Jump to content

wojciech iwaszczukiewicz

Użytkownicy
  • Content Count

    5410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    29

wojciech iwaszczukiewicz last won the day on April 27

wojciech iwaszczukiewicz had the most liked content!

Community Reputation

9519 Audioholik^n

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dawno już nie widziałem tak dobrego filmu made in USA.Mam na myśli "Przedszkolankę " S.Colangelo. Główna bohaterka Lisa ( rewelacyjna Maggie Gyllenhaal) jest tytułową przedszkolanką w NYC.Na początku filmu obserwujemy ją w trakcie codziennych zajęć w pracy,w domu.W relacjach z mężem,dziećmi,współpracownikami.Wyłania się z tych obserwacji jej portret psychologiczny.Okazuje się ,że Lisa to kobieta sfrustrowana,niespełniona,rozczarowana życiem.Ma naturę artystyczną,interesuje się literaturą,poezją.Pisze wiersze ,uczęszcza na kursy literackie.Jej być może nadmierne aspiracje poetyckie zderzają się z "prozą życia".Jej poezja jest wtórna,mało oryginalna i błacha.Ponadto Lisa jest rozczarowana misiowatym mężem i dziećmi.Chodzi o to,że członkowie jej rodziny nie podzielają tych fascynacji artystycznych,że nie interesują się czymś więcej niż tanią rozrywką.Że nie pracują nad swoim rozwojem osobistym.Pewnego dnia Lisa spotyka w przedszkolu pięciolatka Jimmy'ego ( genialny Parker Sevak).Dziecko to okazuje się być geniuszem.Na gorąco,niemal od ręki tworzy on niesłychanie wysublimowaną i wyrafinowaną poezję niewytłumaczalną jak na jego wiek.Lisa szybko zdaje sobie sprawę ze skali talentu i postanawia poświęcić swój czas na dalszy rozwój dziecka.I tu pojawia się problem bo otoczenie Jimmy'ego ( ojciec,stryj i niania) kompletnie nie zdają sobie sprawy ze zdolności dziecka i nie znajdują zrozumienia dla poświęcenia Lisy.I w tym momencie reżyserka podąża dwoma tropami.Jeden to portret Lisy jako kobiety niespełnionej ,próbującej zrealizować się w roli opiekunki czy mecenasa małoletniego geniusza.I próbującej kształtować go na swój sposób i chronić go przed materialistycznym,płytkim światem zewnętrznym.To działanie zaprowadzi ją do finałowego zatracenia.Drugi trop ,którym podąża reżyserka to problem i istota geniuszu w sztuce.Jego niewytłumaczalność,niezrozumienie przez otoczenie.Fenomen przypadkowości i "niesprawiedliwości" w szafowaniu nim przez jakiegoś Demiurga.Jak np. w 'Amadeuszu".Film przejmujący głównie dzięki głównym rolom,stawiąjacy ciekawe pytania.
  2. I jeszcze dorzuciłem E.Ravę "Easy Living" z 2004r. ,B.Maupina "The Jewel in the Lotus" 1974. oraz E.Vesalę " Lumi" z 1987r.
  3. Dlaczego nie przemawia pozytywnie ?
  4. Jest już druga transza.Dzisiaj wybrałem Vitousa "Journey's End" z 1983. W składzie jeszcze Surman,J.Taylor,J.Christensen. D.Holland Trio "Triplicate" z 1988r.Oprócz lidera S.Coleman i J.DeJohnette.Trzecia pozycja to J.Abercrombie ,M.Johnson i P.Erskine z 1989r. G,Burton "The New Quarter" z M.Goodrickiem,A.Laborielem i H.Blazerem. S.Kuhn "Trance" z 1975r. z S.Swallowem,J.DeJohnettem i S.Evansem.Nad kilkoma jeszcze się zastanawiam.
  5. Właśnie jego band DKV wydał w Not Two fantastyczny box.Piszę o tym w nowościach jazzowych.
