Skocz do zawartości

jarostek

Użytkownicy
  • Zawartość

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. jarostek

    Audio Physic Avanti 5

    Gratuluję wyboru uszami a nie oczami :-) ... najważniejsze, byśmy sami odnaleźli w dźwięku który uzyskaliśmy satysfakcję i zadowolenie ... i przepraszam za ciszę ... życiowy zakręt się zacieśnił :-) ... czytając ten wątek wracam do rad innych kolegów ... Virgo 2 to fantastyczne głośniki, Avanti III też ... pisałem że za zimno z mocnym tranzystorem i ... kable Transparent Audio Super MM2 otworzyły ciepło i średnicę ... wiem, że to nie jakaś górna półka ale jestem zaskoczony zmianą na plus ... w równowadze, kontroli całego pasma, szczególnie basu i średnicy ... jestem z wykształcenia skrzypkiem, grałem kiedyś w filharmonii ... znam brzmienie naturalnych instrumentów ... i jest dużo dużo bliżej :-) ... reasumując ... gra wszystko, sprzęt, kable, pomieszczenie i nasze uszy ... wszystkim sukcesów z synergią życzę w ich zestawach audio ... bo gra synergia :-)))
  2. jarostek

    Audio Physic Avanti 5

    ... sam tu pisałem o kapryśności co do doboru sprzętu i adaptacji ... po prostu wysokie wymagania do reszty toru ... jest artykuł o najnowszym modelu Avanti gdzie autor z sentymentem wspomina właśnie model Avanti III ... warto przeczytać i tę opinię :-) https://www.stereolife.pl/archiwum/testy-lista/kolumny-i-glosniki-lista/3174-audio-physic-avanti " ... Avantera, Codex, Virgo, Tempo - wszystkie ciekawe i godne rozważenia. Istnieje jednak jeszcze jeden model, którego kolejne generacje od lat pobudzały wyobraźnię audiofilów. Avanti. Tak się składa, że jest to również ten model, którego odsłuch chyba najbardziej zapadł mi w pamięć. Nie mówimy jednak o najnowszej wersji, ale o Avanti III - potężnych, ale wyjątkowo urodziwych podłogówkach, w których zamontowano aż siedem głośników. Cztery niskotonowce pracujące w układzie push-push potrafiły wygenerować falę uderzeniową, przy której nawet hi-endowe subwoofery chowały się za kanapę. Bas zachowywał przy tym fantastyczną szybkość, a wybrzmienia były ucinane tak, jakby ktoś nagle wyłączał przewodzenie dźwięku w powietrzu. Avanti III potrafiły łupnąć jak szalone, potem słychać było jeszcze pogłos pomieszczenia i szklanki dzwoniące w kuchni, a kolumny już siedziały cicho i udawały, że to nie one są odpowiedzialne za ten nagły huk. Dwa głośniki średniotonowe, jedne z pierwszych wykonanych w tej technologii, w połączeniu z pierścieniową kopułką oferowały z kolei niesamowitą przejrzystość i dawały niemal słuchawkowy wgląd w nagrania. Przestrzeń? Ogromna, nieskrępowana i tak precyzyjna, że usta wokalistów faktycznie miały rozmiar ust. Niemiecka firma już wcześniej zaliczyła kilka dużych hitów, ale wielu audiofilów uważa, że to właśnie Avanti III dały jej wstęp na hi-endowe salony. Myślicie, że to było fajne jak na swoje czasy, a teraz technika znacznie posunęła się do przodu? Ha! Gwarantuję, że gdybyście postawili je obok wielu, wielu produkowanych dziś kolumn za podobne pieniądze, Avanti III rozjechałyby je niczym walec drogowy. Nie byłoby czego zbierać. O tym, jak wyjątkowe były te zestawy, świadczą chociażby ich późniejsze generacje. Delikatnie mówiąc, nie były już tak bezkompromisowe. Chyba tylko konstruktorzy wiedzą co się stało i dlaczego kolejne wcielenia Avanti nie były odbierane tak dobrze, jak wersja z numerem trzy. Nie pamiętam już jakie były dalsze losy tego modelu, ale wydaje mi się, że firma w pewnym momencie zrezygnowała z ratowania jego reputacji. Jeśli ktoś miał Avanti III i sprzedał je licząc na to, że będzie już tylko lepiej, prawdopodobnie popełnił jeden z największych błędów w swoim życiu."
  3. jarostek

