Jump to content

Micke 13

Użytkownicy
  • Content Count

    2065
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

90 Neutralny

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Stereo, muzyka, kino, filmy (zwłaszcza starsze), kulturystyka, kolarstwo, gotowanie (dieta fit).
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

20845 profile views
  1. Jak wspomniałem powyżej, bardzo podobny motyw (odtwarzanie od wybranego miejsca)😄 Reflection: Descending:
  2. Tak na szybko moje wrażenia: "Fear Inoculum" - podoba mi się, bardzo klimatyczny w starym stylu 70's 😄 "Pneuma" - taki zachwalany przez was, a mnie nie łapie 😕, marna podróba Schism 😜 (czyżby jakiś odrzut demo) "Invincible" - na razie nie łapie, ale raczej na minus, ograne motywy, to wszystko już było 😕 "Descending" - podoba mi się, dobra podróba Reflection (a to chyba mój ulubiony kawałek z Lateralusa) 😄 (podobnie jak wcześniej, podejrzenia o odrzut demo) "Culling Voices" - fajny, dwuczęściowy kawałek, struktura podobna do The Patient (cicho, cicho... i nagle JEB!), ale muzycznie zupełnie inny, tutaj jest na plus 😄 "Chocolate Chip Trip" - fajna, efekciarska ciekawostka, dobre by popisać się przed znajomymi gdy przyjdą oceniać nasz sprzęt 😄 "7empest" - no ok, pod koniec dali czadu, ale na razie nie dam rady tego cenić, loudness za bardzo daje po uszach i to nie ważne jak cicho się słucha, więc automatycznie "ucho się buntuje i zamyka na dźwięk" 😛, poczekam na winyl 🙂
  3. Boże, co ten loudness zrobił z uszami Polaków 😄
  4. No i jest to samo z Fear Inoculum 😥 Wklejam wyciąg z Foobara (znalezione niezawodnie u najlepszych w świecie przyjaciół audiofila/melomana na rutracker-org): Формат / Источник записи: [TR24][OF] Наличие водяных знаков: Нет Год издания: 2019-08-30 Жанр: Progressive Rock/Metal Издатель-лейбл: RCA Records Label Продолжительность: 01:26:42 Наличие сканов: Нет Контейнер: FLAC (*.flac) Тип рипа: tracks Разрядность: 24/96 Формат: PCM Количество каналов: 2.0 Источник: интернет foobar2000 1.4.6 / Замер динамического диапазона (DR) 1.1.1 Дата отчёта: 2019-08-30 02:39:38 -------------------------------------------------------------------------------- Анализ: TOOL / Fear Inoculum -------------------------------------------------------------------------------- DR Пики RMS Продолжительность трека -------------------------------------------------------------------------------- DR9 -0.05 дБ -11.57 дБ 10:20 01-Fear Inoculum DR8 -0.10 дБ -11.61 дБ 11:53 02-Pneuma DR9 -0.10 дБ -15.00 дБ 2:14 03-Litanie contre la Peur DR7 -0.10 дБ -10.29 дБ 12:44 04-Invincible DR6 -0.10 дБ -9.91 дБ 3:10 05-Legion Inoculant DR9 -0.10 дБ -11.85 дБ 13:38 06-Descending DR8 -0.10 дБ -13.29 дБ 10:05 07-Culling Voices DR8 -0.10 дБ -12.51 дБ 4:48 08-Chocolate Chip Trip DR9 -0.10 дБ -10.80 дБ 15:44 09-7empest DR15 -0.10 дБ -21.08 дБ 2:06 10-Mockingbeat -------------------------------------------------------------------------------- Количество треков: 10 Реальные значения DR: DR9 Частота: 96000 Гц Каналов: 2 Разрядность: 24 Битрейт: 2280 кбит/с Кодек: FLAC ================================================================================ Reasumując, NIE KUPOWAŁBYM TEGO ALBUMU W ŻADNEJ OBECNIE DOSTĘPNEJ FORMIE, bo podejrzewam że CD