Jump to content

timecage

Użytkownicy
  • Posts

    17
  • oraz w archiwum

    23
  • Joined

  • Last visited

Reputation Całkowita

0 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

timecage's Achievements

  1. Tak. W stosunku do mojego dotychczasowego zestawu (Musical Fidelity X-150 + Audiolab M-PWR) jest oczywiście trochę inaczej, ale też zauważalnie lepiej jakościowo (oczywiście w moim subiektywnym odczuciu). Kolumn nie zmieniłem, nadal są to Jamo C93, więc wszelkie różnice słychać natychmiast. 15-S1 jest zdecydowanie mniej łaskawy dla słabiej (albo upierdliwiej) zrealizowanych nagrań, przez co nie mogę oczekiwać za każdym razem pełnego soczystego brzmienia. Co nie znaczy, że go nie ma, tylko pojawia się w wydaniu bardziej neutralnym oraz naturalnym. A do tego przy znajomych na pamięć utworach łapię się na pewnej dezorientacji, bo nagle słyszę nowe dźwięki. Marantz podaje mi muzykę w sposób bardziej wymagający, to już nie jest łatwe i przyjemne wygładzenie, do którego byłem przyzwyczajony. Ale odwdzięcza się dojrzalszym i prawdziwszym brzmieniem, którego doświadcza się z wielką przyjemnością. Co do ewentualnej jasności, o której była też mowa tutaj przy PM8006 - w moim odczuciu 15-S1 nie gra jaśniej niż powinien, natomiast słychać na nim, kiedy muzyka jest zrealizowana jaśniej niż być powinna.
  2. Cóż, dzięki wszystkim za wypowiedzi, może ten wątek minimalnie pomoże w przyszłości osobom zainteresowanym PM8006. Nie założyłem go dla własnych potrzeb zakupowych, ale ciekawie było wysłuchać porad również pod tym kątem :). Ja ze swojej strony zaopatrzyłem się w Marantza 15-S1.
  3. W którym sklepie taka oferta?
  4. Chyba faktycznie zadałem pytanie w zbyt niejasny sposób. Może ktoś z Szanownych Forumowiczów słuchał tego wzmacniacza i podzieli się swoimi odczuciami?
  5. Uszanowanie. Przeglądając rynek wzmacniaczy zintegrowanych natrafiłem na ciekawostkę. Mianowicie Marantz model PM8006, usytuowany cenowo jako wstęp do hajendu, wydaje się zbierać dość skrajne opinie w recenzjach. Na audio.com.pl mówią, że przejrzystość, detaliczność, analiza. Z kolei na avtest.pl jest, że dźwięk ciepły. Na hi-fi.com.pl jest o wyważonym, wygładzonym, uspokojonym brzmieniu (które jednak potrafi się ożywić). Na youtube.com kanał ZeroFidelity mówi o jasnym strojeniu, a po włączeniu opcji Source Direct wręcz o przejaśnionym i bardzo analitycznym. Może ktoś z Szanownych Forumowiczów pomoże uspójnić te skrajne opinie?
  6. Miałem nadzieję na argumenty techniczne.
  7. Nie słucham z CD i, tak jak pisałem, nie planuję póki co zmiany kolumn. W jaki sposób skuteczność kolumny względem wzmacniacza odnosi się do charakterystyki odtwarzanego basu?
  8. No właśnie odsunięcie ich o metr, nawet na próbę, jest obecnie dla mnie niewykonalne ?. Stąd mój wniosek wyżej, że do czasu zmiany lokum z akustyką nie wygram.
  9. Wybacz, nie miałem na myśli, że nie próbowałem. Odsunąłem kolumny od ścian na ile się dało (czyli jakieś 10-15 cm) i różnica w basie była bardzo niewielka, no ale była. Zapewne przy dużo większej odległości nawet bez zatykania BR ustawienie basu w szeregu udałoby się lepiej. Natomiast C93 ogółem są dość szczodre w tej kwestii, X-150 podobnie i przy słabej kontroli/precyzji, więc pod tym kątem są te sprzęty chyba po prostu słabo dobrane i stąd moje rozmyślania nad wzmacniaczem.
  10. Problem w tym, że mam mały pokoik i zmiana ustawienia jest raczej niemożliwa. O zakryciu BR faktycznie nie pomyślałem - to oczywiście zrobiło różnicę, ale delikatnie modyfikuje całość charakteru kolumn, nie tylko bas, więc nie jest to do końca satysfakcjonujące rozwiązanie. Niemniej pomaga. Oczywiście z akustyką ciężko wygrać i możliwe, że do czasu zmiany lokum nie mam innego wyjścia ?. Dziękuję za pomoc.
  11. Witam wszystkich. Postanowiłem zasięgnąć porady mądrzejszych ode mnie w decyzji o zmianie sekcji wzmacniającej w moim systemie. Obecnie mam Jamo C93 (które bardzo lubię), Musical Fidelity X-150 oraz Audiolab M-PWR. Darzę X-150 sporą sympatią za gładkość góry i kolor średnicy, jednocześnie z czasem zacząłem słyszeć co mi nie odpowiada - rozbuchanie basowe i ociężałość dźwięku. M-PWR nieco w tej kwestii pomaga, dodaje werwy i otwartości, jednak basu wciąż potrafi być za dużo (dzisiaj słuchając "Wykorzenienia" od Kapeli Ze Wsi Warszawa prawie utonąłem). Wiem, że za część moich problemów odpowiadają kolumny, ale póki co nie planuję ich zmieniać. Mógłbym poprzestać na obecnym zestawie, jednakże o ile nie idę w monobloki albo piękne wychyłowe wskaźniki, osobna końcówka mocy mnie nie interesuje, zresztą na tak duże zestawy nie mam miejsca. Stąd rozmyślania, czy mógłbym poprawić to co mam w kierunku, w którym chcę. Podsumowując: szukam wzmacniacza zintegrowanego do powiedzmy 3000zł, który zagra z moimi C93 gładką górą, ładną średnicą i raczej neutralnym, lekko cofniętym basem. Z dotychczasowego przeglądu rynku wytypowałem: Marantz PM-KI Pearl Lite, ale nieco obawiam się zbyt kłującej jasnej góry (której nie znoszę). Audiolab 6000A, obawy jak wyżej. Musical Fidelity M2si, ale recenzje wskazują głównie na dużą ilość basu, więc chyba odpada. Co sądzicie?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.