Jump to content

moreno1973

Użytkownicy+
  • Content Count

    4670
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

moreno1973 last won the day on March 17 2013

moreno1973 had the most liked content!

Community Reputation

1269 Audioholik

1 Follower

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W KAiMie miałem okazję posłuchać wielu różnych wzmocnień w ciagu ostatnich kilku lat. Szczerze mówiąc zdecydowana większość nie była zbyt ciekawa i miło było powrócić do klubowej Ugody. Boulder 865 zawitał kiedyś do klubu i był jedną z niewielu integr, której dało się słuchać. Jednak nie był to żaden soniczny szok. Po prostu zagrał lepiej od wielu innych. Odsłuch nie wywołał u mnie ochoty wypożyczenia i testowania u siebie. Natomiast ten 866 dzięki znaczącej poprawie jakościowej i dzięki wbudowanemu DACowi potrafił mnie zainteresować. Jednak ponieważ jest to nowość to cena jest wysoka, ale za kolka lat gdy pojawi się z drugiej ręki lub ex-demo za 35 tyś to można będzie go posłuchać. Z zasady nie słucham u siebie tego czego nie mogę w danej chwili zakupić;) A spełnianie marzeń to cel tego naszego żywota. Wiec fajnie, że masz w końcu u siebie FBI. Ja 30 lat temu marzyłem o komplecie Arcama... i zastanawiałem się czy stać mnie bedzie na zakup takiego cuda. 😁 mamy farta, że żyjemy w czasach gdy mamy dostęp do sprzętu z całego świata a pensja starczy na coś więcej niż dwa winyle przemycone przez marynarzy z Gdyni...
  2. Moim zdaniem ten Boulder 866 to sprzęt, który jest bardzo ciekawy. Od dawna nie słyszałem tak dobrego tranzystora, którego barwa była tak miła dla ucha. Muzykalność na bardzo wysokim poziomie. No i świetne jest to, że mamy bardzo dobrej jakości DACa w komplecie. Wystarczy wysokiej jakości cyfrowy kabel XLR z transportu CD do uzyskania świetnego dźwięku. Pliki też obsługuje ale ja skupiam się na płytach CD bo jakoś lepiej nie grają;-) Odsłuchiwany system to były kolumny Marten Audio (jedne z najtańszych podłogówek w ich katalogu), transport to topowy model Accustic Arts i ten Boulder 866. Kable to Jorma Audio. Słuchałem 5 płyt, odsłuch trwał 3 godziny bo tak mi się podobał ten dźwięk. Zero zmęczenia 3 godzinami słuchania muzyki. Chętnie bym słuchał dalej. W tej zabawie chodzi o przyjemność obcowania z ulubionymi nagraniami i chęć wkładania nowych płyt do odtwarzacza. I to mi się przytrafiło z tym systemem. Najlepszy odsłuch w salonie audio od wielu, wielu lat. I co najciekawsze ceramiczne przetworniki Martenów zabrzmiały świetnie. Była dobra przejrzystość, super mikrodetale oraz zero agresji, nerwowości. Barwa naturalna... jak na tranzystor świetna. Miałem kontakt z poprzednim modelem integry tej firmy, modelem 865 i grał dobrze, ale ten nowy 866 to poważny krok do przodu. W dobrze dobranym systemie to może być docelowy wzmak.
  3. Przecież pisałem, że odsłuchiwałem ten wzmacniacz OSOBIŚCIE. Więc nie pisałem o swoich doświadczeniach na podstawie recenzji tylko napisałem, że recenzja dobrze oddaje to co usłyszałem. Po prostu czasami osobista opinia może zgadzać się z tym co przeczytamy w recenzji. I tyle... A o tym, że do większości recenzji należy podchodzić z dystansem to wszyscy piszący w tym dziale dobrze wiedzą, szczególnie te osoby, które bawią się audio od 30 lat. Takie rady są pożyteczne w zakładce Start 😉
  4. Zanim coś skrytykujesz warto przeczytać co napisałem ze zrozumieniem... to Nie Jest Recenzja What HIFI tylko australijskiego magazynu HiFi!
  5. Nie samymi starociami człowiek żyje... obecnie zdarzają się bardzo ciekawe integry. Boulder 866. Koniecznie z wbudowanym DACiem. Cena 65000 PLN. Jak na dzisiejsze realia High-Endu to całkiem realistyczna. Miałem okazję posłuchać jednej z pierwszych dwóch sztuk jakie trafiły do Europy i bardzo mi się podobało. Była energia, mikrodetale, świetna barwa, przejrzystość bez popadania w kliniczność. W necie jest rzetelnie zrobiona Recenzja z australijskiego pisma HIFI z pomiarami i ku swojemu zdziwieniu zgadzam się z tym co tam napisano. Nie zawsze recenzenci koloryzują 😉 [Hidden Content]
