Jump to content

Chicago

Użytkownicy+
  • Content Count

    11819
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Chicago last won the day on July 28 2017

Chicago had the most liked content!

Community Reputation

4760 Audioholik^n-1

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Kobiety, wino i muzyka. Ostatnio na nowo polubiłem piwo.
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

17753 profile views
  1. Akurat w wielu aspektach jest - wyobraż sobie, że jesteś na liście płac ECM i w ciągu trzech lat masz nagrać trzy, albo cztery płyty, bo tak określa kontrakt. O ile masz pomysł na pierwszą i wszystko zaskoczyło jak należy, tak w przypadku następnych kolejnych dwóch lub trzech takiego pomysłu nie masz i zaczynasz ściemniać, czyli nagrywasz kontrafakty i generalnie bullshit - i co wtedy? Ano nic - po prostu nagrywasz bullshit, a Manfred to wydaje, bo za dużo w Ciebie zainwestował.
  2. Phil Woods, to nazwisko mniej popularne? Przecież to wielka legenda i główny spadkobierca 'wszystkiego' co w modern jazzie najważniejsze, czyli Charlie Parkera. Był znany jako New Bird, tak samo zresztą jak Sonny Stitt czy też Jackie McLean, z tą różnicą, że Woods nie skopiował Charlie Parkera i robił swoje rzeczy. Ponadto, oprócz wszystkich muzycznych aspektów dziedzictwa po Birdzie, Phil Woods odziedziczył też Chan - po prostu ożenił się z wdową po Charle Parkerze. W sumie nie tak dawno odszedł do krainy wiecznego jazzu, bo w 2015. Podobnie Jimmy Heath, który kojarzony ze słynną muzyczną ro
  3. Moi drodzy - wszystko od bebopu, to nowoczesny jazz, czyli tzw. modern jazz. Stary jazz, to New Orleans, Dixieland, Chicago i Swing. Od około 1940 roku powstał bebop i od tego stylu mamy początek modern jazzu, który pod różnymi postaciami grany jst do dzisiaj. Wielu myzyków jazzowych, w tym twórców bebopu, działało do lat 90-tych, a nawet po 2000, jak wspomniany na przykład Max Roach. Przełom stylów, to Coleman Hawkins, Lester Young, Count Basie... ale i Louis Armstrong i Duke Ellington działali w 'nowych czasach'. W czasach obecnych gra się też 'stary jazz', a różnica polega na tym, że w czas
  4. Takich płyt jest w bród - cała dekada, od początków lat 50-tych do początków 60-tych. Ale i w 60-tych i 70-tych grało się takie rzeczy - pewni muzycy utkwili w mainstreamie i grali te same piosenki do końca życia. Idż tropem Fullera, J.J. Johnsona, Benny Golsona, Arta Blakey, Phila Woodsa, ale i wczesnego Johna Coltrane - na przykład razem z Wilburem Hardenem w projekcie 'Jazz Way Out'. Z melodii bardzo lekkich i przystępnych, to też jak najbardziej Dave Pike i płyta 'Jazz for the Jet Set'. Działaj, próbuj, szukaj, rozwijaj się - będziesz miał o wiele większą satysfakcję jak sam coś znajdziesz
  5. Chicago

