Skocz do zawartości

bluesboss

Użytkownicy
  • Zawartość

    288
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

97 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Tak oczywiście o to cały czas chodzi ;) Dlatego tym bardziej ciekawi mnie Twoja konstrukcja. Wypadałoby jeszcze zapytać czy przedstawisz ją nam trochę bliżej? Kiedyś trafiłem na forum na podany przykład z Rosji - Forasound B3a https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=ru&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fwww.hi-fi.ru%2Fauction%2Fdetail%2F1047579 https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=ru&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fstereo.ru%2Fnews%2Froshiend-2016-forasound https://stereo.ru/news/roshiend-2016-forasound https://www.hi-fi.ru/auction/detail/1047579 Tam są oczywiście inne przetworniki i niestety wygląda na to, że bas jest aktywny z DSP. Nie wygląda też na to, że konstruktor szczególnie koncentrował się na możliwości zasilania tego całego zestawu wzmacniaczami lampowymi. Na ile jest to zestaw PA a na ile do zastosowań HiFi?
  2. bluesboss

    Gramofon z preamp. do 20 000zł

    Dlatego, że żyjemy w PL w rezerwacie i jesteśmy tu specjalnie hodowani. Hodują nas na określonych warunkach bo takie są umowy. Stówa w Europie to tak jak stówa w PL - no może prawie ;) a może tam czasami mniej ;) - i jeżeli spojrzysz na cenę Transrotora w DE w Euro i wyobrazisz sobie, że to są PLN to nie będzie to takie absurdalne. Tak samo jest ze wszystkimi innymi produktami.
  3. bluesboss

    Gramofon z preamp. do 20 000zł

    Dystrybutor to znana, doświadczona i szanowana od wielu lat firma. Jest to z pewnością jeden z argumentów przemawiających za konstrukcją Transrotora.
  4. bluesboss

