Jump to content

yayacek

Użytkownicy
  • Content Count

    1761
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

yayacek last won the day on November 23 2011

yayacek had the most liked content!

Community Reputation

455 Bardzo dobry

About yayacek

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ano właśnie - to przykład testu na sprawność transportu. Wykonano sumowanie w przeciwfazie - czyli dokładnie to, co opisałem na czwartej stronie tego tematu
  2. Gdyby nie było zgodności bit do bita nie mógłbyś odtworzyć płyty DTS lub AC3 na amplitunerze. Gdyby nie było zgodności bit do bita to nie mógłbyś reklamować mastera oddanego do tłoczni na zawartość. Inż masteringu się napocił a na wynikowym CD masz zawartość bitową różną od przesłanej celem tłoczenia. Zgodność bitowa to jak zamówienie malarza celem pomalowania pokoju. Zamawiasz niebieski salon a dostajesz zielony. Co za różnica, to tylko przecież bardzo precyzyjnie dobrana wartość zielonego względem niebieskiego
  3. Źródło jest 44.1 więc na wyjściu cyfrowym powinno być 44.1. Jeśli jest inaczej to mamy manipulację na danych co jest równoznaczne z tym, że przesył nie będzie zgodny bit do bita. Wówczas więc można mówić (i to jak najbardziej) o zauważalnych różnicach dżwiękowych na wyjściu analogowym z DACa
  4. Transport ma za zadanie wypluć na wyjściu cyfrowym dane zgodne z danymi źródłowymi. Bit do bita - tylko i tylko tyle. Aby się przekonać, czy spełnia powyższe zadanie wystarczy przechwycić dane na wyjściu cyfrowym transportu i porównać je z danymi źródłowymi. Można to porównać na drodze sumy kontrolnej jak i sumowania w przeciwfazie. Jeśli zapisane dane z wyjścia cyfrowego są zgodne z danymi źródłowymi = transport sprawny. Sumowanie w przeciewfazie daje sygnał różnicowy. Dwa identyczne sygnały w przeciwfazie znoszą się do zera - miernik będzie więc wówczas w stanie spoczynku, bit meter pokaże 0 (zero) a sygnałem różnicowym będzie cisza cyfrowa. Jeśli transport przekłamuje dane na wyjściu to sumy kontrolne będą różne a sygnał różnicowy będzie to odzwierciedlał. Będzie to oznaczało, że transport jest zepsuty bądź ma zaszyty procesor DSP manipulujący danymi na wyjściu cyfrowym - np Harman Kardon HD970. Porównywanie tego co się dzieje na wyjściu analogowym DACa nie ma sensu. Tym bardziej kiedy wchodzimy w DAC kablem koncentrycznym. Pojawiają się wówczas zależności dopasowania wyjścia z transportu do wejścia w DAC. Utrzymanie właściwych parametrów na kablu oraz wtyczce ma znaczenie. DAC może się zachowywać różnie w zależności od niedopasowania - zalecane 75 Om. W niektórych DACach wystarczy włozyć wtyczkę RCA (bez kabla!) do wejścia DACa by odczuć różnicę w dźwięku podczas danych przesyłanych via optyk. Mimo, że dane po optyku przesyłane będą bit do bita zgodnie, to DAC będzie na wyjściu analogowym produkował odmienne wrażenie słuchowe niż gdyby tej wtyczki RCA (do niczego nie podpietej po stronie źródła) nie było. W technologii przesyłu danych cyfrowych NIE ZACHODZI i nie może zachodzić sytuacja, że dwa identyczne przesyły cyfrowe będą produkowały inne wartości. To jest zaprzeczenie technologii przesyłu cyfrowego i każdy, kto to podważa powinien udać się na jakieś wykłady z technologii przesyłu i technologii obróbki sygnału cyfrowego na najbliższą politechnikę. Równie dobrze można podważać fakt, że 2+2=4, tylko na forach