Jump to content

mol01

Użytkownicy
  • Content Count

    1307
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

150 Dobry

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    kolarstwo górskie, dobre Hi-Fi (dokładnie w tej kolejności)
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie jestem prawnikiem, ale piractwo to raczej rozpowszechnianie nielegalnie zdobytego materiału i czerpanie z tego korzyści materialnych. Poza tym, w dzisiejszych czasach darmowych serwisów streamingowych cały album możesz przesłuchać bez kupowania płyty, a coraz trudniej znaleźć dobrze zrobione kopie w necie - większość to spaprane MP3 nie dające poglądu na jakość realizacji.
  2. O ile nie używasz kabli oporowych do podłączenia kolumn, to raczej żadna strata nie powstanie... Generalnie, im większa średnica kabli (a dwa kable dają sumę ich średnic bez pogłębienia efektu naskórkowości jednego grubego) tym lepiej, ale bi-wire stosuje się raczej głównie w celu oddzielnego zasilenia góry i dołu pasma w kolumnie (gdzie dół premiuje większe średnice, a góra lepsze przewodniki) - najlepiej jeszcze z dwóch oddzielnych wzmacniaczy, które spisują się lepiej w danym paśmie. Podłączenie do takiego RA-03 dwóch kabli pod podwójne zaciski nie różni się niczym od podpięcia dwóch kabli pod pojedyncze zaciski, bo wewnątrz wzmacniacza i tak są one między sobą połączone i zasilone z tych samych tranzystorów końcówki - co najwyżej można uznać, że sygnał przebiega przez większą powierzchnię styków dwóch przekaźników (bądź selektora zestawów). Nie każdą płytę da radę kupić w rozsądnych pieniądzach. A w ten sposób można nawet zweryfikować, czy się opłaca kupić daną płytę ze względu np. na jakość realizacji danego wydania...
  3. Nie wiem, kto to ten "wybredny muzycznie", ale ja np. ściągam z neta CD-ripy do bezstratnego FLAC-a lub obrazy płyt i w ten sposób nagrywam nawet płyty HDCD (i działają bezbłędnie). Każdy wzmak się nadaje do bi-wire, nawet z pojedynczymi zaciskami, o ile zdołasz na nich upchnąć dwa kable, a RA-03 ma specjalnie podwójne do tego celu, pytanie tylko, czy to przyniesie wymierne korzyści?
  4. No cóż, bez dobrego DAC-a to PS3 nadaje się tylko do słuchania na telewizorze, ale niektórzy forumowicze mogą jeszcze pamiętać czasy, gdy na forum huczało o "hi-endowym odtwarzaczu CD na podstawie PlayStation" (jedynki) 😉
  5. A jak by kto chciał sobie jeszcze kupić tanio nówkę RDV-1080 (należy zwrócić uwagę na tył i pilot), to można sobie kopić jego protoplastę 😄 https://www.ebay.pl/itm/312933789034 Ile to obudowa potrafi zmienić... https://www.ebay.pl/itm/113438771627
  6. Ale ja pisałem, że PS3 z powodzeniem może zastąpić odtwarzacz DVD/Blu-ray, a nie CD (choć odtwarza nawet CD-R/RW)... a @bubulin koniecznie chciał kupić odtwarzacz DVD, żeby na nim oglądać filmy i słuchać muzyki. Mimo, że RDV-1080 spisuje się nieźle i jako CD i DVD, to summa summarum można było kupić jednak odtwarzacz CD mając PS3 do filmów z odczytem Blu-ray i wyjściem HDMI. Co, jak co, ale DAC MN35505 Panasonica w RDV-1080 raczej ustępuje takiemu PCM1732 Burr-Browna w RCD-1072 czy PCM1716 w RCD-06.
  7. I tu, żeby nikt się nie przyczepił, od razu dopowiem, że PS3 bardzo dobrze (dużo lepiej niż nie jeden odtwarzacz DVD/Blu-ray) radzi sobie z obrazem, ale z dźwiękiem już gorzej (o ile nie mamy wzmacniacza z wejściem cyfrowym), niemniej jednak do filmowej ścieżki dźwiękowej (nagranej często ze słabym taktowaniem) nie potrzeba nie wiadomo czego, bo i tak wiele się nie osiągnie (w DTS jest często lepiej, ale w naszym regionie niestety mamy wydania głównie w systemach Dolby...).
  8. Patrząc na to zdjęcie zacząłem się zastanawiać, na co Ci było DVD, skoro widzę tam PlayStation 3, które bardzo dobrze radzi sobie z odtwarzaniem DVD, SACD, a nawet Blu-ray? W tej sytuacji chyba lepiej było jednak kupić odtwarzacz CD, jeśli Ci nie zależało na DVD-Audio, których Sony nie wspiera, promując swoje SACD. Widzę też, że nie udało się zdobyć płytki DVD-Audio 192kHz/24-bit... Takie małe pytanko - nie wiem, czy używasz, ale nie masz problemu z odczytem nagrywanych płyt CD-R/RW?
