Jump to content

Mathia74

Użytkownicy
  • Content Count

    178
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

42 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mam ten wzm. zestawiony aktualnie z Dali Rubicon 2 (wcześniej były VA Haydn). Po poprzednim secie został mi sub REL T5, który teraz uzupełnia w/w zestaw i jest bajecznie; jest głębia, moc, uderzenie i dociążenie. Metallica i Europe brzmi świetnie dlatego może to byłoby rozwiązaniem?
  2. Zgadza się, ale po kablu LAN idzie bez problemu.
  3. Nic nie wiemy, mój czyta i .dff i .dsf i z dysku, i po sieci z serwera.
  4. Gdyby chociaż można było jakiś rip tego nowego mastera kupić...
  5. Dla mnie strój 432Hz brzmi znacznie spokojniej, mniej wrzaskliwie, mniej nahalnie. Działa uspokajająco. Strój do 440Hz brzmi, subiektywnie, głośniej, bardziej agresywnie. O ile klasykę w 432 słucha się zjawiskowo, aksamitne o tyle rock bywa trochę senny.
  6. Miałem ją podłączoną do Zensorów 3, potem były VA Haydn (które mam nadal z Denonem), a obecnie grają z Dali Rubicon 2. Mam dosyć płaskiego dźwięku, który wszystkich audiofilów kręci. Ja jestem ulepiony z innej gliny. Lubię dźwięk barwny nasycony i dlatego szukałem czegoś raczej ciepłego o leciutko podrasowanej górze i dołowi, i właśnie to mi daje Dali, z którym jestem już od dobrych kilku lat.
  7. Yamaha gra bardziej szczegółowo, detalami z punktowym obszernym basem pojawiającym się wtedy gdy trzeba natomiast Denon zdecydowanie bardziej dociążony szczególnie górny bas, który czasem jest zbyt dominujący. Dla mnie oba brzmią doskonale wręcz fenomenalnie i już od dawna jestem urzeczony tym i nie zamierzam nic zmieniać. Generalnie abym się nie znudził to słucham sobie dwóch setów przy czym Yamaha z Dali Rubicon, a Denon z Vienna Acoustics. A autorowi videorecenzji gratuluję dobrego wyboru.
  8. Ja się juz też kiedyś wyleczyłem z angielskich wzmacniaczy i tejże szkoły brzmienia. W tej chwili też posiadam A-S1100 oraz Denona 1600NE i budową miażdżą angielszczyznę, a i dźwiękowo bardziej pasuje mi japoński styl. Czekam na II cz.
  9. Wszyscy albo sprzedali, albo są zadowoleni i w zasadzie żadnych rozterek nie mają, o które by musieli pytać na forum. 🤣 Należę do tej drugiej grupy. Mam Haydny SE połączone z Denonem 1600NE i jestem już od roku bardzo zadowolony. Generalnie to mój drugi zestaw wykorzystywany raczej do cichego odsłuchu. Wykorzystuję tu głównie jedną cechę tego setu: niebywałą mikrodynamikę. Choć przy głośniejszym graniu równie dobrze i dynamicznie to brzmi. Nie mam też powodu by szukać czegoś innego ten etap już od dawna za mną. Wyleczyłem się z audiofiluzmu jako powikłanie pozostało zamiłowanie jako meloman czego wszystkim życzę.
  10. Rzeczywiście powodu do jej pozbycia się nie znajduję, ba, coraz więcej za to przemawia na jej korzyść. To naprawdę, poza tym, że świetnie brzmiący to znakomicie zbudowany wzmacniacz, a wszystkiego dopełnia dystyngowany wygląd dający poczucie wyjątkowości, że obcuje się z marką premium. Miałem już w swojej historii trochę wzmacniaczy i tych brytyjskich i japońskich ale ta seria Yamahy to czysta japońska perfekcja. Tam wszystko, nawet najdrobniejszy elemencik jest wyjątkowy i po prostu przepięknie wykonany. Ot choćby takie pokrętła terminali głośnikowych, toż to niemal sztuka, a w zasadzie podczas normalnego korzystania pozostają schowane cały czas gdzieś tam z tyłu. No piękna maszyna, która przede wszystkim dobrze wzmacnia...tyle:)
  11. Tak, miałem dylematy co wybrać. Teraz mam A-S1100, w sumie nie korzystam z XLRów więc odpuściłem model 2100 i jestem od bardzo dawna, a rok u "audiofilów" to bardzo długo, jak widać zadowolony. Mam ją zestawioną z monitorami Dali Rubicon i gra to naprawdę dobrze. Dodatkowo mam drugi zestaw oparty o wspomniany przeze mnie Denon, a zestawiony z VA Haydn i porównując te dwa sety to każdy ma swoje plusy. Yamaha+Dali to połączenie na wskroś szczegółowe, lekko ocieplone z dobrze kontrolowanym basem, środek mało dociążony. Natomiast Deonon+VA to ogromna dynamika, plus dobre dociążenie wyższego basu. Oba zestawy bardzo mi pasują i szczerze je polecam.
  12. Że jak? Chyba Ci się coś pomyliło. Ale w sumie to w mieście mieszkam. Buhaha.
  13. Miałem A-S701, dzisiaj słuchałem RN-803D i w porównaniu do A-S1100 to przepaść. Dźwięk w każdym jego aspekcie jest lepszy: scena, separacja, kontrola, klarowność, wypełnienie no i dynamika (choć tutaj ustępuje np Denonowi PMA-1600NE). To granie naprawdę dobre, ba, bardzo dobre w każdym razie różnica ogromna ale w końcu to zupełnie inna klasa, inne komponenty. Jeżeli ktoś zada pytanie czy warto przesiąść się, to jeżeli nie przeszkadza mu okrojona funkcjonalność (brak filtra kontur, brak DAC`a) to zdecydowanie warto.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.