Jump to content
  • Content Count

    7666
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

405 Bardzo dobry

About [email protected]

  • Rank
    Redaktor

Metody kontaktu

  • Adres URL
    https://soundrebels.com

Informacje profilowe

  • Branża
    Prasa

Recent Profile Visitors

55570 profile views
  1. Wyobrażacie sobie sytuację, by w dobie bezpardonowej, czy wręcz morderczej konkurencji któryś z producentów, zakładam, że dobrowolnie i świadomie, odpuszczał sobie jakieś ¾ populacji konsumentów? Nie? No to witamy w świecie Hi-Fi. W świecie, gdzie niepodzielnie rządzi czerń okazjonalnie tylko poprzetykana srebrem surowego aluminium, bądź zachowawczą szampańskością. Oczywiście nieco dramatyzuję i upraszczam, gdyż przynajmniej w segmencie kolumn popularne są najprzeróżniejsze forniry a Wilson Audio, EgglestonWorks, czy Vivid potrafią błysnąć kolorem a Linn kusić tekstylnymi, wzorzystymi maskown
  2. Nie minął nawet kwartał od naszego ostatniego spotkania z przeuroczymi monitorami Debut Reference B6 (DBR62) a już reprezentujący markę rodzimy dystrybutor - Sieć Salonów Top HiFi & Video Design, zaproponował test kolejnego „malucha”. Tym razem jednak miał to być nadal budżetowy, acz już czerpiący pełnymi garściami z wieloletniego dziedzictwa i wiedzy swoich twórców pełnokrwisty Elac, wyposażony we wszystko to, z czego Elaci słyną i na czym zbudowały swoją w pełni zasłużoną renomę. Mowa oczywiście o charakterystycznych, półsferycznych, aluminiowych membranach nisko-średniotonowców i przed
  3. Zobacz cały artykuł
  4. Nikomu zorientowanemu w temacie nie trzeba udowadniać, że system gra tak, jak jego najsłabsze ogniwo, a problemy w osiągnięciu upragnionej nirwany sprawią nawet tak pozornie pomijalne drobiazgi jak wilgotność powietrza, czy też jakość dostarczanej energii. Serio, serio, bowiem o ile jeszcze wcale nie tak dawno sekcje zasilania opierano na konwencjonalnych trafach, o tyle obecnie pseudo ekologowie lansują „siejące” gdzie tylko się da zasilacze impulsowe, którym wtórują nie mniej „hałaśliwe” D-klasowe stopnie wyjściowe. Mamy zatem, w telegraficznym skrócie, w gniazdku podobny ściek, jakim do nie
  5. Zobacz cały artykuł
  6. Doskonale pamiętam zamieszanie, jakie blisko dekadę temu wywołała Yamaha ni stąd ni zowąd, po chwilowym zachłyśnięciu się kinem domowym, przypominając sobie o ortodoksyjnych audiofilach i czerpiąc inspiracje z własnej, nader bogatej historii prezentując wiosną 2011 r. klasyczną serię 2000. Skąd owe zamieszanie? Cóż, w tamtych, wcale nie tak odległych czasach, szukając pochodzącego od japońskich „majorsów” stereo wybór był ograniczony praktycznie do dwóch marek – Denona i Marantza a pojawienie się ww. 2000-ek pozwoliło na powrót Yamahy do gry o wymagającego, lecz jeszcze rozsądnie zarządzające
  7. O ile w segmencie nazwijmy to ogólnie wybitnie konsumenckim i operującym na obszarze systemów domowej rozrywki, czyli nieco tracącego ostatnimi czasy na popularności, na rzecz soudbarów, kina domowego sezonowa fluktuacja modeli już nikogo nie dziwi, to w klasycznym stereo zbytnia nerwowość przy odświeżaniu oferty może przynieść więcej złego niż dobrego. Po prostu to nieco inny profil odbiorcy i nieco inne podejście do tematu, gdyż większość zakupów podejmowana jest nie dość, ze z rozmysłem, to jeszcze z kontekście perspektywy używania danego urządzenia na przestrzeni co najmniej kilku lat. Dl
  8. Zobacz cały artykuł
  9. Zobacz cały artykuł
  10. Dopiero co wylegiwaliśmy się na plaży, bądź przemierzaliśmy wzdłuż i wszerz większe, czy też mniejsze pagórki a tu nie wiedzieć kiedy nastał wrzesień, skończyła się laba, dzieciarnia powróciła do szkolnego rygoru a my do codziennych obowiązków. Jednym słowem kanał. Całe szczęście nawet niespecjalnie śledząc branżowe publikatory gołym okiem widać, że schyłek lata to zarazem wysyp wszelakiej maści nowości, z którymi producenci czaili się przez kilka ostatnich miesięcy, mając cichą nadzieję, iż z ich pomocą uda im się choć nieco osłodzić konsumentom powakacyjny szok i traumę związaną z koniecznoś
  11. Skoro dosłownie na dniach środki komunikacji miejskiej potocznie zwane zbiorkomami wypełni gwar podróżującej do i ze szkół rozwrzeszczanej dzieciarni zasadnym wydaje się podęcie działań totalnemu rozstrojowi nerwów zapobiegających. Można oczywiście zdecydować się na stopery, przesiadkę na rower (choć aura dziwnym zbiegiem okoliczności nader skutecznie do tego kroku zniechęca), bądź własny środek lokomocji. Po co jednak zmieniać przyzwyczajenia i wypracowany przez lata harmonogram dnia skoro powyższe zjawisko nie jest niczym owym i charakteryzuje się dość przewidywalną cyklicznością. Chociaż …
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.