Jump to content

miki450

Użytkownicy
  • Content Count

    207
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

42 Neutralny

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mylisz się, wszystkie te rzeczy są inne w as3000. Nie są inne. Polecam zapoznać się z wypowiedziami niejakiego pana Susumu Kumazawa będącego chief engineer of hifi products Yamaha. Jest też sporo opisów na zachodnich forach i zdjęć w necie. Można porównać. Żeby nie było, uważam, że 3000 poza doskonałą elektroniką, ma absolutnie topowe wykonanie, często nieporównywalnie lepsze z podobnie wycenionym sprzętem innych producentów.
  2. I po tym wpisie, wszystko co napisałeś o Yamaha'ch w tym wątku można wykasować albo wziąć w cudzysłów. Tak myślę, że inni krytykanci mają podobne "doświadczenie".
  3. A miało nie być o Yamahach? Dlaczego?
  4. Dość dokładnie porównywałem 2100 i 3000, i moim zdaniem, elektronicznie są identyczne (pomijając 2 wejścia XLR w 3000 i 1 wejście w 2100). Mają te same końcówki mocy, pojemność kondensatorów filtrujących, zbalansowany przedwzmacniacz, wzmacniacz słuchawkowy i pre gramofonowy. Różnią się trafem, wewnętrznym okablowaniem, miedziowanym wnętrzem, górną pokrywą, przednimi pokrętłami i wielkością wyświetlacza. 2100 jest takim nieco skromniej wykonanym 3000. 3000 (jak to się mówi) idzie na całość - tu nie widać kompromisów. Dźwiękowo nie potrafiłem ich odróżnić, co nie znaczy, że różnic nie ma. Różnice mogłyby się zapewne pojawić po zastosowaniu odpowiednio dobranych głośników i okablowania. Najważniejsze: ich dźwięk "stabilizuje" się po minimum 250 godzinach grania. Początkowo wydają się być jasne z wyraźną, krystaliczną górą.
  5. Ile warty jest sprzęt Naim'a pokazały obniżki w 2017r., zdaje się, że przy okazji zmiany dystrybutora. 5ka kosztowała 3,5 tys., XS2 - 6 tys., Supernait - 11 tys.. Rozważałem kiedyś Naim'a ale jak można kupić sprzęt niepełnowartościowy na starcie? No bo jak wytłumaczyć np. upgrady zasilania? Znaczy oryginalne zostało źle zaprojektowane, więc doimy klienta na kolejne pudełko z trafem w środku? Do tego dochodzą opisywane tu przygody z buczącymi trafami, brak soft startu, czy niestandardowe zaciski głośnikowe. No i jak dla mnie kontrowersyjna budowa, czyli dużo "powietrza" w środku obudowy. Żeby nie było, nie atakuję Naim'a. Warto tylko, żeby, zainteresowani znali pewne "przypadości", czy tech cechy szczególne tej marki.
  6. Szczerze, to mi lotto co o chłopakach myśli niejaki wloo-dek (o branży i o reklamach też). Patrząc na to forum, przez taki pryzmat, należałoby wyciąć z 50% wpisów. Natomiast wolałbym, żebyś opisał kolego w tym wątku swoje przemyślenia nt. tytułowych kabli. Bo jak wielu innych, poza smrodem, nie wniosłeś nic.
  7. Jaki sens ma dana recenzja, jeśli ta sama wkładka, na różnych ramionach, z różnymi pre, wzmacniaczami, kolumnami, pomieszczeniami, ba - nawet o różnej porze dnia i dla każdego słuchacza, zagra diametralnie inaczej? To dotyczy zresztą każdego elementu układanki. Przykładowo: Ortofon Quintet Black wisi na ramieniu RPM 9 a 2m Black na ramieniu RPM 5, reszta toru i pozostałe warunki identyczne. Wynik? "Lepszy" będzie zapewne Quintet. No to teraz dajmy 2m Black do 9ki a Quintet do 5ki. Jaki będzie wynik? A to najprostsze rozwiązanie, bo składowych zależnych, które mają wpływ na wynik jest znacznie więcej.