jest nagrane identycznie/gorzej. Radzę czekać na winyl, tego (raczej) nie da się zje***... Jeszcze może fragment z wypowiedzi komentujących ten plik. Sam znam jako tako ruski jazyk (bo uczyłem się w średniej) ale wrzucam tak jak przetłumaczył g00gle translator, bo już późno i jestem leniwy by wam to przekładać na poprawną polszczyznę 😄 Oryginał: Спасибо! Чуда не произошло, мастеринг идентичен 16-битной версии. А жаль, я надеялся что возможно чуть-чуть разница да будет. Следовательно, весь альбом в Hi-Res будет идентичен CD-мастеру, полученного из этого же Hi-Res'а. За исключением частотки, в этом плане да, Hi-Res "круче", спектр честный. Нил Янг оценил бы. Но, для приличия могли бы издать 24-битный мастер с меньшей компрессией, и нарезать с него же винил (к примеру). Хоть какой-то смысл был бы. К слову, именно этот сингл наиболее динамичен из всего альбома, как ни странно. Остальным трекам повезло меньше. Tłumaczenie: Dziękuję Nic się nie stało; mastering jest identyczny z wersją 16-bitową. Szkoda, miałem nadzieję, że może trochę różnicy, niech tak będzie. W rezultacie cały album w Hi-Res będzie identyczny z master CD uzyskanym z tego samego Hi-Res. Z wyjątkiem częstotliwości, pod tym względem tak, Hi-Res jest „chłodniejszy”, widmo jest uczciwe. Neil Young byłby wdzięczny. Ale dla przyzwoitości mogliby opublikować 24-bitowy master z mniejszą kompresją i wyciąć z niego winyl (na przykład). Byłoby przynajmniej trochę rozsądku. Nawiasem mówiąc, ten konkretny singiel jest najbardziej dynamiczny z całego albumu, co dziwne. Reszta torów była mniej szczęśliwa.
  5. Z okazji premiery najnowszego filmu Tarantino, lecę od zeszłego tygodnia całą jego filmografię, teraz jestem przy Pulp Fiction, akurat znalazłem wersję z Knapikiem jako lektorem, to ten co "robił z dupy jesień średniowiecza"😄 Aha, zanim mnie zlinczujecie za lektora, oglądam tak tylko dlatego że moja matka również chce się zapoznać z twórczością tego reżysera, co nawiasem mnie mocno zdziwiło, bo ona bardzo nie lubi przesadnej brutalności w scenach, a z tego przecież słynie Tarantino. Wywiad odkrył że powodem są kapitalne dialogi w jego filmach, co w sumie nie dziwi, filmy Tarantino stoją dialogami 😄 Co do "Pewnego razu w Hollywood", uwaga, całkowicie strzelam, widziałem tylko jakiś zwiastun czy trailer i to dawno więc większość zapomniałem, ale znając Tarantino pewnie Mansona załatwi kopniakami Bruce Lee, albo rozwali z magnum Clint Eastwood ratując wszystkich 😄 (jeśli trafiłem to i tak proszę nie potwierdzać by nie spoilować 😄).
  6. Jeszcze może w ramach wyjaśnienia, dlaczego plik vinyl-rip > plik hi-res. Zdarzały mi się już pliki hi-res z dynamiką poniżej 10db, co ciekawe ten sam album w formie pliku zgranego z vinyla (właśnie vinyl-rip) miał "dynamikę vinylową", czyli poprawne ok. 12db. Od tej wpadki nie ufam plikom hi-res 😕 Co do nowego Toola również czekałbym na wydawnictwo na vinylu i nawet jak ktoś nie ma gramiaka, to zapolował na kogoś kto zgra mint vinyla na plik 24/192.
  7. Oczywiście, popieram ! Również preferuję winyle... jako ripy w hi-res 24/192 😄 (a pojawiają się już powoli 32 bit, tylko DACa potrzeba nowego, bo mój max podaje 24/192). Najcenniejsze są te zgrane od razu z pierwszym przesłuchaniem (mint).
