Jump to content

pawel83ck

Użytkownicy
  • Content Count

    94
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutralny

Metody kontaktu

  • Skype
    pawel83ck
  • GG
    3590005

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Akustyka, audio, elektronika, rekreacja.
  • Branża
    Usługi

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Kolejne albumy godne polecenia: Sade - "Lovers Rock" (Vinyl 1st press UK) Black Sabbath - "Paranoid" (SACD) Bob Marley - "Legend" (HDTracks) Daft Punk -"Random Acces Memories" (Vinyl 180g) Dido - "No angel" (Vinyl 180g) Enigma - "MCMXC a.D (SACD) Eric Clapton - "Just one Night" (Vinyl 180g) Ghost in the shell - "Original Soundtrack (Hdtracks) Madonna - "True Blue" (HDTracks) Zgadza się. Jest fantastyczne narzędzie, które nazywa się "Altiverb 7". Chłopaki zmierzyli profile akustyczne (charakterystyki typu WaterFall) najróżniejszych pomieszczeń typu: kościoły, amfiteatry, sale studyjne itp... Mając suche zapisy dźwięku w pomieszczeniach bezechowych można z poszczególnymi ścieżkami zrobić dosłownie cuda. Można stworzyć dowolny klimat utworu ale tak jak mówię ma to sens wyłącznie na etapie miksu..
  2. Pełen sukces jest wtedy gdy na płycie będzie jedno i drugie.. Swoją drogą jak wiele jest za... albumów, które ze względu na tragiczną realizację są nie słuchalne. Mam tutaj na myśli przede wszystkim 99% polskich płyt: starszych klasyków ze względu na słabej jakości sprzęt studyjny i te nowe ze względu na "Loudnes War". Z polskich klasyków, które chyba każdy zna mogę z czystym sumieniem polecić płytę "Kayah i Bregović". Kolejną "przyzwoicie" nagraną płytą jest Dżem - "Wehikuł czasu – Spodek ’92". W moim odczuciu jest to chyba najlepsza polska płyta (w warstwie muzycznej oczywiście). Ostatnią płytą jaka przychodzi mi na myśl (tak na szybko bez wertowania stosu płyt), godną tego zestawienia jest Budka Suflera - "Live at Carnegie Hall". Wspomniane płyty Dżemu i Budki Suflera mają wiele słabości ale da się je "w miarę" wyprostować - wręcz im się to należy.
  3. Przesłuchałem - ciekawy album, troszkę nierealny.. :) Dziś odkopałem (w swej pamięci i nie tylko) bardzo ciekawy i o dziwo... dobrze nagrany nie podjechany pod poziom 0 dB jak na warunki Metalu album: Samael - "Blood Ritual". Jest tam wiele niezwykłych momentów rzadko spotykanych przejść i ten wokal... i tekst (zwłaszcza). Koledzy serdeczne dzięki za tego Hadouk. Przyjrzałem się kilku płytom i wysłuchałem. - Didier Malherbe & Loy Ehrlich - "Hadouk" (1) - Hadouk Trio - "Air Hadouk" (2) - Hadouk Trio - "Shamanimal" (3) Pozycja "1" jest w tym zestawieniu najlepsza. Praktycznie ideał w każdej kategorii. Delikatnie mnie razi lekki przesyt basu, który momentami przesłania detale pozostałych podzakresów. Pozycja "2" jest zbyt mocno przekombinowana i podjechana pod poziom 0 dB. Nie ma tam kompresji w stylu "Live at FIP", ale wszystko jest przycięte kompresorem w okolicach mniej więcej - 2dB. Mimo to gra płyta gra dobrze ale jest totalnie przebasowiona, a muzycznie bez pomysłu. Ta trzecia płyta podobnie jak druga z tym, że kompresji tam praktycznie brak - no i za dużo basu zdecydowanie. Ze wszystkich płyt Hadouk Trio zdecydowanie najlepsza muzycznie jest moim zdaniem "Live at FIP". Nadmienię, że testy odsłuchowe zrobiłem dwuetapowo - słuchawki (by wyłapać najmniejsze szczegóły), później odsłuch na kolumnach zequalizowanych pomiarowo w miejscu odsłuchowym pod względem amplitudy (do linii prostej) i opóźnień (korekcja akustyki pomieszczenia) + dorzucenie do tego finalnie kształtu krzywej jaką lubię - Fletchera & Munsona. Piszę dlatego o tym by odeprzeć potencjalny zarzut "jaki miałem punkt odniesienia" - najlepszy: linia prosta oraz linia prosta + Fletcher & Munson.
