Jump to content

bluesboss

Użytkownicy
  • Content Count

    324
  • Joined

  • Last visited

 Content Type 

Profiles

Forums

Calendar

Blogs

Magazyn Audio Stereo - artykuły, recenzje, testy

Sklepy

Opinie

Producenci

Modele

Wytwórnie

Wykonawcy

Płyty

Opinie o płytach

Typ sprzętu

Ogłoszenia (sprzęt i płyty)

Ogłoszenia płyty (archiwum)

Lista kont (branża)

FAQ

Everything posted by bluesboss

  1. Konstruując subwoofer aktywny DIY dla siebie i nie będąc ograniczanym przez rachunek kosztów i zysku można pokusić się o rozwiązania konstrukcyjne i taki dobór elementów, które pozwolą uzyskać parametry i walory dźwiękowe przekraczające te, które oferują produkowane nawet przez wybitne firmy audio subwoofery. System aktywny w każdej konstrukcji zestawu głośnikowego pozwala na zastosowanie mocnego wzmacniacza, takiego który poradzi sobie nie tylko z dużym głośnikiem ale jeszcze np. z dwiema membranami biernymi lub z OZ. Takiego komfortu i wolności nie ma konstruktor komercyjnych zestawów głośnikowych pracujący w dużej znanej firmie. Dlatego obserwowanie obecnej oferty rynkowej i wyciąganie wniosków, że skoro duże firmy coś robią w dany sposób to znaczy, że jest to lub powinno być to najlepsze dla dźwięku jest błędne. Jest to najlepsze dla ich rachunku zysków i nic poza tym. Wszystkie działania dotyczące relacji kosztów i wyników sprzedaży podporządkowane są zaleceniom właścicieli - akcjonariuszy, inwestorów, spółek czy osób fizycznych - i wręcz wymuszane w celu maksymalizacji zysku. Jest to swego rodzaju absurdem, bo oznacza to po prostu żądanie ciągłego wzrostu rentowności danego projektu biznesowego rok do roku. Jeżeli rosnąć ma wynik finansowy, to również zmianie muszą ulec jego elementy składowe. Jeżeli firma sprzedawała np. 1000 sztuk danego wyrobu po 100 jednostek cenowych w ciągu roku i osiągała przy tym obrocie rentowność, której wartość na ten rok określimy jako 100%, to w następnym roku oczekuje się wzrostu rentowności o kolejne 2 - 3 - 4 procent czyli do poziomu np. 104%, w następnym 108%, w jeszcze następnym 112,5% w stosunku do pierwszego. Jeżeli dzieje się tak w dłuższej perspektywie czasowej a tak właśnie jest i nie ma możliwości aby zwiększyć sprzedaż na tyle aby wygenerować ów 2 - 3 - 4% wzrost rok do roku, to osiąga się go przez podniesienie cen i zmniejszenie kosztów produkcji kosztem jakości wyrobu. Poza tym firma konstruując nawet dosyć drogie w późniejszej sprzedaży detalicznej i kosztowne w samym procesie konstrukcyjnym i produkcyjnym zestawy głośnikowe. Takie, które będą zbudowane z dobrych głośników produkcji własnej firmy, od poddostawcy lub OEM, z dużym nakładem technologicznym i materiałowym na wykonanie samej obudowy, ze sporym wysiłkiem nad strojeniem i konstrukcją zwrotnicy, nakładem na nowoczesne wzornictwo musi brać i bierze pod uwagę bardzo ważne czynniki nie wpływające niestety pozytywnie na efekt akustyczny a wręcz go mocno degradujące. Są nimi np.: 1. Aktualna moda dotycząca wielkości zestawów głośnikowych, proporcji ich budowy. Kolumny głośnikowe jako wyrób konsumencki mają się podobać, pasować do wnętrza, być jego ozdobą i czasami świadczyć o możliwościach finansowych gospodarza. Czasami prowadzi to nawet do powstawania dziwolągów konstrukcyjnych lub koszmarków wzorniczych po to tylko aby się wyróżnić. 2. Aktualna moda na zestawianie głośników stereo jako jeden z elementów kina domowego. Prowadzi to do absurdalnych sytuacji kiedy nawet znamienite niegdyś firmy głośnikowe degradują się jako dostawcy zestawów głośników do kina domowego. Przy takich założeniach kolumny głośnikowe, które nam się wydają być przeznaczone do muzyki - stereo są tylko i wyłącznie głośnikami frontowymi do czasami rzeczywiście imponujących instalacji home cinema. Wspomniałem kiedyś o tym na przykładzie kolumn firmy Magico. Konstrukcyjnie takie głośniki pozbawione są nie tylko niskiego basu ale posiadają jeszcze inne założenia konstrukcyjne, które degradują dźwięk muzyki - stereo. Moda na kino domowe pod tym względem wyrządziła spustoszenie na rynku pełnopasmowych w miarę efektywnych konstrukcji do muzyki - stereo. 3. Konieczność dopasowania się w przypadku konstrukcji nisko i średnio budżetowych do możliwości wzmacniaczy. Zestaw głośnikowy z założenia powinien dać się wysterować przez niekoniecznie mocny wzmacniacz lub amplituner kina domowego. 