    Gramofon z preamp. do 20 000zł

    To jest właśnie jeden z argumentów, który i mnie od jakiegoś czasu budzi zainteresowanie tym modelem gramofonu - Transrotor ZET1. Jest też jeszcze model kolejny Transrotor ZET3. Wydaje mi się, że Transrotor to może być pod paroma względami bezpieczny zakup. Słyszałem jak funkcjonuje Transrotor w Niemczech. Jaki na tamtym rynku oferuje poziom serwisu, wsparcia dla użytkownika, możliwości rozbudowy. Nie wiem tylko jak to wygląda w Polsce. Tradycyjnie u nas dba się o klienta dopóki nie zapłaci. Później obsługa posprzedażna bardzo często w ogóle nie istnieje i mam na myśli doświadczenia niekoniecznie tylko z rynku audio. W wielu dziedzinach techniki i przy wielu produktach znane i cenione powszechnie marki mają rynki zbytu, o które bardzo dbają, gdzie kładzie się nacisk na fachowe wsparcie serwisowe, obsługę posprzedażną, kontakt i więź z klientem. Dlatego np. jakoś trudno mi się przekonać do gramofonów VPI. Tam w USA może tak, ale u nas?
  5. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Właśnie o to chodzi Panowie lampy rządzą ;) Daleki byłbym jednak od prowadzenia dyskusji co jest bezwzględnie lepsze lampa czy tranzystor. To przecież zależy o jakim poziomie konstrukcji mówimy i co z czym porównamy. W moim przypadku wybór konstrukcji lampowych to była świadoma decyzja. Taka chęć powrotu do fascynacji radiem lampowym, pewne odejście od wyścigu na moce, wielkości i wagi sprzętu - chociaż jak się okazało z tą wagą to mi akurat nie wyszło. Podobnym ograniczeniem się z mojej strony było w pewnym momencie zdecydowanie się na lampy mocy EL34. Kiedyś oczarowała mnie lampa EL84, bardzo podobała mi się lampa KT66 w konstrukcji Quada i Cayina TA35S ale to lampę EL34 wybrałem jako pewien kompromis pomiędzy klasą dźwięku i dostępnością lamp w ogóle a w szczególności lamp NOS. Podobnie jeśli chodzi o lampy sterujące po latach mam unifikację i potrzebuję tylko ECC82 i ECC83. Staranny układ półprzewodnikowy z pewnością nie jest zły. Jednak od kiedy miałem możliwość przez dłuższy czas obcowania z konstrukcjami tranzystorowymi Accuphase w klasie A skonfigurowanymi z efektywnymi głośnikami nie ma już dla mnie powrotu do wzmacniaczy tranzystorowych o absurdalnych mocach. Myślę, że z takim Accuphase A-75 mógłbym nawet żyć ;) Wrócę jeszcze na krótko do wspomnianej i opisanej przez @ Mysza 13 konstrukcji głośnikowej. Moim skromnym zdaniem jest to z pewnością ogromny zestaw do dużego pomieszczenia z dużym dźwiękiem. Głośnik basowy robi wrażenie. Ogromny jest również ten głośnik, który zastosowany został na środek. Zastanawiam się czy całość pomimo swojej efektywności nie potrzebuje jednak do pełnej kontroli mocniejszego wzmacniacza? Wygląd takiego zestawu określają już wstępnie zastosowane głośniki i trudno oczekiwać, że będzie to znikająca optycznie konstrukcja. Żaden z dużych producentów kolumn głośnikowych nie zastosuje dzisiaj dużego głośnika niskotonowego. To co jest na rynku audio dostępne to są jakieś wyjątki i konstrukcje przeznaczone dla wąskiej grupy odbiorców. Tym bardziej przyznaję, że podziwiam firmę Heco za takie odważne pod względem wzornictwa konstrukcje z serii Direct, a zwłaszcza za Heco Dreiklang. Poza nielicznymi wyjątkami producenci raczą nas konstrukcjami, które do prawidłowego wysterowania wymagają absurdalnie prądożernych wzmacniaczy. Niestety współczesne konstrukcje samych przetworników stosowanych do audio i później produkowanych z nich kolumn głośnikowych są pod tym względem bardzo mierne. Stosowane głośniki mają niską efektywność, pożerające prąd cewki, oporne zawieszenia, duże masy do poruszania. Później spięte są razem pochłaniającą sygnał napięciowy rozbudowaną zwrotnicą, w której grzejące się oporniki, cewki i słabe kondensatory dodatkowo deformują sygnał ze wzmacniacza. Praktycznie zawsze dosyć małe głośniki średnio i niskotonowe - bo jest moda na wąskie ścianki przednie kolumn głośnikowych - czynią resztę i paskudzą do reszty dźwięk. Dodatkowo jeszcze przeważająca część konstrukcji z założenia stanowi część systemu wielokanałowego do kina domowego i pod względem odtwarzania basu i mikrodynamiki jest silnie upośledzona. Ostatnio nawet panuje jakaś dziwna moda łączenia wzmacniaczy lampowych z niskoefektywnymi, pożerającymi delikatny sygnał jaki biegnie od wzmacniacza kolumnami głośnikowymi. Niektórzy producenci kolumn głośnikowych piszą nawet bez wstydu, a wręcz z dumą, że ich zestawy głośnikowe są "prądożerne". Tak jakby tam ze wzmacniacza wychodził jakiś prąd, tak jak w sieci 230V, liczony w amperach, z którego można czerpać według uznania. Pomiędzy wzmacniaczem a głośnikami nie ma żadnego prądu, jest zmienny sygnał napięciowy, który powinien być z jak najmniejszymi stratami zamieniony na pracę głośników - co da ostatecznie sygnał akustyczny. Efekt jest taki, że używa się kilkusetwatowych końcówek mocy, żeby bujnąć tymi deskogłośnikami, nasycić te wszystkie cewki, kondensatory i oporniki prądem tylko po to żeby w domu posłuchać muzyki. Ani to nie jest ekonomiczne, nie jest na pewno ekologiczne, nie jest z pewnością racjonalnie uzasadnione możliwościami elektroniki i przetworników elektroakustycznych jakimi są głośniki. Dlatego od lat chodzi za mną konstrukcja, która z jednej strony podporządkowana będzie koncepcji dźwięku bezkompromisowego, a z drugiej dająca się kontrolować przez wzmacniacze lampowe PP i tranzystory w klasie A o mniejszych mocach.
  6. bluesboss