  9. Porównywałem bezpośrednio RB-990BX z RB-1582 i w kwestii twardości nie było różnicy, jedynie góra była nieco jaśniejsza, ale przy tym bardziej nerwowa, co raczej obala teorię, że jakoby Rotele starzejąc się stają się bardziej miękko brzmiące. To już RB-991 był bardziej miękki od nich obydwu.
  10. Chciałem to tylko bardziej obrazowo opisać, o co dokładnie mi chodzi, ale nie powiesz mi, że takie nitrocelulozowe membrany uderzone nawet pałeczkami z teflonu (czysty teflon nie byłby za kruchy?), grają jak sztywny papier uderzany prętem zbrojeniowym? Te membrany nadal są niczym naciągnięty kawał miękkiego materiału o danej sprężystości, a nie jak kartka z bloku technicznego, która nie ulega żadnym drganiom własnym pochłaniając energię uderzenia w chwili jej przyłożenia. Ale też... przyznaję się bicia - że wolę lekko ocieploną prezentację i być może wolę lekko zmiękczone granie, ale nie jest to jednoznaczne z tym, że RA-1070 jest wzorem neutralności w kwestii miękko/twardo - jest to ewidentnie twardo zestrojony klocek, zresztą jak większość Roteli, a właśnie RA-985BX (jak i RB-990BX) moim zdaniem bliżej do tej neutralności, ale żaden Rotel którego słuchałem, nie miał dużej rozpiętości w różnicowaniu twardych i miękkich partii (co najwyżej zakresy umiarkowanie<>twarto lub twardo<>bardzo twardo i sucho). Z drugiej strony znowu mamy stare Sony ES i Audiolaby, które grają tak miękko, że można się porzygać... więc nie jestem miłośnikiem "buły i poduchy".
  11. Ja to rozróżniam - "starcze" zmulenie jest wynikiem "rozmycia" w całym paśmie: góra jest nieprecyzyjna, średnica matowa, a bas rozlazły. Natomiast miękkość rozumiem przez unikanie "krawędzi" przy jednocześnie dobrej rozdzielczości: góra jest nadal precyzyjna, średnica "soczysta", a dół oddający np. naturę skórzanych membran bębnów uderzanych drewnianymi pałkami, a nie udający, że są one z czegoś na styl sztywnego papieru uderzanego metalowymi pałkami.
  12. Fakt, pre w KAV-500i to w zasadzie nie wiem, czy nie jest uboższe niż w KAV-300i, ale może w tym cały urok - mając dobre źródło, sygnał od razu trafia na mocarną końcówkę bez zbędnych ceregieli. Myślę, że koledzy raczej mówili o integrach do tej kwoty, bo dzionkę w tym pułapie można już niezłą zestawić.
  13. Swoją drogą, kupiłeś może tego KAV-500i, co by ostatnio na ebay.de za grosze?
  14. Pytałeś tych, co robili w Couguars, a ja nie robiłem i nie mam zdania na ten temat - wymiany dokonałem sam.
  15. To, że tranzystory mają napis Krell jeszcze nie świadczy, że są nie ruszane - trzeba by jeszcze odczytać numery serii, czy na wszystkich z danego typu przewodnictwa są identyczne. Bo może ktoś wsadził chińskie z namalowanym farbką napisem Krell, albo niesparowane oryginały Krella, co może mieć bardziej opłakane efekty niż założenie kompletu odpowiedników Motoroli (z nadrukiem Motorola)... Poza tym w większości awarii uszkodzeniu ulegają tranzystory wcześniejszych stopni w obudowie TO-92L, które są nie do zdobycia w oryginale, a nie końcowe "kapeluszowe" TO-3... i trzeba dobrze zbadać ich gąszcz na dolnej płytce. Główne kondy zasilacza zgada się, są oryginalne, na co wskazuje data produkcji (te nabite numery - 22 tydzień 1998 roku), ale ja mówię o tych: W oryginale były bodajże niebieskie Nichicon VX. No i w Krellu kondy nie wylewają, a wysychają - potrafią mieć poniżej 10% znamionowej pojemności (albo przerwę) bez żadnych oznak zużycia z zewnątrz. A co najlepsze, najszybciej wysychają kondy w zasilaczu preampa, które są w tylnej części po środku dolnej płytki (tuż koło tranzystorów stabilizatora, które nagrzewają się do tego stopnia, że płytka wokoło nich jest poczerniała)... i bez zdjęcia górnej płytki w ogóle ich nie widać. Ja tylko mogę powiedzieć, że wymiana kondensatorów w KAV-300i nie jest w ogóle trudna - trzeba mieć tylko dobry sprzęt (najlepiej rozlutownicę) by ruszyć luty na płytce dwustronnej, no i oczywiście mieć choć trochę pojęcia, co wstawić w miejsce już niedostępnych pojemności (choć można sporo jeszcze dostać identycznych, jak są w oryginale, gdy jest obawa o zmianę brzmienia).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.