Jump to content

747

Użytkownicy
  • Content Count

    5330
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    37

747 last won the day on December 25 2017

747 had the most liked content!

Community Reputation

4635 Audioholik^n-1

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Teflon można kupić jako wąż, a przewody wtedy od renomowanego producenta przeciągnąć. Jest praca do wykonania, nie da się ukryć, jeśli całość jest dość długa mogą być potrzebne łączenia, z uwagi na ewentualne trudności przy przeciąganiu grup przewodów, teflon posiada na szczęście minimalne tarcie, także dużo można.. Wykonywanie linii nie polecam inaczej jak w kooperacji z elektrykiem, każde warunki są inne, czy to jest blok, kamienica, domek, dom, - bezpieczeństwo musi być zapewnione bezwzględnie ! Linię zanim się wykona należy zaprojektować, dopiero wtedy można przyjrzeć się konkretnym już problemom. Nigdy, nie wolno pomylić kierunkowości przewodów w żyłach, ani kierunkowości rur teflonowych.
  2. Udowodniłem kiedyś Tobie że zostałem posądzony przez Sly 30 o nieeleganckie praktyki. Przywołałem tekst i przyznałeś mi rację jako moderator, że mam prawo czuć dyskomfort. Studiując czy gdzieś, nie dowiedziałeś się że istnieje zasada konsekwencji ? Jeśli przychodzisz tu upokorzyć mnie to nie jestem zdziwiony - przeciwnie, gdybym miał czas to udowodniłbym Tobie że byłeś pierwszym, lub co najwyżej jednym z pierwszych, który zaatakował bezczelnie mnie zaraz po rejestracji na forum. Hołdujesz zasadzie konsekwencji w całej rozciągłości - wręcz modelowo. Co było do udowodnienia. Pozdrawiam. P.S. Każdy chyba może odtworzyć moją zawartość, tam jest czarno na białym opis wykonywania przeze mnie membran z balsy, to właśnie w tym miejscu jest atak, - że niby mam się zgłosić po nagrodę Nobla, następnie są zamieszczone fotografie producenta głośników z drewna, że niby od dawna są dostępne, - wskazałem jako uwagę, że na tym drewnie jest mnóstwo impregnatu - lakieru czy czegoś i z tego powodu, to już nie są za bardzo membrany drewniane...moje posiadały najmniej lakieru ile tylko się dało, właśnie było całym przedmiotem mojego działania, wielu miesięcy pracy, aby uzyskać ten efekt. P.S.II Co chcesz uzyskać czepiając się innych ?
  3. Wszystko co jest już ujawnione traci wszelką wartość, nie bądź naiwny, nie mieszkam w USA, państwo amerykańskie nie wstawi się za moimi patentami, mam liczyć na co, na ochronę w Polsce, albo w Unii Europejskiej jako Polak ? Wyluzuj, nikt z naszego rejonu świata nie posiada mocy ustalania standardów jakościowych, na żadnym polu. Tak długo jak rozwiązania pozostają moją tajemnicą, tak długo posiadam wartość dla rozmówcy na temat innowacji, pierwsze pytanie w poważnym gronie jest takie - kto o tym jeszcze wie ? Nie jestem elektrykiem, chodzi o indywidualną instalację energetyczną 230V, Chodzi o to że stratność innych materiałów niż teflon, jest skokowo duża, to samo dotyczy elementów budowlanych, nawet szczególnie, przewody potrzebują więc przestrzeni, ile tylko się da.