    Gramofon z preamp. do 20 000zł

    Panowie peace, proszę ;) Każdy z Was ma po części lub nawet całkowicie rację, ale sposób prowadzenia rozmowy nie prowadzi do konsensusu. Mamy przez ZW @Mrs.Dark rzucony temat bez podania odrobiny informacji o jej/jego doświadczeniu w analogu, nic o wzmacniaczu, głośnikach, pomieszczeniu, rodzaju ulubionej muzyki i zbiorze płyt. Nie wiemy czy to będzie pierwszy gramofon do postawienia w wypasionym salonie w celu dekoracji pomieszczenia, czy sprzęt do słuchania doskonałych tłoczeń LP dla dojrzałego i doświadczonego miłośnika analogu. Drzecie Panowie szaty nie wiadomo o co a ja chciałem się dowiedzieć od Was - w końcu jesteście IMHO osłuchanymi i obytymi audiofilami i bardzo Was szanuję ;) - czegoś nowego o gramofonach z podanego przedziału cenowego. LINN jest gramofonem dla bardzo dojrzałego miłośnika gramofonu, który wie czego chce i zdaje sobie sprawę na co się w tym przypadku decyduje lub porywa - w zależności od punktu widzenia ;) Optymalnie byłoby gdyby ten miłośnik czarnej płyty mieszkał w U.K., tam osiągał ponadprzeciętne dochody i miał za rogiem zaprzyjaźniony salon/ serwis z gramofonami Linn. Wtedy zakupiona przez niego i starannie skonfigurowana - ramię, wkładka, przedwzmacniacz i reszta toru przez wspomniany salon audio konstrukcja ma szansę pokazać co firma Linn potrafi zrobić i jak to może zagrać. W innym przypadku może to być potężna wtopa i cała legenda tego sprzętu może łatwo legnąć w gruzach. Ponieważ wspomnianych wcześniej danych na temat ZW @Mrs.Dark nie ma to może potraktujmy, że taka propozycja jak Linn już padła i ją odhaczyć, bo reakcji i tak nie ma. Zastanawia mnie natomiast inna podana przez @GregAnalog propozycja tzn. Transrotor Z1. Oczywiście z założenia jest to zupełnie inna koncepcja konstrukcji gramofonu niż Linn czy klasyczny Thorens. Z jednej strony jest miękkie zawieszenie, z drugiej masa i sztywność. Jeszcze inaczej do sprawy podchodzi firma Rega, której najwyższe modele zastanawiają. Zatem mamy trzy znane sposoby podejścia do konstrukcji gramofonu, wiadomo o co chodzi. Poza tym jeżeli budżet jest określony - a przecież zawsze jest jakaś granica - to pojawia się uzasadnione pytanie jak rozłożyć proporcje kosztów. Gramofon to po pierwsze jest sam napęd, bardzo ważny, bo od jego stabilności zależy dużo. Zatem będzie to podstawa gramofonu i łożyska, samo łożysko, talerz, silnik i przeniesienie napędu z silnika na talerz. Potrzebujemy jeszcze ramię i znów pojawiają się rozwiązania stosujące ramiona firmowe jak w przypadku Transrotora, własne konstrukcje jak w przypadku Regi czy Linna, modyfikacje ramion firmy Rega w innych firmach i wielu modelach czy też stosowanie przez producentów ramion firm Jelco lub SME. To wszystko to jednak dopiero jest mechaniczna część gramofonu i na razie nic nam płyty nie odczyta i nie poda sygnału. To, że odczyt płyty analogowej jest mechaniczny powoduje, że tak bardzo ważna jest wkładka. I tu IMHO dopiero zaczyna się cała zabawa z techniką analogową. Przy całej tej różnorodności wkładek, ich kilku mierzalnych i istotnych parametrach mechanicznych i elektrycznych, dodatkowych indywidualnych cechach i właściwościach mechanicznych i dźwiękowych sprawa nie jest tak prosta. Dopasowanie wkładki do ramienia, nawet do konstrukcji samego gramofonu i do przedwzmacniacza gramofonowego, który najpierw trzeba będzie znów do całości dobrać a także do rodzaju odsłuchiwanej muzyki to już nie jest zabawa, ale poważne zadanie. Dlatego wspomniany przeze mnie wirtualny brytyjski audiofil - klient zaprzyjaźnionego salonu Linn będzie miał dużo łatwiej, bo to salon dokona za niego konfiguracji, dobierze ramię, wkładkę, przedwzmacniacz itp. itd. i za to płaci się tam konkretne pieniądze i to właśnie stąd bierze się