  4. Zależy.. "And Justice For All" nie jest moim zdaniem przesadnie skupiona dźwiękowo. Nie brakuje tam miejsca. Z metalowych albumów mogę z czystym sumieniem polecić dwa albumy (pewnie znasz): Dismember - "Indecent & Obscene" (prędkość i solówki... miód) Dismember - "Massive Killing Capacity" Bardzo satano klimaty ale polecam :) Siła. Tam szpilki nie włożysz.
  5. No możliwe - decyzja była ostatecznie po stronie zespołu. Jednak mnie w tym albumie tego bardzo brakuje. Albumem gdzie bas jest .... mistrzowsko nagrany jest np. wspomniana przeze mnie płyta Mariza - "Concerto em Lisboa". Najfajniej słychać to na utworze "Recusa" gdzie bas tworzy przepiękny podkład dla wokalu - prosto i rytmicznie. Sama płyta zrealizowana jest wybitnie. Jednak to jest inna specyfika bo to jest koncert i inny jest też sposób realizacji niż w studio.
  6. Na etapie miksu poszczególnych ścieżek partie gitary basowej zostały zbyt mocno wycofane. Bas w tym albumie buduje wyłącznie stopa - niestety. Ale mimo tego album ten gra moim zdaniem najbarwniej i najlepiej. No dam znać :)
  7. Panowie zamiast wytykać błędy ortograficzne wróćcie do tematu :) Temat założyłem po to by ludzie dobrej woli wyszukali w swojej pamięci i dyskografi najlepsze realizacje z jakimi się spotkali i tym się podzielili. Zgadzam się ale niestety podjechana delikatnie kompresorem - problemem jednak to nie jest. Co do zespołu Metallica to stare wydania płyt tzn. Kill ’Em All (1983) Ride the Lightning (1984) Master of Puppets (1986) …And Justice for All (1988) Grają ogólnie słabo ale nie były perfidnie podciągane pod 0 dB. And Justice for All gra świetnie z vinylu ale płyta została skutecznie okaleczona z gitarowego basu o czym jest wiele wątków. Partie basu są praktycznie nie słyszalne.. Pozwolę sobie zacytować producenta tego albumu, który wyjaśnia w czym rzecz: Steve Thompson i Mike Barbiero zmiksowali ten album i uważali, że brzmi naprawdę dobrze oraz zawiera sporo basu. Linie basu na “…And Justice For All” były fantastyczne. Jason jest naprawdę dobry w tym, co robi i wtedy próbował udowodnić, że jest w stanie zastąpić Cliffa – co uważam, udało mu się. Ma co prawda inny styl, ale jest tak dobry jak Cliff, gra po prostu w inny sposób. Tak, jak mówiłem – byłem zachwycony linią basu, kiedy ją usłyszałem, wszystko było idealnie zrobione. Kiedy inni usłyszeli cały materiał, stwierdzili “W porządku, więc teraz nieco zredukujemy linię basu, zmienimy to i tamto, a potem zdejmiemy ten bas.” Właśnie dlatego bas na tym albumie jest ledwo słyszalny. Nawet wtedy, kiedy już to zrobili, usłyszałem “Zdejmij kolejne 3dB z basu.” Osobiście uważam, że to zdecydowanie najlepiej nagrany album zespołu Metalica. Tak zwane "nowoczesne" klasyki jak: Metallica (1991) Load (1996) Reload (1997) Garage, Inc.(1998) Niestety grają sucho jak wiór. Nie zależnie od wydania jest tam problem peak level 0 dB. Tutaj nawet nie ma sensu podejmować jakichkolwiek prób zabawy z tymi albumami bo jest bardzo słabo.. Na tych najnowszych już jest dno 😞 St. Anger (2003) Death Magnetic (2008) Istnieje "podobno" jakieś dobre wydanie "Death Magnetic" ale ja takiego nie spotkałem. Tego najnowszego Hardwired...To Self-Destruct (2016) nie słyszałem Dziś będzie u mnie 3x trójsłodowe :) Trzeba się dogrzać by się lepiej słuchało i pisało.
  8. Masz rację - moje przeoczenie, których na pewno jest więcej.
  9. Nie nie. Zobacz jaki jest zakres dynamiki pomiędzy wartością Peak a RMS.. Oryginalnie 9,54-1,75=7,79 dB a po naprawie 22,15-5,73=16,42 dB. Oznacza to nic innego jak olbrzymi ogólny wzrost dynamiki utworu o 8,63 dB. Skutkuje to znaczną poprawą w zakresie selektywności poszczególnych instrumentów, większy spokój - tak w istocie jest podczas odsłuchu tego albumu. A to, że poziom Peak jest na poziomie -5,73 dB wynika z tego, że obróbka wykonana była globalnie dla całej płyty i dla niej finalnie wykonałem normalizację na poziomie -1 dB.