  4. Nie, nic nie wydostaje się nigdzie na zewnątrz. P.S. Był tu Rodrigo z swymi opublikowanymi patentami, dziś go już nie ma.. Moich patentów nie ma w publikacjach, ale ..ja jestem wciąż obecny, - czy to nie jest mimo wszystko bardziej korzystna sytuacja ? Mogę przykładowo napisać, że linię zasilania 230V należy przeprowadzić koniecznie w teflonie, od Rodrigo się tego nie dowiesz, a Jego urządzenie to chyba ze 100 000 pln kosztowało, jeszcze dodatkowych kabli trzeba, a te wciąż drożeją. Co z międzynarodowymi reperkusjami patentu Rodrigo, czy już wszystkie koncerny w tym japońskie zakupiły prawa, pisał wprost, że będą musiały to zrobić, gdyż jeśli nie to przegrają wyścig konkurencyjny. Był na forum temat, polemizowałem z Rodrigo, w końcu przestał odpowiadać na kwestie, następnie inicjatywę przejął Pmcomp, z swoim autorskim testem, opisał dźwięk właściwym dla siebie językiem -" buła" etc. Nie żebym się zasłaniał sytuacją z Rodrigo, ale uwierz że innowacje to nie są proste sprawy, powierzenie innej osobie wyniku wieloletniej pracy, to decyzja jedna z kilku najważniejszych w życiu. Nie chcę niczego obiecywać, ale na pewno to co potrafię kiedyś ujrzy światło dzienne. Pozdrawiam.
  5. Darujmy już sobie. Znam się na głośnikach, w 2000 roku zamówiłem formę do odlewów własnego kosza, gdzieś jeszcze mam kilka surowych, niewykorzystanych, robiłem membrany etc. W materiale który Kolega przytacza symptomatyczny jest temat Technics SB10000, nazywają tą kolumnę prawie nie wyprodukowaną, gdyż jest tego mało, po prostu chłopaki nie potrafią sobie poradzić w rozpoznawaniu technologii tam użytych - kopułka jest tam grafitowa. Srebrem AudioNote nawijałem cewki, usztywniałem kompozytami opartymi o grafit, problemy termiczne nie są kluczowe, / oczywiście przy graniu wysokim poziomem są krytyczne /sedno jakości dźwięku głośnika tkwi w materiałach wykorzystywanych do budowy obwodu magnetycznego, te najlepsze są niezwykle drogie, podobnie jak drogie są rdzenie traf do Audio Note w najlepszych transformatorach. Firma nie może ot tak robić sobie wszystkiego, trzeba mieć patenty, najlepsze mają Japończycy, podobno zostały sprzedane na początku lat 80, podobno kupił też Focal, ale to info tylko zasłyszane w sieci, nie mam twardych danych, to mogą być tajemnice handlowe producentów. Cewka drgająca głośnika może być bardzo skomplikowana, zupełnie nie przypominająca seryjnej fabrycznej, czy klasycznej, sam drut nawojowy może być przygotowywany przez spory okres czasu, dwa trzy tygodnie. Wiem, bo zajmuję się na co dzień innowacjami i robię czasami takie rzeczy. Sposób przewodzenia prądu przez cewkę można również wynieść na nieporównywalny poziom, w stosunku do rozwiązań jakie się stosuje, choć pojedyncza płaska cewka jest bardzo dobra, niezwykle trudna do znaczącego pokonania, z racji doskonałego wypełnienia przewodnikiem przestrzeni i sztywności. Cewka głośnika wysokotonowego wydaje się najpoważniejszym wąskim gardłem w całym hi end. Kolumna kosztująca pół miliona zestaw kosztujący dwa, a element krytyczny - cewka głośnika wysokotonowego kosztujące ILE ??? Dwa metry druciku ok 0.1 0.15 mm ... Bez komentarza... Taka jest smutna prawda o audiofiliźmie, jest to jedna z kluczowych pułapek w branży. Kto o tym pisze ? Nikt. To psuje nastrój.. Oczywiście że taka cewka, cały ustrój drgający powinien być wykonany z nakładem nieprawdopodobnej wręcz technologii, pozostałe cewki ustroje również, lecz ten maleńki jest szczególnie wrażliwy i cenny, przenosi atmosferę akustyczną, niemierzalny plankton, jest źródłem emocji, sednem wszystkiego co może być w ogóle sensem słuchania muzyki. Przepraszam. Pozdrawiam.