legenda i cena nie samego gramofonu, ale całego systemu analogowego i serwisu firmy Linn. Przecież to w przedszkolu audiofila - podobno są gdzieś takie ;) - uczy się młodych, że gra cały system i to tak dobrze na ile pozwala mu jego najsłabszy element. Na tym polega IMHO cała tajemnica dobrego lub średniego, albo nawet kiepskiego dźwięku z systemu analogowego. Dlatego w całym tym temacie jeżeli już mamy podaną konkretną granicę, to może dobrze byłoby wspomnieć jaka powinna być konstrukcja takiego systemu analogowego, którego sam gramofon jest jedynie częścią i o to uprzejmie proszę. Niestety IMHO przy budowaniu systemu analogowego trzeba go rozebrać na czynniki pierwsze i każdy z jego elementów przeanalizować i dobrać do siebie tak żeby razem tworzyły doskonale współpracującą całość. Znowu się rozpisałem, przepraszam ;) nie czytajcie tego ;) to bzdury są ;)
  7. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Temat nie zdechł ;) Zbieram siły żeby napisać coś sensownego i pociągnąć dyskusję dalej. Wczoraj rozmawiałem dłuższą chwilę z człowiekiem, który ze względu na jego zainteresowania i pewne doświadczenie radził mi żeby nie skreślać zbyt pochopnie pewnych głośników, które nie są przeznaczone typowo do home audio. Chodziło mu o to żeby jeszcze raz na spokojnie przeanalizować oferty firm produkujących głośniki na estradę, do gitary itp. Konkretnie mówił o takich firmach jak Eminence, Beyma i inne. Takie głośniki były stosowane w niektórych konstrukcjach ale z jakim skutkiem? W sumie temat wydawałby się nie za trudny, pozornie ;) Dobranie trzech współgrających ze sobą głośników, które będą mogły być elektrycznie połączone przez nieprzesadnie rozbudowaną zwrotnicę i zapakowanie tego do relatywnie prostego pudła. Ja mogę Was Szanowni Panowie Konstruktorzy motywować, zachęcać, wykonać część pracy, załatwić pewne sprawy ale zbudowanie takiej konstrukcji przerasta moją wiedzę i możliwości. @ Mysza 13 gratuluję konstrukcji. Przyłączam się do prośby o zdjęcia i może o jakieś bliższe dane. I pisz pisz proszę jak to cudo gra ;)))
  8. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Masz zestaw na tym głośniku? Nie chodzi mi o jego efektywność, bo to jest przecież tylko jeden z parametrów, ale o pozostałe, które decydują o jego stratach elektrycznych i mechanicznych i stąd moje wątpliwości.
  9. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Rzeczywiście piękny głośnik do dużego, mocnego zestawu. Patrzę na jego parametry i tylko zastanawiam się jakiej mocy potrzeba żeby go wysterować. Na konstrukcję do lampy to on mi raczej nie wygląda. Nie mam na myśli słabej SET, ale zwykłego PP o mocach od 30W w górę.
  10. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Mamy go w takim razie już definitywnie odhaczonego jako nienadającego się do zastosowań audio HiFi.
  11. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Fajnie, że się odezwałeś ;) Ciekawa sprawa ta odgroda bo wygląda na to, że pokryła się z przemyśleniami dwóch panów Götz Wilimzig / Rüdy Gysemberg, w ich książce pt:" Książka o lampach, głośnikach radiowych i retro HiFi. I o muzyce" czyli po niemiecku "Das Buch über Röhren, Radiolautsprecher und Retro-HiFi. Und über Musik." Nie znam tej pozycji w całości, lecz jedynie ze wstępu ze strony Jogisa: http://www.jogis-roehrenbude.de/LS-Box/Wilimzig/Wilimzig.htm Można poczytać w oryginale lub przez tłumacza, wiadomo. W każdym bądź razie autor porusza tam kwestię doskonałości konstrukcyjnej i wykonawczej dawnych głośników AlNiCo, ówczesnych metod walki z wibracjami i sugeruje, że można je przenieść na dzisiejsze konstrukcje. Porusza kwestię wyższości konstrukcji blaszanego kosza w starych głośnikach, wąskiej szczeliny, wspaniałego papieru i niepowtarzalnego ich brzmienia. Znamy to wszystko