Jump to content

omen

Użytkownicy+
  • Content Count

    2188
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1115 Audioholik

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

3342 profile views
  1. To nie jest taki prosty wybór. Nie da się bez odsłuchu powiedzieć co zagra lepiej, czy 4500 z dodatkowymi końcówkami czy 6500 samodzielnie. Może być tak, że lepszy będzie 4500, ale może się okazać, że 6500 ma na tyle lepsze komponenty DAC, przedwzmacniacz i w ogóle calą budowę, że to on będzie górą. Masz gwarancję, że uzyskasz lepszy dźwięk ? Słuchałeś ? Z góry zakładasz, że procesor musi być lepszy, ja już się przekonałem, że dopóki sam nie usłyszę to nic nie zakładam w ciemno. Miałem już kilka sprzętów na odsłuchu, które były szeroko opisywane, po odsłuchu moje odczucia były całkowicie odmienne od tego co czytałem. Zresztą to porównanie jest nielogiczne, bo porównujesz Amplituner Denona 8500 za 15tyś zl z procesorem za połowę ceny i do tego końcówki mocy. Logiczne byłoby kupić procesor w cenie tego Denona 8500 i do tego dokupić końcówki, które będą kosztować podobnie, wtedy możemy oczekiwać lepszego dźwięku. Kogo na to stać to inna sprawa. Kiedyś, ktoś na jakimś forum kwestionował jakość procesorów Marantza, mianowicie pisał, że te procesory to nic innego jak ich wyższe modele amplitunerów pozbawione części wzmacniającej. Czy tak jest tego nie wiem, bo nigdy tego sprzętu nie miałem, ani nie słuchałem, jednak to daje do myślenia, trzeba być ostrożnym. Generalnie procesory kina domowego są koszmarnie drogie, Emotiva XMC-2 kosztuje 14,5 tyś, Anthem AVM-60 15,5 tyś, Ty podałeś przykład chyba najtańszego na rynku procesora z Atmosem Marantz AV7705 9 tyś. Na dodatek te sprzęty praktycznie nie występują w używce, pojawi się coś raz na długi czas, natomiast wysoki model amplitunera po 3 latach można kupić za 50% ceny.
  2. To jest niestety błędne myślenie. Oprócz końcówek mocy są jeszcze w amplitunerze czy procesorze dwie rzeczy, które decydują o jakości dźwięku. Pierwszy to DAC, czyli przetwornik cyfrowo analogowy, bo przecież dostarczamy sygnał cyfrowy i on musi zostać przetworzony na analogowy w amplitunerze. Kiepski DAC załatwia sygnał na wstępie i już nic mu nie pomoże. Druga sprawa to przedwzmacniacz, przez który przechodzi sygnał w drodze na końcówki mocy. Kiepski przedwzmacniacz = kiepski dźwięk. Większość osob nie zdaje spobie sprawy jak duży ma on wpływ na dźwięk, moim zdaniem większy nawet niż końcówka mocy. Testowałem to u siebie. Wiele urządzeń grało z tą samą końcówką mocy Emotivy XPA-2, którą na marginesie uważam za znakomitą. Za przedwzmacniacz robiły między innymi DAC Emotiwa XDA-1, Procesor Emotiva UMC-1, Przedwzmacniacz stereo Emotiva USP-1, przedwzmacniacz stereo Emotiva XSP-1, Amplituner Denon, Amplituner Pionner, Amplituner Yamaha i pewnie jeszcze jakieś urządzenia, o których zapomniałem. Za każdym razem dźwięk się różnił, czasami ta różnica była naprawdę duża. Jak można się domyślić w najtańszych modelach te elementy raczej nie będą z najwyższej półki. Jest jeszcze trzecia sprawa, mianowicie autokalibracja, a ta w najtańszych modelach jest bardzo okrojona, czasami ograniczona tylko do ustawienia odległości, ewentualnie wyrównania poziomów głośności, natomiast brak np. korektora, albo jakiś biedny.
