Jump to content

Dzagias

Użytkownicy
  • Content Count

    107
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dziś już znów kt77 graja inaczej. Sądzę, że by osiągnąć pełne ich brzmienie potrzeba przynajmniej 500godzin. Nazwę więc tak: brzmienie dochodzi i dojrzewa. Dotychczas miałem wszelkie aplikacje systemu zrobione pod el34. Dobór okablowania, dampery i zestrojenie zwrotnicy głośników. Parę zmian, zdjęcie damperów z lamp sterujących no i dzwięk zrobił się całkieł całkiem:). Dziś już nawet pozostałości krzykliwości już są mało wyczuwalne.
  2. KT77<strong> plusy</strong>: dość szybki dzwiek, ale bez przesady, przejrzystosć i analityczność na wysokim poziomie, wcale nie sa rozjaśnione, prawidłowo oddana stereofonia, subiektywne odczucia przestrzenne na wysokim poziomie.<br /> <strong>minusy</strong>: suche brzmienie, przy niektórych realizacjach pomimo nieustatnego wygrzewania tendencje do krzykliwości. Bezbarwne granie, takie określił bym cyfrowe, techniczne. Bas wcale nie schodzi aż tak nisko jak sie powszechnie twierdzi, brak czaru lampy dla którego dokonuje się zakupu wzmacniaczy lampowych.<br /> Tyle spostrzeżeń na dziś. Reasumując nic powalającego. Słucham jednak dalej z nadzieją, że nastąpi jakieś objawienie. Jeśli coś usłyszę nowego to od razu dokonam stosownego wpisu.<br /> El34 RFT NOS <strong>plusy</strong>: urzekająca barwa, nasycenie, krótki kontrolowany bas, przestrzenność, wybrzmienia. <strong>minusy</strong>: delikatie wyczuwalne w porównaniu z kt77 spowolnienie i słabsza mikrodynamika, mniejsza rozdzielczość i dzwięczność.<br /> Reasumując- świetne lampy i niezastąpione wszędzie tam gdzie system jest przejrzysty a jego właściciel ceni sobie plastyczność dzwieku.
  3. W końcu:-))), mozna słuchać, a zaczęło się wczoraj wieczorem. Dziś od samego rana płyta za płytą. Nic już praktycznie mnie nie drażni, a słuchanie zaczeło sprawiać przyjemność. Mam już pewne spostrzeżenia, ale dokładny odsłuch nastąpi jutro lub pojutrze. Każdy ma subiektywne odczucia więc zaprosiłem dwóch melomano-audiofili. Bitwa el34 nos RFT- KT77 GL wkrótce. Szkoda, że nikt nie podawał, że lampy wymagają aż tyle czasu na osiagniecie swojego brzmienia. Byłem już gotów zrezygnować:)
  4. Spójnie Pana Andrzeja- czyli wzmacniacze monofoniczne z lat 60-tych pierwowzory MC75 Mcintoscha.
  5. Ależ kt77 wcale nie są mi za jasne. Jak narazie brak im finezji i są zbyt krzykliwe i nie co plaskie brzmieniowo. To za co ludzie cenią własnie lampę to za namacalność średnicy, jeśli zatem mamy lampę, która usiłuje udawać tranzystor to coś nie tak. Ale słyszę, ze dzwięk się pomału zmienia, oby tylko mój słuch się nie przyzwyczaił a rzeczywiście brzmienie szlachetniało. Mój wpis nie jest więc osądem a podzieleniem się co do spostrzeżeń w czasie:-)
  6. A ja uparcie "wygrzewam" te KT77, ale nadal nie ten dzwięk. Cały czas odnoszę wrażenie, że lampa udaje tranzystor. Niby zwarty i szybki bas, niby przestrzeń czy wybrzmienia, ale wciąż brak finezji i klasy. Na el34 nos RFT miałem tak system zestrojony, że cały czas w uszach brak mi tego co było. Jedyne czego się trochę chciało, to zwiekszenia szybkości i większej nieco jasności góry pasma. Po opisach oczekiwałem, że to wszystko da kt77 zamiast el34 i tu.........trzeba mocno uważać, gdyż łatwo sie rozczarować. KT77 mocno przypomina mi dzwiękiem i barwą lampę 805, która jest spektakularna i czaruje na krótką metę, a po godzinie słuchania ma się dosć hałasu. Czekam więc co będzie dalej i w jakim kierunku barwa się ukształtuje.
  7. Dziś już jest znacznie lepiej, rytmiczność się pojawiła i konkretny kontur, którego było wcześniej brak. Z tła zaczęły się wydobywać wyraźniejsze dzwięki i obseruję lekkie wygładzenie. Oczywiście do mojego ideału gładkości jeszcze daleko, ale i raptem 3 wieczór z rzędu dopiero słucham, czyli jakieś jak narazie gra to 20 parę godzin. Jak już wygrzeją się, to dokonam bezpośredniego porównania do nosów el34 RFT i wówczas będę pewny różnic jakie dają w dzwięku.
  8. Dlatego nie mówię "nie" i nie wydaję ostatecznego werdyktu swojej oceny. Własnie teraz troszkę udało mi się znalesć punkty odpowiednie pracy systemu za sprawą strojenia zwrotnicy, sieciówki itd. Tylko z drugiej strony, by uzyskać ten efekt, nie musiałem wydawać na kt77, gdyż są inne sposoby na to by trochę udzwięcznik górę i to bez kosztu walki z krzykliwością, którą uznaję za największy jak dotychczas minus. Mam nadzieję, ze z godzinami odsłuchu minie to i dzwiek się wygładzi.