matematycznych wzbudzi to jedynie uśmiech politowania. Co do słuchu, to wszelkie porównywania nauszne są bez sensu. Ten sam plik odtworzony kilka razy na tym samym systemie za każdym razem będzie brzmiał różnie, bo uszy są wadliwe, słuch się akomoduje, słuch nie jest powtarzalny. Twierdzenie "ja słyszę" jest w dziedzinie pomiarów i technologii jakiejkolwiek czystą abstrakcją. Ciekawe ilu z WAS chciałby mieć do czynienia z lekarzem mówiącym "ja widzę", że ma Pan tętniaka w mózgu, więc po cholerę robić tomograf. Test na poprawność danych może przeprowadzić każdy, kto ma do dyspozycji kartę z wejściem cyfrowym. Wystarczy przechwycić dane i porównać. Tu nie ma żadnej filozofii. Sumowanie w przeciwfazie może dać tylko DWA wyniki - przesył zgodny lub przesył niezgodny. Innej opcji nie ma. Nie może zajśc sytuacja przesył zgodniejszy z oryginałem ani opcja przesył prawie zgodny. To jest jak kalkulator 2+2=4. Każdy kalkulator da taki wynik o ile nie jest zepsuty - czy Casio czy Srasio. To co zachodzi w samym DAC nie podlega tutaj dyskusji. DAC to kolejny element, który zachowuje się tak lub inaczej na skutek odebranych danych. Tak samo jak człowiek różnie się zachowana skutek obliczeń na kalkulatorze. Nas interesuje jedynie to co wychodzi z transportu, więc powinno się badać jedynie wyjście cyfrowe z transportu. Wspomniany wyżej Harman Kardon HD970 nigdy nie dawał na wyjściu cyfrowym sygnału zgodnego bit do bita z zapisem na CD. Zawsze na wyjściu sygnał był obrobiony i dawał 48 kHz zamiast 44.1 kHz - co jest skandalem. Założę się, że wiele jest takich modeli co mają DSP zaszyte na wyjściach cyfrowych celem 'poprawy' wrażeń słuchowych.
  5. Red's Music: [Hidden Content] [Hidden Content]
  6. Odporny na zginanie w sensie przy zginaniu nic mu się nie dzieje. Można go beztrosko giąć. Jeśli wyraziłem się niezbyt jasno to sorry wielkie.
  7. Wtyczka powinna być plastikowa i lekka. Żadne metalowe obudowy, żadne złocone końcówki (nonsens całkowity), żadne oploty na kablu. To wszystko powoduje, że kabel staje się cięższy a przede wszystkim wtyczka staje się ciężka. Gniazdo optyczne jest plastikowe i wtyczka wchodzi na klik. Jak wtyczka będzie metalowa to wyrobi gniazdo i będzie wypadać. Optyk jest lekki i taki powinien pozostać a lekka wtyczka plastikowa spełnia się idealnie. Standard jasno określa jakiej grubości powinno mieć włókno - te wszystkie grube przewody optyczne to tylko robienie z klienta idioty. Ta grubość to tylko audiofilsko-wizualny oplot czy jakaś niepotrzebna dodatkowa warstwa nylonu. Optyk ma być giętki, lekki, odporny za zginanie.
  8. To już jest jakaś jawna kpina. Złocone końcówki w optyku?!
  9. Sam sobie odpowiem i może jeszcze ktoś skorzysta. Kupiłem czas temu. Słuchałem nawet w sklepie przed zakupem i odszedłem zniesmaczony. Po kilku tygodniach pojechałem do innego sklepu z własnym starym E-MU 0404 USB. Znów słuchałem i znów byłem zniesmaczony, tym bardziej że miałem przy sobie E-MU. Ale kupiłem bo taki miałem kaprys. To miał być wzmacniacz słuchawkowy do domowego użytku wyłącznie. Wpiąłem w przetwornik i znów zniesmaczenie. Próbowałem słuchać przez kilka tygodni, ale niestety dźwięk był tak bardzo zły, że przyjemności ze słuchania nie było. Przede wszystkim góra była tak mocna i wysoka, że miałem wrażenie, że wzmacniacz ten zaprojektowano dla osób z wadami słuchu w górnych