  6. Miałem niegdyś tego całą piwnicę ale już dawno wyrzuciłem. Ale wracając do meritum.Mam już vol. 83 czyli krążek Jerzego Mączyńskiego "Jerry & The Pelican System".To kwintet złożony z lidera sax.,M.Elszkowskiego trąbka,M.Balińskiego piano,F.Pospieszalskiego bas i W.Jakubowskiej perk.,flet.Gościnnie w jednym utworze gra hinduska skrzypaczka A.Krishna. A muzyka? Bardzo ciekawa bo to taki muzyczny kolaż.Mamy tu jazz,free,sonoryzm,awangardę ,elektronikę ,groove,ambient.I to się nie kłóci !Ten eklektyzm ma sens.Jest w tym świeżość i energia młodości.Jestem na tak.
  7. A ja byłem chyba kilkanaście razy.I zawsze były to duże przeżycia.
  8. I jeszcze coś z free jazzowego poletka.Niezawodny Clean Feed i projekt weterana jazzowej awangardy Larry'ego Ochsa "Anything is possible".To kwintet z dwoma basistami.A więc lider saksofony, Nate Wooley trąbka,Ken Filiano bas,Pascal Niggenkemper bas i Harris Eisenstadt perk.Zespól gwiazd porywająco improwizuje w pięciu utworach dedykowanych m.in. Spikowi Lee,C.Taylorowi i W.Sonbertowi.
  9. A teraz prawdziwa petarda jeśli chodzi o ostatnie zakupy.Sześciopłytowy box Not Two DKV & Joe McPhee "The fire eoch time". To wydawnictwo to zapis koncertów z 2017r.Z Paryża,Poznania,Pardubic,Milwaukee,Chicago ( dwa koncerty).Na razie przesłuchałem nagranie z Pardubic. A więc panowie Vandermark,Drake,Kessler i McPhee w znakomitych improwizacjach.To godni kontynuatorzy Colemana,Aylera czy Cherry'ego.Rewelacyjna muzyka !Świetna jakość nagrania.Fajnie jest po tych wszystkich mainstreamach powrócić do frytowej energii.
  10. Jak dla mnie istna bomba i wznowienie roku !Dwupłytowy album Horace Tapscott'a "H.Tapscott with the Pan-Afrikan Peoples Arkestra.Live at I.U.C.C." Soul Jazz Rec.To nagranie z 1979r. z kościoła z L.A.W tym czasie Tapscott prowadził na zach. wybrzeżu stowarzyszenie artystyczne U.G.M.A.A. odpowiednik AACM Abramsa w Chicago.Przez to stowarzyszenie popierania czarnej muzyki przewinęło się wielu frytowców,którzy z czasem rozwinęli skrzydła.To wznowienie to zapis koncertów z okresu luty czerwiec 1979r.Na obu krążkach gra big band freejazzowy w dość dużym składzie.Lider przy fortepianie.W składzie bandu m.in. Sabir Matteen.A muzyka ?To w sumie osiem kilkunastominutowych suit.To wspaniały,melodyjny,kolektywny,natchniony,czarny free jazz. Coś w stylu Sun Ra czy A.E.O.C.H.U mnie wielkie zaskoczenie i zachwyt.
  11. Ciąg dalszy dzisiejszych nowości.Pozostajemy przy duetach.Dave Liebman i John Stowell. w projekcie poświęconym muzyce Sidney'a Bechet'a.Płyta nosi tytuł "Petite Fleur :The music of Sidney Bechet" Origin 2018.Na krążku 11 kompozycji Becheta i 1 Gershwina ( Summertime) .A więc w sumie 12 kawałków,wydawałoby się oklepanych ,zagranych wirtuozowsko .I jak to w duecie jest mnóstwo przestrzeni,oddechu,swobody,lekkości.Magiczna muzyka.
  12. Bill Frisell i Thomas Morgan "Epistrophy" ECM 2019.Cudowny duet gitary i basu z Village Vanguard.Muzyka delikatna,subtelna i przestrzenna.Muzycy świetnie się rozumieją i współpracują w 9 tematach m.in. Kerna,Motiana,Barry'ego, Strayhorna ,Monka.Nagranie live z 2016r.Chciałoby się być na takich koncertach.
