Jump to content

plastik1989

Moderatorzy
[Moderator audiostereo]
  • Posts

    2820
  • oraz w archiwum

    525
  • Joined

  • Days Won

    8

plastik1989 last won the day on August 3 2017

plastik1989 had the most liked content!

Reputation Całkowita

3522 Audioholik^3

Audiostereo

2770

Bocznica

752

Metody kontaktu

  • Adres URL
    http://www.simple-events.pl

Informacje profilowe

  • Branża
    Prasa

Recent Profile Visitors

11391 profile views

plastik1989's Achievements

  1. Też tak uważam. Patrząc na zdjęcia środka jednego i drugiego to Atoll wyglada mocarniej, ale okazuje się że w żaden sposób nie przekłada się to na dzwiek i stary, poczciwy Ceek gra lepiej według mnie.
  2. Ale Creek Evo to był znakomity sprzęt w swojej kategorii cenowej, bardzo udany model. Natomiast Atoll, (nie najgorszy) to jakimś silnym best buyem w swojej kategorii nie był... Sprzęty te różni też chyba koło 10 lat różnicy, a inflacja plus stały wzrost cen audio, doprowadziło do tego, że te sprzęty pomimo różnicy w cenie (4,5 vs 7 tys zł ) to w zasadzie ta sama półka jakościowa, tylko ceny 10 lat później plasują się tak, a nie inaczej. Z tego duetu osobiście wybrałbym Creeka, a patrząc w jakich cenach można kupić używkę, to obecnie najlepszy mi znany wzmacniacz na start zabawy.
  3. „AudioPhase to mała manufaktura, która powstała dzięki upartej wierze w pasję z zamiłowania do hobby, jakim jest audio. Cały zestaw audio, począwszy od kabli zasilających, a zakończony kolumnami głośnikowymi tworzy jedność, która powinna z sobą idealnie współgrać, naturalnie i nienagannie odtwarzając zapisany obraz dźwiękowy. Ostatnim elementem są kolumny głośnikowe, które nie mogą ograniczać w żaden sposób żadnego z elementów poprzedzających.” Wstęp ten zaczerpnąłem bezpośrednio ze strony producenta, ale dokładnie oddaje opis tej manufaktury. Na naszym rynku działają już jakiś czas, poważny debiut i wypłęnięcie na szerokie wody miał miejsce w 2018 roku na wystawie Audio Video Show, a chyba najpopularniejsza Ich kolumna to Charles Martin (wywodzący się z firmy AudioPhase). Pod szyldem Audiophase (za sterami którymi siedzi Karol Goliński, jako właściciel i konstruktor) jest jeszcze kilka modeli kolumn: nawiązujące do klasyki Hi-Fi „Opium” doskonale nadające się do pracy ze słabszymi wzmacniaczami lampowymi. Ich bardziej ambitna i zaawansowana wersja, czyli „Opium Ambition” oraz małe monitory „Spliff”. Jak większość firm, manufaktur, które powstają jako owoc pasji i hobby, cele zarobkowe, strategia marketingowa schodzą na drugi plan, a na pierwszym zostaje pasja i chęć tworzenia jak najbardziej zaawansowanych i wyszukanych konstrukcji – widać to chociażby po kolumnie Charles Martin. Jednak wraz z rozwojem firmy, powiększaniem grona odbiorców, uzyskaniem dystrybucji, trzeba się zmierzyć z faktem, że nie każdy klient od razu wchodzi na poziom zawansowany i oczekuje produktu topowego. Lwia część potencjalnych klientów to osoby zaczynające zabawę z audio, albo poszukujące jakiejś sensownej alternatywy na przejście z produktu marketowego, na coś z wyraźnie wyższej półki jakościowej, ale nadal znajdującej się w umiarkowanym zakresie cenowym. I tak ja odbieram właśnie najnowszy model AudioPhase o nazwie „Tonika”, gdyż jest najtańszym modelem w ofercie producenta, z założenia to kategoria entry-level do prawdziwego hi-fi. Z