z Saby Greencone DEW, wiadomo o co chodzi. Autor narzeka na niedoskonałości współczesnej produkcji Lowthera i szybkiego spadku na basie wszystkich Lowtherów, który bezskutecznie próbuje zwalczać się konstrukcją obudowy. Chwali koncepcję odgrody i nawet proponuje zwrócenie uwagi na głośnik Beyma 8AG/N początkującym pasjonatom. Zastanawiałem się kiedyś nad zastosowaniem głośników Sonido wykorzystując ich głośnik basowy SCW 300 lub SCW 400 i szerokopasmowy np. ten duży na AlNiCo SFR 200a . Nawet jest tam na stronie wspomniana taka propozycja. Jednak nie wydaje mi się, że jest to właściwa droga. Ten głośnik SFR200A to bardzo dobra propozycja dla źródła jednopunktowego. Przy odpowiedniej konstrukcji obudowy i niezbyt dużym pomieszczeniu - tak z 15m.kw. - może się podobać i może spełnić oczekiwania nawet odnośnie basu. Jednak IMHO zawsze mu będzie brakowało blasku górnych częstotliwości. Stosowanie zatem głośnika, który z założenia ma pracować samodzielnie wyłącznie jako średniotonowego wspomaganego głośnikiem wysokotonowym i niskotonowym, a jeszcze może przy tym aktywnym wooferem to chyba jednak nie jest właściwa droga. Jest to na pewno jedna z możliwości dla poszukiwacza, a najlepiej dla posiadacza wagonika starych głośników z magnesami AlNiCO. Najlepiej w stanie NOS w pudełeczku. Nie zapominajmy, że są jeszcze stare Philipsy, jakieś RFT, oczywiście Klangfilm itp itd. Jest to jednak droga w jedną stronę. Dostępność takich konstrukcji jest słaba, ich stan przeważnie bardzo kiepski, powtarzalność kolejnych sztuk wątpliwa itp. Miałem kiedyś taki zestaw głośników JBL na AlNiCo, ale oddałem go bo uznałem wtedy, że stare to może dobre są lampy NOS NIB. Projekt na starych głośnikach jest nie do powtórzenia. Natomiast jeśli znajdziemy odpowiednie głośniki osiągalne ze współczesnej produkcji to taki projekt może zbudować wielu, można go powielić. Jest sens inwestować w projekt, angażować speców od wzornictwa przemysłowego. Głośniki z magnesami ALNiCo mają niezaprzeczalne zalety, ale kompromisem mogą być też głośniki na magnesach neodymowych. Myślę, że właśnie takich warto poszukać. Są dostępne fajne gitarowe głośniki AlNiCo Jensena i Celestiona, ale jako głośniki niskotonowe to one się chyba jednak do konstrukcji HiFi nie nadają.
  12. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Jako projekt monitora zapewne tak. Chociaż czy ten głośnik Duelunda jest rzeczywiście taki sprawny energetycznie? Na pewno ten projekt w całości wygląda ciekawie. Jest to jednak monitor. Co kiedy chcemy zbudować zestaw trójdrożny? Woofer - można szukać rozwiązań z jednym pojedynczym dużym wooferem albo dwoma mniejszymi. Przy dwóch niskotonowych, tak na szybko z katalogu firmy Faital 10PR30 16 Ohm: https://faitalpro.com/en/products/LF_Loudspeakers/product_details/index.php?id=101040112 https://faitalpro.com/en/products/LF_Loudspeakers/product_details/datasheet.php?id=101040112 Średniotonowy - na pewno bardzo ważny będzie głośnik średniotonowy. Powinien mieć na pewno wysoką efektywność. Jakie jeszcze parametry powinien spełniać? Wysokotonowy - jakiego rozwiązania poszukiwać?
  13. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Kolejny ciekawy głos od slawek.xm w dyskusji. Dla chętnych wydać 26.000 zł na same głośniki może to ewentualnie być ciekawa propozycja. Jednak tak szlachetne przetworniki IMHO zasługują na swoje własne oryginalne wzornictwo, a nie na kolejne powielanie znanego modelu wzorniczego. Zatem możliwości jak widać są i takie i można również iść tą drogą. Zakładając ten temat chciałem jednak poruszać się w nieco bardziej przyziemnych rejonach cenowych nie schodząc oczywiście poniżej pewnego rozsądnego poziomu. Nie wiem czy zakładanie na początku rozmowy ram budżetowych jest potrzebne. Wydawało mi się, że to