  13. Dzisiaj obejrzałem libańsko-amerykański film "Kafarnaum".No cóż trzeba się nastawić na mocne wrażenia.To film dla ludzi o mocnych nerwach.Akcja toczy się we współczesnym Bejrucie w środowisku biedoty,imigrantów i wszelkiego marginesu społecznego.Główny bohater,jedenastolatek Zejn wychowuje się w wielodzietnej rodzinie zamieszkującej slumsy.To przedwcześnie dojrzały chłopiec próbujący utrzymać się na powierzchni.Żyje on w silnym emocjonalnie związku z siostrą,którą rodzice sprzedają niemal jak niewolnicę obcemu mężczyźnie.Chłopiec ucieka z domu,wałęsa się po bejruckich slumsach.Poznaje imigrantkę z Etiopii z rocznym dzieckiem na utrzymaniu.Razem walczą o przetrwanie.W końcu Zejn zostaje sam z tym dzieckiem.Stopniowo dzieci pogrążają się coraz bardziej niczym w kolejnych kręgach piekielnych.Sięgają dna społecznego otoczeni znieczulicą,obojętnością czy wrogością.To obraz piekła rodem z Dantego. Naprawdę trzeba mocnych nerwów aby to nagromadzenie zła i nieszczęścia wytrzymać.W końcu dostrzegamy jednak tzw. światełko w tunelu.Do Zejna jakby uśmiecha się los ( nie wiem czy ten finałowy optymizm jest uzasadniony?).Niesamowitą kreację stworzył chłopiec grający Zejna.A może po prostu nim jest.Finałowe ujęcie kamery gdy Zejn uśmiecha się do zdjęcia robi piorunujące wrażenie.W tym momencie jego twarz zmienia się diametralnie !
  14. Jest już na forum temat zagadki muzyczne.
  15. "Cała prawda o Szekspirze" angielski tytuł "All is True" czyli kolejne spotkanie Kenneth'a Branagh'a z Szekspirem.Tym razem aktor jest producentem,reżyserem i odtwórcą roli głównej.Mamy rok 1613,po pożarze teatru The Globe Szekspir wraca do rodzinnego Stratfordu.Wraca z Londynu po wielu latach nieobecności do żony Anne (J.Dench),córek Judith i Susannah.Powrót ten jest niełatwy bo poeta musi ponownie odbudować relacje z żoną,córkami i mieszkańcami miasteczka nad Avon.Wraca jako człowiek sukcesu,zamożny,znany,można powiedzieć spełniony.Po przyjeździe okazuje się,że ta odbudowa relacji z rodziną nie będzie łatwa.Zaniedbywana żona Anne,nieszczęśliwa w małżeństwie z purytaninem Susannah oraz niespełniona,zakompleksiona ,tkwiąca w staropanieństwie Judith nie czekają na niego z otwartymi ramionami.William cierpliwie i z mozołem pracuje nad poprawą relacji rodzinnych.Przy okazji wypływa sprawa syna Hamneta,który zmarł w dzieciństwie w wyniku zarazy.Jak się okazuje łączyły go specjalne stosunki z ojcem i siostrą bliźniaczką Judith.Te wzajemne,skomplikowane relacje wychodzą na jaw dopiero teraz,po powrocie Szekspira.Pojawia się także wątek feministyczny.Inny ciekawy wątek pojawia się w rozmowie Williama z hrabią Southampton a dotyczący sonetów,których adresatem jest arystokrata.Ta scena jest jedną z kulminacji filmu i została genialnie rozegrana.Bardzo ciekawa jest forma filmu.Jest ona bardzo teatralna,niemal afilmowa,statyczna.I w tym przypadku to się doskonale sprawdza.Akcja jest niespieszna,aktorzy ( najczęściej szekspirowscy) grają manierą teatralną.Można się rozkoszować brzmieniem ich angielszczyzny.W ogóle sama fabuła z zagadką śmierci Hamneta jest bardzo szekspirowska.Scenografia i zdjęcia też są bardzo stylowe,nie ukrywają swej sztuczności,teatralności.Mnie nasunęły się porównania z klasyką czyli Henrykiem V L.Oliviera,który wzorował się na ilustracjach tzw. godzinkach księcia de Berry.W sumie film pewnie nie dla każdego,bardzo klasyczny i właśnie szekspirowski.Znakomicie zagrany i sfotografowany.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.