  8. Spróbuj z opisywaną tu Suprą (żeby nie było, że lokuję produkt). Zrobiłem sobie kiedyś kabel gramofonowy z kabelka Dual, z wtykami Neutrik/Rean, wg przepisu forumowicza Ahaja. To niskopojemnościowy kabelek, grający dość szczegółowo, gęsto, barwnie i przestrzennie. Żeby wyłapać jego słabości, trzeba mieć już naprawdę dobry system i porządną wkładkę. Metr kabelka z wtykami kosztuje ok. 100 zł.. Jeszcze lepiej jakbyś dostał z metra kabelek Supra Phono. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w budżetowym lub średnim systemie okazał się docelowym kabelkiem. Tanie kabelki mikrofonowe raczej bym odpuścił. One są projektowane i dedykowane do innych zastosowań. Zrobiłem sobie 25 cm. długości Schulza z Neutrikiem - nic specjalnego.
  9. Schulz jest dobry na początek. Też go kiedyś miałem w systemie. Zresztą nadal mam ale gdzieś na dnie szuflady. Potem i tak szuka się czegoś lepszego.
  10. Raczej garść informacji i spostrzeżeń. Może się komuś przyda. Supra jest całkiem popularnym kablem ale informacji nt. wersji Phono albo Biline jest bardzo mało. Nt. Pro-Ject'a Connect It praktycznie nigdzie, nic, nie ma, a wersja SI jest jakby zupełnie nieznana.
  11. Jak pisałem wcześniej, trawiony ciekawością, zakupiłem kabelki: Pro-Ject Connect It SI o długości 1,23 m. i Supra Phono o długości 1,0 m.. Pro-Ject wg opisu producenta, to kabel z czystego srebra, o pojemności 58 pF/m. Ma bardzo solidne, zakręcane wtyczki (srebrzone), bardzo przypominające z wyglądu Furutech 108. Kabel jest opisywany jako kierunkowy - choć kierunek podłączenia jest dla mnie zagadką. Supra jest nową wersją kabla Phono, zrobioną, na okazję 40 lecia firmy. Ma metalowe wtyczki oznaczone jako RCA-SC, wg opisu pin centralny jest wykonany z miedzi. Kabel ma pojemność 52 pF/m i wykonany jest z miedzi OFC 5N. Kabel ma zaznaczony kierunek podłączenia. Supra z wyglądu jest "poważniejsza" niż Pro-Ject, jest grubsza i ma wtyki sprawiające wrażenie, większych. Kable zostały podłączone do Pro-Ject 6 Perspex SB z wkładką Ortofon 2m Black. Od razu napiszę, że różnica w graniu jest i to bardzo wyraźnie słyszalna. To nie są niuanse. Supra wydaje się być kablem tzw. zrównoważonym w odbiorze, skręcając jednocześnie w kierunku ciepła i pogrubienia niskiego pasma. Czym jest to ciepło? Nie wiem jak to oddać słowami ale ja to odbieram jako "wypełnienie" pomiędzy wybrzmiewanymi dźwiękami, takie nieco ich pogrubianie. Przez to wysokie tony sprawiają wrażenie zmiękczonych. Wokal jest bardzo czytelny. Jest jednocześnie kablem, dzięki któremu słychać bardzo dużo detali. Do tego kreuje przestrzeń, chyba większą niż jest. Bas jest naprawdę nisko schodzący i wybrzmiewający. Ogólnie jest to bardzo przyjazny dźwięk, jak to często można przeczytać w opisach sprzętu: "nie natarczywy". Bardzo dobry kabel, oferowany za (tak mi się wydaje), rozsądne=atrakcyjne pieniądze. Wpięcie w miejsce Supry, srebrnego Pro-Ject'a powoduje lekki szok. Znika pogrubianie, poszerzanie i zmiękczanie. Pojawia się kontur i wyraźne miejsce pomiędzy dźwiękami. Ich lokalizacja staje się punktowa. Bas schodzi równie nisko jak w kabelku Supry ale jest bez porównania dużo czytelniejszy. Średnica jest bardzo podobna jeśli chodzi o barwę, natomiast inaczej wybrzmiewają