wyglądu wpasowuje się w kanon jaki wytyczony jest dla tej kategorii kolumn – czyli bez zbędnego odkrywania koła na nowo, wybrano klasyczną, wąską bryłę prostopadłościanu. Front kolumny zasłania równie klasyczna maskownica (mocowana na ukrytych magnesach). Po jej ściągnięciu pierwsze miłe zaskoczenie. Pomimo relatywnie niskiej ceny rynkowej produktu, same przetworniki to średnio-wyższa półka, co w tej kategorii cenowej nie jest częstym widokiem. Przetworniki to wysoki model Vify (VIFA NE180) w charakterze głośnika nisko-średniotnowego, oraz kultowa już „dwudziestkapiątka” Vify (VIFA DX25) w najnowszej, ulepszonej odmianie. Kolejnym zaskoczenie pojawia się w momencie, gdy spojrzymy na tył kolumny, prócz tabliczki znamionowej i otworu bass refelex, naszym oczom ukażą gniazda głośnikowe marki WBT… Zwykle znajdujemy je w konstrukcjach z sześciocyfrową ceną… Kolumna jak na swoje rozmiary sprawie wrażenie ciężkiej, co każe mi sądzić, że prócz solidnych ścianek, wewnątrz znajdują się dodatkowe wzmocnienia konstrukcji. Samemu nie rozkręcałem kolumny, jednak dostałem od producenta zdjęcia zwrotnicy i tutaj kolejne już pozytywne zaskoczenie, bo nawet w miejscu niedostępnym dla wzroku klienta, użyto bardzo dobrej jakości elementy zwrotnicy. To metalizowany rezystor, dobre kondensatory Mundorfa i cewki nawinięte grubym drutem. Ta dla głośnika wysokotonowego jest powietrzna, dla głośnika nisko-średniotonowego ma rdzeń, co jest zrozumiałe, bo zwykle bardziej opłaca się dodać rdzeń, niż niepotrzebnie zwiększać długość drutu, a co za tym idzie, pasożytniczej rezystancji. Tak więc aspekt techniczny, a także relacji jakości użytych elementów do ceny końcowej jest bardzo dobry. Nawet można pokusić się o stwierdzenie, że jest najlepszy na rynku, bo przynajmniej ja, nie znam innego produktu (zarówno manufakturowego jak i wielkoseryjnego), który oferuje taką jakość użytych elementów, w tym przedziale cenowym. Tutaj duże brawa. Jakość wykonania obudowy nie pozostawia, żadnych powodów do narzekań, nie znalazłem, żadnych niedoróbek czy defektów, do których można by się doczepić. Egzemplarz, który testowałem wykończony był w szarym, matowym kolorze lakieru. Mi osobiście takie wykończenie się bardzo podobało, choć raczej preferuje nowoczesny wystrój wnętrza i świetnie się komponuje z drewnem i betonem architektonicznym, które są teraz w modzie. Jak dowiedziałem się od producenta, kolor kolumny w jakim jest dostępna, to każdy z palety RAL. Czyli możemy zamówić dowolny kolor z setek różnych odcieni, a jedynym oznaczeniem w tej materii jest nasza fantazja. Znakomita sprawa i jeden z takich elementów produktu, który przekonuje mnie, by wybrać manufakturę, zamiast produktu wielkoseryjnego. Czasem wdawałem się w polemikę, czemu warto wybrać manufaktury, zamiast produktu seryjnego i prosiłem o merytoryczne argumenty. Skoro ceny są podobne, jakość podobna to czemu upierać się przy manufakturze? No właśnie często nie widziałem powodu, ale też nigdzie nie widziałem takiego względnie prostego, a jakiego skutecznego zabiegu. Tak więc mamy możliwość pełnej personalizacji wyglądu, przy zachowaniu powtarzalności produktu (strojenie, głośniki, obudowa), a jednocześnie bardzo wysokiej klasy komponenty kolumny. I to są racjonalne i merytoryczne argumenty, które do manufaktury mogą przekonać, a na pewno przekonują mnie. Teraz