Jump to content

4m

Użytkownicy
  • Content Count

    949
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

876 Audioholik

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

692 profile views
  1. Tak, ten DAC, ale tu nie mnie o szczegóły pytaj. Przy transporcie PC najwięcej psuje słaby konwerter, to imho punkt krytyczny. Przerobiłem 4 modele, więc coś wiem o tym jak potrafią różnicować. Software wbrew pozorom też jest gorszy i lepszy - daphile to minimum. Kabel cyfrowy wiadomo, zostało opisane wyżej przez Grega. To są niezbędne podstawy do tego, żeby transport pc zagrał bardzo, bardzo dobrze, lepiej niż z cd. Bez zgrania tych 3 rzeczy lepiej pozostać przy płytach cd na dobrym odtwarzaczu GAT. Wiem, transport pc to zera i jedynki, bitperfect, a jednak ten bitperfect często umie również zagrać tak sobie... ;)
  2. Źródło1 - IC1 - XV7500 - MFB Philips - bardzo dobrze Źródło2 - IC2 - XV7500 - MFB Philips - doskonale Źródło1 - IC1 - V1700 - Box 650 prof. - bardzo dobrze Żródło2 - IC2 - V1700 - Box 650 prof. - nie pasuje w ogóle :) Tak miało być, sorry, brak możliwości edycji.
  3. Coś nie piszecie o Waszych doświadczeniach z grundigowymi sprzętami. Czy aż tak zasłuchaliście się czy już daliście sobie spokój i tylko handlowanie hi-endem z śmietnika po chorych cenach Was interesuje? Testuję ostatnio malutkie systemy jak niżej, gdzie napotkałem na taką ciekawostkę: Źródło1 - IC1 - XV7500 - MFB Philips - bardzo dobrze Źródło2 - IC2 - XV7500 - MFB Philips - doskonale Źródło1 - IC1 - V1700 - Box 650 prof. - bardzo dobrze Żródło1 - IC2 - V1700 - Box 650 prof. - nie pasuje w ogóle :) Przetestowałem też transport pc - stabilizator - konwerter usb/coax - dac vs transport cd - dac i przed bezpośrednim porównaniem wydawało mi się, że dobrze grający transport CD da radę, ale jednak wyraźnie transport pc jest górą, choć z ostatecznym werdyktem zaczekam jeszcze na ostateczny transport cd :) A nóż widelec... Dodatkowo zestrojony w tym systemie cd7550 dostał lanie od dac (z transportem pc jw.) również tam zestrojonego, ale to właściwie dobrze, bo nie będę już musiał przepinać cd7550 z systemów na Aktiv Box 40 i na NAD 3020, gdzie jest prawie niezastąpiony :D A więc zamiast 2x cd7550 (2x cd304GAT) potrzebny jest mi jeszcze tylko jeden dla pełnego komfortu. DAC znakomicie gra też pliki 24/44, na wyższych kHz już się wykłada, ale mimo wszystko opcja 24 bit to przyjemna niespodzianka :) Mniej przyjemna jest taka, że Box 650 prof. nie grają wielu dźwięków basowych np. w muzyce elektronicznej, pop czy hip-hop w bardziej wymagających kawałkach. Pojawia się niestety sporo dziur zamiast nut. Zakres możliwości Box 650 prof. zaczyna się wyżej, pisaliście kiedyś coś podobnego o Box 850 prof. Na usprawiedliwienie mogę napisać, że w czasach ich produkcji tego typu produkcji muzycznych po prostu nie było za wiele, a dziś to jednak standard. Aktiv Box30 z niższym basem już dają radę, a Aktiv Box40 grają go znakomicie.
  4. Moje do systemu na V1700 grały 5 godzin w poniedziałek, 14 godzin wczoraj i 2 godziny dzisiaj. Już są chyba praktycznie wygrzane, bo słyszę, że dobrze uzupełniają dźwięk, a na początku a to bas był lekko wycofany i konturowy, a to potem znów dobrze się ustawił, ale przymulił, teraz się unormował. Na początku średnica/góra była szklista, z lekkim pogłosem, zimna, a teraz są kolory i gra cieplej, bardziej swobodnym dźwiękiem, z większym życiem :) Jeżeli tak już zostanie to będzie dobrze, a jeżeli zajdą jeszcze jakieś mniejsze zmiany na plus to super :) W każdym razie przestaję już je słyszeć ;)