nastąpi nieco później jako efekt pewnych propozycji dotyczących zastosowanych głośników, sposobu ich filtracji, konstrukcji i technologii zbudowania obudowy, rodzaju jej wykończenia, dokonywania pomiarów, zastosowania elementów w zwrotnicy itp. itd. Jakie jest Wasze zdanie Panowie? Czy należy z góry ustalić budżet czy poruszamy się na razie ogólnie w temacie dostępnych możliwości? Padły w każdym razie dotychczas następujące propozycje: 1. Zastosowanie głośnika koncentrycznego firmy BMC. http://dynamikks.de/tl_files/dynamikks/PDFs/soundmaster.pdf Jest to koncentryk składający się z głośnika niskotonowego i wysokotonowego kompresyjnego. Sam twórca jest dosyć ciekawą postacią zafascynowaną samochodowymi oldtimerami i z pewnością nie można mu odmówić doświadczenia w budowaniu specyficznych zestawów głośnikowych. Przetwornik BMS 15CN682D dostępny jest w wolnej sprzedaży i kosztuje ok. 570 - 600 Euro/ sztuka. Sama firma BMS ma sowją siedzibę w mieście Hannover w DE. Dlaczego jednak decydując się na głośnik koaksjalny ograniczać się tylko do konstrucji dwudrożnej? Przecież BMS ma w swojej ofercie głośniki trzydrożne, np. 15CN860 15" Neodymium Triaxial Transducer. http://www.bmsspeakers.com/index.php?id=bms_15cn860 http://www.bmsspeakers.com/fileadmin/bms-data/product_data_2011/point_sources/bms_15cn860_2011-04_neodymium_triaxial_transducer.pdf Cena w DE ok. 1.195,- Euro. Dlaczego niemiecki producent nie zastosował od razu tego Triaxiala? Chyba mu się w cenie zestawu za 9.500 Euro bardziej opłacało zastosować głosniki za 1200,- Euro para niż za 2.400,- Euro para. Jest to w każdym bądź razie jedna z możliwości dla poszukiwaczy dobrego brzmienia. Jeśli ktoś stosuje już albo w przyszłości zastosuje z powodzeniem tego Triaxiala to bardzo proszę o napisanie o tym w tym temacie. 2. Propozycja konstrukcji znanego duńskiego budowniczego. http://www.troelsgravesen.dk/The-Loudspeaker.htm Jednak jak wszyscy wiemy ten konstruktor opiera się na głośnikach i elementach praktycznie z okreśłonego źródła - firm i ma pewne ograniczone pole manewru. Co ta konkretna konstrukcja ma w ogóle przedstawiać to ciężko mi dociec. Sam konstruktor wymiękł bo zaleca do nich aktywny bas, a to jest już totalna kapitulacja konstruktora głośników pasywnych. Poza tym IMHO jest to przykład z jego strony jak obrzydzić i wyśmiać konstrukcje z założenia o wyższej efektywności niż ogólniedostępne. Po pierwsze nie spełnił założeń, bo mu to w ogóle ze wzamcniaczem lampowym nie chciało grać, nie zagrałoby też z tranzystorem w klasie A. Po drugie wygląda to okropnie i jest zaprzeczeniem wzornictwa w jakiejkolwiek formie. Jest to jednak kolejna możliwość, bo jak to się mówi: każda potwora znajdzie swego amatora ;) 3. Kolejna propozycja a raczej przykład jak pewna firma Bohne Audio podeszła a może raczej podejszła do tematu budując głośniki aktywne. W tym przypadku mamy maksymalnie możliwą do osiągnięcia efektywność, bo wzmacniacza nie potrzebujemy w ogóle, czy może jednak tak? https://bohne-audio.com/de/high-end-aktivlautsprecher/bohne-audio-bb-18/ Po prostu cudeńko;) 18 calowy woofer zasilany wzmacniaczem 4x600W, który gra do 550 - 600Hz a powyżej spora wstęga. Cena tego zestawu to - jak sam podaje producent - atrakcyjne 37.500,- Euro bez zwrotnicy. Jako zwrotnicę i przedwzmacniacz producent zaleca własne konstrukcje w cenie od 9.500,- poprzez 14.500, do 19.500,- Euro i więcej.
  14. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Oczywiście należy liczyć się z tym, że ścianka frontowa kolumny będzie pokaźna. Można tutaj podziałać wzornictwem w taki sposób żeby nie wyglądało to jak przewymiarowane radio lampowe :) Natomiast chodzi mi bardziej o zgranie się basu w wysokimi, o brak wyspecjalizowanego głośnika średniotonowego.
  15. bluesboss