najważniejsze pytanie – jak te kolumny grają? Po entuzjastycznym opisie jakości wykonania produktu, oczekiwania wydają się być wysokie. Na szczęście, ja odsłuch miałem całkowicie neutralny i pozbawiony jakichkolwiek oczekiwań. Gdy tylko kolumny do mnie dotarły, nie zgłębiając zbytnio szczegółów konstrukcyjnych, podpiąłem je prosto z kartonów do sprzętu i dałem im sobie spokojnie pograć. Po jakimś czasie, słuchając całkowicie w tle, bez żadnego zaangażowania, dostrzegłem mimochodem bardzo dużą naturalność, muzykalność i brak jakiegokolwiek zmęczenia wielogodzinnym słuchaniem. Nie wiem, czy można silić się o lepszy komplement niż to, w każdym razie dla mnie to jedna z ważniejszych cech, dojrzałej konstrukcji głośnikowej. Dopiero później, gdy zaciekawiony dźwiękiem, zacząłem bliżej analizować rozwiązania konstrukcyjne kolumny, dostrzegłem wysoką jakość użytych elementów, którą opisałem w pierwszej części materiału i zrozumiałem, skąd tak wysokiej próby dźwięk. Jednak same dobre podzespoły nie wystarczą, jeżeli strojenie byłoby złe. Natomiast w AudioPhase TONIKA, to co bardzo przykuwa uwagę, to niezwykle dojrzałe i spójne zestrojenie głośników. W każdym słuchanym repertuarze, odczuwalna jest, przyjemna, naturalna i uczciwa muzykalność – uczciwa bez dosładzania, a wynikająca naturalności i łagodności brzmienia. Żaden zakres dźwięku nie próbuje dominować, wybiegać przed pierwszy plan i machać rękami, próbując zwrócić na siebie uwagę. Dźwięk jest poukładany, spójny, równy i jednocześnie cały czas muzykalny. Nie odczuwa się jakiegoś potężnego efektu Wow! po uruchomieniu tych kolumn (chociaż po przejściu z pełnej budżetówki Wow! będzie na pewno), ale pełnie jakości tych kolumn zaczyna doceniać się po dłuższych, wciągających odsłuchach. W świetle tego co napisałem, próba rozbicia dźwięku na poszczególne elementy mija się z celem, ale spróbuje pokrótce skrobnąć parę słów o poszczególnych zakresach. Wysokie tony są skierowane w stronę neutralności. Nie czuć zmiękczenia ani dosłodzenia tego zakresu, jednak brak jakichkolwiek sybilantów, szorstkości czy uciążliwości. Efekty 3D, holografia spadają na drugi plan, ale nie odczuwamy ich braku. Pamiętać należy, że kolumny te skierowane są do osób ze sprzętem ze średniej półki cenowej, stąd też zdroworozsądkowo, nie ściągano się to w tej konstrukcji, wiedząc, że może to niepotrzebnie wyeksponować niedoskonałości słabszego sprzętu. Średnica również jest neutralna, ale tutaj odczuwamy głębię, przyjemne dociążenie i lekkie ciepło co owocuje bardzo soczystymi i głębokimi wokalami. Nawet z nieco suchym źródłem czy wzmacniaczem zakres ten będzie bardzo przyjemny, a przy połączeniu z dobrym lampowcem, odwdzięczy się jeszcze bardziej. Bas ma odpowiednią masę i wypełnienie by wypełnić dźwiękiem pomieszczenia w przedziale 15 do 25 metrów kwadratowych. Konturowość jest bardzo dobra, ale przy założeniu, że pobawimy się trochę z kolcami i podstawkami pod kolumnę, bo (przynajmniej u mnie) miało to duży wpływ, na zmianę tego aspektu. Szybkość basu jest niezła, choć nie są to najszybsze głośniki jakie słyszałem, ale na tle konstrukcji dwudrożnych nie mają się czego wstydzić. Podsumowując, kolumny te są godne polecenia, ich mocne strony to bardzo dojrzałe i wysmakowane strojenie, co w połączeniu z zaskakująco wysokiej jakości elementami składowymi, przekłada się na bardzo dobrej