  10. Wszystkie płyty, które są w tym zestawieniu nie pogrubione były do odzyskania w 95%. W większości przypadków było to mniej lub bardziej radykalne próby spłaszczenie dynamiki by płyta grała po prostu głośniej i dosadniej. Często na tym forum przewija się temat płyt Dire Straits i ich płaskiego i trochę martwego brzmienia. Też się kiedyś nad tym zastanawiałem czemu tak jest. Rozwiązaniem okazało się dodanie (wzmocnienie i wydłużenie czasu zanikania) do tych płyt (Szczególnie "Brother in arms") parzystych harmonicznych dla każdej z częstotliwości - mocna ingerencja w charakterystyki impulsowe poszczególnych utworów. Albumy te są oryginalnie nagrane ultra czysto i przejżyście - widać, że bardzo o to zadbano aż za... Proces wygaszania wybrzmień był zbyt mocno wdrożony i stąd takie suche brzmienie. Swoją drogą to nielogiczne, że celowe dodanie zniekształceń może tak umilić odsłuch pomimo, że na pomiarze wygląda to gorzej.. Ale patrząc zdrowo rozsądkowo to właśnie one decydują o takiej innej barwie - ich brak oznacza suchość, twardość i nienaturalność. 99% albumów, które można obecnie kupić w sklepie jest ordynarnie podjechana pod poziom 0 dB - nie mówię tu o kompresji dynamiki tylko ordynarnej obcince. Zwróćcie uwagę co się dzieje na płytach np. "Red hot chili peppers" czy "Metallica". Tłustę kąski równo i sprawiedliwie objechane wokół poziomu 0 dB. Tego uratować się nie da, a szkoda bo materiał epokowy.. Boega - "Live at Stoskfish studio". Folk.
  11. Tak na szybko chciałbym pokazać efekty pracy na pierwszym utworze z płyty o której dyskutujemy "Vol de Nuit". Przed: Po: Zwróć uwagę na zależność pomiędzy Peak level w obu przypadkach, a total RMS level. To obrazuje skalę tego co się stało. Dźwiękowo płyta się wygładziła, uspokoiła i dopiero teraz brzmi to tak jak powinno. Pierwotnie dynamika tej płyty była sztucznie odpicowana na poziomie w okolicach blisko 0 dB. W węższym przedziale dynamiki upchano więcej dźwięku - tak to można najprościej skomentować. W poście #122 widać to ładnie na charakterystykach. Pewnie, że tak (zaznaczone na czarno): Patricia Barber - Cafe Blue (MFSL) Patricia Barber - Companion (MFSL) Nirvana - MTV Unplugged (Vinyl 180g) Alice In Chains - MTV Unplugged (Vinyl 200g) Eric Clapton - MTV Unplugged (Vinyl 180g) Eagles - Hell Freezes Over (Vinyl 180g) Diana Krall - All For You (SACD) Marta Gomez - Enre Caba Palabra (MFSL) Pink Floyd - Wish You Were Here (Quadro Mix) Pink Floyd - The Wall (Harverst Vinyl 180g) Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon (Quadro Mix) Rebecca Pidgeon - The Raven (Hdtracks) The Dave Brubeck Quartet - Time Out (SACD dsf) Andrzej Piaseczny & Seweryn Krajewski - Na przekór nowym czasom (CD) Anna Maria Jopek & Gonzalo Rubalcaba - Minione (CD) Jheena Lodwick - Feelings (MFSL) Babatunde Olatunji - Circle Of Drums (SACD) Dadawa - Sister Of Drums (CD) Dawid Gilmour - Dawid Gilmour (Vinyl 180g) Carlos Saura - Fados (CD) Cristina Blanco - Live (CD) Eva Cassidy - Songbird (CD) Flamenco Passion (XRCD) Ketil Bjornstad - Floating (CD) Gene Ammons - Boss Tenor (CD) Jan Garbarek - Tvelve Moons (SACD) Jan Garbarek - Ragas and Sagas (SACD) Jan Garbarek - Madar (SACD) Javier Limon - Mujeres de Agua (CD) John Lord - Live Concerto (SACD dsf) Julio Resende - Fado & Futher (CD) Kodo - One Earth Tour Special (CD) Kodo - Heart Beat of Japan Drummers (CD) La Pocha - HiFi Flamenco (CD) Los Indios Tabajaras - Always in My Heart (CD) Marylin Mazur & Jan Garbarek - Elixir (CD) Mario Pacheco & Guests - Clube de Fado (CD) Mariza - Concerto em Lisboa (CD) Mariza - Live at Philharmonie im Gaisteg Munish (CD) Miguel Pogeda - Quawwali Flamenco (CD) Nana Mouskouri - At Her Very Best (K2HD mastering) Oscar Castro Neves - Tropical Heart (SACD) Pepe Romeo - Flamenco (CD) Pete Lockett - One Loss (CD) Plastikman - Consumed (CD) Roger Water - Amused to Death (Vinyl 180g) Sixteen Strings - Live at alley Cafe (CD) Spirit Traveler - Playing