Jump to content

compi

Użytkownicy
  • Content Count

    174
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralny

Metody kontaktu

  • Adres URL
    http://www.audio-tube.pl

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

12884 profile views
  1. Ten typ kondensatora ma budowę inną. Folia miedziana z jednej okładki jest np. po lewej stronie wystająca za izolację, a druga okładka wystaje po drugiej stronie walca. Na koniec jest zaginana do środka i lutowana. Końcówki są dolutowane wówczas do powierzchni pozaginanych okładek na ogół w środku. W uproszczeniu wygląda to jak taki mały kondensator powietrzny za starych sprzętów. Długość końcówek jest pewnie na zasadzie "jak się utnie". Niestety moje kondensatory mają źle oznaczoną etykietę (zamawiałem 0,33uF i nie dołączałem się dlatego do Waszego zamówienia). Wygląda na to, że ten pasek to okładzina wewnętrzna.
  2. Z rozmowy z działem rozwoju wynika, że Miflex jest na etapie testowania nowych wyrobów (dla audio) i nie robi produkcji na zapas. Za kilka tygodni, miesięcy może się pojawić inny lepszy produkt i wówczas co z tymi na półce ?
  3. Niestety nie ma upustu na pojedyncze produkty z wiadomych względów - trzeba przestawiać maszynę dla tych dwóch sztuk. Przynajmniej taką ja dostałem odpowiedź na próbę dopisania do waszego zamówienia pozycji 4*0,33uF.
  4. Podczas rozmów z szefem dz. rozwoju firmy Miflex ustaliłem, że jest możliwość oznaczenia zewnętrznej okładziny kondensatora oraz sparowania ich (po dwie sztuki w torebce). Nie zapomnijcie o tym wspomnieć na zamówieniu.
  5. Obiecane porównanie KPCU 01 - dzisiaj do Jupitera Copper Foil Paper & Wax Miflex KPCU nieco lepsza scena dźwiękowa. Trójwymiar i wypełnienie dźwięków też może wydawać się lepsze. Nieco więcej basu, a ilość wysokich podobna z lekkim naciskiem na więcej szczegółów co nie znaczy więcej powietrza. Jupiter za to jest jakby bardziej muzykalny i brzmi nieco "lżej". Czaruje bardziej barwnym i chudszym basem i lepszą perkusją, ale za to na moim sprzęcie dają się słyszeć nieco krzyczące trąbki, puzony i saksofony w niektórych nagraniach. Miflex jest jakby bardziej "audiofilski" daje też więcej spokoju co nie znaczy, że Jupiter jest gorszy. Jupiter jest jakby bardziej efektowny (efekciarski to za mocne słowo). Oba kondensatory były w tym samym wzmacniaczu pomiędzy anodą lampy sterującej (napięcie ok.190-200V), a siatką 300B (rezystor do masy 210k). Miflex niestety nie oznacza kierunku podłączania kondensatora, ani nie zwraca uwagi na kierunek klejenia naklejki. W Jupiterze jest oznaczony kierunek, choć okładzina zewnętrzna wypada wówczas na siatce lampy. Sprawdziłem również podłączenie odwrotne, ale pomimo, że okładzina zewn. była przy anodzie, grało gorzej. Załączam zdjęcie porównania rozmiarów obu typów.
  6. Skoro produkcja rusza w marcu, to może jeszcze z tydzień poczekajcie. Za kilka dni wrzucę porównanie do Jupitera i jeśli będę miał Duelunda, to też.
  7. Zakłócenia (przydźwięk 50Hz) widoczne na oscyloskopie pokazują tylko, że zewnętrzna okładka kondensatora jest podpięta do wejścia sondy. Niektóre kondensatory nie mają tego efektu bo mogą mieć inną budowę lub być ekranowane - chociaż niby ten Jensen ma kubek aluminiowy, a jednak coś przechodzi. Zasadniczo ta zewnętrzna okładka powinna być podłączona do anody lub strony układu o niższej impedancji. Jednak z moich obserwacji wynika, że czasem "lepiej gra" w położeniu odwrotnym. Wskazywałoby to na wpływ kierunku tłoczenia folii metalowej - podobnie jak w kablach, kierunku wyciągania. Gdyby koniec elektrody podłączeniowej kondensatora był idealnie w środku długości zwiniętej folii, to wówczas połowa okładki byłaby "pod prąd, a druga zgodnie" co eliminowałoby "kierunkowość". W praktyce tak nie jest choćby dlatego, że zgrzew jednej okładki musiałby być dokładnie naprzeciw zgrzewu drugiej co osłabiłoby folię w tym miejscu. Kierunek grania należy określić na słuch - właściwy kierunek -> lepsza przestrzeń, dźwięk bardziej otwarty, jakby dynamiczniejszy. Najpierw określić poprawność okładek zewnętrznych w obu sztukach, a później kierunek grania manewrując jednocześnie w kanale lewym i prawym. Najlepiej do testu nie lutować bo świeża cyna dość długo zakłóca brzmienie.