    Keith Jarrett

    Z kręgu ECM, to wielu wielkich i największych muzyków już odeszła, niestety - wszyscy już na tamtym świecie: Paul Motian, John Abercrombie, Lester Bowie, Charlie Haden, Paul Bley, Kenny Wheller, Gary Peacock, Ed Blackwell, Dewey Redman, prawie wszyscy z AEOC ze wspomnianym Lesterem Bowie, Edward Wesala, Tomasz Stańko, Nana Vasconcelos, Don Cherry, Colin Walcott czyli cała ekipa z Codona, Jon Christensen... Cała znakomita reszta figur wielkich związanych z ECM, to ludzie dobrze po 70tym i 80tym roku życia. Takich muzyków już nie będzie.
  6. ... i oczko wyżej, czyli Verve Elite Edition, o której to serii pisałem już na łamach Forum SA. Seria, która powstała w póżnych latach 90-tych zaliczana jest do grona elitarnej edycji, która to w przeciwieństwie do Verve Master Edition skoncentrowana była na wydaniach o historycznym i kolekcjonerskim znaczeniu wydawniczym. Wszystkie reedycje na CD mają szczególną moc, ponieważ nie posiadają wznowień i są edycjami mocno limitowanymi - w zależności od tytułu wydane zostało zaledwie od 5000 do 7000 tysięcy egzemplarzy i dostępne było to tylko w pierwszym nakładzie. Tak samo jak i w przypadku Verv
  7. Tak, to możliwe, że już niedługo, jak świat wytrzyma bez jakiejś zagłady, żadne hi-endy nię będą nikomu potrzebne - wystarczy zapewne gniazdko z tyłu, albo na czubku głowy i bezpośrednie połączenie z siecią i voila - świat wirtualny połączy się ze światem realnym i będziemy się przenosić do 1945 na 52nd ST w NYC, po czym ciach i skoczymy do XVIII wieku posłuchać w oryginale jakiejś fugi J.S. Bacha.
  8. Uważam, że prawdziwy progres dżwięku nastąpi wtedy, kiedy wszystkie najważniejsze archiwalne nagrania będą mogły być odrestaurowane i dostępne w jakości chociażby takiej jak w czasach obecnych. W obrazie to się udało, natomiast z dżwiękiem jesteśmy dalej w czarnej doopie. Technika idzie niesamowiecie do przodu z roku na rok, nowe technologie rozwijają się jak wściekłe, samochody elektryczne, nowe baterie... itd, a Charlie Parker, Monk, stare, ale i nowsze rzeczy Milesa dalej brzmią jak ze studni. I nie ma znaczenia w tym przypadku ani sprzęt, ani akustyka, ani formaty.
  9. Nie rozumiem Was? Niby forumowicze i audiofeele ze stażem, na poziomie, melomani i inni świadomi rozmówcy, a bierzecie udział w tym tępym bełkocie. Albo user andaudion celowo trolluje i podnieca się tym, co jest mocno prawdopodobne, albo faktycznie jest jakimś przygłupem, który o procesie nagrywania wie tyle, co Kaczyński o kobietach.
  10. Chicago

    Keith Jarrett

    Miałem nadzieję, że zobaczę koncert Jarretta chociaż jeszcze jeden raz, ale niestety, All Mighty znów wszystko pokręcił i popsuł. Najpierw zabrał Peacocka, a teraz ta wiadomość o chorobie Jarretta. Szkoda. Płyty są dla mnie oczywiście ważne - raz bardziej, raz mniej - ale przyzwyczajony do dżwięków jazzu i bluesa na żywo, najbardziej boli mnie odejście lub poważna choroba moich ukochanych muzyków i totalny brak nadziei na powtórną możliwość obejrzenia i wysłuchania ich w realu. Ale i tak się cieszę i mam powód do satysfakcji, że zdążyłem przez te wszystkie lata być na koncertach Ray Browna, Os
  11. Verve Master Edition - reedycja przełomowych albumów jazzowych głównego nurtu z lat 50, 60 i 70-tych. Serię tę zaczęto wydawać w 1997 roku i jej pojemność to około 50 tytułów. Cechą charakterystyczną edycji są trzypanelowe okładki o określonym i jednakowym wzornictwie, grafiką Patrycji Lie i Hat Nguyena, 20 i 24-bitowym transferze z oryginalnych taśma matek i fotką oryginalnego albumu winylowego z epoki.
  12. Szczepionka działa jak należy i jest progres -> ->
  13. Murzyni w USA sami podmywają sobie dupę takimi kołkami jak ty Zyzol. Jesteś niedojebem, ale całe szczęście, że taka generacja jak ty powoli się dematerializuje - może będzie spokój.
  14. Chicago

    Keith Jarrett

    Czekam na tę płytkę. Ma wylądować w sklepie, w którym robię większość płytowych zakupów 30 pażdziernika.
  15. „Wielkość narodu i jego postęp moralny można poznać po tym, w jaki sposób obchodzi się on ze swymi zwierzętami” – Gandhi. Ale u nas nie jest wesoło w tej materii - właśnie przeczytałem, że w Lublinie jakiś zwyrodnialec zakopał psa żywcem. 'W Lublinie zwyrodnialcy zakopali żywcem 13-letniego psa. Wystawał mu tylko fragment pyska. Policja poszukuje sprawców bestialskiego czynu. Ledwo żywy pies został odnaleziony w piątek nad ranem. Jedna z pracownic pobliskiej firmy usłyszała skomlenie psa, zawołała współpracowników, wspólnymi siłami naprędce odkopali zwierzę i tym samym uratowali
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.