4. Efekciarstwo brzmieniowe - nie mylić z efektywnością 😉 - głośniki znanych firm skierowane są do szerokiej grupy odbiorców i mają nie tylko robić efekt wizualny ale też imponować dźwiękiem. Dlatego tak mało jest na rynku głośników skonstruowanych wyłącznie do muzyki - stereo. Jeżeli chcemy słuchać muzyki to powinniśmy poszukać takiej firmy i takiej jej konstrukcji, która przeznaczona jest tylko i wyłącznie do odsłuchu muzyki i nie ma uzupełnienia o pozostałe kolumny do kina domowego. Można znaleźć takie konstrukcje i to nawet produkowane przez znane firmy. Jeżeli chcemy słuchać muzyki i mieć kino to wskazane jest oddzielenie tych sprzecznych ze sobą rozwiązań najlepiej do dwóch oddzielnych pomieszczeń, bo w pokoju zagraconym kolumnami do kina nawet wybitne kolumny do muzyki zagrają poniżej swoich możliwości. Jednak temat jest o subwooferach DIY lub gotowych do kupienia 😉 Gdyby można było kupić subwoofer z np. 15" głośnikiem - dla opornych niech będzie 32cm - i dwiema membranami biernymi z mocnym wzmacniaczem w masywnie skonstruowanej obudowie. Gdyby producent pokazał wnętrze swojej konstrukcji, zaimponował solidnością jej wykonania. Gdyby zastosował naprawdę mocny i stabilny wzmacniacz, który by pokazał dokładnie, to można by się na taki zakup skusić. Oczywiście gdyby taka konstrukcja miała jeszcze rozsądną cenę. Poza jedną znaną mi konstrukcją subwoofera na 32cm głośniku o dwiema membranami biernymi i bliżej nieokreślonym wzmacniaczu nie znalazłem nic większego. Konstruując subwoofer DIY można i należałoby naprawdę się do tego przyłożyć pod względem solidności obudowy z porządną kratownicą, mocnym wzmacniaczem i w miarę porządnymi głośnikami. W takim przypadku pójście na kompromis i zastosowanie niezbyt dużej w stosunku do wielkości głośników obudowy pozwoli uzyskać lepszy efekt niż porównywalne wyroby komercyjne. W nich zawsze będzie oszczędność na obudowie, na wzmacniaczu, na głośniku - po prostu wszędzie. Będzie to zawsze jakiś kompromis ale wydaje mi się, że nie ma potrzeby konstruowania przewymiarowanej obudowy.
  2. Subwoofer z naprawdę mocnym wzmacniaczem, 15" głośnik i dwie 15" membrany bierne. Obudowa nie musi być duża, musi być za to dobrze wzmocniona i szczelna. Wystarczy, że zmieszczą się głośniki i panel w oddzielnej komorze. Nie ma żadnej kompresji.
  3. Sprzedawca już na szczęście zmienił opis i obniżył cenę z 450,- zł. Był opis i tytuł aukcji tak jak w linku - Gold Lion KT77. Nie pieklę się. Przepraszam jeżeli zepsułem komuś transakcję sprzedaży tych chińskich lamp EL34 jako KT77 za 450,- zł. Mam pokryć straty?
  4. Sprzedawca już na szczęście zmienił opis i obniżył cenę z 450,- zł.
  5. Sprzedawca "spacejack" sprzedaje zwykłe chińskie lampy EL34 Shuguang jako KT77 Gold Lion. [Hidden Content]
  6. Sprzedawca "spacejack" sprzedaje zwykłe chińskie lampy EL34 Shuguang jako KT77 Gold Lion. [Hidden Content]
  7. Sprzedawca "spacejack" sprzedaje zwykłe chińskie lampy EL34 Shuguang jako KT77 Gold Lion. [Hidden Content]
  8. Ta zmiana to tak dla samej zmiany czy jest jakiś zdefiniowany powód i określony kierunek poszukiwań? IMHO to w tym pokoiku ogólnie nie poszalejesz. Nie wiem czy nie powinieneś pomyśleć nad zmianą głośników na inne. Na takie, które dobrze zgrają się i zagrają ze wzmacniaczem lampowym. Poza tym źródło jest istotne. Jeśli jest to gramofon to ważna jest m.in. wkładka i dopasowany do niej przedwzmacniacz Wzmacniacz Luna ma tę ogromną zaletę, że lampy w nim zastosowane są dostępne i tanie. Inny zestaw wzmacniacz i głośniki może zagrać inaczej ale niekoniecznie lepiej. Jazz, bas, fortepian i trąbka - naprawdę dobre głośniki.
  9. Znam te kolumny Braun, miałem je jakiś czas. Kiedyś miałem takie zacięcie na Brauna jako sprzętu do systemów pozadomowych i w pracy tylko tego sprzętu słuchałem. Został mi już tylko CD2/3, SK2/2 i odnowione kolumny SM1004. Do kolumn Braun tylko i wyłącznie coś stylowego z epoki. Uzupełnia się charakterystykę grania.
