Jump to content

yayacek

Użytkownicy
  • Content Count

    1664
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

yayacek last won the day on November 23 2011

yayacek had the most liked content!

Community Reputation

360 Bardzo dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A Ty ciągle nie rozumiesz co się tutaj do Ciebie mówi. Nikt nie neguje wartości sonicznych tego produktu. Nie mam zamiaru go słuchać i oceniać brzmienia. Brzmienie to kwestia gustu - to czysto SUBIEKTYWNE wrażenie. Jednemu sie będzie podobało dane brzmienie a drugiemu nie bedzie podobało - ot i tyle. Jeżeli ktoś mówi, że coś gra lepiej od czegoś to jest to jakieś nieporozumienie. Można mówić, że dźwięk nam się podoba bądź nie. Tak więc jak już wspomniałem uprzednim poście, jest wielce prawdopodobne, że dźwięk tego protagonista ma swoich wielbicieli. Inna sprawa to jakość wykonania. Jest wykonany niechlujnie. Masa połaczeń kabelkowych. Wtyczka USB z odizolowanymi drucikami mnie ubawiła. Wejścia/wyjścia na kabelkach. Przełącznik obrotowy za 12 zł, kondensatory niemal luzem rzucone bo jakoś nie widzę dla nich stałego i trwałego umocowania. Wołać za to 5 tyś zł to kpina. Ale jeśli jakiś klient jest w stanie zapłacić za taki montaż i wykonanie 5 tysiaków to nic mi do tego.
  2. Gra jak gra - dźwięk to kwestia gustu i nie będę na tematy dźwiękowe się wypowiadał. Każdemu podoba się co innego i oczywiście jak najbardziej możliwe jest, że dźwięk protagonista ma swoich wielbicieli. Ale co innego jakość wykonania w parze z ceną. Jakość wykonania to kpina z klienta. Ale jeśli ktoś wydaje 5 tyś zł na towar nie zaglądając pod maskę to nic mi do tego. Każdy kupuje co chce. Niemniej jednak widząc taką amatorkę rodem z zpt byłem zmuszony zareagować.
  3. 5 tysięcy (słownie pięć) zł za urządzenie (The Protagonist Mk II Signature Edition), które w środku prezentuje się tak, jak na foto poniżej? Toż to jakiś dowcip! Nawet jeśli te urządzenie miałoby jakieś wartości dźwiękowe na poziomie hiper super duper (cokolwiek to znaczy) to jakość wykonania rodem z zajęć zpt powinna każdego zniechęcić do zakupu. To jest jawna kpina z kupującego.
  4. Tak jest. Nie dałem rady wysłuchać. Jęczenie, stękanie, dukanie. Może treść jakaś jest w tym przekazie, ale całkowicie nieprzyjazna w odbiorze. Wyłączyłem po kilku minutach. Trochę szacunku dla oglądającego by się przydało. Mało przyjemne jest wysłuchiwanie jęków i stęków.
  5. hmm, ale one nie są symetryczne - wizualnie by mnie bardzo wnerwiały. Wyglądają na solidne, ciężkie skrzynie w przystępnej cenie. Szkoda, że producent tnąc koszty zrobił tylko wersję prawą.
  6. Tak jest, klasyka klasyki. Tak dla ciekawości zainteresowanych polecam też Isao Suzuki Trio "Black Orpheus" - Three Blind Mice/1976. Czyli klasyka w wersji japońskiej w składzie Tsuyoshu Yamamoto (piano/electric piano), Isao Suzuki (bass/cello), Donald Bailey (drums). Świetnie się słucha o ile lubimy oczywiście klimaty bossa novy i twórczość Jobima. Aby nawiązać do tematu głównego to oznajmiam, że saksofonu na płycie nie uświadczymy :) Foto z płytoteki własnej poniżej
  7. tak w kwestii technicznej - zupełnie nieczytelny jest ten obrazek. Po kliknięciu otwiera się ale odczytanie czegokolwiek jest niemożliwe - zbyt mały rozmiar.
  8. lepszym i wygodniejszym rozwiązaniem jest multimedialna klawiatura typu mini
  9. yayacek

    Pykajacy DAC

    Ewidentnie tandetna i partacka robota inżynieryjna. Takie zachowanie nie powinno mieć miejsca. DAC jest źle zaprojektowany.
  10. yayacek

    Arcam A49

    nie jest
  11. Niektóre kiepsko wykonane urządzenia miały kiedyś w zwyczaju "trzaskać" w chwili wykrycia ciszy cyfrowej. Koniec utworu -> cisza cyfrowa = koniec przekazu i trzask -> początek utworu = koniec ciszy cyfrowej oraz początek przekazu i trzask. Tak na chłopski rozum mówiąc. Takie coś jak powyżej to ewidentna partacka robota inżynierska. Ale takich sprzętów już dawno nie spotkałem. Aby ułatwić Ci zadanie w poniższym linku masz plik z ciszą cyfrową w trakcie trwania utworu. To kawałek utworu Kraftwerk z na szybko wstawionymi ciszami cyfrowymi. Opisz co występuje w trakcie utworu przy odtwarzaniu kiedy wzmacniacz podpięty jest po: - USB - coax - optyku To jest plik wave 44.1/16bit więc tak właśnie ma być odtwarzany. Wszystkie ulepszenia, upsamplery/resamplery, dithery, DSP MUSZĄ być wyłączone w urządzeniu odtwarzającym. Plik MUSI być odtworzony w nienaruszonym stanie. Volume w odtwarzającym urzadzeniu i mikserze systemowym (o ile sygnał przez niego przechodzi) MUSI być ustawione na 0dB czyli na maksimum - głośność regulujemy na wzmacniaczu Link: https://www.sendspace.com/file/uqh9zi
  12. yayacek