  6. Kolega się naraża tylko tego nie rozumie, proszę pozostać w tym nastroju nadal. P.S. Znajomy kupował Focale hurtowo, miał produkcję na tych przetwornikach, miał powstać model referencyjny, w którym cewki drgające byłyby nawinięte miedzią 6N OCC zamiast płaskiego aluminium, które stosowała firma, Kolega właśnie tego słucha... Osobiście rozbierałem te głośniki do części pierwszych, oryginalne cewki od 25 - tek jeszcze mam, od 120 wysokotonowej chyba też. Obwody magnetyczne okazywały się najprostrze z możliwych. Grande Utopia posiada cewki drgające wykonane jednak z miedzi, oceniono po odsłuchach że miedź jest korzystniejsza, choć cięższa, barwy są z zupełnie innego rozdania. Nie dopuszczam osobiście aluminium jako przewodnika w docelowym systemie audio. Owszem mnóstwo firm dziś stosuje miedziowane aluminium, nadaje się to jako zestaw rezerwowy, pomocniczy, czy inny, ale nie do głównego systemu, do takiego słabo nadają się w ogóle fabryczne głośniki, co dopiero oparte o przewodzenie w aluminium / aluminium może też być lepsze i gorsze /. Pozdrawiam.
  7. Własne wyobrażenie jak powinna brzmieć muzyka, - tak bardzo trafne określenie.....idealne dla kogoś kto kupił sprzęt audio pierwszy raz w życiu... Muzyka brzmi tak jak dzieje się to w rzeczywistości. Słuch ludzi może być wyćwiczony lub możemy mieć do czynienia z kompletnym laikiem. Wrażliwość szczególnie może być wyćwiczona, do nieprawdopodobnych wręcz poziomów, można wychwytywać zmiany jakości, niemożliwe do wykrycia przyrządami / miernikami / można przykładowo nabyć wrażliwość na piękno lub nie. Kolego, każdy posiada własny rozum i potrafi ocenić jakość, także wpisów tu na forum.. Przeczytaj raz jeszcze. Chodzi o to, że osoby, które w życiu większość dóbr pragną sobie kupić, wcale nie są w tak komfortowej sytuacji, na jaką mogłoby to wyglądać. Są strzyżone przez producentów na rynku hi end ...z gotówki. Po prostu pewnych rzeczy kupić się nie da. Muzyka, to emocje, można przekaz przybliżyć do realności, tyle przybliżenia za tyle kasy, ktoś chce jeszcze bliżej, to jeszcze więcej musi wypłacić, a jak komuś i to nie wystarcza, no to ma problem... bo musi zamówić coś uszytego na miarę, a wtedy może zobaczyć dno w portfelu.. Do tego otrzyma tylko to co ktoś inny uzna za wystarczające za daną kwotę. Gość jest więc po prostu uzależniony. A miłość to najpotężniejsze uczucie, do muzyki może nie aż tak, ale miłość to miłość żartów nie ma. Stąd AGRESJA w branży audio znacznie większa, nieporównywalna z wieloma innymi dziedzinami, a wiem co piszę i tu sami dajecie przykład i niektórzy inni. Chciałoby się posłuchać, ale niestety, trzeba słono zapłacić, no właśnie, to sedno problemu. To już wszystko co mam do napisania.
  8. Jestem spokojny, prosze wybaczyć, proszę też nie spłycać spraw przez sprowadzanie ich do absurdu. To jest właśnie najlepsza droga do konfliktu, przeniesienie rozmowy na grunt emocji, proszę się nie wysilać, takie działanie nic nie kosztuje. Jest więc tyle samo warte. Teraz tylko Kolega dobierze sobie paru kompanów, wymienicie się spostrzeżeniami i ..po zakładce hi end. Tak jak pisałem wcześniej, taką sytuację rozstrzygnąć może już tylko moderacja.
  9. No i co mam napisać na tą okoliczność, jeśli jest spór, to dobrze jest go wyjaśnić, nikt nie jest idealny. To co napisałem, a ma związek z Kolegą Szymonem, jest tylko wynikiem obserwacji tego co się dzieje w zakładce, otworzył on temat wzbudzając spory entuzjazm, może Kolega przywoła inne tego typu działania, innego naszego Kolegi wzbudzające podobne zainteresowanie. Pojawiły się zarzuty, zarzuty będą się zawsze pojawiały, z prostego powodu, wszelkie porównania, zestawienia zawsze wyłaniając zwycięzcę, pokażą pokonanego. Ile zarzutów pojawiało się kiedyś w kierunku Śp Starego Audiofila...?