klasy brzmienie (moim zdaniem, co najmniej dorównujące produktom z tej kategorii cenowej). Bardzo podoba mi się możliwość zamówienia w dowolnym kolorze, podoba mi się powtarzalność produktu i już pewna pozycja rynkowa. Na tle innych produktów manufakturowych, (a wydaje mi się, że znam wszystkich liczących się konstruktorów i ich produkty z tego zakresu cenowego), gdybym szukał kolumn dla siebie, to chyba wybrałbym AudioPhase TONIKA. Piszę to mając realne porównanie z innymi produktami i po dłuższych odsłuchach. Nie chcę rzucać tu hasła, że to najlepsze kolumny w swojej cenie, bo każdy ocenia to inaczej, ale dla mnie argumenty jakie oferuje TONIKA przemawiają najbardziej. Dlatego jeszcze raz gorąco polecam do zapoznania się z produktem. Rafał Czuk. Dane techniczne: - Głośnik niskośredniotonowy: topowa VIFA NE180 - Głośnik wysokotonowy: VIFA w najnowszej odświeżonej wersji - Kondensatory Mundorf EVO OIL - Rezystory MILLS -Cewki Jantzen-Audio - Okablowanie z miedzi wysokiej czystości - Terminale WBT nextgen Impedancja 8 ohm Efektywność 86,5 dB Pasmo: 36Hz – 25 kHz W komplecie znajdują się maskownice, kolce oraz podkładki CENA: 5900zł (para)
  4. W takiej konstrukcji głownie chodzi o to, że tylna część membrany jest wykorzystana akustycznie. W klasycznej konstrukcji obudowy zamkniętej, do tego właśnie służy obudowa by wygasić/wytłumić falę dźwiękową jaka powstaje przy pracy tylnej strony membrany. W układzie bass refleks odzyskiwana jest tylko ta część która odpowiada za bass (dokładna częstotliwość zależy od strojenia BR), podobnie jest w linii transmisyjnej. Główne zalety odgrody to brak pasożytniczych dźwięków generowanych przez obudowę (granie obudowy) no i teoretycznie największa szybkość, gdyż żadne ciśnienie powietrza nie hamuje głośnika. W obudowie zamkniętej gdy membrana się cofa, ciśnienie powietrza wewnątrz obudowy rośnie i hamuje wychył membrany. W odgrodzie ten problem nie istnieje.
  5. Legacy Studio HD. Znakomite głośniki bardzo uznawanej w USA i Australii marki. Mają wszystko to czego oczekujesz i to na poziomie topowych znanych mi konstrukcji, a kosztują jeszcze całkiem przyzwoicie. Cena katalogowa 12 tys, więc mieści się w budżecie, a na pewno jakiś rabat uda się wyrwać. Gorąco polecam, to świetne monitory.
  6. Brzmi fajnie, ale wiesz, że to współczesna przeróbka, na bazie „Take a five”? Jazzu nie słucham za dużo, ale Dave Brubeck zawsze miło się słucha.
  7. Marek Biliński - Po drugiej stronie światła Świeży materiał MArka Bilińskiego, będący rejestracją koncertu podczas XV Festiwalu Nauki w Krakowie w maju 2015 r. Było to widowisko multimedialne zatytułowane „Po drugiej stronie światła”. Brzmienie to charakterysytyczne dla artysty syntezatory i nawiązania do wcześniejszej twórczości. Podczas koncertu (co nietypowe dla MArka Bilińskiego) akompaniowały mu chóry (chór uczelni krakowskich - Chór Edukatus Uniwersytetu Pedagogicznego i Chór Dominanta Uniwersytetu Ekonomicznego pod dyrekcją Jolanty Grygielskiej, w utworach: „E≠mc2” i „Początek światła”) oraz instrumenty akustyczne. Jakość wydania i realizacji jest bardzo dobra, materiał zarejestrowano przy pomocy współczesnych sprzętów i słychać wyraźną różnicę w stosunku do materiałów muzyka sprzed dekad. Winyl bezbarwny o wadze 180 gram. Gorącą polecam. Lista utworów: Strona A: 1. E≠mc2 (21:51) Strona B: 1. Po drugiej stronie świata (10:26) 2. Początek światła (5:55) 3. Dom w dolinie mgieł (4:32)