  6. Chyba ja lepiej wiem co i za ile kupowałem 😄 A poza tym to nie jest wątek o mnie tylko o transportach więc skończmy z pisaniem nie na temat.
  7. Źle pamiętasz. Niczego takiego nie kupowałem. Polecam Bilobil;-) Testowałem przez 2 tygodnie w swoim systemie. Ale obiecałem właścicielowi owego high-endowego transportu nie upublicznianie jego nazwy. A ja dotrzymuję obietnic. Akurat ja jestem zdania, iż każdy transport gra inaczej 😄
  8. Przez kilka ostatnich lat miałem okazję słuchać regularnie różnych nowych high-endowych urządzeń i kabli wpinanych w dobrze mi znany system. Dosłownie na palcach jednej ręki mogę wymienić te, które mnie zaintrygowały. Audio high-end to taki sektor audiofilskiego hobby, w którym wielu panów osiągając pewien status materialny postanawia zrealizować swoje marzenia, gdy młody i biedny człowiek marzył o podświetlanym logo i szampańskich frontach. A potem jest już jak w bajce ,,Nowe szaty cesarza", tylko, że czasami brakuje dziecka, które zakrzyknie, iż cesarz jest goły. 🙂
  9. Ważne jest ogólne spostrzeżenie, iż warto dokonywać wszelkich porównań i mieć otwartą głowę na różne eksperymenty odsłuchowe z urządzeniami nawet o skrajnie zróżnicowanych cenach. Od 25 lat bawię się audiozabawkami i coraz bardziej dostrzegam audiofilski balon. W innych hobby takie ekstrema się raczej nie zdarzają. Aparat fotograficzny za 500 PLN nie może robić lepszych zdjęć niż ten za 20 000 PLN. 😉
  10. W kwestii transportów CD warto mieć otwarty umysł i czyste uszy 😉 Miałem okazję testować ostatnio ważący kilkanaście kilogramów transport CD pewnej bardzo znanej firmy audiofilskiej. Cena transportu - 20 000 PLN. Do tego kabel cyfrowy za 3500 PLN. No cóż... okazało się, iż ważący niecałe 3 kg CD Marantza, w połączeniu z kablem za 100 PLN zaoferowało lepszy dźwięk - lepsza rozdzielczość, dynamika, naturalne barwy... po prostu więcej przyjemności ze słuchania ulubionych płyt.
  11. Zgadzam się z tym. Bo czarna blacha na 550 prezentuje się dość marnie. Dopiero 600 za ponad 30 000 zł ma schemat.
  12. Dzięki za info. Słuchałem kiedyś 500 i podobał mi się jej dość muzykalny charakter. Można było słuchać długo i przyjemnie. 301 podczas odsłuchu wydała mi się mało interesująca w porównaniu z 500. Z kolei 550 wizualnie bardziej mi odpowiada. Te chromowane boczki mają swój urok. Spróbuje 600 i transport 550 aby posłuchać jak wypada odtwarzanie plików z pendrive poprzez gniazdo USB na przedniej ściance tych najnowszych modeli.
  13. Pytanie do miłośników CD od McIntosha. Czy CD model 500 i 550 różnią się jakością dźwięku? Jak z niezawodnością ich działania? Czy to maszyny na wiele lat czy też potrafią robić niemiłe niespodzianki? Awarie, problemy z odczytem niektórych płyt? Czy czytają też trochę porysowane płyty? I na koniec pytanie. Jaka jest opłacalna realna cena zakupu tych modeli (używek)? np. Czy 12000 za MCD500 to jest dobra cena?
  14. No tak wizualnie do małego MACa pasuje mały transport. Niemniej jednak polecam posłuchać kiedyś jeden z transportów MACa posiadających XLR z cyfrowym kablem XLR od Transparenta. Fajna synergia w połączeniu z przezroczystszym DACiem. Nasycenie, barwy, bas, i wybitnie słuchać wszystkie szczegóły bez popadania w analityczność. Jak wrażenia z odsłuchu Audio Note? Możesz napisać na PW aby nie robić bałaganu w wątku klubowym;-)
  15. Sluchałem większego i trochę droższego MCT450 bo MCT80 nie posiada gniazda XLR, które preferuję. Wypadł całkiem dobrze. Mocny i dobrze kontrolowany bas, przyjemna muzykalność. Po złączu XLR zagrał lepiej niż po Coaxialu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.