Skocz do zawartości

yayacek

Użytkownicy
  • Zawartość

    1630
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana yayacek w dniu 23 Listopad 2011

Użytkownicy przyznają yayacek punkty reputacji!

Reputacja

328 Bardzo dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. yayacek

    Nagrywanie z winyla => rip do pliku, kaseta a może minidisc?

    Nie ma w dzisiejszych czasach dobrze utrzymanych rejestratorów DAT. Wszystkie mają masę lat i przy zakupie należałoby zrobić pełny przegląd. Mechanizm jest ciężko rozbieralny a znalezienia magika co podejmie się pełnej rewitalizacji i przeglądu mechanizmu graniczy z cudem. Poza tym kupowanie rejestratora DAT za kilka setek złotych o parametrach przetwornika A/D sprzed dwudziestu lat to inwestycja co najmniej wątpliwa. Jeszcze mogę się zgodzić na wykorzystywanie DATa w opcji przetwornika D/A (tu mechanizm nie gra roli), taki uszkodzony mechanicznie DAT można wyrwać za trzy stówy ale jako rejestrator dzisiejszymi czasy to nieporozumienie.
  2. yayacek

    Nagrywanie z winyla => rip do pliku, kaseta a może minidisc?

    Dat to martwy format. Brak nowych maszyn, stare są stare i zepsute. Kaseta DAT ma sporo wad technologicznych i jest daleko w tyle jeśli chodzi o użyteczność niż zwykły (kopiowalny!!) plik. Trudno znaleźć coś co w ogóle nie wyszło na CD :) Jeśli ktoś ma takie cuda/rarytasy to oczywiście można się pokusić o cyfryzację. Zasadniczo jestem za tym by wszelkie bzdury i offtopy wycinać bez żadnych zahamowań.
  3. yayacek

    Nagrywanie z winyla => rip do pliku, kaseta a może minidisc?

    Przedwzmacniacz gramofonowy założycielowi tematu nie jest potrzebny. Zakładam, że ma już gramofon a skoro ma gramofon to ma też i pre gramofonowe, choćby te wbudowane we wzmacniacz na którym słucha swoich płyt. Po prostu wychodzi ze wzmacniacza line out wprost na line in interfesju muzycznego. Skoro laptop i Windows 10 to tylko nowe zabawki wchodzą w grę. Z nowych w cenie dla ludzi zostaje niewiele. Warto zwrócić uwagę na oprogramowanie dodawane przy zakupie interface'u. Bez softu trzeba będzie nagrywać na jakiś darmowych edytorach bądź zakupić za kolejne pieniądze jakikolwiek edytor audio. Behringer chyba nic nie dodaje do swoich produktów. Presonus AudioBox iTwo dodaje swoje świetne oprogramowanie w wersji podstawowej czyli Presonus Studio One (wersja Artist) M-Audio M-Track 2x2 dodaje wersje light Cubase SE ESI U22 XT dodaje Bitwig 8 DAW Wszystko co powyżej w granicach 400 zł. To jeden czort jeśli chodzi o jakość, wszystko zasilane niestety po USB (brak zewnętrznego zasilania). Choć własciwie z drugiej strony dla kilku płyt (bardziej chodzi przecież o sentyment a nie jakość) może nie warto wchodzić w powyższe rozwiązania. Jeśli nie miałeś do czynienia z edytorami czy DAW to polegniesz na samym początku zabawy przy konfiguracji hardware z software. Może lepiej dla tych kilku płyt nabyć zwykłą Sound Blaster XFI HD (ponoć wspierana przez win 10) pobawić się na jakimś edytorze typu Audacity.
  4. yayacek

    Nagrywanie z winyla => rip do pliku, kaseta a może minidisc?

    Tak, takie rozwiązanie polecam. Wybór interface będzie podyktowany systemem operacyjnym (wsparcie sterownikowe) i główną maszyną (PC czy laptop).
  5. yayacek

    Nagrywanie z winyla => rip do pliku, kaseta a może minidisc?