  10. Wydaje mi się, że z półprzewodnikowymi elementami elektronicznymi stało się coś podobnego co stało się z lampami elektronowymi. Nie ma dzisiaj w produkcji lamp elektronowych, które mogłyby równać się jakością wykonania, brzmieniem i trwałością z lampami ze złotego ich okresu. Podobnie jest chyba np. z tranzystorami. Ciągła pogoń przemysłu za zyskiem, przenoszenie produkcji do państw i miejsc z coraz tańszą siłą roboczą, zmiany technologii powodują, że elementy o tych samych oznaczeniach i podawanych danych w kartach katalogowych są już tylko cieniem ich starszych odpowiedników. Gdzie te kryształy, gdzie to złoto w tranzystorach? Dzisiejszy oryginał jest IMHO po prostu dużo taniej i gorzej wykonany niż kiedyś. Podróbki to jeszcze inny temat. Azjaci mają ogromne możliwości produkcyjne i podrabiają wszystko co tylko się sprzedaje. To są naprawdę duże pieniądze. Trzeba mieć pewne źródło na elementy i dobrze wiedzieć jak wygląda oryginał. Ostatnio ktoś pytał o układy Philips TDA1541A i pokazał zdjęcie. Jak dla mnie to na pierwszy rzut oka one wszystkie są podrabiane. Trudno jednak ludziom wytłumaczyć skoro chcą wierzyć i rozpowszechniane są bajki o nieistniejących wersjach i miejscach produkcji. Wielu zachwyca się podrabianymi kablami audio, inni akceptują fałszowane elementy bo są tanie. Prawda jest jednak taka, że najlepiej wykonane, najtrwalsze i najlepiej brzmiące są tranzystory z dawnych lat produkcji. Najlepiej tak jak lampy elektronowe NOS NIB 🙂
  11. Też zwróciłem uwagę na ten nowy produkt Celestiona. Może wystarczyłby jeden dobry 15" i K-Horn na stronę? Wyszłaby chyba dosyć prosta i nieskomplikowana pod względem obudowy konstrukcja. Można by zrobić porządną skrzynię ze sklejki albo sandwicha na bas i odpowiednie mocowanie do horna. Do tego w miarę dobre elementy do zwrotnicy i mogłaby powstać ciekawa kolumna.
  12. To nie jest prawda i to tak nie wygląda. Już dawno temu zadałem takie pytanie firmom: Siltech, Tara Labs, MIT i jeszcze innej. Za każdym razem odpowiedź była dokładnie taka sama: "Nie zajmujemy się oceną wiarygodności kabli oferowanych w sieci i kabli second hand z obiegu prywatnego. Prosimy o zakup u naszego autoryzowanego dystrybutora." Po czym wskazywano lub nie dystrybutora. Dla mnie było to równoznaczne ze skreśleniem takiej firmy w ogóle i omijaniem jej produktów szerokim łukiem. Jeżeli ktoś chce dokonać bezpiecznego z i uczciwego zakupu to przecież można postąpić inaczej. Są wieloletni i doświadczeni producenci kabli audio w Polsce, zarówno srebrnych jak i miedzianych i można kupić od nich produkt na pewno niepodrabiany, oryginalny i nowy, na poziomie dobrego HiFi każdy coś dla siebie znajdzie. Można też kupić wysokiej jakości oryginalne kable i wysokiej jakości wtyki do DIY i zrobić kable samemu. Jeżeli ktoś będzie chciał kupić oryginalny kabel to znajdzie drogę do polskiego producenta, do dystrybutora i jego autoryzowanego sprzedawcy. Jednak wielu lubuje się w poszukiwaniu okazji. Kupuje poza oficjalną siecią dystrybucji i nawet akceptuje produkt sfałszowany byleby tylko wyglądał jak oryginał. Słynny polski portal aukcyjny pełen jest podrabianej odzieży, obuwia i zabawek, które nie mają nic wspólnego z produktami oryginalnymi. Polska to kraj utopiony wręcz w podróbkach. Ludzie kupują je masowo, w tysiącach sztuk. Są w stanie poświęcić nawet zdrowie i narazić życie własnych dzieci kupując podrabiane toksyczne i niebezpieczne zabawki. Pozwoliliśmy na zniszczenie własnego przemysłu i teraz zbieramy tego żniwa w postaci niewyobrażalnej masy nisko wartościowych i podrabianych produktów z Azji. Temat rzeka i nie widać końca. Nie widać też opamiętania cywilizacji europejskiej w niszczeniu samej siebie przy aktywnym współudziale najwyższej rangi polityków. Dlatego między innymi bardzo spodobał mi się argument @Szymona, że chce on pokazywać, że również w Polsce powstają wartościowe produkty audio, które mogą konkurować z najlepszymi. Mnie ucieszyła swego czasu wiadomość o przejęciu Martona przez Gigawatta. Właśnie dlatego, że są to polskie firmy. Znając specyfikę handlu zagranicznego, trudności związane z wejściem na rynki Europy Zachodniej podziwiam każdą polską firmę, która pod swoją własną marką jest tam w jakikolwiek sposób obecna. Być może są osoby, firmy i organizacje, którym zaczyna przeszkadzać fakt, że młode polskie firmy z branży audio odzyskują polski rynek wewnętrzny i próbują swoich sił na świecie. Przecież włożono tyle wysiłku żeby szybko, skutecznie i