  10. Nie, po prostu są ważne kwestie nie wyjaśnione od lat, do takich należy wszelka ocenność. Wartość tych ocen Ciebie nie interesuje domniemam, po prostu gość ma posiadać to urządzenie, które ocenie podlega, to uważasz że jest wystarczającym uprawnieniem do ocen. Tak nie można, to po co całe doświadczenie, czasem wręcz ogromne ? Już tylko bez jednego Szymona zakładka przypomina czy jest - pustynią ocen WIARYGODNYCH ! Nie mam ego, nie jestem narcyzem, po prostu nóż się w kieszeni otwiera kiedy czyta się co kto ma do powiedzenia na forum, właśnie aby uciąć ten ciąg błędów Kolega Szymon zaprasza do siebie z GRATAMI, każdego, gdyż tylko tak widzi możliwość dowiedzenia oponentowi że tkwi w błędzie. O dziwo również jest z tego powodu atakowany i przypisuje się mu ego i narcyzm, ciekawe. Co Ty na to ? P.S. Jestem ciekaw jeśli Ty czy ktoś, poświęciły 3/4 życia na wszelkie porównania w hi end audio i wszedłbyś na forum, a tam zastałbyś stan rozeznania w przedmiocie na wczesnym etapie, lub dokonywanie ocen przez nowicjuszy, lub przez tylko użytkowników, którzy na co dzień parają się zupełnie czymś innym, lub tylko handlują hi end, co byś wtedy czuł ? To nie jest odmowa innym prawa do oceny czy dyskusji, przypominam mówimy nie o ocenie, lecz na temat abyśmy się starali by była wiarygodna, uniwersalna, po to dałem za długi nudny tekst by posłużyć się przykładami..
  11. Musiałeś czytać mój temat o wokalistce.. Moja ulubiona śpiewa naturalnie, do tego ładnie tańczy, jeszcze jest uroczą modelką i celebrytką.
  12. Już zostało wykazane, że nie zapewnia to żadnej wiarygodności opinii, a wiarygodność usera inny odkryje, jeśli sam jest rzeczywiście wiarygodny. Składnia zdań, nawet dwóch, trzech, już pozwala na ocenę, są naturalne prawa które regulują wszelkie układy, w tym hierarchię, w naszym tu przypadku, dotyczącą wiarygodności. P.S. Tu kiedyś userzy, posiadający dość drogi niemiecki sprzęt audio / m in jarek&ania / , francuskie kolumny / JM Lab "za trzysta" /, dyskutowali na temat zawiłych meandrów, na niezwykle szczegółowym poziomie dotyczącym lamp, nic ich nie obchodziło, że całe urządzenie było złe, niskiej jakości, lub mierne, zbudowane z elementów do zastosowań przemysłowych, zasilane źle i byle czym, to od siebie odpychali, liczyły się tylko lampy NOS, najdroższe na rynku, całe strony były na ten temat, opisów co cudownego dzieje się z dźwiękiem nie było końca, nie wpinali tego w AudioNote / Kondo, tylko w coś czego nie sposób nawet zapamiętać jak się nazywało...to były opinie, niezwykle uniwersalne..nie wiem komu i do czego potrzebna jest taka czy podobna opinia, już pisałem na temat Sly 30, Jego 20 000 wpisów niemal całkowicie unieważniło - kilka kroków uczynionych po schodach na wystawie u Elberotha, - gramofony miały słabo grać / 2017 r/ a płyty trzeszczeć..natomiast grać miały złe napędy, zbudowane z elementów dla przemysłu, gdyż co za pech że Japończycy nie udostępniają innym producentom tych, które są dedykowane do audio..a ludzie w firmach mają ambicję posiadania referencyjnych źródeł cyfrowych w ofercie, więc robią z czego się da, a da się dociążyć żelastwem 30 kilogramowym pięknie wykończonym, więc tym tropem podążają, to że w środku jest element za drobną kwotę, który określa/narzuca cały charakter dźwięku, - to nikogo nie interesuje, gdyż klient myśli że skoro urządzenie wykonano z takim rozmachem, z takimi rozwiązaniami technicznymi, to na pewno wszystko co jest istotne jest w porządku / oczywiście mechanizmy optyczne PRO, a jakże inaczej / - niestety nie jest, jednak jeśli tak samo robi większość, to jak wypaść mogą testy porównawcze - fantastycznie..tylko czy na pewno ? Później ktoś kupuje z Chin urządzenie, gdzie ktoś posłużył się Elna For Audio i dziwi się jak ładnie gra... / Kolega pmcomp /.... Niskiej jakości opinii jest mnóstwo, niektóre są rażąco