Jump to content

MacP

Użytkownik Premium
  • Content Count

    446
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

85 Neutralny

1 Follower

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. No obie firmy od lat doskonalą wzmacniacze impulsowe. Co do rezerw mocy, to 2180 ma nominalnie 100W/8Ohm, a ten NCore raptem 130W czyli nie jakoś szokująco więcej. Ale podobne poziomy głośności osiąga przy skali o 15 dB niższej niż sama integra, co zdaje się pokazywać istotnie większy zapas mocy. Mniejsza jest też różnica między trybami Global i Bypass, co pokazuje że Hypexy wymagają mniejszej korekty, tak jakby "na dzień dobry" były lepsze 🙂 polecam takie próby, są pouczające.
  2. No pierwsze dni byłem zachwycony (i obiektywnie to jest rewelacyjny wzmacniacz). Dopóki nie podłączyłem do niego wspomnianej końcówki na parze Hypexów 🙂 (co mnie podkusiło?...). Okazało się, że świetny wzmacniacz może być jeszcze o klasę lepszy. 2170 "przegwizdał" system z kolumnami podłączonymi do końcówki i okazało się że może być jeszcze lepiej - zwiększyła się dynamika i głębia oraz plastyczność sceny (sam Lyngdorf, co przyznają niektóre recenzję, ładnie buduje szerokość sceny, ale głębię już mniej). Chyba najlepiej by było zostawić taką konfigurację: 2170 + końcówka na NCore. Tyle że to się robi nieco problematyczne ekonomicznie, taki wzmacniacz li tylko w roli preampu to trochę nie o to chodzi. Na razie słucham i biję się z myślami. Ta końcówka po prostu brzmi na granicy hi-endu (przy śmiesznej cenie) i to nie jest tylko moja opinia.
  3. Dzień dobry

