS340, jak wstawisz M07 to musisz pamiętac , że to 0.5volta więcej jest potrzebne na trafie. diody D28 i D29 to LED? --- pytanie lekko nie na miejscu - oczywiście, że tak, pokazują to dwie strzałki przy ledzie i charakter i podłączenia, czyli przez rezystor do masy, ja mam zielone mało wściekłe. ale coraz więcej jest ledów wściekłych, bez względu na rezystor palą żywym światłem, bez sensu. J14 opcja konektor 3866 - trochę informacji podasz? --- w TME jest konektor 3866 - zobacz co to - ogólnie samiec do wsówki - wygodne podłączenie do obudowy. tak, ale nie więcej niż trzy
  2. Twoich nie słuchałem. Ale mam świetne doświadczenia odsłuchowe z wyrobami naszego kolegi forumowego RICK. Jego kolumny są niebanalne , w innym przedziale niż twoje. Należy też do grona znających lampki. Piszę zainspirowany widokiem wzmacniacza lampowego na Twojej stronie. Jak wszystko będzie ok to niebawem lampki od RICKa będę miał okazję posłuchać. Tylko trochę daleko.
  3. No ładnie, ładnie. Zajrzałem. Fajnie że coś robisz. Cieszy oko.
  4. Lechu - bądź bardziej ostrożny w sądach i wyrozumiały 🙂 . Skoro wiemy, że minimalizacja zniekształceń prowadzi do suchego dźwięku, a ludzie nieosłuchani wybiorą taki grający większą ilością parzystych to konstruktor niech da jakiś wybór słuchaczowi . Może on chce to samo usłyszeć zapłaciwszy więcej. Może potrzebuje wydać więcej, bo ma kolesi z żetonami a nie z długami. To nie jest szkodliwe dopóki nie jest oszukaństwem. My , Ty, ja, i nasi koledzy forumowi nie złapią się, a reszta? Chyba nie nam być ortodoksami.
  5. No enie do końca. Bo jak się zagłębimy w prowadzenie mas i zasilań w odbiorniku to się okaże , że konsekwentne użycie zasilania symetrycznego zdejmuje z masy wszystko inne oprócz sygnału, a wówczas odcinek - rezystor szeregowy tranzystora wejściowego aż do wyjścia tego stopnia działa tak samo jak ten dla linii symetrycznej. Dlaczego? Ano dla tego że wszelkie zasilania idą po zasilaniu symetrycznym a nie po masie czyli że ważna jest różnica potencjału pomiędzy bazą tranzystora wejściowego a masą (wolna jak ustaliliśmy). No to popatrzmy co się dzieje w układzie symetrycznym, ale też od rezystorów szeregowych tranzystorów wejściowych. Otóż wzbudzamy układ na różnicowym wejściu (inne skoro pracują z niższym CMRR narazie pomijamy) i tu ważna jest czystość zasilania vel PSRR stopnia wejściowego, rezystancja dynamiczna źródeł prądowych, ponadto większą rolę gra kolejny stopień też pracujący różnicowo i sposób podłączenia sprzężenia zwrotnego. W efekcie otrzymujemy ciut słabszy stopień wejściowy. Słabszy bo znane mi przykłady generują nieco więcej nieparzystych harmonicznych . No to gdzie progres i sens połączenia symetrycznego? Ano we wszystkim przed rezystorem szeregowym. Linia symetryczna (druty, gniazda, ewentualnie transformatory) jest o wielokroć doskonalsza od niesymetrycznej ( o ile producent kabla nie popsuje) . No to powinniśmy wszyscy ruszyć na układy symetryczne. Jednak poprawnie (dobrze) wykonany odbiornik niesymetryczny gdzie "wszystko" dzieje się na zasilaniu symetrycznym pracuje w klasie A. No i jeszcze gdyby podnieść zasilanie aby przesunąć punkty pracy w bardziej liniowy zakres uzyskamy dźwięk ... no jaki? Mniej szorstki, mniej natarczywy, bardziej wypoczynkowy, taki który można zrobić głośniej i dalej jest fajnie, "bardziej lampowy" . Nie będzie tak dynamiczny, jasny, szeleszczący. Piszę o niuansach, smaczkach, ogólnym odbiorze, takim eterze dźwięku. Wywołany wpisem (sam się wywołałem) opisałem to czego chciałem uniknąć - wpływu konstrukcji odbiornika na dźwięk. Wszystko poto, aby pokazać, że niewłaściwa konstrukcja (toru X , lub Y) może wszystko popsuć, ale jeżeli obie zrobić wzorcowo to powinny iść łeb w łeb w rozumieniu wpływu na dźwięk. W domu. na krótkim dystansie. Wtedy gdy nie mieszkamy z nadajnikiem GSM za oknem , lub transformatorem SN za ścianą (bloki z lat 80tych), sąsiadem krótkofalowcem (ci są najgorsi , bo lokalnie kompletnie nie przestrzegają poziomów mocy a ich sprzęt