rejestrach. Średnicy nie stwierdziłem a bas był namiastką basu. Coś tam na samym dole bulgotało, wyższego basu nie było wcale a wręcz był jakby sztucznie i nienaturalnie podcięty. Miałem wrażenie, że dźwięk jest rozfazowany w wyższym paśmie. Co najciekawsze to wydawało mi się, że za każdym uruchomieniem rHead grał inaczej. I nie miało znaczenia czy wchodziłem w niego po XLR czy po RCA. Powyższy opis tyczył każdego połączenia. Nadnaturalna stereofonia spowodowana była ubogimi rejestrami niskimi i mega cholernymi wysokimi. Wpiecie słuchawek w kartę zintegrowaną dawało ulgę a wpięcie w E-MU dawało rozkosz. Z żadnymi z moich słuchawek ten wzmacniacz nie grał. Wypiąłem z systemu i wrzuciłem do szafy zapominając o nim. Ostatnio robiąc porządki ze sprzętem znów go wyciągnąłem i pomyślałem, że dam mu ponowną szansę. Podpinam zasilacz ale przy okazji przyjrzałem mu się dokładniej. Zwykła impulsówka 12V/1,5A z wymiennymi wtyczkami prądowymi pod rózne gniazda (Europa,UK). Ruszam wtyczką, luźna. Wyciagam wtyczkę (która jest na klik) i dupa - pękają trzymadła styków a jeden z metalowych styków wpada do środka zasilacza! Wyciagam z szafy jakąs impulsówkę 12V/5A, podpinam pod rHeada i wpinam w system. Usiadłem z wrażenia! Rewelacja, gra jak marzenie. Góra aksamitna choć wyciągnieta (smooth jak to mówią), średnica namacalna i sub bas schodzi do piekieł oraz słychać także świetnie kontrolowany wyższy bas. Przestrzeń rysowana w szerz oraz w głąb - co bardzo lubię. Zupełnie INNY produkt! Mogę z tym żyć i to na bardzo wysokim poziomie samozadowolenia. Przypomniałem też sobie, że poprzednia impulsówka nagrzewała się w trakcie pracy rHeada. Ta zastepcza jest zimna podczas uzytkowania wzmacniacza. I teraz sprawa jest prosta - zasilacz był wadliwy. Najwyraźniej ten zasilacz wadliwy był nie tylko w moim rHead bo jak napisałem wyżej, słuchałem tej zabawki w innym sklepie i także dźwięk był ohydny. Wzmacniacz rHead pracuje w klasie A. Nie nagrzewa się, obudowa jest lekko ciepława. Potencjometr na drabince trzyma balans idealnie. Sam kręciołek chodzi stabilnie i z lekkim oporem. Mocy nie brakuje. HD650 nie jestem w stanie rozkręcić powyżej godz. pierwszej. Szumu nie stwierdzono. Przy zastopowanych dźwiękach (na MDR-7506) delikatny szum pojawia się dopiero w okolicach godz. trzeciej. Jednak słuchanie czegokolwiek na MDR-7506 z volume tak ustawionym spowoduje niemal natychmiastową głuchotę. Żadnego brumu przy potencjometrze rozkręconym na maksa. Wykonanie samej skrzynki na poziomie dość estetycznym. Nic się nie rusza, nie skrzeczy. Gniazda całkiem OK, żadne tam och i ach. Stabilnie siedzą w obudowie. Przełącznik hebelkowy pomiędzy XLR a RCA nie wydaje się zbyt solidny. Radziłbym raz ustawić w wybranej pozycji i zbyt często nie przestawiać - sprawia wrażenie tandetnego. Nie twierdze, że ten rHead to mistrzostwo świata i każdemu podejdzie jego brzmienie. Twierdzę jedynie, że po zmianie zasilacza na sprawny dostałem wysokiej klasy dźwięk. Dynamika jest niczego sobie, separacja instrumentów na wysokim poziomie a cały balans tonalny jest neutralny z nieznacznym przesunięciem na niższe rejestry. Na wadliwym zasilaczu była tylko góra i góra, problemy z fazą, brak średnicy i bas (a raczej jego namiastka) bez żadnej kontroli. Mocno byłem zdziwiony bardzo pochlebnymi recenzjami tego rHeada. Jakiś guru słuchawkowy na portalu stricte słuchawkowym umieścił ten produkt na "ścianie chwały". Nie mogłem tego zrozumieć. Teraz jak wzmacniacz działa prawidłowo już rozumiem 🙂 TU i TU