  8. W przeciwieństwie do Floydów nie przynudzają, poza tym ja tam w gitarach słyszę masę hard&heavy, tylko podanego po prostu bez ciężkich przesterów, selektywnie (taa, wiem że Howe gra w stylu jazzowym, ale ja tak to słyszę, pewnie to te przenikanie gatunków itp. 😛), zaś w elektronice (a tej jest przecież większość na "... Oceanach" i nawet górują nad gitarami), jak odpalają Prophety i te inne zjawiskowe analogi, to po prostu jest magia w pokoju odsłuchowym i ściany znikają 😍 Jeśli chodzi o innych z tego nurtu, King Crimson, dla mnie za dużo jazzu, ale ostatnio czasem słucham i powoli wchodzi, Genesis z Gabrielem, również ostatnio słucham nawet dużo i również wchodzi i to nawet szybciej niż King Crimson 😄 Co do radia, nie wiem jak inni, ja się wychowałem na "Muzycznym", ale i tak częściej słuchałem starych winyli ojca, szczególnie często katowało się Helloween - Keeper of the Seven Keys Part 1, a ponad 13 min "Halloween" to już zahacza o taki delikatny prog 😄 To chyba jednak to mam. Tylko ciekawi mnie bo znalazłem wersję z 2018r., tylko że w opisie jest 5.1 więc pewnie na stereo nie ma sensu odpalać 😄
  9. Aż sprawdziłem zbiory na swoim serwerku, no i nie mam tej wersji jednak, poznałem po dynamice (parametr DR mierzony ot choćby wtyczką do Foobara). Mam jakąś wersje z 2016 -12db, zaś Wilsona ma ponoć -14db. Akurat fajnie się składa, od tego waszego gadania o Toolu i prog-rocku znów mnie naszło na słuchanie "... Oceanów", to sobie z przyjemnością odświeżę w tej wypasionej wersji 😄 Choć tylko na głośniczkach komputerowych i mp3jce, bo moje Rotele wciąż w naprawie i nie wiadomo kiedy wrócą 😞 PS. Jest tylko wersja 24/96 ? Nie ma 24/192, czy po prostu nie mogę znaleźć ?
  10. Oczywiście znam doskonale tą historię, muzycy sami mówili otwarcie że "... Oceany" to był przerost formy nad treścią, ale i tak lepsze to od muzycznej wersji biblii jak się odgrażali 😜 Myślę jednak że z perspektywy czasu wielu fanów w końcu uznało "... Oceany" za najlepszy album Yes, oczywiście nie wszyscy, ale wielu tak z tego co czytałem. Sytuacja przypomina tą z kawałkiem Almost Unreal Roxette. Per Gessle otwarcie mówił że kompozycja jest słaba, tymczasem wśród fanów to kultowy kawałek, na pewno na plus solidne rockowe granie w porównaniu do elektronicznej pop-papki zaserwowanej później. W "... Oceanach" mi osobiście bardzo podoba się te "sztuczne" połączenie spokojniejszych kawałków z szybszymi, gdzie np. na innych albumach mieliśmy osobno ballady i szybsze numery, gdzie ballady potrafiły znużyć, a szybsze kawałki zmęczyć (oczywiście piszę tak przesadnie by uwypuklić co mam na myśli, bo w serduszku kocham cały stary Yes 😛). Z tej perspektywy "... Oceany" wypadają naprawdę najbardziej spójnie, podobają mi się od pierwszej do ostatniej sekundy, nic dla mnie na nich nie jest przeciągnięte, bo razem całość tworzy idealnie spójny i jednocześnie bardzo różnorodny klimat. Oczywiście to wszystko za setnym przesłuchaniem, pierwsze podejścia do tej płyty miałem nienajlepsze, najnormalniej ciężko było wytrwać do końca 😄 Ale dla mnie właśnie fenomenem tego albumu jest to, że zyskuje on z kolejnymi przesłuchaniami, im lepiej go znamy, zapamiętujemy poszczególne segmenty, tym jest lepszy. Czyli zupełnie odwrotnie jak ze zwykłą muzyką, której im częściej słuchamy, w końcu znamy już na pamieć, to nam się w końcu nudzi. Z remasterami Wilsona to muszę sprawdzić, ale podejrzewam że mam wszystkie 😄 Chociaż od czasu gdy mi sprzęt pojechał do naprawy nie wyszukiwałem wśród najnowszych nowości. Kojarzę że na jakimś bardzo rzuciły mi się w uszy właśnie te poprawione talerze, może to ten 🙂 Jeszcze a pro po Toola, ja tam bym z ciekawości posłuchał jak by brzmiała ich muzyka nagrana techniką... lat 70-tych 😄 Ponoć do nagrywania 10k Days użyli mikrofonu z którego przemawiał Hitler, oczywiście nie wiem ile w tym prawdy, nie wnikałem 😄