    Audio Physic Avanti 5

    Jeśli byłbyś zainteresowany zakupem Avanti III ... zapraszam na priv ... w moim życiu duży zakręt ... więc sporo nadmiaru szczęścia szuka nowego właściciela :-) (patrz stopka)
  4. jarostek

    Audio Physic Avanti 5

    To prawda, to niemal zupełnie inne szkoły dźwięku, Virgo2 to ocieplona średnica, to spokój i wielogodzinne słuchanie bez zmęczenia, bez szczegółów i szybkości też ... to góra bez czasem upragnionego blasku ... ale w całości zarówno na lampie jak i na mocnym tranzystorze świetne, relaksujące brzmienie ... a Avanti? ... cóż ... mam ten wybór za sobą ... teraz i Virgo2 i co prawda Avanti III ale jest konstrukcyjnie bardzo podobny do V i ... jest to głośnik trudny i kapryśny w aplikacji ... wymaga dużo od systemu i pomieszczenia ... można sięgnąć Olimpu albo ... mocno się zawieść :-) ... i ja jeszcze ich nie okiełznałem ... z Gryphonem jest za zimno, z Manleyem ... za wolno :-))))) ... a wspólny mianownik? ... przestrzeń ... ... a basu nie jest jakoś specjalnie więcej ... trudna sprawa z tym Twoim wyborem ... :-)))
  5. jarostek

    Linn - genialna polityka ulepszeń produktów

    ... tylko zdjęcie z numerem seryjnym jakieś inne, prawda? ...
  6. jarostek

    Linn - genialna polityka ulepszeń produktów

    Nieco podejrzane są zdjęcia na tej aukcji. Dokładnie takie same znaleźć można na google w 2013 i 2014 r na brytyjskim i francuskim ebay-u ... a znalazłem też aukcje w USA z 2013 r z tymi zdjęciami ... charakterystycznne okno, blat z meblami kuchennymi, figurka na parapecie ...
  7. jarostek

    Szukamy najlepszego cyfrowego transportu - czytnika plików cyfrowych.

    Gram na Transporterze, Squeezeboxie przypietym światłowodem do Denona 4306 i Duecie(receiver plus Controler) przez zwykłe chinch-e na miniwiezy Denona F102. Transporter po XLR to półka w okolicach Wadii 861, nieco inny w charakterze dźwięk, jasniejszy i ... stabilniejszy, obraz kreowany jest zamaszyście, stereofonia zaskakująca, głęboka. Zauważalne jest jedynie lekkie osuszenie średnicy, ale to może moje subiektywne odczucie lub słabo zgrane do FLAC nagrania. Polecam posiadaczom biblioteki muzyki we FLAC, ergonomia doskonała a sterowany za pomocą Controlera (kolorowy wyswietlacz, okładki, kółko a'la iPhone) to czysta przyjemność eksploatacji. Squeezebox na przetworniku z Denona 4306 nie brzmi dużo gorzej. powiedziałbym, że róznice kosmetyczne, biorąc pod uwagę systemy, w których grają. Ostatecznie Denon to tylko ampli kina domowego, transporter rozgościł się w rasowym systemie tylko do audio ( monobloki lampa itp.) Duet na miniwiezy to wygoda i poprawny dżwięk z biblioteki wszystkich moich zasobów muzycznych - typowa sypialniana maszyna, bez wodotrysków ale gra lepiej niż CD z zestawu. Reasumując Logitech jako rodzina systemowa netplayerów to dobra, niespecjalnie kosztowna droga dla wymagającego audiofila. Pojemny dysk NAS + przyzwoity router WIFI "N" i nie ma wiekszej wygody ;-) Słyszałem coś, co gra lepiej od Transportera ale tylko na wystawie - to oczywiście LINN DS, Accurate i Klimax, ale to inna liga finansowa.
  8. jarostek