    Zestaw audio PC

    Nie warto sciągać tego czegoś z Ameryki skoro w Europie i w Polsce mamy sklepy oferujące lepsze urządzenia. Przykładowo: https://www.thomann.de/pl/esi_u22_xt.htm lub https://hurtowniamuzyczna.pl/offer/124/23653/m-audio-track-2x2.html Wyjścia masz symetryczne zrealizowane na dużym jacku, więc będziesz potrzebował kabla symetrycznego z XLR na jednej stronie a dużym jackiem po drugiej. Przykładowo takiego: https://allegro.pl/oferta/red-s-music-mc-15-100-bx-kabel-jack-stereo-6-3-xlr-7692443495 To kabel 10-cio metrowy ale spokojnie znajdziesz krótsze. Kable Red's Music są świetnie wykonane, wtyki są solidne i budzą zaufanie. Pamietaj by kupic kabel z takim jackiem jak na zdjęciu - jack stereo gdyż wyjście liniowe w tych kartach jak wspomniałem powyżej jest symetryczne!
  13. Konwersja z 16/44.1 do DSD nie ma najmniejszego sensu. Co niby chcielibysmy uzyskać? Przecież nie dostaniemy więcej informacji niż zawarte jest w pliku źródłowym. Jakakolwiek konwersja będzie obarczona "błędem" zmiany formatu. Jeśli DAC przyjmuje wysokie DSD to cieszmy się z tego i pakujmy mu na wejście natywny sygnał DSD powstały nie z konwersji PCM a z rejestracji w wysokim DSD. Ale aby taki plik posiadać to trzeba go sobie samemu nagrać - np. pitolenie na fortepianie, zarejestrowane w lokalnej filharmonii. Wszyscy tu mlaskają nad Brothers In Arms a to było rejestrowane w 16bit i jakoś nikt (chyba nikt) nie narzeka na mało analogowy sound. Co zmieni teraz puszczenie tego na przetwornik w wysokim DSD - ano nic. Konwersja doda coś od siebie w zależności od stosowanego algorytmu. Równie dobrze mozna byłoby postawić w tor zamiast DSD zwykły korektor i podbić górę o kilka dB. Jest zmiana? - jest. Czy ta zmiana jest potrzebna - każdy odpowiada wedle uznania. Czy dostaniemy wiecej informacji względem materiały źródłowego? - nie. Czy będzie brzmiało inaczej? - tak. Czy będzie bardziej analogowe? - nie. SACD - to ma sens. Pamietajmy, że to był rok 2000. Niemal 20-cia lat temu. Przetworniki PCM wysokiego próbkowania nie były dostępne za garść dolarów. Zrobienie SACD z archiwalnej taśmy nagranej przykładowo w latach 70-tych poddanej analogowemu remasterowi było jak najbardziej zasadne. Na ostatnim etapie robiło się zgranie z analoga na DSD, authoring i replikacja. Żadnych konwersji z PCM tam i z powrotem. Poza tym brak możliwości kopiowania nośnika cieszył wytwórnie. Produkcja SACD z materiałów konwertowanych nie ma sensu prócz jednego - brak owej możliwości kopiowania nośnika. Poza tym nie ma ogólnie dostępnego sprzętu odtwarzającego za 100 dolarów dla przeciętnego Kowalskiego. Nie ma odbiorcy, więc nie ma produktu - SACD upadło. Nowa era - nikt nie kupuje CD. Rządzą pliki i youtube. Po co dokonywać ekwilibrystyki SACD skoro można gęste PCM sprzedać drożej niż płytę CD z mniejszymi kosztami produkcyjnymi. Ba, można wmówić że DSD w pliku (konwertowane z niskiego PCM) jest lepsze niż materiał źródłowy i sprzedać ów plik za kolejne dolce. Klient kupuje, biznes się kręci, maszynka przerabia PCM na DSD. Aby bardziej unaocznić - można kupić sobie pół litra wódki i pić z kieliszków. Można też kupić sobie pół litra wódki i pić z wiadra. Można zamiast do kieliszków nalewać 50ml wprost do wiadra. Koledzy mogą przychodzić z własnymi wiadrami, jeden będzie pił z 5-cio litrowego inny z 10-cio litrowego wiadra a kolejny z kieliszka 50ml. Każdy się nachla tak samo ale ci z wiadrami będą mieli większy ubaw, będą mogli porównywać swoje wiadra (waga, litraż, kolor) i bardziej się zmęczą - podnoszenie wiadra z 50ml zawartości wódki w środku bardziej męczy niż podnoszenie kieliszka. Każdy wypije taką samą zawartość, ci z wiadrami nie będą bardziej wódkowi niż ten z kieliszkiem. Ci z wiadrami będą narażenie na połknięcie większej ilości śmieci bo wiadro jest większe i więcej paprochów podczas libacji może do niego wpaść. Odnosząc się więc do Twojego wpisu - tak, to jest szaleństwo ale zazwyczaj szaleństwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Warto się czasem na spokojnie zastanowić czy przypadkiem ktoś nie robi z nas wariata 🙂 Sorry za przydługi wpis, może trochę nie na temat ale naszła mnie chwila refleksji.