  11. "Cyferki" to nie jest Yes tylko Cinema 😄 Nazwa zespołu "została" by lepiej sprzedać album. Zresztą z "cyferkami" czy Big Generatorem to jest inna para kaloszy, to już nie jest prog-rock tylko po prostu solidny, komercyjny pop-rock z ozdobnikami 😜
  12. A ja mam całkowicie przeciwne wrażenie, bo ta niby starość sprawia że muzyka jest totalnie inna od tego co mamy teraz. Równie dobrze można napisać że Tool brzmi za nowocześnie = nudno i na jedno kopyto, bo jest podobny do wszystkiego co jest grane obecnie. Ciężkie riffy na przesterach ? Check. Dudniąca perkusja ? Check. Ogólne "przebasowienie brzmienia", które ma nadać "ciężkości" ? Check. Ładny, gładki wokal ? Check. Ozdobniki z nowoczesnej elektroniki ? Są również. Stara muza brzmi za to "lżej" bo i piece gitarowe były inaczej strojone, elektronika jak już to z analogowych syntezatorów (a Prophet-5 przez wielu ludzi ochrzczony został najdoskonalszym instrumentem na świecie), lżejsza, szybsza perkusja, totalnie inny sposób śpiewania, zdecydowanie wyżej. Od nadania ciężkości, jeśli ktoś potrzebuje w jakimś tam stopni w takiej muzie to jest sprzęt. Sam stosuje suba RELa (oz) i gdybym tylko chciał, mogę go sobie zestroić tak z systemem by "dociążyć" brzmienia, np. jazgotliwego heavy-metalu lat 80-tych do poziomu dudniącego Toola, a co ciekawe to nawet brzmi wtedy lepiej, bo dalej jest selektywny, przestrzenny i bez negatywnego efektu wywalenia całości za bardzo na twarz. Jedyny minus to tak naprawdę wysokie tony, a dokładniej talerze które były wtedy nagrywane co najwyżej średnio. Ale oczywiście to trzeba pewnie wsiąknąć jak ja w takie brzmienia, razem np. z oglądaniem starych musicali 😄 Z przykładów, dla mnie np. album Kim Wilde - Select jest jednym z najlepszych albumów synth-pop ever, właśnie dlatego że się zestarzał i już teraz nikt tak nie gra, w przeciwieństwie np. do Depeche Mode (który zresztą bardziej cenię za oryginalność brzmienia do Some Great Reward, czyli w sumie jak jakiś "stary depesz"). Ze wspomnianego prog-rocka wszelkie Genesisy, Yesy im starsze tym lepsze, choć w sumie ulubiony album Yes to oczywiście ... Oceany..., właśnie przez piękne dłużyzny, a tam przynajmniej Panowie nie ściemniali z rozdrabnianiem się na 7x 10min kawałków, tylko polecieli centralnie w 20min kompozycje i dla mnie to się sprawdza jako koncepcja tych utworów. Oczywiście to wszystko brzmi tak fantastycznie tylko z high-res vilyl-ripów 😉 PS. A najdoskonalszą linię basu to i tak już zagrano wieki temu i znajduje się na Close To The Edge 😄 ❤️
  13. W moim przypadku Panowie spóźnili się o ładnych kilka, a nawet kilkanaście lat, bo "wyrosłem" już z takiego ciężkiego łojenia 😜 Też totalnie nie leży mi współczesny sposób nagrywania muzyki, wszystko na ogłuszającą, dudniącą, zlewająca się ścianę dźwięku. Nawet hi-res albo winyl często nie ratuje sprawy. Co z tego że dynamika niby się zgadza skoro i tak dalej jest ściana wywalona na twarz. Oczywiście wszystko bez względu na czym słucham, po prostu to nie mój styl nagrywania. Możecie napisać że "cofam się w muzycznym rozwoju", ale ostatnio ukochałem Toto (AOR) czy The Go-Go's (kapela Belindy Carlisle), czy nawet późne lata 70-te, Olivia Newton-John. Zaś jeśli mam ochotę na jakieś progresywne łamańce wolę wrócić się do korzeni: King Crimson, Genesis czy też na zawsze ulubiony Yes. Zaś co do ostrego łojenia, klasyczny hard/heavy np. Warlock, Chastain.
  14. W sumie to kuchnię ogarniam sam, dietę mam swoją więc wątpię by jakiekolwiek kobiece zdolności kucharskie były mi do czegoś potrzebne. A w sypialni robię martwe ciągi 😛 Najlepiej to jakby w ogóle zgodziła się mieszkać oddzielnie, bo jak by mi zaczęła sprzątać mój "porządek" to czuję że później miałbym problemy ze znalezieniem podstawowych rzeczy 😄
  15. U mnie są tylko dwa pokoje plus kuchnia, z czego jeden pokój jest sypialnią w której stoją szafy itp. pierdoły wywalone z salonu odsłuchowego 🙂 A Przesuwanie kolumn odpada, razem z granitami ważą ze 80kg sztuka 😄
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.