  3. Witaj Hifibloke, niestety nie odpowiem, dawno nie miałem Yamahy. Jedyne co mogę opowiedzieć z doświadczenia to jeśli chodzi o amplitunery, które ostatnio miałem to był flagowy Denon z przed kilku lat AVR-4520 i teraz (oprócz zestawu Emotivy) mam flagowca Pioneera SC-LX88. Oba jako nówki koszt raptem 12 tyś 🙂 Ja kupowałem używki w idealnym stanie bo cena sklepowa wbija w ziemię, w każdym razie mnie. Porównam granie w stereo bo tutaj najszybciej wyłapuje się różnice. Denon jest łagodniejszy, więcej wybacza słabszym nagraniom, ale też przez to niektórzy uznają go za ciepłe kluchy i czasami faktycznie brakuje pazura. Był tam najwyższy system kalibracji Audysseya, ale miałem co do niego mieszane uczucia, nie do końca podobał mi się dźwięk po kalibracji, a sub był tak mocno podkręcony, ze aż mi cały pokój furczał. Moim zdaniem też wadą Audyseya jest to, ze po kalibracji automatycznej praktycznie nie ma możliwości żadnych ręcznych korekt. Korektora suba nawet nie wyświetlał, więc nie można było podejrzeć co on tam poustawiał. Pioneer SC-LX88 bardziej mi się podoba, jest żywszy, dynamiczniejszy, słychać więcej szczegółów, aczkolwiek jest też odrobinę ostrzejszy. Amplituner jest bardzo mocny i moim zdaniem nie potrzeba do niego żadnych dodatkowych końcówek mocy. U mnie napędza głośniki Monitor Audio z serii Silver 8. Posiada najwyższy system kalibracji stosowany przez Pioneera czyli MCACC Pro. Daje dużą możliwość ręcznych poprawek i ustawień, niestety jest dosyć skomplikowany, można doktorat napisać. Jeśli chodzi o jakość dźwięku w stereo to jest naprawdę dobrze, mógłbym go nawet zaakceptować jako podstawowe stereo. W kinie świetnie generuje przestrzeń, słychać ładnie przesuwające się dźwięku po pokoju, a helikoptery itp. słychać pod sufitem nad głową pomimo, że nie mam głośników atmosowych Moim zdaniem najprostszy system kalibracji miałem w procesorze Emotivy UMC-1, a pomimo to, w moim pokoju dawał najlepsze efekty. Nie radził sobie jedynie z mocnymi subami, na szczęście mam suba z własną kalibracją. Emotiva miała też zdecydowanie najlepsze menu, można tam było dostosować wszystko w miarę czytelny sposób. W porównaniu do tego menu Denona i Pioneera to kara 🙂 Niestety UMC-1 Emotivy padło po zaniku prądu. Wiem, że może nie do końca na temat odpowiedziałem, ale podzieliłem się tym co miałem u siebie i słyszałem.
  4. Doskonały powód do zakupu. Kolego Exmind jeśli kupuje się coś, a na dodatek kosztuje to kilka tyś. to trzeba mieć niestety jakąś wiedzę. Ja Ci szczerze radzę, nie kupuj już nic sam bo możesz się srogo rozczarować i stracić sporo pieniędzy. Po Twoich postach widać, że nie masz nawet elementarnej wiedzy w tych tematach, a tekst, że coś nie ma IMAX to już kompletnie rozwala. Poszukaj jakiegoś pasjonata w okolicy, czy dobrego salonu audio gdzie Ci wszystko po kolei wytłumaczą co i z czym się je. Naprawdę szkoda abyś wyrzucił pieniądze w błoto.
  5. Nie wiem jaką kolega ma wersję kalibracji w swoim Pionierze, w moim jest MCACC pro i tam pokazuje efekty kalibracji, później można suwakami dowolnie to regulować.
  6. Przecież odpowiedź na to pytanie masz w tym wątku.
  7. Myślę, że nikt nie kupuje do potężnych kolumn małego suba bo to raczej mija się z celem.