  5. Od 2 tygodni gram na wspomnianych wyżej nowych kablach gośnikowych w systemie z CD7550, NAD 3020 i Box 650 prof. Nasłuchawszy się ich dobrze podłączyłem w weekend dla porównania 2 wolno leżące kable głośnikowe: wiązka miedź OFC kupione kiedyś na allegro (ok 5-6zł/m) oraz przewód solid core elektryczny podtynkowy (3-4 zł/m?), z którego można się śmiać, ale już parę razy wykosił 20-30x droższe audiofilskie wykwinte okablowanie kolegów :))) Krótko pisząc moje kable nie siedziały brzmieniem tak fajnie jak ten nowy wynalazek. Dramatu nie było, ale barwa średnicy i czystość góry pasma były niestety nieco słabsze. W sumie to dobrze, bo byłoby gorzej, gdyby było odwrotnie ;) Wczoraj przyjechały drugie nowe kable Grzegorza (dzięki!), tym razem do systemu V1700-Box 650. Właśnie się wygrzewają na akustycznych bluesach Erica Bibba w tym systemie, po paru godzinach brzmią ok, ale najwcześniej za jakieś 2-3 tygodnie podejdę do porównania między tymi kablami w systemie na NAD 3020 i w systemie na V1700. Również na innych przejrzystych głośnikach - jak wykoszą mi w Focalach stare audioquesty z dbs 72v to się mocno zdenerwuję :)
  6. Barthuss, potwierdzam, że jest tak jak Grzegorz napisał. Miałem możliwość posłuchania QED Reference w swoim systemie XV7500 i MFB544, transport i kabel cyfrowy. Reference nie zagrał najlepiej w bezpośrednim porównaniu z moim przetwornikiem. Za to jestem przekonany, że w swoim systemie QED zagra bardzo dobrze, a mój dac się tam wyłoży niemiłosiernie ;) To świadczy o precyzji zestrojenia danego systemu.
  7. Zależy komu, z mojego punktu widzenia nie brakowało ;) Na spędzie 50 000 osób nie można zapewnić każdemu dobrych warunków, to oczywiste. Podobnie jak w pokoju hotelowym audioszoła. Jednak przy okazji tej płyty polecam przeprowadzić bardzo ciekawy eksperyment: proszę porównać utwory z On an Island skrupulatnie zarejestrowane w idealnych warunkach studio z ich wersjami nagranymi w fatalnych stoczniowych warunkach (i jeszcze obrobionymi). Bardzo, bardzo polecam :))) Bo to właściwie zamyka temat referencji ;)
  8. Dla mnie dźwięk live jest dźwiękiem referencyjnym, przy zapewnieniu dobrych warunków akustycznych i ewentualnie dobrej jakości nagłośnienia, co oczywiste. Nie znam koncertu JM Jarre'a, więc się nie wypowiem na jego temat, ale np. David Gilmour w gdańskiej stoczni jakoś nie miał żadnego kłopotu z osiągnięciem referencyjnego brzmienia, co można było usłyszeć na żywo i co udokumentowano na płycie cd/dvd. Patologii brzmieniowych nie będę komentował, zdarzają się. Brzmienie live znakomicie nadaje się do prezentacji każdego typu muzyki. Moim zdaniem dobra muzyka przy zapewnieniu dobrych warunków niemal zawsze lepiej brzmi na żywo :) W tym oczywiście elektroniczna. Jeżeli jednak są ściśle i bardzo wąsko określone preferencje muzyczne, jak np. kameralna muzyka wokalna czy skrzypcowa to jak najbardziej może się w niej sprawdzić zestaw, który wyłoży sie na 90% innej muzyki. Tak jak system nadmuchujący przestrzeń i prezentujący na pierwszym planie dźwięki z tła, który imho jest systemem z nieprawidłowym brzmieniem. Nie trzeba zresztą w tym celu tworzyć nowego systemu, ponieważ tego typu charakter systemu audiofilskiego można osiągnąć w dowolnym systemie wpinając procesor dźwięku lub używając pluginów. Z pewnością nie jest to brzmienie Grundig, ani brzmienie GAT, i całe szczęście ;)
  9. Zgodzę się, że to może robić wrażenie, bo sam przerabiałem ten etap ;), ale teraz dwie sprawy . Posłuchaj brzmienia danego utworu na autorskim koncercie z nagłośnieniem prof. o mocy kilkadziesiąt lub kilkaset kW. Ja słuchałem wielokrotnie i nie jest już dla mnie rzeczą dziwną, że na żywo muzyka elektroniczna brzmi zupełnie inaczej i zupełnie inne rzeczy są akcentowane niż na ekstremalnym audiofilskim sprzęcie. Zresztą ogromna większość twórców za cel do osiągnięcia stawia sobie 'analogowe brzmienia i tłuste bity". W końcu twórcy grają i słuchają swoich kawałków LIVE, a nie z płyty. I tego typu brzmienia ich kręcą, a nie eteryczne i zwiewne delikatne plumkania z audiofilskimi smaczkami. Z wyjątkiem nielicznych podgatunków muzyki elektronicznej, które jednak są wystarczająco "uduchowione" dla zbalansowanych brzmieniowo systemów. Druga sprawa to włącz na swoim "powietrznym" systemie chór. Na żywo S, C, T jeżeli nie są akcentowane to są słabo słyszalne, a na sprzęcie powietrznym ekstremalnym będą jak wystrzały, znacznie głośniejsze poziomem od A, O, E, U. Nie mówiąc o tym jak miękko i gęstym środkiem brzmią głosy w chórze na żywo, a jak żylety i pusto z takiego systemu. To nie ma nic wspólnego z ludzkim głosem, nie ma nic wspólnego z śpiewaniem i nie ma nic wspólnego z High Fidelity.