żenujące, skandalem było kiedy otrzymałem BANA, za obronę Sansui, kiedy herszt Grupy Krakowskiej zaatakował mnie informacją że Revox to firma hi endowa, lepsza właśnie od Sansui.. Nawet Szymon teraz zainteresował się Sansui, chyba nikt nie napisze że Szymon się nie zna, fotki czym dysponuje są dostępne / stosując przyjęty mechanizm regulujący wiarygodność /. Za uznanie produktów Audio Note UK, zaatakował mnie Elberoth, później po latach AN zyskał znacznie lepszą prasę tu, mnóstwo pochwał, chyba nawet niektóre od Kolegi Elba, coś przez mgłę mi się przypomina, chwalił pmcomp, bo kupił i miał DAC 4, kiedy ja chwaliłem, zaraz na początku po rejestracji do forum, - było źle z powodu sporu prawnego z Japończykami, - a co to ma do rzeczy w temacie jakości, Elb nie wyjaśniał, AN UK złe i koniec, Kolega Stasiop chwalił AN za wiele rzeczy, ale że nie posiadał drogiego sprzętu u siebie, to cóż - to się nie liczyło, uznano go jako niewiarygodnego. Osoba będąca prawie głuchą pojedzie na wystawę, zestawi sobie przepaść jaką dzieli dźwięk AN od pozostałych graczy i jest dla niej wszystko jasne, oprócz tego jaki model DAC, wzmacniacza czy kabli, wybrać..i czym zapłacić.. Podsumowując, fotki są czy nie ma, liczy się człowiek i to co ma w głowie. Pzdr. Kim jesteś dzarro, przez lata już wielu drażniło moje pisarstwo, odczytywali między wierszami, że są w błędzie z tym co wiedzą i w związku z tym niewiele też mają.. Co Ty wiesz i co masz, napisz, szybciej się zaprzyjaźnimy.
  13. Co to znaczy u siebie nie słuchał, może słuchał u kogoś innego, kogo zna od 25 lat i spędził z tą osobą setki godzin na porównaniach wszystkiego czym obaj dysponowali wymieniając się opiniami, ugruntowanymi przez jeszcze inne porównania wśród kolejnych znajomych. Osobiście miałem w życiu do czynienia z osobami, które poświęciły dla hi end własne rodziny doprowadzając do rozwodów, właśnie z tego powodu, że dekadami porównywali wszystko z wszystkim, byłem stałym bywalcem tego typu spotkań, czasami po kilka godzin przez siedem dni w tygodniu i w okolicach 1997 roku powiedziałem dość, - to kręcenie się w kółko, do tego każda wystawa to potwierdzała, a przedtem pracowałem w RFN, gdzie salony audio wyglądały jak dziesięć wystaw AudioShow razem wziętych /Duuseldorf/. Już przecież po dwóch trzech wystawach w Warszawie wiadomo do jakich pokojów nie warto wchodzić z powodu straty czasu, oraz co jak zagra. Yamaha zagrała dwa lata temu i zagrała rok temu, zagrała z CD relatywnie taniego jak na hi end jak i z gramofonu, dźwięk był po prostu FIRMOWY, każdy producent czegokolwiek DYSPONUJE FIRMOWYM DŹWIĘKIEM, więc nie ma żadnych problemów z identyfikacją klasy czy jakości. Jeśli ktoś nie odróżnia wyróżników jakie są przypisane konkretnym producentom, a to ma źródło w technologii i patentach, to lepiej niech pozostanie tylko melomanem. Bez dogłębnej znajomości techniki nie sposób ocenić sprzętu audio, poza stwierdzeniem typu, to mi się podoba a tamto nie. Ci, którzy pomimo to zabierają się za takie oceny, wchodzą na grząski teren pułapek, szybko się przekonują, że wszystko jakoś gra.....wszystko gra, dopóki obok nie stoi coś lepszego. MBL, taka technika, a przy D Agostino, - ledwo ledwo ratował się fizyką kolumn, czy to nie grało, owszem jakoś grało, przy pozostałych wystawcach, to był nieosiągalny dźwięk, ale co zrobić z tym co pokazywał D Agostino..- przemilczeć ? Gdyby D Agostnio / DCS był nowicjuszem, oczywiście że były albo przemilczany / zamilczany /, albo wdeptany w ziemię, jako fatalnie brzmiący.. Taka jest natura człowieka, jeśli się chce cokolwiek osiągnąć to trzeba mieć siłę aby się przebić, a wiadomo że wszystko jakoś gra, recenzent dobrze nastawiony do produktu, może okazać się cenniejszy od skomplikowanej techniki czy wyszukanych patentów . Fotki więc mają ograniczony wpływ na treść do odczytania jako opinia.