    Na jakim systemie pracuje Twój komputer? Windows 7, 8 czy może 10? A może to Linux czy Mac. Na rynku wtórnym można znaleźć zawodowe i pół zawodowe interfejsy audio pracujące pod starymi systemami. Są obecnie tanie gdyż wsparcie sterownikowe skończyło się czas temu na Windows 7. Od szczęścia zależy czy 'pójdą' na Windows 8 o Win 10 nie wspominając. Przykładowo E-MU 0404 USB możesz nabyć za kwotę poniżej 300 zł w doskonałym stanie. O ile przetworników D/A na rynku amatorskim jest cała masa tak przetworników A/D nie ma wcale. Więc jesteś zmuszony sięgać do produktów pro lub semi-pro. Jeśli pracujesz na jakimś starszym systemie to można szukać kart dźwiękowych z pogranicza pro. I to jedyna możliwość. Magnetofon jest przeżytkiem - brak nośników i brak sprzętu odtwarzającego (nowego). Minidisc jest martwy - brak nośników, brak sprzętu odtwarzającego (nowego) i dochodzi kompresja stratna Nagrywarka stacjonarna w klocku - przeżytek i totalna amatorka. Tam przecież przetwornik A/D jest najpodlejszego sortu Tak więc zależy wszystko od systemu, kwoty do zapłaty i ilości płyt do digilizacji. Bo jeśli masz trzy czy siedem płyt do zgrania to wówczas wybieramy cokolwiek a jeśli masz zamiar zgrać sto czy kilkadziesiąt płyt (osobną kwestią jest po jaką cholerę skoro wszystko niemal można nabyć w wersji CD) to wówczas można zainwestować w interfejs pro sprzed kilku lat i postawić system na Windows 7.
  6. yayacek

    Foobar sterowanie przez IR

    zwykła klawiatura bezprzewodowa jest najlepszym wyjściem. W Foobarze maszmożliwość tworzenia skrótów klawiaturowych czyli przypisujesz dowolny klawisz ciąg klawiszy do wymaganej funkcji i po problemie. Klawiatur bezprzewodowych cała masa - od małych do pełnowymiarowych. Możesz też podpiąć bezprzewodową klawiaturę numeryczną i przypisać odpowiednie klawisze do funkcji. Nic się nie pogryzie - będzie OK
  7. yayacek

    Mój ALPHA BET el muzyki :-)

    Software to jak dla mnie genialna grupa jednej płyty. Nagrali masę muzy, ale wszystko co powstało po Chip Meditation, czyli po płycie debiutanckiej, jest po prostu płaskie i tanie i słabe. Wspomniane Digital Dance to niemal elektro-dysko-syntho papka odgrywana na organkach. Takie też mam zdanie o cytowanej Fire-Works. Zupełnie co innego dostajemy na Chip Meditation. Elektronika pełną gębą, przemyślane kompozycje, nieśpieszne tempo i klasyczny sound syntezatorowy. Żadnego bicia w automat perkusyjny czy żałosnych rytmów do podskakiwania. Jak tytuł wskazuje jest to muza bardziej do kontemplacji niż zabawy. Oczywiście nie traktujemy słowa "meditation" dosłownie, jednakże jest to płyta, która o wiele łatwiej wejdzie nam w uszy wieczorem po ciemku przy papierosku niż za dnia między obiadem a teleexpresem :) Wersja CD posiada doklejone trzy ostatnie utwory - tzw. bonus. Ewidentnie te kawałki nie pasują do całości i psują efekt przemyślanego i skończonego dzieła.
  8. yayacek

    Mój ALPHA BET el muzyki :-)

    Robert Schroeder - ta, bardzo ciekawy gość. Powiązanie z Klausem Schulze dość oczywiste. "Harmonic Ascendant" - doskonała muza w klimatach Schulze'a, wyprodukowana i miksowana też przez Schulze'a. Wolfgang Tiepold na wiolonczeli a Schroeder gra na maszynach 'custom-build' czyli na niestandardowych organkach :)
  9. yayacek

    Mój ALPHA BET el muzyki :-)

    Double Fantasy to jedna z moich ulubionych płyt z muzą elektroniczną. Niby nic odkrywczego a jednak klimacik jakiś daje się odczuć. Pomimo upływu lat ciągle do niej wracam i dość często zapodaję sobie na uszy. Do dziś u mnie w przedpokoju wisi w ramce na czarne płyty okładka Double Fantasy. Licencyjny LP wydany przez Polskie Nagrania / Muza.
  10. yayacek

    Mój ALPHA BET el muzyki :-)