  9. napisałeś bliższe prawdy. Takiego określenia używa "mój lampowy góru" A.W.. Być może, ale każdy ma swój ideał i referencje. Ważne by obcowanie z muzyką nas cieszyło i umiem uszanować co się komu podoba a co nie. Póki co rogrzewam i szukam odpowiedniej kofiguracji dla tych lamp w moich spójniach.
  10. Chcę byś sprawiedliwy i nie ulegać fałszywej ocenie. Skoro są opinie, że lampy muszą się wygrzać, muszę dać im szansę, A na ostateczną ocenę przyjdzie czas. Nie są ostre, a dzwięczne czego chciałem, Najsłabszym jest średnica, brak nasycenia i namacalności oraz powera na basie. Dzwięk jest dość szybki ale za sprawą odchudzenia brzmienia i przesunięcia równowagi w górę. Znów posłużę się porównaniem. Gałka wysokich na + na godzinę 16, a basu na -10. Próbuję system ustawić (zestroić) poprzez kable, i inne gadzety ale narazie mierne efekty.
  11. Natomiast nie wiem na ile działa przepis o zakupie czegoś na odległość, w tym przypadku lamp i czy jeśli nie spełnią oczekiwań mozna je w stanie nienaruszonym i sprawnym odesłać przed upływem 10 dni?
  12. Zanim dokonam całościowej oceny cierpliwie wygrzewam lampki. To czego się czepiam w porównaniu do doskonale znanego mi brzmienia jakie umownie nazwę referencyjnym, czyli nos RFT el34 to brak muzykalności przez KT77, bardzo brzydka barwa, duże odstępstwo od neutralności z równowagą przesuniętą w górę pasma. Być może po przeczytanych wpisach oczekiwałem zbyt wiele i nie doceniałem klasy RFT? Nie wiem, wszystko bowiem może z upływem grania się zmienić. Co prawda, produkt klasowy od początku pokazuje swą klasę, ale w świecie audio chyba już nic człowieka nie jest w stanie zaskoczyć, więc na ostateczną ocenę jeszcze przyjdzie czas. Jeśli chodzi o RFT, to parę lat temu trafiłem kilka okazji nabywając za grosze kilkaset lamp, które następnie wysłałem specjaliście do pomiarów i ich oceny jakościowej. Lampy poparował w kwadry. Cały wydatek nie przekroczył kilkuset złotych. Decydując się na zakup "osławionych" w ostatnim czasie kt77 za nie małe pieniądze (wydałem na oktad ponad 1500zł) miałem oczekiwania spore. Obawiam się, by nie stać się podobnie jak młodzi ludzie złudnie zmylonym, co myslą, że tuningując starego golfa będą jeździć ferrari. Słuchałem przeróżnych wzmacniaczy i bez znaczenia jaki rodzaj lampy był użyty, rozróżniałem je na te dobre i złe. Jak do tej pory kt77 udaje tranzystor. Podobne spostrzeżenia miałem niegdyś obcując z dzwiekiem kt88, kiedy to podobna konstrukcja oparta na el34 zagrała o wiele ciekawiej. Do tej pory by dodać barwy zastosowałem nawet pełny set okablowania VDH z najwyższej półki węglowej, niestety ta bezduszność jaką miłośnicy lampy nazywają tranzystora nadal daje o sobie znać. Dzwięk mało wciągający, krzykliwy, mało nasycony, a muzyki słucha się bez przyjemności. To tyle na dziś, ale zaznaczam, że wierzę, ze wszystko może się zmienić, czekam tych "magicznych" pierwszych 50 godzin. By przybliżyć, co mam na mysli proszę sobie wyobrazić korektor, z wyciętym środkiem a podbitymi skrajami pasma. Być może sa osoby preferujące taki sposób prezentacji dzwięku, moim wzorcem jest zupełnie inna szkoła brzmienia i dlatego od 18 lat jestem wierny technice lapowej.
  13. Pierwsze wrażenia w porównaniu do NOS RFT el34 są następujące: dzwięk krzykliwy, bas słabiej zaznaczony i gorszym artykułowaniem, średnica tranzystorowa z brakiem subtelności, przestrzeń wgłąb na podobnym poziomie, szerokość sceny również, większa dzwięczność wysokich tonow, ostrości nie stwierdziłem. To są moje subiektywne odczucia po 3 godzinach słuchania nowych lamp. Pytanie więc co się będzie działo dalej. Pierwszy raz coś takiego jest, gdyż wcześniejsze zabawy z el34 od różnych producentów nie dały tak dramatycznej różnicy w dzwięku. Nigdy nie stwierdziłem też u siebie potrzeby wygrzewania lamp, raczej z czasem ucho się przyzwyczajało. Zmiany jakie potem słyszałem były wyłącznie efektem zużywania się lampy. Cierpliwie jednak bedę te kt 77 grzał i zobaczymy co dalej. Lampy pracują w PP monoblokach typu SAW MC75, preampem obecnie Dynaco lampa, a po wygrzaniu powrót na referencyjny C-15 (lampa), dalej komumny Concert 11 a dzięk podawany jest z Vincent S6 z E88 GL Genalexa na wyjściu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.