  14. Zasadniczo interesuje mnie jedynie konwersja z PCM do DSD64 gdyż to jedyny format z jakiego można stworzyć SACD. CMF (Sony Cutting Master Format) czyli finalny render materiału do celów replikacyjnych na SACD powstaje zawsze z DSD64. Czy to Sonoma czy Philips czy Sonic Studio zawsze disc image kodowany w CMF jest efektem złożenia materiału w DSD64. To właśnie ten image jest rozsyłany do tłoczni celem replikacji. Przy konwersji PCM do DSD64 mamy kilka zmiennych mogących rzutować na efekt finalny - przede wszystkim typ zastosowanego modulatora oraz typ dithera, którego możemy choć nie musimy zastosować. Aby stwierdzić, która opcja jest najbardziej NAM odpowiadająca sonicznie należałoby przeprowadzić kilka konwersji tego samego materiału z różnymi opcjami i porównać nausznie. Czy coś usłyszymy to już inna kwestia 🙂 Tak więc DSD64 jest za mało do czego? 😉 Na potrzeby SACD jest wystarczający i jedyny - inaczej nie można. A jeśli zrobimy sobie DSD512 to do czego nam się to przyda? Co dalej z takim materialem robić? Takie wysokie DSD może się chyba jedynie przydać do archiwizowania analogowych taśm, bo lepiej zrobić kopie w cyfrze niż kopię po analogu. Poza tym wszelkie SACD powstaje zawsze z PCM. Materiałem zarejestrowanym jest PCM, obrabianym PCM, zgranie do studia masteringowego trafia na PCM i dopiero po finalnym masterze robiona jest konwersja do formatów replikacyjnych CD i SACD. Płyty SACD zrobione w czystym DSD (jest ich baaardzo mało) też zawsze powstają w DSD64 gdyż Sonoma (stacja robocza SACD) nie przyjmuje innych wartości. Pyramix pozwala na rejestrację z wyższym DSD ale co z tego gdy dalej i tak jest robiona kolejna konwersja pod CMF (standard replikacyjny) do obowiązjującego DSD64. Zasadniczo nie widzę sensu konwertowania swojej plikoteki PCM do DSD. Jaki w tym sens? Mając przykładowo plik kupiony w 24/96kHz nie uzyskamy nic więcej przy konwersji do DSD. Kiedyś jeden z inżynierów dźwięku zapytany dlaczego nagrywa się dziś wszystko w 24bit/192kHz odpowiedział mniej więcej tak - sensu w tym zbytniego nie widze ale robimy tak, ponieważ technologia pozwala 🙂 - oczywiscie traktujemy tę wypowiedź z przymrużeniem oka. Więc jeśli ktoś chce kodować PCM do DSD512 to czemu nie - wszak technologia pozwala. Aby porównać DSD64 z wyższym DSD powinnismy posłuchać przykładowo Bosendorfera Imperial na żywo a potem nagrania tego Bosendorfera w postaci 64, 128 i wyżej. Bez żadnej obróbki PCM, po prostu posłuchać rejestracji w czystym DSD. Tylko jak wspomniałem uprzednio - co potem? Co zrobić z tym wysokim DSD?
  15. Ogólnie przy konwersji z DSD do PCM trzeba przeprowadzić redukcję poziomów w dół o 3,1 dB. Maxymalny poziom SACD to +3.1dBSACD, wartości powyżej są niedozwolone. Taka redukcja poziomów w dół daje pewność, że nie przekroczymy 0dBFS czyli nie będzie przesteru. Ale to za mało. True Peak może wyskoczyć powyżej 0dBFS dlatego należy przy konwersji z DSD do PCM zadbać także o poziom TP - a nie jest to łatwe. Program do konwersji musi bowiem liczyć próbki międzyszczytowe. Należałoby przeprowadzić konwersję z DSD do PCM (z obowiązkową redukcją o 3,1dB) i zmierzyć poziom szczytowy FS i TP. Jeśli TP będzie na plusie to cała tę konwersję wywalamy do kosza i następną konwersję robimy o wartości 3,1 dB + wartość TP. Wartość szczytowa True Peak nie powinna wtedy wyskoczyć ponad zero. A konwersja DSD do PCM jest wymagana ponieważ jak wspomniałem wcześniej nie da się przeprowadzić analizy pliku DSD bez konwersji do PCM.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.