wysokie tony: są punktowe na tle Supry, przez to mogą się wydawać bardziej jasne ale to tylko złudzenie (specjalnie przepinałem, żeby się upewnić). Pro-Ject sprawia wrażenie, że po prostu odtwarza zapisaną na krążku muzykę, nie koloruje jej, jakby nie dodaje nic od siebie (oczywiście porównując do Supry). Jest kablem pokazującym muzykę w sposób rzetelny i czytelny. Np. Pink Floyd The Wall gra obłędnie, podobnie jak Fleetwood Mac Rumours wydanie 45 rpm, czy chórki Webb Sisters na płytach Cohena. Dziwna sytuacja, bo wszędzie można przeczytać, że kabel ze srebra jest chłodny, wyostrzony itp.. W Connect-It SI nie ma to w ogóle miejsca (przynajmniej w mojej konfiguracji). No i to tyle, jeśli komuś udało się to wszystko przeczytać i skorzysta to fajnie. Jeszcze wrócę do kierunkowości kabla Pro-Ject. Ma on oznaczone strony kolorem czarnym i niebieskim, gdzie czarny oznacza źródło. Tyle, że chcąc się upewnić rozkręciłem wtyczkę i ekran jest podłączony tylko po stronie niebieskiej. Więc tą stroną podłączyłem do źródła.
  12. Z całym szacunkiem - ale nie interesuje mnie wykład nt. wpływu pojemności. Te zagadnienia są mi znane. Interesują mnie wrażenia z odsłuchu kabli Pro-Ject i Supra. To, że kable mają wpływ na dźwięk w głośnikach, to wiem z autopsji (i proszę - nie ciągnijmy tego zagadnienia). Chodzi mi o różnice - podobieństwa dźwiękowe, opis typu "fajne wtyki", inne spostrzeżenia. Zresztą za chwilę temat będzie nieaktualny, ponieważ Suprę mam (DIY) a Pro-Ject'a w wersji SI zamówiłem.
  13. Na pewno powielam temat, ponieważ o interkonach już było wiele razy. Ale nigdzie nie mogę doczytać opinii nt. kabelków jak w tytule. Supra robi model Phono i Biline (chyba już wycofywany ze sprzedaży). Oba te kabelki mają identyczną budowę i parametry jak kabelek Dual Supra, z tą różnicą, że Dual nie ma dodatkowej, zewnętrznej żyły masy. Pro-Ject robi 4 kabelki: E, C, CC i SI, różniące się budową a przede wszystkim pojemnością. Czy słuchał ktoś może tych kabelków i może coś napisać? A jeśli nie te powyżej, to jaki inny, niskopojemnościowy do wkładki MM? Zrobiłem kiedyś Suprę Dual z wtykami Rean, wg projektu Ahaji (masa wyprowadzona ekranem). Fajnie gra ale może "fabryczny" Supra Phono z miedzianymi wtykami jest "lepszy"?
  14. Panie i panowie ;) wkładka założona, brumienie stało się marginalne w porównaniu z tym co było. Tzn. jest nadal ale da się z tym żyć. Poza tym na pewno je wygonię. Wszystko już ustawione. Teraz walczę z antyskatingiem. Na razie mogę napisać, że 6 PerspeX SB z wkładką 2m Black gra naprawdę bardzo dobrze. Z ciekawości założę jeszcze stylus 2m Bronze, to zdam relację. Tylko nie wiem, czy jest sens, bo musi się ugrać a nie chciałbym go męczyć. Niech Bronze cieszy inne uszy. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za słowa otuchy i pomoc w tym trudnych dla mnie chwilach.
  15. Serio. Ale jak zaznaczyłem z Atollem. Gdybym nie widział co gra i nie wiedział ile kosztują, to nie wskazałbym, która lepsza. Oba zestawy grały poprawnie. S25 miały nawet niżej schodzący bas i bardziej wyrazistą górę i ciepły wokal. D25 grały podobnie ale w sposób bardziej wyrównany. D28 grały jak D25 ale wszystkiego było więcej. D28 super zagrały dopiero z elektroniką z okolic 10 tys. zł..
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.