    czy DigiOne z ogłoszenia jest aktualne? Pozdrawiam, Piotr

  4. No więc po dwóch tyg. od zamówienia przyszło 🙂 wersja j.w. z zegarem TCXO ale jeszcze do tego z gniazdem zewn. zasilania. Pierwsze doświadczenie po podłączeniu do Lyngdorfa TDAI 2170 jest bardzo pozytywne (na razie na wspólnym zasileniu z malinką). Dźwięk jest po prostu "poważny". Ma nasycenie, powietrze, realne barwy. Wykonanie modułu jest jak na fotce - bez zarzutu. Fajne złococne gniazdo coaxial, pancernie zamontowane w płytce, bez wrażenia że odpadnie po dwóch-trzech podłączeniach. Nie mam porównania 1:1 z DigiOne (miałem go ze 2 lata temu, w innej konfiguracji), ale trudno powiedzieć w czym miałby być zauważalnie lepszy.
  5. Jakieś używki w dobrym stanie ok. 6-7 tys mogłyby być
  6. Na razie tylko się rozglądam za możliwościami, te Bostony grają naprawdę ładnie i najpierw musiałbym je sprzedać. Więc tylko pytam, jakie są doświadczenia innych użytkowników 2170, z czym gra szczególnie dobrze.
  7. Oczywiście było tu już wiele dyskusji o tym, co decyduje o przynależności do hi-end i dlaczego jest to także cena 🙂 nie chciałbym napoczynać nowej, ale wspomniałem wyżej o wzmacniaczu Extraudio X250 MkII za ponad 64.000 PLN - jego końcówkę mocy stanowi pojedynczy moduł Hypex NCore NC252MP czyli identyczny z tą końcówką za 2000 PLN (moduł zaznaczony na zdjęciu poniżej). Sam moduł można kupić za... 650 zł. W preampie pracuja dwie fantastyczne triody Electro-Harmonix 6922 Gold. Każda za całe 108 zł 🙂 Wiem, wiem... - dochodzi know-how, nieziemska synergia wszystkich tanich elementów, dotyk inżynieryjnego geniuszu, trwające tygodniami odsłuchy w bezsenne noce przy hektolitrach kawy. No i jeszcze ten design! Wszystko to decyduje, że sprzęt o wartości materiałowej powiedzmy nawet 6.400 zł staje się hi-endem kupowanym za 64.000 a recenzent może się rozpływać Wokół pojawia się złowrogi mrok i lęk przed zbrodniczą twarzą człowieczeństwa. Kontrabas może się popisać swoją masywnością i głębią. Jest szybki i wybrzmiewa dokładnie tak, jak trzeba. Niskie tony pozostają czytelne, zróżnicowane i kontrolowane. Bardzo dobre po prostu. Można się nimi napawać i życzyć nie gorszych innym drogim integrom. Nie nabijam się, doceniam hi-end, tylko jego powiązania z hi-cenami opierają się czasem na przesłankach hmm…., dyskusyjnych. Pamiętajmy że sama cena to też element marketingu - są osoby które dopiero gdy zapłacą naprawdę dużo, czują satysfakcję, że są "lepsi" od wszystkich tych, którzy płacą mało. Tacy nigdy nie kupią takiego wzmacniacza "okazyjnie" (np. po przecenie na 55.000) bo to uwłacza ich ego.
  8. OK. 30, ale ma dość nietypowy kształt i b. mało elementów tłumiących poza regałami z książkami
  9. Ja bym polecał końcówkę na Hypexach NCore, np. coś z oferty Audiophonics To są genialne moduły w swojej cenie (jeśli ktoś nie ma fobii przed klasą D, rzecz jasna 🙂 ), wg mnie o niebo lepsze od Icepowerów. Nie bez powodu są używane we wzmacniaczach za astronomiczne ceny, bo są po prostu mega-przezroczyste , co potwierdzają też niezależne testy . To niemal ów opiewany przez poetów-audiofilów ideał "drutu ze wzmocnieniem". Co da preamp - to to wzmocni, nic nie doda, nic nie zabierze. Miałem takie dwie (jedną wystawiłem z uwagi tylko na zamianę na Lyngdorfa z potrzebna mi korekcją akustyki) i biła na głowę wszystkie wzmaki do 10.000 a słuchałem tego trochę. Tylko one nie są bardzo łatwe do wysterowania, np. DAC z byle cyfrowym "ściszaczem" dumnie zwanym czasem preampem może się nie sprawdzić - potrzebują prawdziwego preampa i odwdzięczą się za dobry. U mnie wręcz synergiczne zestawienie taka końcówka dual mono z robiła z Nuprime DAC 9 po XLRach.
  10. Ja podłączyłem do telewizora poprzez ARC i odtwarza mi fonię TV, wg mnie nieco lepiej niż po optyku. Ale na pewno nie na tyle lepiej, by płacić za ten moduł aż tak absurdalne pieniądze, żałuję że nie trafił się mi się w cenie jaką zapłaciłem USB (choćby z uwagi na DSD) zamiast tego HDMI. Co do suba - może kiedyś spróbuję, ale nie brakuje mi obecnie basu z moich Bostonów, mają dobry i dobrze kontrolowany.
  11. Warszawa. Mam jeszcze pytanie o jakieś znane Wam synergie 2170+głośniki? W jednej z recenzji napisano, że z niektórymi się dogaduje doskonale z innymi mniej. Te Bostony, które bardzo lubię (zastąpiły Harpie Amstaffy Mini, próbowałem je "zdradzić" m.in. z Chario, z LS50, ale wracałem z podkulonym ogonem i przeprosinami....) wydają się bardzo OK z nim, wiele zyskały. Basu jest tyle ile trzeba, góra czytelna i napowietrzona. Ogólnie mogłoby zostać (i pewnie zostaną). Ale może są jakieś szczególnie udane, polecane synergiczne zestawienia (właśnie z lepiej wybudowaną sceną wgłąb)? Ciekawią mnie jakieś ze wstęgą - Elaki, Audiovectory, albo z kopułkowych np. Dynaudio Evoke 30. Zależy mi też na barwności instrumentów akustycznych.