    Duży plus za tę uwagę! Pominięto literę I. I jak Ishome. Jak usłuszałem to nie wiedziałem co to jest i jak sklasyfikować. Na pewno jest to elektronika, i na pewno nie jest to elektronika przez duże E. To elektro syntho pop i cholera wie co jeszcze - ambient i dub razem wzięte wysokiego lotu. Słuchałem tego swego czasu na okrągło i teraz też często wracam. Technicznie genialnie stworzone. Bardzo basowe a właściwie sub basowe. Nigdy nie wyszło na płycie fizycznej - tylko download. Za nazwą Ishome kryje się młode dziewczę z Rosji. Taka Zosia-Samosia. Aranż, kompozycja, miks, sampling, zagrywki - wszystko sama. Długi czas myślałem, że za Ishome stoi twórca oprogramowania (firma) Ableton Live, na którym to wszystko zostało stworzone. Nie chciało mi się wierzyć, że takie młode dziewczę potrafi wykrzesać tak dojrzałą muzę. Ale ta dziewczyna daje koncerty, pojawia się publicznie (była w Polsce) i teoretycznie, praktycznie nie powinienem być podejrzliwy. Diabli wiedzą - czy to Ableton Live czy ona sama - ale jest to wartościowa elektronika (popularnego nurtu - żadne tam odkrywcze Tangerine Dream czy coś). Ishome "Confession" / 2013r. https://fuselab.bandcamp.com/album/confession
  11. yayacek

    Mój ALPHA BET el muzyki :-)

    Zgadza się. Pełna racja. Grosskopf z perkusją znajduje się na swietnej Moondown Schulze'a i na muzyce do filmu Body Love skomponowanej też przez Schulze'a. Ale jako, że te dwie wyżej wspomniane płyty cenię mniej niż "X" nie wspomniałem o nich w uprzedniej wypowiedzi, choć dzięki za uzupełnienie. Słyszałem o tej płycie kilka lat temu. Gdzieś udało mi się jej posłuchać - nie mam w kolekcji. Niestety ta płyta nie ma nic wspólnego z graniem na Synthesis. To takie elektroniczne plumkanie pozbawione jaj, bardziej synthpopelectro jakiego pełno w sieci. No cóż każdy się z biegiem lat wypala twórczo :( Grosskopf to przede wszystkim członek zespołu niż solowy artysta. Sythesis to taki piękny kwiatek w jego twórczości. Jeśli ktoś lubi psychodelę elektroniczną to powinien zapoznać się z The Cosmic Jokers gdzie Schulze, Grosskopf, Gottsching odwalili kawał odlotowej muzy
  12. yayacek

    Mój ALPHA BET el muzyki :-)

    Muzyki elektronicznej jest cała masa twórców. Niestety (tak jak zresztą w każdej odmianie muzyki) większość tego badziewia jest kompozytorsko słaba. Elektronikę tworzyć prosto - automat nadaje rytm a arpegiator kształtuje przebiegi: arpeggio Artystów, którzy pchnęli elektronikę do przodu jest może kilku, reszta to naśladowcy, powielacze i tandeciarze. Całe rzesze pseudoelektroników zaistniały po upowszechnieniu się oprogramowania dostępnego za grosze na każdy PCet W każdym razie wątek fajny i może uda się wyłowić kilku WAŻNYCH z nurtu elektroniki. H jak Harald Grosskopf. Elektronik perkusista. Brał udział w nagraniu płyty "X" Klausa Schulze (1978r.). Album "X" to arcydzieło i basta. Jako samodzielny twórca zaistniał albumem Synthesist (1980). Perkusyjno elektroniczne dzieło utrzymane w nurcie oczywiście szkoły berlinskiej. Grosskopf sroce spod ogona nie wypadł :) Był członkiem Ash Ra Tempel brał udział w sesjachThe Cosmic Jokers - psychodeliczno ćpany projekt elektroniczno rockowy pod kierownictwem producenta Rolfa Ulricha Kaisera.
  13. yayacek

    Czy warto kupić odtwarzacz sieciowy?

    Nie warto.
  14. yayacek

    (Nowicjusz) Problem z Rega P1 Plus

    kolejny geniusz filmowania w pionie
  15. yayacek

    EPITAFIUM

    Pamietam, że bardzo długo polowałem na CD Bilitis by Francis Lai i w końcu ściągnąłem ją przez ebay z Australii - piękna płyta.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.