    Elberoth's Audio Nirvana

    Co do SB Touch nie jest różowo. Też czekam jako na drugie w moim systemie urządzenie po Transporterze. Wg Johna Swensona z Audio Asylum "prawie" czyni jednak wielką różnicę. Wyraźnie wstawia Toucha pomiędzi SB3 a Transportera. Nie ma tej samej jakości za 1/3 ceny ... ;-) ... i te głosy o kłopotach z hardware, implemendacją obsługi USB, niefunkcjonalną przy braku w systemie SqueexeSerwera ... opóźnienie czteromiesięczne w sprzedaży produktu, który miał być hitem Bożego Narodzenia i jak go zwali managerowie Logitecha "Sonos killer" ... coś jest na rzeczy ... a Transpotrer po prostu jest i GRA ;-))) ... i to jak ?!?
  9. jarostek

    Manley

    Pewnie posądzicie mnie o Manleyowe barbarzyństwo ale w moim systemie Snappery zasilam przez Vincenty. Taaa.. te po 300 zł i ... jest bardzo dobrze. Co prawda siedzą one w listwie Furutecha e-TP80E. Próbowałem dużo droższe kable włącznie z Shuydatą Phytonem i może jestem już głuchy ale różnice na poziomie granic percepcji. Napisałem, zamąciłem pewnie w kotle i zwolennicy teorii kablowej zaraz wezmą mnie w obroty. ;-)))
  10. jarostek

    Elberoth's Audio Nirvana

    Racja. Ostatnio przesiadłem się z Linn Ikemi na Wadię 861 i połaczyłem ją bezpośrednio z wyjscia XLR do Manley Snapperów Tarą Labs The One ISM Onboard a dla funkcjonalności także do lampowego preampa Manley Shrimp kabelkiem RCA MIT Terminator 1 (najnowsza edycja z AudioForte). Ikemi jest fajny ale ... ;-))) na wyższej półce jest jeszcze wiele dżwieków do odkrycia. Wadia po XLR-ach bezpośrednio gra zdecydowanie atrakcyjniej niż przez preamp, dokładniej w górze, z niesłychaną kontrolą i muzykalnością a jednoczesnie z nienachalną bezpośredniością. Ikemi gra ścianą dżwięku, gęstą i dynamiczną ale pozbawioną warstwy najdelikatniejszych szczegółów, brakuje mu barwy i wybrzmień instrumentów, które usłyszałem z Wadii ( pomocny jest dobrej klasy interkonekt, bez niego ginie plankton muzyczny i wielowarstwowośc barwy). Ikemi pozytywnie mnie zaskoczył na starcie, to bardzo dobry odtwarzacz w odpowiedniej konfiguracji, swietnie sie układa z lampową amplifikacją, która uzupełnia niedobory w barwie i nieco łagodzi jego nieposkromioną dynamikę i zdecydowanie w wysokich tonach ale ... można lepiej, jak się właśnie przekonałem. CD direct to monobloscs ... jestem za, za równowartośc preampa mozna kupic wiele dobrych płyt ;-)))
  11. jarostek

    Manley

    papageno, możesz podpowiedziec, jakie DOKŁADNIE TungSole tak pieknie Ci zagrały w Snapperaci i Shrimpie? Rok produkcji, inne cechy, jakies namiary na miejsce zakupu, ceny. Zaintrygowała mnie zmiana dzwięku przez wymianę tej lampki, która układowo nie powinna nic zmieniac. Eksperymentowanie w lampkach daje rezultaty, chciałbym spróbowa raz jeszcze w miejscu, którego nie zamierzałem ruszac czyli GE 7044.
  12. jarostek

