Jump to content

rafal996

Użytkownicy
  • Content Count

    2044
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

27 Neutralny

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. rafal996

    Magnetofon.

    Dzięki. Na razie sytuacja się uspokoiła, tzn. nie wróciły problemy z obrotami. Możliwe, że to był tylko efekt długiego stania, będę obserwować. Za to nie przewija i trzeba będzie chyba wymienić bieżnię tego kółka, widziałem że są zamienniki na allegro. Kiedyś nie było... 😉
  2. rafal996

    Magnetofon.

    Dzień dobry wszystkim, witam ponownie po latach 😉 Miałem parę lat przerwy jeśli chodzi o audio, ale ciągnie do tematu strasznie i ostatnio zacząłem reanimować swoje decki. Postawiłem na razie na nogi Sony TC-K555ESII i TC-K700ES, teraz biorę się za Pioneera CT-939m2. Wypadłem jednak nieco z obiegu i postanowiłem dopytać lepiej zorientowanych kolegów. Po wymianie pasków i kilku innych drobnych zabiegach magnetofon gra, ale czasem falują obroty. Podejrzewam silnik napędzający wałki, który zdarzało mi się już wymieniać w Pioneerach. Podpowie ktoś, jaki ten silnik powinien być? Jest taki sam, jak w CT-757? Bo znalazłem symbol tego, który wymieniałem jakiś czas temu w 757 i teraz nie wiem, czy brać taki sam? Jego symbol to 629-KH-0324, north.pl proponuje taki zamiennik: https://north.pl/karta/eg530ad2b-naped-do-odtwarzacza-cd,629-KH-0324.html Pomoże ktoś? Pozdrawiam!
  3. Witam Czy ktoś wie coś na temat kolumn Canton Reference 6000? Są do kupienia w wiadomym miejscu, kolega jest zainteresowany, a dosłownie NIC nie mogę znaleźć na temat tego modelu. Ktokolwiek to słyszał?
  4. Kiss ma w tym gatunku np. fajne Everytime I Look at You ;)
  5. rafal996

    Magnetofon.

    To ostatnie, to zapewne wybór typu taśmy.
  6. Kazik ma trochę racji ;) Rockowa czy metalowa ballada, z romantycznymi panami z natapirowanymi włosami, rozrywająca serce i kobiecą bieliznę, to faktycznie trochę jest kicz - ale co z tego? Powstało w tym gatunku mnóstwo perełek, rzeczy naprawdę wspaniałych, a ja czasem mam taką fazę, że uwielbiam do tego wracać. Tak na szybko, na mojej liście na pewno znalazłyby się: Scorpions - Still Loving You, Always Somewhere Guns'n'Roses - Don't Cry, Patience, November Rain Aerosmith - Crazy, Amazing Ozzy Osbourne - Mama I'm Coming Home, Road to Nowhere Bon Jovi - This Ain't a Love Song, I'll Be There For You, Bed of Roses Damn Yankees - Where You're Goin' Now, High Enough Def Leppard - Love Bites Motley Crue - Without You Velvet Revolver - Fall to Pieces Ta lista mogłaby się nie kończyć, jeśli by ją rozszerzyć o rzeczy takie, jak np. Wonderful Tonight.
  7. rafal996

    Magnetofon.

    Denon szpulowy to prawdziwy biały kruk, więc jestem w stanie uwierzyć ;) Miałem jednego Akai GXC i żałuję tylko jego przepięknego wyglądu. Niestety dźwiękowo był bardzo przeciętny. Co innego GX-75/95. To deck specyficzny, bardzo naturalny, technicznie brzmiący, przez co nie zachwyci miłośników analogowego ciepła, ale technicznie to bardzo wysoka półka i jeden z najlepszych dźwiękowo magnetofonów, jakie słyszałem. Co nie zmienia faktu, że cena 1200 zł to jest kpina i paranoja w najczystszej formie.
  8. rafal996

    Magnetofon.

