Jump to content

tartuffe

Użytkownicy
  • Content Count

    285
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

19 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięki za odpowiedź.
  2. Jako zupełny laik, mam pytanie do kolegów, którzy są bardziej zorientowani w technikaliach ode mnie... od niedawna gram na NAD C375 i w pierwszym miesiącu od zakupu wpiąłem odtwarzacz CXN w gniazdo "cd". Wydawało mi się, że grało to dobrze ale czegoś mi jednak brakowało. Spróbowałem CXNa wpiąć w "main in" i odtwarzacz gra teraz jako pre. Gra zdecydowanie lepiej. Jest bardzo OK. Wtedy, gdy CXN był wpięty w gniazdo "cd" wzmacniacz wykazywał się sporą subiektywną "głośnością". W zasadzie potencjometrem głośności regulowałem w początkowych ustawieniach. Po wpięciu się w końcówkę gra subiektywnie ciszej. Czasem, rzadko dochodzę do ustawienia 18 - 20 na CXNie. Przeważnie wystarcza ustawienie ok 11 - 15. Cała skala w odtwarzaczu zawiera się od 1 - 30. W instrukcji doczytałem, że gniazda line in mają czułość (?) 158mV natomiast main in ma 1,2V - czyli jeśli dobrze liczę: 1200mV. Rozumiem, że ta różnica w parametrach wejść może wpływać na subiektywne odczucie "głośności". Nie sądzę, żeby interkonekt (Tellurium Q Black) miał jakiś znaczący wpływ na tę różnicę. Na wejściu main gra to kapitalnie i w zasadzie jestem jakościowo zaspokojony, cokolwiek to znaczy. Wzmacniacz grzeje się w zasadzie podobnie, nie ma tragedii. Pytanie - czy od strony czysto technicznej ("elektrycznej") połączenie CXNa jako pre z wejściem main in w tym wzmacniaczu jest "bezpieczne"?
  3. Nie będą aktywne. Będzie można odtwarzać tylko przez MAIN IN. PS. Kiedyś jako pre do (końcówki) C356bee używałem M DACa i całkiem dobrze to grało razem. Wygodne sterowanie pilotem. CD i odtwarzacz plików podpięte do M Daca.
  4. Kiedyś miałem okazję kupić w dobrej cenie używaną końcówkę C275. W stanie perfekcyjnym. Niestety, nie skorzystałem z tej okazji. Trochę żałuję, ale cóż... było, minęło. Kusi mnie ten 375. Może w tygodniu uda mi się to załatwić i wtedy chciałbym na jakiś czas dać sobie spokój z wymianami sprzętu i poświęcić czas Muzyce. To "gonienie króliczka" nie służy portfelowi, a i żona nie wykazuje zrozumienia 😉
  5. Czyli rozumiem, że w Krakowie na Chodkiewicza można będzie wypożyczyć do odsłuchu do domu... PS. U mnie nic nie dudni, ani nie piszczy 😉
  6. Nurtuje mnie pytanie, czy warto zamieniać 356 na 375? Dużo czasu i energii kosztowało mnie wpasowanie C356 do mojego systemu. Gra to jako końcówka mocy z Definitive Technology SM65 (i CXNem jako pre/źródło). Zmieniałem ustawienie kolumn, dostosowywałem pokój na różne sposoby i teraz wydaje mi się, że gra to dobrze. Czasem bardzo dobrze. Dźwięk dociążony ale bez przesady. W każdym razie bez tych wszystkich wad przypisywanych 356 na tym forum. Dynamiczny ale nieostry ze specyficznym basem, (jeśli nagranie pozwala to schodzącym naprawdę nisko) sporym ale nie przesadzonym. Wiem, że barwowo, detalicznie można lepiej... Ciekawy jestem czy zmiana wzmacniacza na 375 wniesie na tyle dużą poprawę, że warto będzie zamienić...? Kable głośnikowe, to Hot Line Red Spiral. Sporo różnych kabelków podłączałem, te zagrały najlepiej. Kusi mnie ten 375... ale czy gra jest warta świeczki. Znajomi namawiali mnie na Creeka 100, MF 5si, Denona 1600NE, Roksana K3 i różne inne... chciałbym jednak zachować ogólną sygnaturę 356 z lepszą separacją, stereofonią i może barwą. Jak ognia unikam suchotników - jazgotników. Pytam tutaj, ponieważ nie chcę bez potrzeby mnożyć wątków.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.