    Manley

    Nieco dziwne, czyżby EH produkowało 7044 i Manley ich uzywał?...W każdym dotychczas spotkanym Manley-u 7044 były NOS-y GE (General Electronic - także z zielonymi nadrukami, łatwo pomylić je z EH. Manley stosuje je z wielkich zapasów zakupionych po US Army. 12AT7 EH są stosowane, bo są jako nieliczne dostępne w stałej produkcji. Zapasy Ei dawno sprzedane, fabryka zbombardowana a JJ(Tesla) to słabizna. W moich Snapperach i Shrimpie 7044 GE było od nowosci, Siemens ECC801S jako sterujące w Snapperze brzmieniowo odnalazłem sam, w Shrimpie Telefunken ECC801S a jako mocowe gram w Snapperach na SED EL34 z UpscaleAudio. Mam też GrooveTubes EL34, takie włożył Manley ale to chyba są selekcjonowane JJ. Różnicy w EL34 prawie nie słychać, wymiana ECC801 zmienia dżwięk diametralnie. Wg Eve Anna Manley (czyt. forum dyskusyjne na www.manleylabs.com)7044 w aplikacji zastosowanej Shrimp i Snapper ABSOLUTNIE nie wpływają na brzmienie ( wzmocnienie bliskie jedności, przy odwracaniu fazy nie ma gdzie zgubić jakości. Pozdrawiam Manleyowców.
  13. jarostek

    Manley

    Wojtku, czy Twój Shrimp to nowy wypust ze zdalnym sterowaniem? Jeśli tak , bardzo ciekaw jestem wrażeń organoleptycznych z pilotem i oczywiście brzmieniowych zmian, których, nie mając poprzedniej wersji nie będziesz w stanie mi naświetlic. U mnie napędza Snappery. Najlepiej zrównoważone brzmienie Shrimpa uzyskałem jednak nie z Siemensami ECC801S a z Telefunkenami 801S. Posiadłem kilka par obydwu rodzajów lamp sterujących i Siemensy swietnie radzą sobie w monoblokach, zubożały nieco szczegółowośc obrazu muzycznego w przedwzmacniaczu. Pozdrawiam Jarek
  14. jarostek

    Manley

    Rozumiem Stringrayową miłość, sam miałem ten wzmacniacz przez pół roku (zakupiony tutaj od forumowicza bubble-corp). Rozstanie było cokolwiek bolesne, jakbym własnego psa w obce ręce ... ;-)))) I Shrimp ze Snapperami juz nie robia takiego wrazenia na przyjaciołach hahaha ... a trzeba było dokupić interkonekty i 2 kabeli zasilające - to też bolesny finansowo zabieg.
  15. jarostek

    Manley

    Mam także bardzo pozytywne doświadczenia z Siemensami ECC801S. Ostatnio na eBay-u zakupiłem 8 szt. takowych i 5 szt ECC801S Telefunkena ( nawiasem mówiąc w bardzo sensownych cenach). Kilkunastodniowa zabawa z zamianami ( na całe dni ) lampek miejscami doszedłem do najbardziej odpowiadającego mi brzmienia - relaksującego, szczegółowego ale niemęczącego, z wypełnioną średnicą i pięknie kontrolowanym basem, ze stonowaną dynamiką wniesioną przez Linna Ikemi (na CD przepaść na na korzyść LINN w opozycji do Sony XA 777ES). Obsada tato Telefunken ECC801S w przedwzmacniaczu Manley Shrimp a Siemensy ECC801S monoblokach Manley Snapper. Przejrzystość i szybkość Telefunkena lekko osłodzona Siemensami daje w sumie wciągający spektakl muzyczny, prezentację omijającą pułapkę męczącej na dłuższą metę dynamiki ... jestem naprawdę zadowolony. Aspekt "analogowości" brzmienia wyjątkowo wysoki ;-)))
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.