  12. Próbowałem i lubię 🙂 zamierzam też ją wypróbować z Lyngdorfem, ale na razie nie zrezygnuję z Bluesounda z uwagi na jego sporą funkcjonalność i natywną obsługę Tidala czy Idagio nieco lepszą niż przez apki typu BubbleUPNP. Mam też taniutkiego Chromecasta i zadziwiająco dobrze napędza wzmacniacz "po optyku"
  13. Generalnie bardzo dobrze! W moim pokoju (i na tych samych Bostonach) miałem porównanie z Devialetem 200 (uchodzącym wszak za bardzo dobry), z Heglem H90 oraz ze wspomnianą końcówką na parze rewelacyjnych Hypexów NCore - ale zapewne właśnie z powodów niedostaków akustyki - każdy brzmiał gorzej od 2170. Nie chodzi tylko o dudnienie basu, ale np. ciekawe zjawisko formantów fortepianu. To w końcu szereg dzwięków o jednoznacznie zdefiniowanych częstotliwościach i widmie harmonicznym, więc słuchając tego instrumentu solo co chwila słyszałem jak jakiś dźwięk w zakresie zwłaszcza średnicy coś "wzbudza", dając nieprzyjemny dla ucha akustyczny artefakt. Nawet byłem skłonny sądzić że to moja wada słuchu, że coś rezonuje w moim uchu. Ale z Lyngdorfem to znikło! Fortepian brzmi w sposób wyrównany i nic się nie wzbudza. Scena jest równie plastyczna jak w Devialecie (to spory komplement), lepsza niż w Heglu. Czasem brakuje mi głębi, ale nie było na żadnym z tych wzmacniaczy, więc to raczej sprawa kolumn. Nie to że jej nie ma, ale jej iluzja mogłaby być większa. Najlepsze brzmienie jest w trybie "global" - wtedy np. daje najwięcej informacji o akustyce pomieszczenia w którym dokonano nagrania. Wszystko jest po prostu naturalne i poukładane. Ciekaw jestem eksperymentów ze źródłami - gra to teraz napędzane streamerem Bluesound Node 2i (oczywiście cyfrowo, po coaxialu), dobrym ale pewnie są lepsze i można by tu jeszcze poeksperymentować. Mam 2170 z modułem HDMI, niestety nie z USB, a to by mógł być właściwy kierunek dalszych prób z transportami (może ktoś chce się zamienić modułami? 🙂 ) @szczypior88 - dzięki za podpowiedzi, popróbuję jeszcze paru konfiguracji mikrofonu/głośności!
  14. Stałem się (dość zadowolonym) posiadaczem 2170 i jestem po serii eksperymentów z RoomPerect. Mój room jest bardzo daleki od perfekcji – nie lubię dywanów i zasłon, mam nie za wiele miękkich mebli, a kształt sporego pomieszczenia nie jest bardzo regularny. Więc wiele systemów w nim się poddaje. Kiedyś kupiłem i zaraz sprzedałem Audio Physiki Tempo, bo szalejący bas przestawiał szklanki w barku. Monitory brzmią na ogół w sposób kliniczny itp. Więc po wielu próbach (ostatnio z baaaardzo skądinąd udaną końcówką na parze pięknych Hypexów NCore – miała świetnie kontrolowany bas, ale i tak wzbudzał wiele modów z winy pokoju). Postanowiłem spróbować korekcji akustyki i wybór padł na używany TDAI 2170. Dodam że kolumny to podłogówki Boston Acoustics M340, o bardzo wyrównanym brzmieniu, niezłym basie i sporym sweet-spocie. Przeprowadziłem kilka kalibracji i co ciekawe, rezultaty były dość odmienne. Najpierw kolumny stały na nóżkach vibrapod. Korekcja global pokazała ingerencję na poziomie aż 40% czyli ogromną (przy okazji pokazując jak zły jest pokój). Ale okazało się też, że same owe nóżki nieco psują efekt, bo po zamianie ich na zwykłe kolce i podkładki, poziom korekcji spadł do 30%, co dowodzi, że „twarda” podstawa sama w sobie lepiej trzyma bas w ryzach niż „pływająca”. Ale zauważyłem też inną właściwość – wzmacniacz robiąc pierwszy test poziomu głośności kazał się ściszyć do -18, dało to cichy dźwięk, który (jak podejrzewam) nie wzbudził wszystkich możliwych odbić i rezonansów mojego pokoju, a więc nie dał okazji ich korekty. Za drugim razem zrobiłem test na wymuszonej głośności -10 i jego rezultat był wyraźnie lepszy. Za każdym razem lepiej wychodzi wybór „global” niż „focus” (u Was też?). Ciekawi mnie jeszcze, czy ktoś ma własny patent na ustawienia mikrofonu? Instrukcja mówi o tym sporo, ale rezultaty bywają różne. Czy przestawiając go w różne punkty warto/należy też „celować” nim mniej więcej w stronę kolumn, czy w innych kierunkach? Czy rzeczywiście mnożenie miejsc, pomiarów i kierunków jest optymalne, że lepiej ograniczyć się do obszaru mniej więcej stałego odsłuchu? Co ze skręcaniem kolumn? Trochę mnie martwi brak powtarzalności tych pomiarów, co wydaje się wskazywać, że rezultat nie jest do końca obiektywny (choć na ogół satysfakcjonujący), tylko zależy od sposobu mierzenia oraz decyzji samego wzmacniacza 😊
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.