    Efektywne kolumny głośnikowe do lampy PP i tranzystora w klasie A.

    Rzeczywiście, przepraszam. Czytałem o tym projekcie już jakiś czas temu i wypadło mi to z głowy. Tę firmę znam, robiła kiedyś zestawy pod marką Dynavox i nawet współpracowali szeroko z Sintronem dystrybutorem tych chińskich wzmacniaczy. Tej konkretnej konstrukcji jednak nie słuchałem. Jest to zatem jedna z możliwości - oparcie się na głośniku koaksjanym 15" BMS 15CN682D. Zalety takiego rozwiązania znamy, pytanie jakie mogą być wady? Naprawdę nie traktuję tego tematu wyłącznie jako drogi dojścia do konstrukcji dla mnie. Myślę, że osób zainteresowanych mogłoby być sporo. Jedni by sobie poczytali, inni poćwiczyli temat w zaciszu własnych warsztatów a jeszcze inni szukali wykonawcy gotowego projektu. Jednak na pewno nie napisałem tego tamtu dla samego pisania. To nie jest pomysł, który pojawił się u mnie nagle i spontanicznie napisałem nowy temat na forum. Temat możliwości zaprojektowania i wykonania takich kolumn głośnikowych, o których napisałem od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. Dlatego moje wypowiedzi nie mogą być uniwersalne i zawsze są niestety subiektywne. Malkontenci mówią, że DIY się nie opłaca, bo trudno taki zestaw później sprzedać. Mówią, że lepiej jest kupić coś fabrycznego jakiejś uznanej marki, najlepiej używanego. To są jakby dwa oddzielne zagadnienia. Kupno produktu gotowego oznacza zgodzenie się na wszystkie kompromisy, które poczynił producent. Oznacza akceptację zaproponowanej przez niego koncepcji wzorniczej, sygnatury dźwięku, zastosowanych rozwiązań. Poza tym w przypadku większości firm stosowane są głośniki z ich własne produkcji, które w przypadku konieczności wymiany nie są i nigdy nie będą dostępne. Trochę takie jednorazówki. Rzeczywistość ekonomiczna, konsument i handel audio wymuszają wręcz na producencie stosowanie najtańszych rozwiązań z możliwych. Tym bardziej, że weryfikacja "wartości" kolumny głośnikowej przez klienta następuje na oko i na słuch. Niejednokrotnie, nawet w przypadku polskich producentów następuje rozjechanie się priorytetów. Oczywiście najprościej jest pójść i kupić. Jednak na razie nie do końca jestem przekonany do żadnej z poznanych konstrukcji firmowych. Na przykład wspomniane Heco podoba mi się pod względem wzornictwa - jest to dla mnie taki jakby powrót do korzeni. Jednak kiedy dokładnie przyjrzałem się tej konstrukcji, to nie przekonała mnie tak do końca. Heco podało, że skonstruowali do Heco Dreiklang specjalny głośnik niskotonowy, bo nie mieli takiego w ofercie - niska masa drgająca, wysoka efektywność, nieduża cewka. O.K. Ważniejsze jest jednak, że chyba mogli zastosować lepszy głośnik śrdeniotonowy. Nie znam jego parametrów - no bo skąd - ale może lepszy byłby głośnik średniotonowy AlNiCo z Heco New Statement. Czyżby budżet naprawdę na to nie pozwalał? Wystarczy spojrzeć na budowę wielu innych dosyć kosztownych kolumn głośnikowych żeby przekonać się, jak to wygląda wewnątrz. Kolejny przykład: Klipsch Cornwall czy Klipsch Heresy - wartość zastosowanych głośników jest bezwzględnie - bez brania pod uwagę ceny zestawów - niewielka, ich budowa i jakość dyskusyjna a zwrotnica to temat sam w sobie. Jeśli zaś chodzi konkretnie o budżet tego projektu to proponowałby żeby mieścił się w zakresie bardzo dobrego HiFi. Z priorytetem na przetworniki, na elementy a nie na granity, stal nierdzewną i forniry. Taki głośnikowy understatement.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.