bezpowrotnie zniszczyć polski przemysł w ogóle, również ten elektroniczny, ten audio. Wmówiono Polakom, że nie umieją nic wartościowego wyprodukować, że to się w Polsce nie opłaca. W ten sposób np. polskie cukrownie i cementownie są dzisiaj w rękach niemieckich lub francuskich. Zniszczono stocznie, które produkowały słynne na cały świat statki, które pływają do dzisiaj po morzach i oceanach świata. Napuszczono Polaków wzajemnie na pewne grupy zawodowe, niszczy się polskie rolnictwo. Dlatego może zamiast szukać okazji i podrób okablowania w Azji, zamiast zachwycać się sprzętami obcych marek skierujmy swoją uwagę na sprzęt i wyroby polskich firm. Chociaż dajmy im szansę i porównajmy.
  13. @Szymon nie przejmuj się zbytnio, to tylko sprzęt ;) Markowe kable są podrabiane od wielu lat - według moich obserwacji i doświadczenia przynajmniej od ponad 20 - i to wielu bardzo uznanych marek. Nie będę pisał dokładnie jakich firm i jakie modele bo nie chcę żadnej z nich deprecjonować albo reklamować. Interes kwitnie i wszyscy są szczęśliwi. Fałszowane kable mają ogromne poparcie na forum audiostereo. Ilekroć pojawiała się dyskusja na temat fałszowanych kabli, również firmy Siltech, to natychmiast pojawiali się znawcy, którzy zawzięcie przekonywali, że nie ma znaczenia czy jest to kabel podrabiany i skąd pochodzi. Według nich ważne jest jak gra i wmawiali usilnie, że te podrabiane kable grają na pewno nie gorzej niż oryginały, a może nawet lepiej, więc po co przepłacać. Dlatego już dawno temu zdecydowałem się na mało znane, niszowe australijskie kable firmy P.S.C., przynajmniej zakup z pewnego źródła i wiem, że nie są podrabiane. Dwa przykłady z ostatnich dni na forum opiewające podrabiane kable, a są takich wypowiedzi setki. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Tutaj niejaki @audioburak w dniu 5.02.2019 - niedawno zachęca wręcz do zakupu fałszowanych kabli. "Dawno temu słuchałem Valhalli, ale już jej nie ma więc nie bardzo wiem, co polecić. Kiedyś wyskakiwały mi Red Dawn na aliex ale podróbki więc trudno mi teraz ocenić. Gdybym nie robił tych ćwiczeń, które wykonałem - miałbym opory, ale teraz uważam, że np. na taki wynalazek nerki nie musisz sprzedawać, a dźwięk powinien być jak trzeba: [Hidden Content] bo na kupno oryginalnych; zmodyfikowanych raczej ciężko mi Cię namawiać. Mają inne średnice, więc za transparentność nie ręczę, ale pisałem o kablach kynar 0,24, z których możesz sobie coś wyrzeźbić i moim zdaniem lepsze trudno znaleźć. Type 2 też nie są zupełnie przejrzyste - ale podobno nowy DNM 0,5 Resona ...." W dniu 30.01.2019 niejaki @ohdesu chwali się z kupionej podróbki Siltecha, a wręcz ogłasza się z tym kablem: "Cześć wszystkim. Kupiłem kabel jack - 2 x cinch. Sprzedający przez pomyłkę wysłał coś takiego w wersji 5m [Hidden Content] Nie mam zupełnie do czego tego podpiąć. Jest to oczywiście podróbka drogich kabli, jednak na aliexpress też kosztują kilkadziesiąt dolarów, więc pewnie są lepsze niż większość kabli z allegro. Ktoś miał doświadczenie z tego typu kablami? Ewentualnie gdzie można te kable sprzedać żeby kupujący nie czuł się oszukany? " ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Zatem nie dziwi mnie ani kupowanie ani handlowanie podróbami wszelakiego typu. Ze strony producenta i sprzedawcy jest to brudny interes. Ze strony świadomie kupującego jest to swego rodzaju skundlenie i przyczyna tego tkwi IMHO głęboko w osobowości a szukać jej należy w minionych pokoleniach i zdegenerowanych genach. Ot takie Lumpenschweine!
  14. Czy nie jest jednym z ważnych czynników degradujących dźwięk czyli zniekształcających sygnał potencjometr głośności w przedwzmacniaczu analogowym? Pomijając sprawę samej konstrukcji przedwzmacniacza i topologi jego układu zasilania czy nie jest wskazane stosowanie jak najlepszych, topowych potencjometrów? Czy w dobrym układzie taka zmiana ma sens?
  15. Słuchałem Magico wyższego modelu w Monachium na wystawie i później miałem dłuższą przyjemność odsłuchu w bardzo dobrze przygotowanym studio odsłuchowym. Nie miałem ich u siebie i nie oceniałem ich w taki sposób jak zostało to tutaj zrobione. Podałem zdjęcia dla osób, które uważają, że nie istnieje konfiguracja 2.2 w Magico lub dla takich, które uważają, że to nie ma sensu. Zdjęcia systemu 2.2 są ze spotkania dealerów w siedzibie firmy Magico. Może w takim razie trzeba napisać do Magico, że takie 2.2 to nic nie daje. Można też napisać do paru innych firm, takiego Adam Audio, które "też nic nie wie". Albo...zdobyć trochę wiedzy na temat zastosowania subwooferów i systemów room correction.