the hits from the motor City (CD) The Ondekoza - Fujiyama (CD) The Ondekoza - Legend (CD) Dżem - Wehikuł czasu, Spodek 1992 (CD) Yim Hok Man - Master of Chineese Percussion (CD) Zbigniew Preisner - Głosy (CD) Ana Moura - Leva me aos fados (CD) Data Rebel - Escape Velocity (CD) Alison Krauss & Union Station - Live (CD) Keith Jarret - The Coln Concert (K2HD SACD) Norah Jones - Feels Like Home (SACD) Steve Ray Vaughan - The Sky is Crying (MFSL SACD) Na zaznaczonych płytach brak jest kompresji dynamiki - 1/1 jak zarejestrował mikrofon (nie licząc miksu poszczególnych ścieżek ale to zupełnie inny temat, który jednak nie wpływa na kształt naturalnej krzywej).
  12. Krzyżowcy to byli ale w 15 wieku naszej ery. Nie ironizuj i wyluzuj. To, że Tobie wystarcza to co masz i nie potrzebujesz lepiej - okey każdy ma prawo wyboru i uszanujmy to. A kwestia możliwie najlepszej rejestracji strumienia dźwięku, prosto i ciekawie omówiona jest w: [Hidden Content]= Pozwolę sobie zacytować fragment: "Taśma pokazuje bardziej wielowymiarową, głębszą i po prostu bardziej realistyczną scenę dźwiękową z niezrównaną atmosferą i detalicznością, nawet jeśli porównamy to z najlepszymi płytami LP czy SACD/DVD-A. Jak dotąd dobrze zmodyfikowany i skalibrowany magnetofon szpulowy jest jedynym urządzeniem, na którego wyjściu słychać dokładnie to, co wchodzi doń z mikrofonów. Czyste i proste" Każda próba zaburzenia tych proporcji skutkuje odejściem w niewłaściwą stronę. Dlatego z mojego punktu widzenia kształt dynamiki utworu (Threshold Curve) jest kluczowy aby auzyskać poprawny odbiór. Zabiegi o których mówię przynoszą zawsze wymierne korzyści w przypadku albumów, które tego potrzebują - tyle w tym temacie.
  13. Nie traktuj tamtych moich słow personalnie - nie jestem ani złośliwy ani prześmiewczy w stosunku do nikogo. Napisałem tylko, że nie zawsze jest tak jak nam się wydaje mimo, że bardzo tego chcemy... Nauczony doświadczeniem wiem, że tylko pomiary i suche fakty dają tak na prawdę pogląd z czym mamy do czynienia. Nie mam (jeszcze) tego albumu. Rozumiem, że pytasz ironicznie bo nie wierzysz w to co robię. Trudno nie musisz :)
  14. To nie jest kwestia mojej opinii na słuch - jeden tak odbiera muzykę drugi inaczej. Analiza tej płyty w zakresie dynamiki nie pozostawia jednak złudzeń co tam się wydarzyło na etapie masteringu. Ten pierwszy wykres "przed" pokazuje problem tego albumu - nie pozostawia złudzeń, z tym nie dyskutujmy to fakt. Dążenie do jeszcze większej dosadności przekazu przez inżynierów dźwięku jest zabiegiem niepotrzebnym, a nawet szkodliwym - tak uważam. Jeśli chodzi o równowagę tonalną tego albumu to pierwotnie była ona okey. Płyta w wersji pierwotnej jest nagrana bdb. Wiesz wszystko zależy od toru audio jaki mamy. Na małych monitorach, które same w sobie mają liczne ograniczenia wynikające z konstrukcji i nie są w stanie przenieść naturalnej dynamiki taki zabieg o którym mówimy ma sens jasne - słychać więcej jest pozornie lepiej. Ja mam u siebie odgrody wysokiej sprawności, które w tym względzie potrafią znacznie więcej - stąd moje spostrzeżenia, pomiar i reakcja.
  15. W pierwszym kontakcie sprawia wrażenie świetnie nagranego albumu. Wszystkiego było bardzo, bardzo dużo aż przytłaczająco.. Ale po dłuższej chwili słychać, że co jest nie tak. W koncertach na żywo (jestem częstym gościem filharmonii) panuje absolutna swoboda i brak ścisku - czego o tym albumie nie można było powiedzieć. Koretka tego konkretnego albumu polegała na przywróceniu naturalnego rozkładu krzywej poziomu i podciągnięciu całości pod dobrze znany nam wzorzec - natura. Izotop RX ma świetne, może nawet najlepsze na świecie obecnie, algorytmy pozwalające na naprawę cyfrowo zapisanego dźwięku praktycznie w każdym aspekcie - nie będę o tym się rozpisywał bo mi tygodnia braknie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.