sieje harmonicznymi). Jak masz wolne 10 -15 lat to osiągniesz poziom jaki chcesz. DIY, pływanie, biegi, szachy, dbanie o rodzinę. Dasz radę. Serio. Tylko musisz sie poświęcić. DACe, programowanie, zaawansowane konstrukcje mechaniczne typu gramofon, napęd CD, kolumny itd. Brum oznacza błąd w konstrukcji najczęściej płytki , lub montazu przestrzennego ,a rzadko ze schematu i nie wynika z rodzaju przewodu. Ogólnie tak, zgoda. Jeżeli projektant nie popełni błędu i nie spowoduje brumu. Lechu - pełna zgoda. Wg mnie wynika to ze sprawnego marketingu i księgowości. Tutaj akcja marketingowców z powodzeniem trwa wiele lat ,a w TV na przykładzie 3D wygasła w dwa lata.
  6. No tak. Oczywiście. Ale to teoria w sensie takim, że producenci robią całkiem różnie i to często nizegodnie z intuicją. A ja się trzymam pierwszego postu. Nie chodzi o to co jest lepsze w teorii, a co lepiej gra w praktyce. Mało tego skąd się bierze różnica w różnicach - bo raz jest tak a raz inaczej.
  7. Tomek - mądry facet jesteś. >Lech36 - dla równowagi napiszę - tak masz rację we wszystkim. Tylko daj nam spokój. Proszę.
  8. Test słuchowy różnicowy to bzdura. Nie wiem dla kogo taka wydumka. Już nie będę pisał z czego to wynika. Sprzętu w danej konfiguracji nalezy posłuchać indywidualnie i cierpliwie zapamiętać, lub zapisać.
  9. Ło jesu. Przesyłając prostokąty jednym przewodem uzyskamy prędkość przesyłu danych (ilości poprawnie nadanych i odebranych bitów) np 100%. Aby uzyskać szybszy transfer należy wysłać i odebrać więcej bitów w jednostce czasu. Okazało się, że można to tanio zrobić za pomocą skrętki. Która eliminuje wpływ zakłóceń elektromagnetycznych oraz zakłóceń wzajemnych, zwanych przesłuchami. No ale zwiększymy pojemność takiego tandemu. Wynalazcą tego rozwiązania jest Alexander Graham Bell. (Wiki). Układ taki pozwoli zwiększyć szybkość przesyłu owych prostokątów (bitów) o 100 albo i 1000 razy. Ale dalej to jest ten sam drut, materiał i izolacja. Czyli osiągneliśmy zwiększenie szybkości przesyłu danych. Ale nigdzie nikt nie potwierdził, że prostokąt będzie bardziej prostokątny, albo, że sinusoida będzie czystsza. Wręcz przeciwnie, znaczne pojemności wszelkich przewodów symetrycznych dość szybko (ze wzrostem długości) zaczną degradować sygnał. Ma to znaczenie (jest brane pod uwagę) w studiu nagraniowym, rozgłośni itd ale jeszcze nie w połączeniach rzędu 1-2m. W związku z tym fakt symetryzacji w rozumieniu skrętki (cztery pary), lub innych przewodów symetrycznych (np XLR - jedna para) ma wpływ na ODPORNOŚĆ na zakłócenia, ale NIE poprawia niczego (bo ekran przewodu nie przenosi sygnału w symetrycznym - to dalej mamy dwa przewody pozytywny i negatywny, a w niesymetrycznym gorący i zimny) . Było o tym na poprzedniej stronie. Jak pisałem wyżej różnica jest w odporności na zakłócenia, ale ilośc miedzi czynnej jest taka sama, co nie zmienia parametrów owego druta. To dzięki wyłącznie konfiguracji przewodów do postaci skrętki zwiększono szybkość. Oczywiście nadajniki i odbiorniki musiały nadążyć, ale to inny temat. Czyli NIE MA wpływu na dźwięk sam fakt innej konfiguracji przewodu. Koniec i kropka. Chciałbym napisać, że przyjacielu pomyliłeś groch z kapustą. Oba powodują wzdęcia, ale smakują inaczej. Ale poruszyłeś sedno sprawy. Wszelkie połączenia symetryczne / zbalansowane mają poprawiać odporność na zakłócenia wspólne, (zewnętrzne tj spoza przewodu, spoza układu) bo takie (zakłócenia wspólne) łatwo wyeliminować "czysto sprzętowo" czy za pomocą konfiguracji przewodów. Mogłoby to być wszystko w temacie. Ale pozostaje inna ważna kwestia - projektowanie układów elektronicznych jako symetryczne. Mimo, że trudne i drogie to ma takie samo zadanie jak z tymi skrętkami - eliminować zakłócenia , ALE TYM razem z zasilania . Jest to jeden ze sposobów walki z niedoskonałymi zasilaczami jak i chęcią uzyskania jak największego PSRR. Mowa o układach gdzie koniecznie musimy się zastanowić (właściciel, księgowy i projektant) jak osiągnąć zamierzony pułap , a nie nirwanę.