  16. Jeszcze słowo na temat konfiguracji 2.2 i Magico. Dealer symposium at Magico. Q7 mk2 with Q-SUB 18's. SPECIFICATIONS Magico Q7 mk2 Driver Complement: 1 x 1" (2.54cm) Tweeter 1 x 6" (15.24cm) Midrange 1 x 10" (25.4cm) Midbass 2 x 12" (30.48cm) Bass do tego 2 subwoofery Q-Sub 18 Specifications: Driver Complement: 2 x 15" (38.1cm) Bass Drivers Sensitivity: 90dB Impedance: 4 Ohms Frequency Response: 15 Hz - 150 Hz Onboard digitally-controlled active crossover 2000W Amplifier Weight: 350 lbs. (158 kg) Po to m.in. żeby odciążyć kolumny główne i wypełnić scenę. źródło foto: audioshark.org
  17. Właśnie to miałem na myśli. Dodanie subwooferów - dwóch - może spowodować odciążenie kolumn głównych i pozwolić im na swobodniejsze odtworzenie mid basu. Oczywiście nie robi się tego po omacku, a zwłaszcza nie robi się tego tak w USA . Odpowiednia elektronika - bardzo popularny tam room correction system - i pomiary. Np. Magico Q5 with Karan, ARC++
  18. Założyciel wątku z pewnością kwestii akustyki pomieszczenia nie bagatelizuje i jest w tym temacie obeznany. Nie uważam, że powinno się dobierać kolumny głośnikowe bez brania pod uwagę aktualnej sytuacji akustycznej w danym pomieszczeniu odsłuchowym. Można ewentualnie uwzględnić potencjał danego pomieszczenia i możliwość jego adaptacji. Nie każdy chce lub może w radykalny sposób zmieniać akustykę pokoju odsłuchowego, o ile jest w miarę poprawna. Przecież dla jednych będzie to normalny living room, natomiast dla innych specjalnie zbudowane pomieszczenie bez kompromisów. Jedni akceptują adaptację akustyczną ukrytą, inni nie wyobrażają sobie życia bez widocznych, wręcz nachalnych ustrojów akustycznych, które mają pokazywać, że właściciel jest wtajemniczony. IMHO najlepsza adaptacja akustyczna jest taka, której praktycznie nie widać. Dlatego IMHO błędem jest kupno zestawów głośnikowych, które nijak nie będą chciały w danym pomieszczeniu poprawnie zabrzmieć. Może to dotyczyć w najprostszym przypadku np. wielkości kolumn głośnikowych i zalecanego przez producenta ich ustawienia, np. bliżej lub dalej od ścian. To nie jest tak, że każdy głośnik zagra poprawnie w każdym pomieszczeniu o ile zostanie ono poddane przebudowie. Niepokoi mnie jednak inna sprawa. Założyciel wątku @Szymon ma do nagłośnienia pomieszczenie o kubaturze 288 metrów sześciennych. Jeżeli uwzględnimy jego właściwie przygotowaną adaptację akustyczną, to ta wielkość jeszcze nam relatywnie poprzez pochłanianie i rozpraszanie wzrasta. Złą akustyką można zabić każde kolumny głośnikowe, ale czy można to zrobić za dużym dla nich pomieszczeniem? Czy to może być jedną z przyczyn dla których Magico S5MkII w pewien sposób poległy? Wrócę jeszcze na chwilę do tego zarzutu, że podobno niesłusznie zaliczyłem Magico S5MkII do głośników kina domowego. Uczynił to sam producent, który oferuje cały zestaw systemu home theatre: S7, S5MKII, S3MKII, S1MKII, centralny SCC, do zawieszenia S1.5, potężny S-Sub chwaląc się przy tym, że wszystkie mają ten sam berylowy głośnik wysokotonowy i podkreślając wszechstronność swojej serii S. Zatem producent świadomie i otwarcie robi szpagat pomiędzy systemem stereo a home theatre, a tak się nie da. Celowo używam amerykańskiego określenia home theatre, bo o taki system producentowi chodzi, a nie o kino domowe. Nie ma się co obruszać. W USA dla nikogo system wielokanałowy nie jest w żaden sposób gorszy od systemu stereo, a dla każdego producenta jest to o wiele bardziej lukratywny rynek, bo sprzedaje cały duży zestaw głośników, a nie tylko dwa. Poza tym mówimy o amerykańskim systemie home theatre, z amerykańskim rozmachem i amerykańskimi cenami gdzie każdemu producentowi już na samą myśl leci ślinka. Te systemy potrafią kosztować po kilka milionów dolarów i trzeba je nagłośnić i wzmocnić, więc jest się o co bić. Fakt, że amerykańska skala często przerasta europejskie wyobrażenia i potrzeby powoduje, że w Europie kolumny głośnikowe Magico postrzegane są