  8. Po kolejnych 10 dniach KPCU nabrały "ogłady". Można było się tego spodziewać po zmianach jakie następowały wcześniej. Pasmo całkowicie wyrównane. Więcej spokoju i jakby lekko silniejsza stopa w nagraniach w stosunku do kilku dni wcześniej. Na dziś jest bardzo bardzo dobrze. Kondensator zdaje się nie mieć wad "typowych dla olejaków" przez to, że jest hybrydą : jedna warstwa izolatora PiO, a druga to folia PP.
  9. Metodą pokazaną kiedyś na forum. Oscyloskop musi mieć wystarczającą czułość i być analogowy. Na dwóch cyfrowych nie udało mi się zaobserwować tego zjawiska. W załączeniu zdjęcia poprawnie oznaczonego kondensatora Jensen Cu-PiO. Zawsze robili taką "fuszerkę". Są błędnie oznakowane Mundorfy, Rike, polskie, West-capy, Sprague, Aerovox-y, Janzeny, Manty, rosyjskie itd. itp. Zarówno z nowej jak i starej produkcji. Poprawne wyznaczenie okładziny zewnętrznej nie oznacza automatycznie "lepszego brzmienia", służy jedynie do sparowania kondensatora do lewego i prawego kanału. Wyznaczenie lepszego grania trzeba zrobić na słuch bo to zależy od kierunku tłoczenia folii w przypadku kondensatorów z folią metalową. Przy kondensatorach metalizowanych typu MKP zwykle kierunek grania zależy od zewnętrznej okładziny.
  10. To jest tak jak się komuś przyklei. Na dowód zdjęcie. Z pomiarów wynika, że naklejka zupełnie nic nie oznacza.
  11. Raczej szybsze od poprzednich, dynamika lepsza.
  12. Przybywało wysokich stopniowo w ciągu 3 dni. Balans w tej chwili jest zbliżony do Jensena Cu Pio.
  13. W porównaniu do Jensena jest więcej szczegółów, instrumenty lepiej wybrzmiewają i są lepiej zarysowane. Lepszy "trójwymiar". Mniej sybilantów i zdjęta lekka mgiełka, którą słychać w Jensenach. Ale na dziś jest to dopiero drugi tydzień grania i może pójść w "stronę niechcianą". [Hidden Content] post 2904
  14. Nie wiem tylko jak wygląda możliwość używania tego dobrego teflonu w krajach europejskich. Bo jeśli to miałby być ten "teflon" dopuszczony w Europie, to byłoby bezcelowe. Z ceną raczej nie przegięli, bo proszę : [Hidden Content] - wyrób znanej marki, a nic lepiej nie gra.
  15. Obiecany raporcik w sprawie Miflex KPCU. Wygrzewają się we wzmacniaczu na lampie 300B. Napięcie na jednej z nóżek około 200V, druga podłączona do siatki (potencjał 0V). Wcześniej w tym wzmacniaczu były polskie Telpody MPHP, miflex KP022, Mundorf ZN, Mundorf Silver in oil, Rike, Audyn TC, Jensen Cu Pio. Na stałe grały Jenseny jako najlepiej grające z podanych wcześniej. Po wlutowaniu (pierwsze uruchomienie) dobra przestrzeń, za mało wysokich, lekka buła na basie. Po dwóch trzech dniach zaczyna się rysować ich lepsza strona. Każde kolejne włączenie wzmacniacza daje inny na ogół coraz lepszy dźwięk. Duża ilość szczegółów, ładna głęboka i szeroka scena. Instrumenty mają lepszą barwę i są lepiej zarysowane. W porównaniu do Jensena już jest lepiej. Miflexy KPCU są aktualnie faworytami z wymienionych wyżej kondensatorów. Charakterem przypominają mocno Jupitery (kolega przesiadł się niedawno z Duelundów na Jupitery i ich brzmienie pamiętam) i jak na dziś to będzie mniej więcej ta półka. W niedługim czasie postaram się porównać te trzy typy kondensatorów w jednym wzmacniaczu. Ocena jest oczywiście wstępna z czasem może się zmienić bo grają jeszcze niezbyt długo.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.