  10. Wracając do meritum. Już wiemy, że wrażenia odsłuchowe dość często będą zniekształcone nieporównywalnością wynikającą z odmiennych technik zbudowania bloku symetrycznego i niesymetrycznego. A to nie daje podstaw do wyciągania wniosków które połączenie jest lepsze (w ogóle) a jedynie jak najbardziej pozwala na wyciągnięcie wniosku typu "w sprzęcie X połączenie nr1 jest lepsze". I do tego jak najbardziej zachęcam. Do tego abyśmy sami oceniali czy w danym przypadku lepsze jest połączenie nr 1 czy nr 2. Czy lepsza jest warstwa SACD, czy CD, mało tego porównajmy warstwę CD z zakupionymi plikami tego utworu, lub inna realizacją płyty CD. I tak dalej i tak dalej. Słuchajmy, notujmy. Słuchajmy w danym utworze jak słyszymy tony wysokie, tony średnie i niskie. Ich czystość, maskowanie jednych przez drugie i najważniejsze jakość basu, jego wyrazistość, nieciągnięcie się itp. Dobrze jest porównywać na płytach nagranych i wydanych w Polsce, bo na tle światowym mają niesłychanie dobry poziom realizacji. Naprawdę często masowe wytwórnie płyt CD degradują dźwięk poto aby bez dalszej obróbki utwór "poszedł" w rozgłośni radiowej. A to źle, bardzo źle. Zagadnienia teoretyczne zostały wymienione. A za i przeciw niech zawsze rozstrzygnie zdrowy rozsądek i wasze ucho. Ale naprawdę wasze a nie waszego kolegi. Oczywiście, że masz rację. Ale nie jestem tu po to aby słuchać jak coś jest zrobione a po to aby dzielić się rzeczami zrobionymi osobiście a to już wymaga znajomości praw fizyki na poziomie wyższym niż wspomnianej przez ciebie podstawówki. A po drugie - nie rozumiem dlaczego się czepiacie za to że sami czegoś nie rozumiecie. Każdego nauczyciela chcecie zniechęcić a może rozstrzelać ? To już było. Ogólnie tak z innej beczki ale na temat to wg mnie idą czasy ciemne, takie średniowiecze. Coraz więcej ludzi nauki jest sekowanych za to, że prosty lud ich nie rozumie. Daje się odczuć coraz więcej zachowań analogicznych do tych z roku 333 p.n.e. gdy do Gordion przybył Aleksander Macedoński i rozwiązał węzeł króla Gordiasa w sposób podobny do tych oglądanych ostatnio w TV , czyli po prostacku.