jako przeznaczone do stereo. Można i tak i może nawet się da skoro robi się tak z bardzo wieloma głośnikami większych producentów. Należałoby może jednak uwzględnić konfigurację 2.2 czyli z dwoma subwooferami S-Sub. Magico z pewnością są kolumnami wykonanymi w sposób bardzo staranny i ciekawy. Zastosowano bardzo solidne głośniki, jest nawet Grafen a zwrotnica jest zrobiona na elementach od Mundorfa. Z pewnością robi wrażenie obudowa Magico, która jest kosztowna, pracochłonna ale co należy również podkreślić energochłonna, wykonana z materiałów kopalnych a przez to niestety absolutnie nieekologiczna. Powinno to mieć w dzisiejszych czasach, gdzie codziennie bezpowrotnie giną unikatowe gatunki zwierząt, których powstanie trwało miliony lat ewolucji życia na Ziemi, gdzie zmagamy się z coraz bardziej brutalną degradacją środowiska przez ekspansywną cywilizację jednak spore znaczenie. Nie powinno się tego IMHO pomijać. Magico weszło w te obudowy z aluminium i jest to dla nich element, którym chcą się wyróżniać spośród innych producentów i pewne uzasadnienie ceny. Czy nie będzie to kiedyś ze względów ekologicznych gwóźdź do trumny dla tego producenta? Czy jest to umocowane względami akustycznymi? Czy nie ma innych, lepszych materiałów na obudowę kolumny głośnikowej? Pomijam MDF, bo to jest materiał wyłącznie łatwy w obróbce i tani w zakupie - dobry dla producenta. MDF jest przy tym produkowany z materiałów odnawialnych, z drewna i stanowi też pewien ekonomiczny kompromis dla nabywcy i o ile zastosowany jest w odpowiedniej grubości i ilości spełni swoją funkcję. Dla producenta bezkompromisowego, Hi-Endowego są jednak jeszcze inne surowce z surowców odnawialnych, np różne sklejki, ich warianty wielowarstwowe, konstrukcje kanapkowe. Nie rzućcie się na mnie proszę, ale jak na razie wiele instrumentów wykonywanych było i jest z drewna a nie z aluminium. Wspomniałem wcześniej, że Magico S5MKII to nie są bezwzględnie duże kolumny głośnikowe. Może tutaj należy szukać przyczyny dlaczego nie spełniły oczekiwań @Szymona w jego pomieszczeniu odsłuchowym? Może po prostu były za małe i nie były w stanie rozruszać we właściwy sposób kubatury 300 metrów sześciennych powietrza? Tutaj nie ma żadnych cudów i praw fizyki przeskoczyć się nie da - liczy się wyłącznie powierzchnia membrany. Policzmy zatem jak to wygląda w Magico S5MKII. Głośnik średniotonowy to jest jakiś żart - 15cm głośnik o powierzchni membrany 176 cm.kw. To nie ma prawa zagrać w takim pomieszczeniu. Dwa woofery o średnicy 25cm na kolumnę dają 981 cm.kw. na stronę czyli razem 1963 cm.kw. To jest naprawdę malutko i przypominam, że pomieszczenie odsłuchowe ma 92 m.kw. i wysokość 3,2m a przy jego prawidłowej akustyce nagłośnienie go w sposób spełniający oczekiwania wymagającego słuchacza jest bardzo trudne. Nie wiem czy ze 3 porządne głośniki 15" na stronę to nie byłoby niezbędne minimum do tego pokoju. Pokusiłbym się nawet o konstrukcję z 18" basem, bo akustyka pomieszczenia na to pozwala a nic nie zastąpi dużej membrany. Dlatego wydaje mi się, że jedną z przyczyn tego, że Magico tych oczekiwań nie spełniły jest prosty fakt, że są one do tego pomieszczenia za małe lub na odwrót, że pomieszczenie było dla nich za duże. Poza tym sposób ustawienia kolumn głośnikowych w pomieszczeniu ma przecież ogromne znaczenie. Nie zawsze wolne ustawienie głośników w pomieszczeniu jest dla nich optymalne. Są producenci, którzy do swoich wybranych kolumn głośnikowych wręcz zalecają ich ustawienie blisko ścian a nawet w samych narożnikach. Samo ustawienie głośników potrafi być dla odbioru krytyczne, czasami liczą się centymetry. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że Magico S5MKII są częścią systemu home theatre to takie właśnie ich ustawienie w dużo mniejszym pomieszczeniu wzmocniłoby pewne częstotliwości i może pozwoliłoby im zagrać w sposób bardziej nasycony, lepiej. Wydaje mi się więc, że Magico przeznaczone są do mniejszych pomieszczeń, a w nieco większych - ale nie aż tak dużych jak przedstawione tutaj - może należałoby się pokusić o konfigurację 2.2. Obawiam się dalszych wyników odsłuchowych testów zestawów głośnikowych w tym pomieszczeniu. O ile test elektroniki trudno jest zniekształcić, bo przecież zakładamy solidne i prawidłowe zasilanie i konfigurację w systemie a sama wielkość pomieszczenia nie ma tu większego znaczenia. O tyle przy odsłuchach kolumn głośnikowych można je po prostu w za dużym dla nich pomieszczeniu utopić. Jest to taka sama skrajność jak wstawienie bardzo dużych kolumn do małego pokoju lub zasilanie potężnych głośników słabymi wzmacniaczami. Gra cały system a częścią tego systemu jest zawsze pomieszczenie odsłuchowe z jego odbiciami, pochłanianiem i rozpraszaniem. Przepraszam jeżeli błądzę i napisałem bzdury lub oczywistości i w ogóle za dużo. Jestem ciekawy jak to Twoim @Szymon i Waszym zdaniem wygląda.