  14. Jaka kupa, co Ty wypisujesz, skoro ktoś tu jeszcze czegoś nie potrafi odróżnić to nie bardzo wiem co tu robi ? Na litość Boską, jakim nieudacznikiem trzeba być żeby nie odróżnić w danej specjalizacji czyiś kompetencji, - jedyny przypadek, to taki że ich się samemu nie posiada, czy może być coś bardziej oczywistego ? Nie sądzę. Wklejanie fotek to dziecinada, zamieściłem raz i żałowałem, bo było mi zwyczajnie wstyd przed samym sobą, zastanawiałem się co tu robię i z czym mam do czynienia, czy tu są dorośli poważni ludzie, czy dzieci ? Fotki to walka ego przeciwko ego, nic więcej. A że ego w tej zakładce potrafi urosnąć to mieliśmy przykłady kiedy Sly 30 wszedł w konflikt z Elberothem w swoim czasie i spór oparł się o to , kto czym jeździ..jakim Sly dysponuje motocyklem..? Wystarczy sięgnąć pamięcią wstecz... Każda osoba po wejściu tu i napisaniu dwóch zdań, pozwala się zweryfikować, nie mam osobiście z tym najmniejszych problemów, one się pojawiają wówczas, kiedy mamy do czynienia z szerszym towarzystwem wzajemnej adoracji, w tym wypadku tylko moderacja może sytuację uporządkować. Do fotek powinien być oddzielny temat, aby osoby, które mają na to ochotę, mogły pokazywać sobie co zechcą, natomiast ci, którzy cenią sobie prywatność mają też prawo do szacunku. Jeśli ktoś wypisuje głupoty, sam bierze za to odpowiedzialność, weryfikacja ostateczna zawsze jest możliwa u Elberotha na wystawie, jeśli dotyczą one drogich urządzeń i niech nikt nie pisze że tam coś nie gra z powodu warunków - wszystko czytelnie gra, trzeba tylko umieć słuchać, a to wbrew pozorom wcale nie jest takie proste i każdemu dane, czy dla każdego oczywiste. MBL był często dźwiękiem wystawy, tam gdzie był wystawiany, w zeszłym roku D Agostino z pokoju obok, pokazał chłopcom z MBL jak kreuje się dźwięk, - jakie były opinie znawców, wiem bo chodziłem i udając nowicjusza pytałem - oczywiście MBL BYŁ LEPSZY, - no i co ? Co z tym fantem zrobić Chicago ? MBL wył zamiast grać, ale kogo to obchodzi MBL to MBL jest drogi, więc nobilituje, i każdy chciałby mieć takie zabawki w domu. Tu się rozmowa kończy. I co by tu pomogły fotki domowych systemów ? Możemy stać przed systemem w kilka osób, możemy mieć więcej wniosków i opinii niż nas tam jest...gdyż każdy słucha zgodnie z własnym wyrobieniem muzycznym, doświadczeniem, orientacją w przedmiocie a oceny, wnioski, to co chce się przekazać to i tak oprócz wszystkiego innego, zależy jeszcze od naszej WOLI !!! Z tych i innych powodów więc zawsze będą problemy z wiarygodnością, co dopiero napisać, że z gustami się nie dyskutuje..to już kompletnie gmatwa sprawę. Pozdrawiam USA.
  15. Bajkopisarze są od dawna zidentyfikowani, szczególnie demaskuje ich wszystkich doroczna wystawa w Warszawie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.