Jump to content

octavarium

Użytkownicy
  • Content Count

    2643
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

512 Audioholik

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

46247 profile views
  1. Nie jest. Funkcjonuje. Jeżdżę. Auta na numerach polskich też "wloką" się jak wszyscy inni. Kiedy przyjeżdżam do PL kilkanaście godzin mam "okres przejściowy" aby dostosować się do naszej kultury jazdy. Muszę przyznać jednak, że z wieloletniej perspektywy widać poprawę...z każdym rokiem. Najgorzej przyzwyczaić się do tego, że w Polsce jeździ się bardzo blisko, niemal bez odstępu do poprzedzającego auta. Takie jest pierwsze wrażenie, potem mija. Ale nie jest w Skandynawii tylko różowo na drogach. Pierwszy przykład z brzegu, na autostradzie z ograniczeniem do 110km/h lewym pasem jedzie delikwent na tempomacie raptem 2km/h szybciej od tych z prawego pasa. Nie przyspieszy...i tak jedzie kilka minut aż wyprzedzi. Normalna, dosyć częsta sytuacja. Nikt nie siada na zderzak z tyłu, wszyscy cierpliwie czekają w przepisowej odległości. Nikomu się nigdzie nie spieszy. Czasem to wkurza...bo czasem mi się spieszy;)
  2. Statystyki to jednak nie wszystko. Za tymi liczbami kryją się sprawy niepoliczalne ( a przynajmniej trudno policzalne) jak: kalectwo, dramaty rodzin, osierocenia, utrata (czasem jedynego) potomstwa, wieloletnie leczenie które często zabiera czas reszcie rodziny, urazy i ból psychiczny, często wieloletnie rehabilitacje...To są koszty pozamaterialne ale nie mniej ważne. Ktoś napisał w tym wątku : "mandaty są adekwatne do zarobków". Moim zdaniem powinny być adekwatne do zagrożenia, a to na naszych drogach jest spore... Można by np. sondażowo na 1 rok wprowadzić w Polsce taryfikator norweski i przyjrzeć się jakie odniesie skutki.: 1. Gdy maksymalna dozwolona prędkość na drodze to 60 km/h lub mniej, a jej przekroczenie wynosi: – do 5 km/h – 800 koron (ok. 347 złotych) – od 6 do 10 km/h – 2 100 koron (ok. 910 złotych) – od 11 do 15 km/h – 3 800 koron (ok. 1 644 złotych) – od 16 do 20 km/h – 5 500 koron (ok. 2 380 złotych) – od 21 do 25 km/h – 8 500 koron (ok. 3,677 złotych) Przekroczenie prędkości o 26 km/h lub więcej grozi utratą prawa jazdy. Czas, na jaki prawo jazdy zostanie zabrane, zależy od konkretnego przypadku złamania przepisów. Rozbieżność jest duża – od 3 tygodni, do 5 miesięcy, aż po dożywotnią konfiskatę. W Norwegii można zapłacić za mandat na raty. Jeżeli takie jest życzenie kierowcy, należy się skontaktować z Państwowym Centrum Depozytowym (SI) 2. Gdy maksymalna dozwolona prędkość na drodze to 70 km/h lub więcej, a jej przekroczenie wynosi: – do 5 km/h – 800 koron (ok. 347 złotych) – od 6 do 10 km/h – 2 100 koron (ok. 910 złotych) – od 11 do 15 km/h – 3 400 koron (ok. 1 471 złotych) – od 16 do 20 km/h – 4 700 koron (ok. 2 034 złotych) – od 21 do 25 km/h – 6 400 koron (ok. 2 767 złotych) – od 26 do 30 km/h – 8 500 koron (ok. 3 677 złotych) – od 31 do 35 km/h – 10 200 koron (ok. 4 413 złotych) Przekroczenie prędkości o 26 km/h lub więcej grozi utratą prawa jazdy. 3. Gdy maksymalna prędkość na autostradzie to 90 km/h lub więcej, a jej przekroczenie wynosi: – od 36 km/h do 40 km – 10 650 koron (ok. 4 607 złotych) Skoro już przy Skandynawii jesteśmy to w ramach bardziej ciekawostki i trochę z przymrużeniem oka;) Kiedyś przeczytałem, że od 2002 roku żaden kierowca jak i pasażer Volvo XC90 (chyba na terenie UK ?) nie stracił życia. Volvo zapowiada i gwarantuje jednocześnie, że kolejna generacja XC90 będzie pojazdem, w którym już nigdy nikt nie zginie. Dosyć odważne...