  19. Kolumny głośnikowe Magico S5 mk2 są częścią systemu wielokanałowego i nie powinny być w ogóle ani odsłuchiwane ani oceniane jako zestaw do reprodukcji stereo. Nie takie były zamiary konstruktorów, nie do stereo zostały zbudowane. Po skonfigurowaniu pełnego systemu wielokanałowego z odpowiednią ilością subwooferów i po podłączeniu do szafy wzmacniaczy można by było je oceniać tylko jako zestaw do kina domowego w średniej skali wielkości. Oczywiście apetyt Europejczyka ze względu na cenę tych kolumn jest spory, oczekiwania wobec dźwięku również są duże. Dzieje się tak ze względu na niezrozumienie ich przeznaczenia i ze względu na ich być może wprowadzającą w błąd cenę w oderwaniu od ich funkcji. Tym bardziej, że cena w Europie nijak ma się, jak to często bywa do ceny w USA. Cena Magico S5 mk2 wynosi w USA katalogowo 38,000 – 42,750 USD/parę co daje w przeliczeniu 144 - 162 tys. PLN. Trzeba też zdawać sobie sprawę, że jak na warunki amerykańskie to nie jest zestaw głośników do nagłaśniania dużych pomieszczeń. Po prostu Magico s5 mk2 to nie są duże głośniki ani w skali bezwzględnej ani tym bardziej w skali amerykańskiej. W tej samej linii Magico są jeszcze większe i droższe modele Magico S7 - ok. 58.000 USD, które też są wyłącznie częścią zestawu wielokanałowego. Oczywiście Magico są wykonane w sposób wyróżniający się, ale nie jest to wzornictwo jakoś specjalnie nowatorskie czy ekstrawaganckie. Piega od lat tworzy ładniejsze kolumny głośnikowe w obudowach i z elementami obudowy z aluminium. Myślę również, że topowe Piega Master Line Source - bez liczby - to dużo wyższa klasa dźwięku niż Magico. Wydaje się, że potwierdza się moje skromne doświadczenie w obcowaniu z systemami audio, że żaden głośnik, żadnego producenta nie zagra nigdy poprawnie sygnału stereo jeżeli stanowi część systemu wielokanałowego. Zwłaszcza jeśli odbiorca ma wysokie oczekiwania i doświadczenie. W poszukiwaniach dźwięku wielokanałowego należy swoje kroki skierować ku specjalistom spoza mainstreamu, którzy skoncentrowali się na budowaniu kolumn głośnikowych przeznaczonych wyłącznie do stereo. Zobaczymy więc jak zostaną ocenione kolumny Isis austriackiej manufaktury Trenner & Friedl. Chociaż wydaje mi się, że są one przeznaczone raczej do mniejszych pomieszczeń, tak może 30 - 35 m.kw. Znalazłem listę płyt do testowania kolumn głośnikowych. Może przyda się komuś, może jest znana. Compact Discs with audible components below 32 Hz. (From Fielder and Benjamin.) Frequency, Hz Record Catalog For 120 dB / For 110 dB Composer/Artist Selection Label Number 10 / 12.5 Tchaikovsky 1812 Overture Telarc CD -80041 16.5 / 16.5 Dupré Symphony in G Minor Telarc CD -80136 15 / 17.5 Grofé Grand Canyon Suite Telarc CD -80086 18 / 18 Hindemith Organ Sonata No. 1 Argo 417159-2 18.5 / 18.5 Jongen Symphonie Concertante Telarc CD -80096 12.5 / 22 Flim & The BBs Big Notes dmp CD -454 16.5 / 22 Strauss Also sprach Zarathustra Telarc CD -80106 22 / 22 Bach Kyrie, Gott heiliger Geist Telarc CD -80097 24 / 24 Saint-Saéns Symphony No. 3 Telarc CD -80051 25 / 25 Williams "Star Wars" Theme Telarc CD -80094 19 / 25 Bach Toccata and Fugue in D Minor Telarc CD -80088 29 / 29 Billy Cobham Warning GRP GRD-9528 29 / 29 Various Movie soundtrack, "Country" Windham Hill WD1039
  20. Fajnie, że Ci się @Szymon chce taki wątek prowadzić i dzielić z nami swoimi wrażeniami z odsłuchów i swoim doświadczeniem. Będziemy Cię spokojnie i delikatnie motywowali do pisania ;) Skoro pytałeś o czym mógłbyś napisać, to może w przerwach między opisami najnowszych technologii HiRes HiEnd napisałbyś swoje wrażenia z odsłuchu kolumn głośnikowych Trenner&Friedl ISIS? Chyba są na jednym ze zdjęć. Pozdrawiam.
