Jump to content

bady

Użytkownicy
  • Content Count

    362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by bady

  1. Wczoraj był finał Moniuszkowskiego. Transmitowany w internetach. Ale co kto lubi.
  2. Trubadura posłuchaj z Franco Corellim, to będzie jazda. A Pavarotti w ogóle nie pasuje mi do Trubadura. Na moje to nagrali to, bo Pavarotti był gwiazdą nie patrząc na to, że nie do końca ten typ głosu.
  3. Ja się do Biondiego nie dam nigdy przekonać. Być może tak właśnie grało się to w czasach Vivaldiego, ale w dzisiejszych czasach? Mamy inny bagaż doświadczeń, setki lat rozwoju techniki instrumentalnej. Nie da się wrócić do tamtych lat. Dziś inaczej wygląda szkolnictwo, realia życia i poziom wykonawstwa. Dzisiejsi muzycy w dobrych orkiestrach bez wątpienia mają dużo lepszy warsztat, niż wirtuozi tamtych czasów. Po co słuchać Biondiego, skoro mamy Carmigniolę? Biondiego zostawiłbym świrom, którzy HIP cenią sobie ponad estetykę, a moim zdaniem to powinno współgrać.
  4. Jak dla mnie to to granie jest płaskie, fraza często stoi w miejscu. Brak emocjonalności, ot szybkie ruszanie palcami. Taki Czajkowski bez ognia.
  5. banalizujesz i upraszczasz temat. Tak to może wyglądało u Stravińskiego. Czy opis słowny tempa albo dynamiki jest w jakiś sposób "ścisły i perfekcyjny"? Albo czy metrum zawsze dokładnie mówi, jak bardzo dana część taktu ma być "mocna" lub "słaba"? Albo co jest dokładnego w opisie "majestatycznie"?
  6. Ja nie rozumiem, jak można uwielbiać muzykę dawną jednocześnie odkładając na bok kontekst historyczny. Będąc wykształconym muzkiem. Co innego amatorem. Sam wcześniej napisał, że brzmienie instrumentów dawnych go nie bawi.
  7. dokładnie. To jest żal. Chłop łyknął 3 klasy muzyka i bazgroli od rzeczy. Chociaż jest też możliwym, że przełaził jakoś z klasy do klasy i teraz mu się wydaje, że coś wie...
  8. Nie, nie czuję. A to z powodu całej reszty twoich wypowiedzi, z których widać, że jesteś niewykształconym ignorantem piszącym od rzeczy. HIP nie bierze się znikąd, można ćwiczyć 20h dziennie, ale jeśli nie zaczniesz czytać, to znikąd nie dowiesz się o praktyce wykonawczej (czy tam o tym, co odkopane zachowało się do dzisiejszych czasów).
  9. kwikłem i leżę. 20 lat bez instrumentu w rękach i w tydzień wszystko wraca? Po tygodniu to może byś gamę średnio czysto zagrał. Szkołę to może i skończyłeś, ale co z niej wyniosłeś, to już inna bajka.
  10. he, he, nie trzeba mieć takiego słuchu. Naprawdę bardzo dobrze słychać, że akompaniamentem jest subdominanta, dominanta i tonika (btw. walnąłem wcześniej babola, powinno być F-dur, G-dur, C-dur). Czyli triada harmoniczna. A triady znamy z jakiego systemu? Skal modalnych, czy dur-moll? To jest wiedza podstawowa, bierzesz w rękę podstawy historii muzyki i tam to wszystko jest. I książka może być sprzed 50, czy 100 lat, kiedy HIPu nie było i nikt o nim nie słyszał.
  11. I akceptujesz takie historyczne hochsztaplerstwo? Przecież te kompozycje są harmonizowane zupełnie nie stylowo.
  12. Czy to, że muzykę grano na dworach królewskich wyklucza jej komercyjność? Przecież ona musiała się podobać tym książętom, którzy za nią płacili, inaczej twórca niekomercyjny szybko trafiłby na bezrobocie. To tak dla uściślenia. Ważniejsze jest to, że niektórzy dzisiejsi twórcy muzyki "dawnej" idą mocno w komerchę, no bo jak inaczej nazwać przerabianie harmonii na nowocześniejszą, żeby tylko jak największej masie się podobało? Zresztą dla przeciętnego odbiorcy też ważniejsze jest, czy skrzypek ma smyczek dawny, czy struny jelitowe i czy grają na szmacie zamiast z podbródkiem i szyną. A to, że w międzyczasie w tej muzyce dawnej zaaplikowano harmonizację dur-moll zamiast surowego dawnego kwartowo-kwintowego brzmienia, to kogo to obchodzi :)))) Fajniej brzmi taka "dawna". Fajne :)))) Na gitarach tak ogniskowo chłopaki grają, co to tam jest? G dur, A dur, C dur? :))) Fajne te dury, prosto z epoki :))) LOL
  13. Chciałem uprzejmie zwrócić uwagę, że tytuł wątku jest moim zdaniem chybiony. Powinno być: "nagrania symfonicznie XVIII i XIX w. zagrane na instrumentach historycznych".
  14. pierwsze, co się rzuca w uszy, to jakiś beznadziejnie obniżony strój. No i ogólnie jakieś to nagranie niespójne, moim zdaniem może być to wina właśnie tego stroju. IMO śpiewaków ciągnie do stroju wyższego, w którym cały życie śpiewali i do którego są przyzwyczajeni. Takie szarpanie się z samym sobą, potem to wszystko jest jakieś takie bez spójności i polotu. Plus coś tam fałszowane jest :) No ale może nie przesadzajmy, jedno gorsze wykonanie i od razu mdławy. Tu wywala z butów: https://www.youtube.com/watch?v=GxOriO0dz_I
  15. http://wspieramkulture.pl/projekt/667-Zapomniane-Skarby-Kapeli-Rorantystow
  16. kompresja i majstrowanie przy poziomach muzycznych oddzielnych sesji aż bije. Nagranie typu "słychać lepiej, niż na sali koncertowej". Techniczne, ale nie prawdziwe. Raz masz mały chór przy sobie, za moment z daleka na ff wali wszystko. ale powinno być dobre do auta ;)
  17. http://www.gregorianum.pl/rorantysci/#wsparcie
  18. bady

    Patty

    Jak się przelogujesz, to wrzuć tu parę foci hyuny.
  19. bady

    Weekend

    tak naprawdę to znowu dałem się wciągnąć w wątek jednego trolla z 20stoma kontami...
  20. bady

    Weekend

    co to znaczy - znać się - i czemu akurat uważasz siebie za kogoś, kto "się zna"?
  21. bady

    Weekend

    dobra, już wyluzuj, bo żyłka pęknie. Jak Akcent wyszedł do szerokiej publiczności, to przynajmniej zmienili estetykę z disopolo na disco/pop. A tu nie da się zdzierżyć ani disopolowego solisty, ani discopolowego podkładu. Przykro mi, ale estetyka jest częścią utworu i mnie gryzie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.