  10. Źle sprawdzałeś - manual mówi jasno:
  11. tani mikser: [Hidden Content] Pod line out miksera podepnij tani wzmacniacz słuchawkowy i po sprawie
  12. To zależy od wady słuchu. Na starym E-mu 0404 USB, który mocarzem w ogóle nie jest odkręcenie gałki na połowę skali w DT990 powoduje u mnie ból uszu. Nie byłbym w stanie wytrzymac takiego natłoku dźwieku. Im głośniej słuchamy tym uszy sie przyzwyczajają czyli tracimy słuch. Na E-MU 0404USB DT990 jak i Sennheiser 650 pracują u mnie na około 1/4 do 1/2 skali i to wystarcza. Na całe szczęście E-MU 0404 USB posiada regulację analogową i drugą regulację cyfrową. Analogowa daje kosmiczną rozbieżność pomiędzy kanałami, więc jest bezużyteczna. Cyfrowa daje idealny balans - cyfrowa regulacja działa jedynie przy wejściu via coax/optyk. Na Arcam rHead jest rewelacyjnie równo ale tam jest drabinka. Wzmacniacz ten ma jednak tak dobrane przełożenia, że faktycznie trzeba volume na DT990 rozkręcić do niecałej połowy co daje dźwięk niemęczący głośnością. Na rHead przy 1/4 skali dostajemy ciche plumkanie. W przypadku SONY 7506, 7510, 7520 rozkręcenie wzmacniacza zarówno rHead jak i E-MU 0404 USB do połowy skali powoduje głuchotę. Wzmacniacz słuchawkowy MUSI dawać równomierne wysterowanie kanałów nawet przy niskich poziomach. Przecież walimy dźwiekiem wprost do uszu i rozbieżność 1dB to już dyskomfort. Ciężko słucha się wokalizy gdzie panorama przesunieta jest względem drugiego kanału. Przy wzmacniaczu kolumnowym możemy się przesunąć tyłkiem na kanapie o kilka cm, ale w słuchawkach już tej możliwości nie mamy.
  13. "...na najniższych poziomach głośności których się nie używa" W przypadku wzmacniacza słuchawkowego najczęściej słuchawek używamy na poziomach początkowych. Nie wyobrażam sobie słuchać czegokolwiek na słuchawkach w połowie skali potencjometru analogowego! Analogowy potencjometr to pozostałość z poprzedniego wieku. Niemal wszędzie wstawia się dziś układy volume oparte na czipach. Proszę spojrzeć na nowe wzmacniacze hi-fi, wszędzie tam pomimo zwykłej gałki mamy układy oparte na kościach. audiosciencereview.com publikuje od dłuższego czasu pomiary dość szczegółowe poszczególnych zabawek. Warto zerknąć na tabelki 'channel imbalance' by łatwo się przekonać przy jakich wartościach baza stereo ucieka. W przypadku potencjometru analogowego przesunięcie balansu ZAWSZE nastąpi gdyż taki już jego urok. I nie jest to wada poszczególnego egzemplarza, co najwyżej jeden egzemplarz może mieć mniejsze/większe przesunięcie balansu ale przesuniecie będzie zawsze.
  14. Wzmacniacz słuchawkowy musi mieć regulację volume na drabince lub cyfrowo. Inaczej zawsze trafimy na kupę z nierównomiernym wzmacnianiem kanałów a na słuchawkach to słychać aż nazbyt wyraźnie. Aune X1s to standardowo zwykły potencjometr i nierównośc wzmocnienia kanałów (channel imbalance) jest karygodna, tak samo zresztą jak we wszystkich tanich iFi. Tu mozna znaleźć pomiar nierównomierności wzmocnienia - 2dB to bardzo dużo i zdecydowanie baza stereo bedzie przekrzywiona
  15. Żadnego BNC w DACu nie widzę. Zresztą nie rozumiem sensu i nie widzę możliwości podpinania DACa do wzmacniacza po BNC.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.