  11. Mam inne zdanie. Bo gdyby babcia miała pilnować fizyki to na pewno nie mielibyśmy prądu, żadna z nich nie zrozumie równań Maxwella. Nawet nie zrozumie zasady zachowania ładunku o prawie Columba nie wspomnę. A ta która jednakże rozumie (znam taką) nie wymaga tak nienaukowych (wręcz populistycznych) założeń. obrazek pobrany z fizyka.pisz.pl
  12. Rozsądnie zrobione układy wejściowe zbalansowane i niezbalansowane mają konstrukcję mocno odmienną lub chociaż nieco inną, Niby prosta sprawa, ale z jakiegoś powodu można to skiepścić. To to znaczy jeden z obwodów. Owszem mogą być dwa dobre jak i dwa złe. Dla przykładu pre SONY es e80 (ale nie tylko) posiada jedno wejście symetryczne i wyjscie symetryczne. Owe we i wy zbudowano poprzez dostawienie drugiego scalaka dla utworzenia negatywu i podłączono za pomocą niezbyt dobrego elektrolita. I już. Jest źle. Innym rozwiązaniem jest zwieranie wejścia negatywnego do masy , co od razu może sugerować kiepską symetrię takiego układu. Ogólnie to w całym torze symetrycznym problemy są dwa - regulacja głośności i wzmacniacz mocy. Regulacja głośności wymaga niskich rozbieżności pomiędzy ścieżkami potencjometrów (producenci boją się PVC) przez co jest droga. No i na koniec skonstruowanie dobrej końcówki symetrycznej tak aby harmoniczne nieparzyste pozostawały na niskim poziomie jest trudne z uwagi na wszelkie prawa patentowe i drogie bo wymaga niższej tolerancji elementów, czyli selekcji, dobierania, "parowania" itd. Reasumując - dac będzie grał (powinien) takim samym charakterem dzwięku dla wyjścia symetrycznego i niesymetrycznego o ile oba te układy będa zbudowane na podobnych zasadach. A przecież często jeden z tych obwodów jest całkiem inny. Sam tak zrobiłem w DACu AK4490. A takim przypadku aby nie było różnic sygnał niesymetryczny powinniśmy wziąć wprost z symetrycznego i nie dublować obwodów. Tylko takie podejście gwarantuje takie samo brzmienie. Oczywistym jest , że te dylematy powtarzają się w każdym następnym bloku toru. Finał jest taki, że jak myślimy o dobrym torze symetrycznym to powinien być tworzony przez projektanta z zamysłem pracy symetrycznej jako tej domyślnej (no i bez kompromisów jakie tworzyło SONY i inni). Wzmiankowane sony to przykład łatwy do przejrzenia w serwisówce. W moim wpisie podtrzymuję tezę , że o róznicy brzmienia układów symetrycznych i niesymetrycznych decyduje konstrukcja i uproszczenia, a nie to jakiego rodzaju (sym/niesym) jest to tor. Nie pisałem tutaj nic o tym, że układy w pełni symetryczne są trudniejsze do zaprojektowania głownie z uwagi na symetryczność obwodu wejsciowego i podłaczenia pętli sprzężenia zwrotnego tak aby nie zaburzyć symetrii układu i ograniczony repertuar rozwiązań który jest już opatentowany.
  13. aj tam, a ja twierdzę, że jest jasno napisane dla osoby która po pierwsze wie jak zbudowany jest sprzęt z wejściem XLR i RCA, dla potwierdzenia zacytuję swój wpis: a po drugie wykaże więcej empatii a nie czepialstwa, patrząc po poprzednich twoich wpisach.
  14. Faktycznie mało precyzyjne określenie. Ale na szczęście kontekst wyjaśnia co i jak.
  15. Moje zdanie jest takie, że to bez znaczenia*, czyli z gwiazdką (to nie wskaźnik). * - W normalnych warunkach nie ma znaczenia czy sygnał puścimy jedną żyłą względem masy, czy też dwoma żyłami w przeciwfazie. Realia jednak pokazują , że różnica bywa. Otóż z moich testów za różnicę zawsze odpowiadało nierówne skonstruowanie odbiornika, lub nadajnika sygnału w jednym urządzeniu oceniając oba sposoby przesyłu. Czyli, że to firma źle zaaplikowała któryś ze sposobów przesyłu (wtedy, gdy słyszymy różnicę). Dla odmiany często po przesłaniu "łączem" symetrycznym sygnał wewnątrz urządzenia jest zamieniany na niesymetryczny. W DIY łacza symetryczne/zbalansowane maja dużo zalet - stosunkowo tanie gniazda panelowe XLR są stabilne, tanie i świetne jakościowo. Przewody z reguły są mniej oszukane przez producentów czyli lepsze niż tabuny RCA. To takie samo oszustwo jak i SACD - warstwa CD na takiej płycie miewa materiał gorszej jakości i jest trudniej czytana przez czytnik. Ale budowanie toru symetrycznego tylko aby wykorzystać fajne kable to stanowczo zła droga.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.