  8. Są dwa główne powody, dla których powinno się przycinać wszystkie głośniki na 80Hz i przekierowywać bas z ich ścieżek na suba: Subwoofer jest w stanie lepiej odtworzyć niskie częstotliwości niż inne głośniki, przecież specjalnie do tego celu został zbudowany. Nawet jeśli masz napisane, że Twoje głośniki schodzą dosyć nisko, powiedzmy do 35Hz to z jakim to robią ciśnieniem ? Niewielkim. Poza tym producenci często fantazjują na temat pasma przenoszenia kolumn np. piszą, że kolumny schodzą do 35Hz ale już nie podają, że przy spadku powiedzmy 6dB. Ten argument powinien być logiczny dla każdego. Drugi powód, którzy podają mądrzejsi ode mnie, to że więcej źródeł basu w pomieszczeniu, to więcej problemów akustycznych, trudniej opanować podbicia i rezonanse. Jeżeli pomimo wszelkich prób tobie będzie lepiej grało na innych ustawieniach to zostaw tak jak jest lepiej.
  9. Dokładnie tak. O rany, ale wielkie głośniki.
  10. Wracając do tematu. Pokażę wykres przed i po kalibracji mojego suba Paradigm. Te suby mają wbudowaną autokalibrację, ale może to być też kalibracja z amplitunera. Jak widać przed kalibracją (czerwona linia) podbicie w okolicach 30Hz wynosiło 12db, to dużo. Efekt był taki, że przy mocnych scenach miało się wrażenie, że sub chce wypchnąć okna. Fioletowa linia to wykres po kalibracji, zupełnie inny przebieg. Poprawa nausznie bardzo duża. Także wydaje mi się, że za bardzo zafiksowaliście się, że albo profesjonalne ustroje akustyczne, a najlepiej cała salka profesjonalna albo nic. Ja jestem obecnie z dźwięku u mnie bardzo zadowolony, a kino jest w zwykłym dziennym pokoju.
  11. Masakra, czy tutaj na forum jest jakiś moderator ? Mógłby wyczyścić ten śmietnik ?
  12. Tak jak pisałem wyżej, jeśli jest to pokój dzienny, wypełniony meblami to nie będziesz miał nie wiadomo jakiego echa/pogłosu. Sprawa druga, to ja nie mówię, że będzie idealnie, ale nie popadajmy w druga skrajność, że w salonie/pokoju dziennym to już nic nie da się poprawić kalibracją i w ogóle musi być kicha.
  13. Panowie no właśnie. Mam wrażenie, że całkowicie odbiegliście od tematu wątku. Miał być fajny wątek o kalibracji systemu KD z poziomu amplitunera, a wy zaczynacie o budowie profesjonalnych sal KD, ustrojów akustycznych itp. Nie przesadzajcie też, że nie można nic osiągnąć kalibracją w pokoju bez profesjonalnych ustrojów akustycznych. Jeśli mamy normalny pokój dzienny jakoś tam zagospodarowany, jest kanapa, może fotele, dywan i inne meble to już nie mówimy o pustych ścianach gdzie echo szaleje. Przecież autokalibracja z amplitunera potrafi w takich warunkach sporo poprawić co przetestowałem u siebie, oczywiście jeśli w miarę sensownie rozstawimy sprzęt. Dajcie spokój w tym wątku adaptacjami akustycznymi, bo nie o tym on jest. Tak na marginesie wielu pisze o adaptacji, a jak przejrzeć forum to może z pięć osób ma to dobrze, profesjonalnie zrobione i skończone. P.S. Sf_svs daj już spokój bo Twoje wpisy kompletnie nic nie wnoszą, ja w ogóle nie wiem o czym piszesz.
  14. Qbakos nie wiesz o czym piszesz.
  15. Ścisz po prostu odrobinę suby w ampli. Kalibracje automatyczne to dobra rzecz, ale trzeba pamiętać, że one nie są idealne. Jak puścisz muzykę z jakimś rytmicznym basem i przełączasz smal-large, czyli raz bas gra sub, raz fronty to nie powinieneś praktycznie słyszeć różnicy. Po przełączeniu na fronty może ci czegoś delikatnie brakować, ale to nie powinna być wyraźna różnica.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.