Jump to content

Tomek 1685

Użytkownicy+
  • Content Count

    1031
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

268 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

5570 profile views
  1. Po co psuć ten odtwarzacz? To przyzwoity CD,ek. Dobrze się prezentuje i użytkowo jest OK. Dźwięk mocno przeciętny i drobne ingerencję niewiele tutaj wniosą. Modyfikacje fajnie wyglądają zanim zacznie się je realizować. W ostatecznym rozrachunku wychodzi, że wydaliśmy więcej niż przewidywaliśmy. Sprzet wcale nie gra lepiej, no i nikt już nie chce go kupić. Sprzedaj ten odtwarzacz i dołóż parę groszy do sprzętu, przy którym nie będzie Cię korciło.
  2. Dla tego, że kolumny można porównywać używając do tego wzmacniacza, który jest w stanie pokazać różnice miedzy kolumnami. W przeciwnym razie podłączając powiedzmy jakieś tam np heco, czy elac z lat 80/90 za 300 zł nie znajdziemy uzasadnienia do wydania 30000 zł na nowe ProAc. Dysponując budżetowym apmplitunerem możemy co najwyżej dopasować do niego kolumny, z którymi daje sobie radę i zapomnieć o temacie.
  3. Jarek odpuść. Ten wątek to jakaś partyzantka. Nikt nie wie jak złożyć tego DAC'a. W zasadzie nikt też za bardzo nie wie co składa, bo schemat jest tajny przez poufny. Za próbę pomocy dostajesz zjeby. Ale projekt jest super, każdy to potwierdzi. Czyżby Robertus reaktywacja?
  4. Nie róbcie tych transformatorów na rdzeniach amorficznych takiego kolejnego audiofilskiego fetysza. Owszem mają swoje zalety, ale też i wady. Grają bardzo szczegółowo i raczej chudo. Rocka się nie posłucha z przytupem. Takie są nawet opinie budujących wzmacniacze i nawijających transformatory. Dobrze wykonane trafo na rdzeniach EI z dobrej blachy jest w zupełności wystarczające żeby wzmacniacz dobrze/uniwersalnie zagrał i dobrze wypadł w pomiarach.
  5. A nawiązując do Grado, to gdy dystrybutorem ich wyrobów była firma z Gdańska (połowa lat 90), podstawowe Grado SR60 były w cenie HD580. Czy to też znaczy, że 60 są lepsze od HD600?
  6. Tak rzeczywiście było. Pamiętam jak kupowałem swoje 600 w MM w połowie lat 90'tych. Mieli 565 ovation, 580 i 600. 600 zawsze były najdroższe, aż do promocji, kiedy to cena 600 spadła poniżej ceny 580. Wtedy je kupiłem😁 580 trzymały cenę dość długo. Zawsze miały dobra opinię i kiedy zapasy były już na wykończeniu sprzedawcy nie musieli obniżać ceny żeby je sprzedać, tym bardziej, że ich następca 590 był już zdecydowanie niiższej jakości.
  7. Bzdura. HD600 powstalły jako rozwinięcie 580 i długo były flagowym modelem firmy. 580 występowały też w wersji jubile, która była konstrukcyjnie bardziej podobna do 600, tyle że czarna i bez marmurka. 600 w stosunku do 580 grają lepiej. Dźwięk jest bardziej dociążonylnie. Ogólnie wszystko w nich jest lepsze względem 580, mimo że to te same drivery. 650 to jeszcze dalej idące zmiany w kierunku dociązenia i zaokrąglenia. Wszystkie te różnice słychać dokladnie w bezpośrednim porównaniu, jednakże są na tyle subtelne, że nie przesądzają o wyższości 600 nad 650 lub odwrotni
  8. Może coś mniej z głównego nurtu - Einstein Tune
  9. Umiejscowienie u/ó w wyrazie we właściwym miejscu też ma wielkie znaczenie.
  10. Nigdzie nie kwestionowałem znaczenia akustyki. Osobiście jestem przeciwnikiem robienia z pokoju mieszkalnego wyposażonego w sprzęt grający, czegoś na kształt stiuda. Ustroje akustyczne, robią swoje (zresztą bardzo dobrze) i należy je stosować tam gdzie nie za bardzo można osiągnąć prawidłowej akustyki, czy to że względu na kształt pomieszczenia lub upodabnia właściciela do np stali i szkła. Normalnie wyposażone pomieszczenia (gdzie leży na podłodze coś na kształt dywanu, stoją jakieś regały z książkami, płytami, jakaś roślinność i komplet wypoczynkowy, a na ścianach wiszą jakie
  11. No, to raczej nie masz podobnego rozeznania. Tu nie chodzi o cenę, tylko o to czy reszta systemu i Twoje osłuchanie ze sprzętem pozwoli Ci docenić walory danego elementu (tańszego, droższego).
  12. Ja nie rozumiem, czemu Ty upierasz się przy tym, że w audiofilskim światku sprzęt musi grać dziwnie. Nikt z opcji, która uważa, że wzmacniacze grają różnie i warto zadać sobie trud w celu wyboru odpowiedniego dla siebie nie dąży do modyfikacji brzmienia. Ja zauważyłem wręcz przeciwnie, że ludzie osłuchani z muzyką na żywo i odtwarzaną za pomocą sprzętu audio, składają takie zestawy audio, które w jakimś tam stopniu, większym bądź mniejszym, umożliwiają zbliżenie się do naturalnego brzmienia. Pod pojęciem naturalnego brzmienia rozumiem to, że brzmienie nie jest pozbawione barwy i masy, instrume
  13. Nadal nic nie rozumiesz. Z twoich wpisów wynika, że nigdy nie zadałeś sobie trudu zapoznania się z możliwościami lepszych urządzeń, nie miałeś nigdy takiej sposobności, czy chęci i tkwisz w swoich przekonaniach.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.