  10. Istnieje bardzo powszechne przekonanie, że im bardziej czuły system tym lepszy. Sam również podzielałem przez pewien czas ten pogląd. Teraz wolę, gdy system stara się prezentować muzykę w sposób naturalny, tzn. oddaje ją w sposób jakbyśmy uczestniczyli tam na żywo. Można powiedzieć, że prezentują wydarzenie muzyczne z punktu słyszenia ucha, tzn. zbliżony do tego jak słyszymy wykonawców na żywo. Z jednej strony barwy i emocje, a z drugiej dynamika i energia, punch. Inna część systemów posiada manierę studyjną, którą rozumiem poprzez prezentację muzyki w sposób w jaki została zebrana przez bardzo czułe mikrofony. Tutaj wychodzą te wszystkie szelesty ubrań, szuranie butem, głębokie oddechy, przekładanie kart z nutami czy niskopoziomowe szumy, których na żywo ucho/mózg nie rejestruje lub czyni to w stopniu minimalnym, ale czułe mikrofony rejestrują niemal na równi z muzyką. Systemy te wiernie oddają wydarzenie muzyczne z punktu słyszenia mikrofonu. I te dwa sposoby prezentacji muzyki oraz systemy pośrednie dźwiękowo są moim zdaniem na równi w porządku. Po prostu dwa różne spojrzenia: można słuchać jakby się tam było uchem lub można słuchać jakby się tam było mikrofonem, choć ogólnie prezentację muzykalną lubię bardziej od studyjnej. Natomiast wiele osób uważa jak w pierwszym zdaniu tego wpisu, lecz oczekuje od systemu ekstremalnej prezentacji sprawiającej wrażenie, że dopiero w takim ekstremalnym systemie ucho audiofila jest w stanie udowodnić, że jest bardziej czułe i bardziej doskonałe od najdoskonalszego mikrofonu. Płacą grube sumy za łaskotanie ego i złudzenie, że ich audiofilskie ucho jest do tego stopnia wytrenowane i doskonałe, że jest w stanie rozbić muzykę na atomy i policzyć ilość elektronów w kablu czy gniazdku ;) Oczywiście na paru starannie wyselekcjonowanych samplerach będzie opad szczęki, ale na większości samplerów będzie średnio, a o słuchaniu większości nagrań komercyjnych lepiej zapomnieć. I to pod warunkiem, że taki ekstremalny system jest dobrze dobrany i zestrojony ;) Właśnie Twoje systemy na Grundigach i system kolegi na Harbeth SHL 5+ sprawiły, że porzuciłem drogę do ekstremalnej przejrzystości i czułości systemu :)
  11. Zgadza się, ale Box500 na Box300 to było ustawienie tymczasowe do czytania na leżąco. Nie będę przecież ciął nóg stolikom, a potem podstawiał cegły czy książki, gdy wolę siedzieć ;) Pokój ten z książkami, mały, 10m2. Wymiary pokoju poza długością (u mnie prawie 4m) mamy chyba identyczne, a układ mebli, kanapy i sprzętu zrobiłem jak u Ciebie :) Tzn. gdyby tam za kanapą, w okolicach drzwi u Ciebie postawić ścianę byłoby właściwie tak samo. Tylko zdziwiło mnie jak duża zmiana w dźwięku kolumn zaszła, gdy przerzuciłem Box500 na tę nową komodę. Miałem je wcześniej na stolikach Ikea Lack 50x50 i na nich Box500 tak nie grały, więc byłem sceptyczny wobec idei blatu. A jednak zadziałało, więc blat blatowi nie równy, tzn. sama powierzchnia wokół kolumn to za mało, żeby mieć dobry rezultat.
  12. Słuchałem długo w ten sposób w pozycji leżącej Box500, gdzie za standy były Box300. Teraz przerzuciłem do innego pokoju Box500 na komodę 2m szerokości, 40cm głębokosci i odezwały się tak wypełnionym i kontrolowanym basem, że takiego w Box500 jeszcze nie słyszałem. Wrażenie jakby komoda dodawała sporo watów wzmacniaczowi ;) Komoda jest solidna, bardzo ciężka, drewniana, więc albo tak posłużyła Box500 stabilna, niewzruszona podstawa albo budowa wewn. komody. Dobry prognostyk, bo prawdopodobnie trafią wkrótce na tę komodę Box 650 prof. z systemem :)
  13. Dobry efekt daje wytłumienie, odcięcie ich od podłogi, w wersji minimum np. kawałek wełny czy poduszka na dole między nogami ażurowych standów. Podobna zasada co przy wytłumieniu tyłu.
  14. Jeżeli Grundig to raczej sprzed 1972, bo od tego czasu kojarzę modele. Kolorystyka jak stare RTV, które widuje się czasem na aukcjach, ale bez szukania po katalogach czy w sieci to nie wiem. Co to i jak gra? :)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.