  21. Jestem jak najbardziej za i na początek proponuję w takim razie coś w miarę prostego na lampie EL34. Oczywiście Made in Japan ;)
  22. Jako basowy w kolumnach Isis jest chyba głośnik firmy Eighteensound albo inaczej18-Sound model 15LW1500. Cena ok. 260 Euro. [Hidden Content] [Hidden Content]
  23. Fajnie, że miałeś możliwość posłuchać Isisa i masz konkretne spostrzeżenia. Pewnie, że w przypadku 15" apetyt na dobry bas i oczekiwania są spore. Powinien taki głośnik odpowiednio do nich zagrać. Średnica na dobrym głośniku połączona gładko z górą to cała śmietanka takiego zestawu. Właśnie też ta perforacja na tylnej ściance mnie zainteresowała, bo często się tego rozwiązania chyba nie widuje. Może powoli zbliżymy się kiedyś do tego żeby ktoś zaproponował coś konkretnego w celu krystalizacji tego tematu do jakiegoś rzeczywistego projektu.
  24. Inny przykład producenta, który nie boi się dużych głośników to austriacka firma Trenner & Friedl. Mają w swojej ofercie dwie interesujące konstrukcje Isis i Taliesin. Nawet były testowane w Polsce. Kto znajdzie czas i ochotę: [Hidden Content]= [Hidden Content] Jest to kolejny przykład na to, że są poważni producenci, którzy reagują na potrzeby rynku oferując takie właśnie produkty. Tego Isis mógłbym właściwie od razu kupować tak mi się podoba, tylko ta cena ;( Parę fotek dla zainteresowania:
  25. Witam ;) ze swojej strony zasugerowałbym Ci przemyślenie Twojej koncepcji budowania dźwięku w domu jeszcze raz i od początku. Napisałeś coś o kinie domowym i w sumie nie wiadomo na ile poważnie traktujesz ten temat i jak masz to kino skonfigurowane a na ile zależy Ci na stereo. Skoro napisałeś, że zamierzasz kupić gramofon to chyba stereo jest dla Ciebie priorytetem. Po pierwsze sugeruję rozdzielenie tych dwóch tematów: stereo i kino i zbudowanie dwóch systemów - jeden do kina a drugi do stereo. Dlatego, że są to tak naprawdę dwa różne zagadnienia wymagające zupełnie innego sprzętu, innych głośników, wzmacniaczy, okablowania itp. To są systemy nie do połączenia. Efekt będzie taki, że będziesz miał bardzo kulawe stereo i mocno przeciętne kino. Do kina wystarczy Ci jakiś współczesny w miarę dobrze wyposażony amplituner z wyjściem na dodatkową/ dodatkowe końcówkę/ końcówki mocy, dosyć dobry Blue Ray, mocny subwoofer lub dwa i głośniki przeznaczone do kina domowego. W miarę solidne głośniki w konfiguracji 5.1 czy 7.1 czy 9.2. Jak będzie za mało mocy to można dokupić sobie jakąś porządną końcówkę 2 kanałową, albo i więcej. Masz wtedy pole manewru z systemem do kina, możesz go zmieniać, ulepszać i konfigurować do woli. Tworząc oddzielny system do stereo możesz wybrać sobie bez ograniczeń wzmacniacz przeznaczony do stereo. Może to być lampa, hybryda czy tranzystor. Może to być też zestaw z przedwzmacniacza i końcówki mocy co daje jeszcze większe pole do manewru i jest IMHO kolejnym krokiem ku poprawie dźwięku. Nie musisz wtedy szukać absurdalnych mocy a możesz skoncentrować się na jakości sprzętu i jego dźwięku. Masz wtedy głośniki do stereo i a nie jakieś pokraczne konstrukcje z zestawu wielokanałowego z uciętym basem i kinową charakterystyką, która tylko zniekształca stereo - bo przecież producent od razu założył, że niskie częstotliwości przejmie subwoofer. Nie wyobrażam sobie grania w kinie na wzmacniaczu lampowym, a gram na lampie już od dawna. Sam stworzyłem sobie oddzielny system do kina, procesor, końcówki, odtwarzacze, głośniki, sub, okablowanie, a właściwie cała ukryta instalacja i mam w tym zakresie pełną swobodę. Zresztą przyznam, że kino trochę mnie nudzi. Nie odnajduję w nim tego co mam w dobrym CD czy winylu. Film mogę obejrzeć 1 - 2 razy a do płyt się wraca, nawet po latach. Stereo to u mnie transporty CD, DAC, gramofony, tuner analogowy, przedwzmacniacz i końcówka lampowe. Do tego głośniki, które zostały od początku skonstruowane do stereo przez firmę, która do kina nie robi nic. Odpowiednie okablowanie, trochę voodoo i muzyka gra. Nie myśl o kosztach, myśl o uniwersalności i kompatybilności swojego systemu do rodzaju odtwarzanego dźwięku. Jeszcze jedno, nie utożsamiałbym dźwięku z Mcintosh'a MC302 i C2600 do tej ich najtańszej hybrydy. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.