  3. Już wiem, że to nie będzie najlepsze wydawnictwo w ich dyskografii..
  4. Nowy Rotting Christ przewidywalny ale dobry, świeże kawałki Overkill zaskakują tym, że są całkiem niezłe. Natomiast od kilku m-cy niemal wstrzymywałem oddech, na wiosnę kolejna pełnowymiarowa Fallujah, pojawiło się nowe logo, zmiana na wokalu, były różne plotki, po Dreamless spodziewałem się czegoś spektakularnego, arcydzieła, czekałem bardziej na tą płytę niż niejeden na nowego Tool'a;)..i...sam nie wiem, są dwa single, nowy wokalista dostał potężną dawkę hejtu na YT, FB, nie chcę się wpisywać w tą falę ale chyba faktycznie, nie był to najlepszy wybór ze strony kapeli. Dopamine oraz Ultraviolet i po tych kawałkach mam jedynie nadzieję, że to będzie jedna z tych płyt gdzie nie grają single, a słucha się dobrze całości. [Hidden Content] [Hidden Content] A ten koncert mnie zjadł i wypluł, czuję się bezbronny, oglądam i słucham już chyba nałogowo od dnia premiery, Mastodon nigdy nie słynął specjalnie z występów na żywo ale kameralnie ze Scottem Kelly z Neurosis rozwalają system, na tyle, że podobno obydwie strony dążą do dłuższej współpracy, przynajmniej ma być ep-ka. [Hidden Content]
  5. Kurczę, dajcie namiary na więcej saksofonów i trąbek czy innych dęciaków... ...za wyjątkiem Blow Your Trumpets Gabriel bo to znam;)
  6. Zdecydowanie nie jest to "przyklejony" element, dobrze się wkomponował w resztę. Smyki, wiolonczele, keyboard...nikogo w ciężkiej muzie już nie dziwią, saksofon to jednak wciąż egzotyka. RON to kapela na dorobku, mnie uwiedli wszystkim: jest prog, jest mięcho i jest...saks;) Ale coś tak czuję, że chłopaki się dopiero rozkręcają i najlepsze jeszcze przed nami:)
  7. Deviant Process - Paroxysm Voivod - The Wake Rivers Of Nihil - Where Owls Know My Name ...i jednocześnie ostatnia pozycja to dla mnie płyta 2018 roku.
  8. Quebec chyba już zyskał miano wylęgarni prog/tech/death, wykopałem coś takiego, to w zasadzie debiut z 2016, wcześniej była jedynie krótkometrażowa ep-ka.
  9. Ja mam pozamiatane, do tej pory nie wierzę, że nagrali taką płytę bez Piggie'go
  10. Drugi singiel z nadchodzącej The Wake:
  11. Grzebałem dziś w starych fotkach i znalazłem takie zdjęcie, zrobiłem je kiedyś w Evian ;)
  12. Tak, pojawiają się już wszędzie te informacje... [Hidden Content]
  13. Cholera...dobre, w tym roku zobaczę Pestilence na żywo po raz pierwszy i apetyt na ten koncert wzrasta coraz bardziej. W minionym roku zaskoczeniem koncertowym był dla mnie występ Suffocation...miał być jednym z kolejnych, przed samym gigiem rozszalała się burza...ulewa, deszcz, wiatr...a chłopaki jakby nigdy nic wyszli i zagrali swoje...i to jak! Zaraz potem grał Rotting Christ w podobnej, niezbyt przychylnej aurze, publika wciąż szalała, a to każdą kapelę nakręci, jak widzą, że nikt nie ucieka przed burzą tylko wszyscy czekają na kolejne kawałki...zagrali chyba jeden z lepszych koncertów w karierze.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.