Jump to content

tomek_j

Użytkownicy
  • Content Count

    586
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

41 Neutralny

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. ehh.... wiadomo że jedna instalacja z wydzieloną fazą na niewielkie obciążenie w normalnej sieci nie zakłóci jej asymetrii w znaczącym stopniu. Jednak kiedy każdy (lub spora część) by sobie życzył w instalacji: panie jak chcę tę fazę do radyjka, a tamtą muszę zasilać szczoteczkę do zębów, a ta trzecia to może iść na resztę, to już tak fajnie by nie było. Projekt instalacji i jej wykonanie musi uwzględniać przynajmniej teoretyczne równomierne obciążanie faz. Takie działanie jakie kolega opisał czyli jedna faza na głośniczki, druga na kosiarkę, a trzecia na domek za nic się nie chce wpisać w sc
  2. Jak juz pisał kolega Ape takie instalacje nie są prawidłowo wykonane i nie powinny być odebrane do ekploatacji. Sieć trójfazowa pracuje w miarę poprawnie pod warunkiem, ze obiążenie faz jest podobne oczywiście w pewnych granicach. Wydzielanie sobie jednej fazy do znikomego obciążania jest wbrew zasadom i przepisom, ale tez powoduje, że w asymetrycznie obciążonej sieci pojawiają się prądy niezrównoważenia Io. A to z kolei powoduje pojawianie się składowych harmonicznych. Tak oto zakłócenia z kosiarki moga przejść do kolumn.
  3. Właśnie po co czytać, tam jakieś robaczki i ułamki. No i tam napisano że ujemne sprzężnie zwrotne jest dobre, im głębsze tym lepiej. A to sie nie mieści w głowie, no bo jak? na przykład takie herezje "Cała branża high-endu skupiła się na tworzeniu wzmacniaczy z niskimi wartościami wzmocnienia pętli (ujemnego sprzężenia), a tym samym znacznymi zniekształceniami. Oczywiście wszystkie te wzmacniacze mają swój własny „charakter”, A każdy wzmacniacz, który brzmiał inaczej niż inne, zasługuje na uwagę. Niektórzy projektanci zasłynęli na całym świecie, ponieważ udało im się, bardziej met
  4. Już miałem nadzieję, że będą obalane mity. Człowiek napisał w książce, że popularny scalaczek o bardzo dobrych parametrach szumowych podawanych na pierwszej stronie dokumetacji w samochwałce niezbyt fortunnie zaaplikowany szumi więcej niż bardzo. Jednak dyskusja nowych mitów nie podaje i nie obala. Powodów łatwo sie domysleć. Za to pewnie powstanie nowa saga o tym kto co wsadzał, co usłyszał i że elementy sprzed 30lat nie istniejących firm są najlesze, Ale jest tez poztyw, może sobie tą książkę kupię 🙂
  5. A może jednak prawda Ale nie rozpatrujemy tego przypadku, tylko SPDT 16A i DPDT 2x16A i wiele razy to było tu podkreślane
  6. Jeżeli ktoś się czuje rozczarowany takim potraktowaniem tego fragmentu przetwornika pragnę donieść, że jest to bardzo dobry układ i działa wyśmienicie. Wiem że jednak wielu to nie przekona bo OPAMP'ty to samo zło. Układ ma możliwość odłączenia sygnałów prądowych z wyjścia PCM1794A od układu konwerterów na płytce i podłączenia dowolnego zewnętrznego układu na lampach, tranzystorach innych opampach czy przekaźnikach :-). Sygnały prądowe są dołączane do dwurzędowej listwy goldpinów i poprzez zworki podawane na układy I/U na płytce. Wystarczy rozewrzeć zworki i mamy możliwość bezproblemowego podł
  7. Przetwornik będący tematem wiodącym tego wątku jak zapewne wiemy nie używa SPDIF, konwertera USB/I2S czy czegoś tam innego. Zgodnie z założeniem napędzamy DAC bezpośrednio przez I2S i na tym etapie (gotowa konstrukcja) nie bardzo da się to zmienić. Przetwornik PCM1794A jest zasilany tak jak to zostało opisane na poprzedniej stronie wątku. Sygnały prądowe obu kanałów są konwertowane na sygnały napięciowe w konwerterach I/U zbudowanych na bardzo dobrych wzmacniaczach operacyjnych OPA1612. Topologia konwerterów jest bardzo typowa i w zasadzie tyle o niej można powiedzieć. Nie stosowałem tu jakich