    Z tych wymienionych i w kwocie do 200 zł, to ja bym chyba żadnego nie chciał. No, może tego Nakamichi. Można lepiej pokombinować.
  9. Różnie się to u mnie zmieniało, różne kapele stawiałem na czele swojego prywatnego rankingu. Jednak od zeszłego roku jak myślę jaki zespół chciałbym najbardziej zobaczyć ponownie, jaki wywołał u mnie ostatnio największy opad szczęki, to myślę o jednym - Alter Bridge. To, co zobaczyłem na ich koncercie przeszło moje najśmielsze oczekiwania, zmietli ze sceny większość klasyków, jakich dotąd najwyżej sobie ceniłem. Entuzjazm, energia, fenomenalny kontakt z publiką, porywający materiał - nie zabrakło niczego.
  10. Cross Purposes to moim zdaniem jeden z najgorszych ich albumów ;) Nie to, że nie można porównywać, bo można porównywać wszystko. Chodzi o to, że zmienił się skład, zmienił się świat, zmieniły się czasy, mody, nawet techniki nagrywania, inne były priorytety i inne założenia. Gdyby w grupie został Ozzy, to zapewne też byśmy nie dostali już nic w tamtym starym dobrym stylu. Płyty z Dio to nowoczesny jak na tamte czasy heavy metal, przefiltrowany przez stary styl Sabbath. Zobaczmy co nagrał Ozzy na Blizzardzie i Diary of a Madman - to kompletnie inna muzyka. Do sabbathowo ciężkich riffów wrócono dopiero wiele, wiele lat potem. Podsumowując tą zagmatwaną wypowiedź - to bardziej jest porównywanie stylów, wchodzimy na inną płaszczyznę. To tak, jak byśmy się opowiadali po stronie hard rocka lat 70 albo heavy metalu lat 80. W swojej kategorii Sabbath z Dio wciąż byli czołówką, a że ktoś niezbyt tę kategorię lubi i przedkłada nad nią poprzednią epokę, to zupełnie inna spraw. Ja też tak w zasadzie uważam ;)
  11. Prywatnie najwyżej sobie cenię właśnie Sabotage i Sabbath Bloody Sabbath. Co do tego, czy nagrali coś lepszego niż z Ozzym - raczej nie, ale nagrali bezsprzecznie wybitne w swoim gatunku albumy Heaven & Hell i Mob Rules. Jednak jest to jałowa dyskusja o gustach. Ja tylko nie lubię takiego kategorycznego oceniania, że tylko z Ozzym. To był inny zespół i grał inną muzykę, potem też inną. Trudno to tak zestawić ze sobą i porównać.
  12. Magnetofon całkiem fajny. Prosty jednosilnikowy model, ale miałem Sony z jednym silnikiem i pracował w porządku. Raczej prosta i solidna mechanika. Głowice Ferrite&Ferrite, co daje praktycznie gwarancję ich dobrego stanu. Myślę, że może to zagrać przyjemnie. Co do ceny, pozostawiam to do prywatnej oceny.
  13. A ja zarówno Born Again jak i Dehumanizera będę bronił. Obie są w cieniu słynniejszych dokonań i tak - też wybieram oczywiście w pierwszej kolejności wiadome płyty. Ale Born Again i tak jest całkiem dobre, a Dehumanizer wręcz świetny. Ten pierwszy album to dziwaczna produkcja, ciekawy klimat, udane kompozycje choćby takie jak Thrashed czy Digital Bitch. Ale też się nigdy tym albumem nie zachwycałem, ot solidna robota, ale nie do końca się sprawdza. Co innego Dehumanizer. Atak ołowianych riffów, oszałamiający wręcz ciężar, a do tego świetne melodie. Wejście wokalu w Computer God zwala z nóg, moc jest przeogromna. Do tego hitowe TV Crimes, bardzo udane, przebojowe I czy Master of Insanity, godne wyróżnienia też na pewno After All. To jest płyta inna niż pozostałe z Dio, odarta nareszcie z tego baśniowego klimatu. Więcej tu metalowych, riffowych ciosów. Dla odmiany bardzo lubię jej posłuchać, ale ten patent nie zawsze się sprawdza. Próbowali podobnie zrobić na The Devil You Know, ale tam ani riffy nie były dobre, ani melodie porywające, a całość raczej męczy niż zachwyca.
  14. rafal996

    Magnetofon.

    neomammut, mogę zadać Ci niedyskretne pytanie? ;) Dopiero co pisałeś, że Twojego 555ES naprawił za niemałe pieniądze pan Leszek. Masz dwa takie, czy znowu coś się z nim stało? Męczy mnie ta sprawa ;)
  15. Kompresja RIAA? A nie przypadkiem korekcja?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.