  8. Jakby nawet mocno się strać , to trudno uznać takie źródło za wiarygodne. W technice wiarygodnym źródłem są parametry podawane przez poważnego producenta. Jeżeli producent podaje że jedna para styków jest odpowiednia do obciążania na przykład maksymalnym prądem 8A AC (dla kategorii AC1) , a dwie pary styków są odpowiednie do obciążania maksymalnym prądem prądem 8A każda, to powinno tak być niezależnie co zobaczymy po otworzeniu obudowy przekaźnika. Równoległe łączenie styków zwiększa możliwość łączenia większych prądów, ale nie koniecznie 2 razy. Jak ktoś słusznie zauważył, impedancja styków
  9. Przekaźnik nie jest elementem uniwersalnym. To że trzeba dobrać wytrzymałość styków do obciążenia to chyba każdy czuje intuicyjnie. Pozostaje do określenia czy wiemy dokładnie jaki jest charakter obciążenia i wartości prądów i napięć. Konstruktor mógł dobrać przekaźnik i się pomylić. albo szczególnie w starym sprzęcie zastosował to co było. Wypalanie się styków to naturalny proces starzenia i być może te RM84 dożyły swojego kresu i nic poza tym. Trzeba wymienić i będą znowu pracowały. Zmiana na inny jak już wspominałem wymaga znajomości parametrów przełączanego obwodu. Jeżeli przełączane są
  10. Dzięki - z chęcią poczytam. Oczywiście jitter ma wpływ na konwersję, ale chodziło mi o to przy jakich poziomach tego zakłócenia cokolwiek możemy usłyszeć i że przy takim samym poziomie jittera jedne konstrukcje będą bardziej degradować sygnał inne mniej . Pewnie nie ma prostego przełożenia. Z tego co wiem jitter zegarów różnie wpływa na różne rozwiązania DAC. Klasyczne wielobitowe są pewnie mniej czułe na jitter, sigma delta bardziej. W nowszych konstrukcjach sigma delta coś tam poprawiono żeby ten wpływ był mniejszy. Na pewno jakiś postęp się odbywa Nie, robiłem próby w Volum
  11. Problem zakłóceń powodowanych przez układy cyfrowe będzie zawsze istniał w układach cyfrowego audio. W przypadku RPi można próbować zasilać komputerek z zasilacza analogowego (jak tak zrobiłem), można też stosować izolatory galwaniczne. To ostatnie może narobić więcej szkód niż pożytku, bo sygnały I2S mają różne częstotliwości i może się okazać że separator o ograniczonym paśmie wprowadza fazowe zniekształcenia sygnału. Trzeba też odróżniać problem wygenerowania sygnału LRCK o dokładnej częstotliwości 44,1kHz od jittera. Jeżeli komuś przeszkadza nie precyzyjna częstotliwość na LRCK to
  12. Na które wejście RPi jest jest podawany MCLK z nakładki? To jest jeden z głównych "zarzutów" tu stawianych interfejsowi I2S RPi. Jestem ciekawy czy to kolejne "urban legends" powielane w Necie , czy jest to coś poparte pomiarami. Tak pomiarami, bo I2S to w sumie dość prymitywny interfejs szeregowy i da się tam wszystko zmierzyć jak się ma czym i wie jak. Je niestety nie mam czym. Jak już pisałem zegary w I2S RPi są sprzętowo generowane z układy taktowania procesora. Na płytce komputerka są oscylatory kwarcowe o ile pamiętam 19,2MHz i 25MHz. Nie mam pewności ale najprawdo
  13. Wróćmy do zasilania części analogowej przetwornika. Jak już wspominałem zasilanie każdego z kanałów i zasilanie części wspólnej ma swój układ stabilizatora oparty na układzie "programowanej diody Zenera" czyli TL431. Napięcie wyjściowe jest programowane dwoma rezystorami 1kohm, i wynosi dwukrotność napięcia referencyjnego czyli ok +4,9V. Ważne żeby różnica napięć pomiędzy VCC1, VCC2R i VCC2L nie była większa niż 0,1V. Napięcie wejściowe VADAC jest dostarczane z zewnętrznego zasilacza i ma wartość ok +8V.
  14. Raspberry Pi nawet wersji 1 ma zasoby pozwalające na bezproblemowe przesyłanie strumienia danych audio przez port I2S. To nie jest jakieś bardzo wymagające zadanie. Ja używam Raspberry Pi 4 i dla tego komputerka "granie" nie jest żadnym obciążeniem. Temu zadaniu podoła nawet prosty 16, czy nawet 8 bitowy mikrokontroler pod warunkiem posiadania sprzętowego modułu I2S i sprzętowego modułu czytającego dane audio np USB , czy Ethernet. Wydaje mi się, że JarekC popełnił tu konwerter USB/I2S z TAS1020 (lub podobnym). Tam mikrokontroler sterujący to 8 bitowy 8051 i wszystko działa jak powinno bo
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.