  8. Krótko, zwięźle i na temat. Tylko bez uzasadnienia 🙂 Babatular, ciężko nie docenić Twojej zdolności w wyszukiwaniu wad produktów (zresztą często zgadzam się z Twoim zdaniem), ale czy są jeszcze jakieś produkty warte zainteresowania Twoim zdaniem? Chyba tylko kolumny Sonus Faber i Franco Serblina tolerujesz, jeśłi dobrze kojarzę? Czy coś jeszcze gra innego?
  9. No ale co tu radzić, jak nie ma dystrybucji to pisz bezpośrednio do producenta, albo wyślą bezpośrednio albo dadzą kontakt do któregoś z dystrybutorów operujących w EU. To firma z UK?
  10. Słuchałem 1-1,5 roku temu stare pralki zarówno w wersje 2 i 3 różnią się m.in tym że jedna jest OZ a druga Bass Reflex, co przekłada się na spore różnice na basie, także nie ma co uogólniać tak bardzo. Bas nadal z nich jest dobry moim zdaniem. Trąci myszką góra i średnica, bo góra ani jakaś wybitnie czysta czy detlaiczna, ani nasycona. Podobnie średnica, która jest przeciętna MZ. Natomiast, późniejsze 801 Nautilus to już całkiem inna bajka pod każdym względem, góra i środek są już dobre nawet w porównaniu z dzisiejszymi produktami, bas jest MZ wyśmienity. Tych słuchałem też w przeciągu roku ostatniego. Niedawno słuchałem z nieco późniejszego okresu, najwyższych 800D na dwóch mniejszych głośnikach i mi bas się nie podobał. Jedyne z czym nie mam pewności to nadal nie wiem do końca która wersja 801 była lepsza: starsza 801 Nautilus (metalowa kopułka) czy nieco późniejsza po liftingu 801D (diamentowa kopułka)...
  11. Z własnego doświadczenia z używania (nomen omen bardzo dobrego) ramienia SME 3009. Ustawienie wkładki i ramienia to rzędy części milimetra. Sporo czasu i nie przespanych nocy się traci na to i jak w końcu się trafi w punkt to nie chce się niczego ruszać. Aż wpadnie żona z odkurzaczem i stwierdzi, że przesunie stoik z gramofonem (wypoziomowany) i odkurzy za nim. Później kolejne noce ustawiania i regulacji... Wiem jakie różnice potrafi w takim ramieniu dać zmiana lepkości oleju czy zmiana materiału łożyska ślizgowego na brąz - to wszytko słychać. Jak w takich warunkach zachowywać się będzie ramie drewniane/bambusowe, gdzie przy innej wilgotności w lecie będzie wyginać się w lewo, a w zimie w prawo? 🙂 Trochę mebli i rzeźb z Azji przywiozłem i wiem jak w naszej wilgotności powietrza zachowuje się bambus czy meble z drewna kolonialnego... W tym gramofonie zapewno sporo różnych impregnacji użyto by problemu uniknąć, ale ja tam swoje wiem 🙂.
  12. Nie musisz wierzyć, możesz sprawdzić. A póki nie sprawdzisz to kwestia wiary, a o tym dyskutować nie ma co. Oczywiście, że lepiej byłoby jakby platforma była zaprojektowana pod konkretną wagą urządzenia na przykład 12,33434kg. Tylko pasowała by do jednego urządzenia na świecie, a jako produkt uniwersalny musi mieć szersze widełki. Ja skuteczność jej sprawdziłem i wiem, że jest spora. Pewnie gdyby była dodatkowo wyliczona pod konkretne urządzenie byłaby większa, ale ja wtedy nie byłbym zainteresowany takim produktem, bo lubię sobie rotować sprzętem i raz położyć tam gramofon, raz monobloki... Tak więc agree to disagree i niech każdy zostanie przy swoim poglądzie. Pozdrawiam.
  13. Ja pamiętam, mam jakieś fotki na kompie nawet (to miniaturki, gdzieś na dysku zewnętrznym mam w pełnej rozdzielczości). Pomimo paru lat, pokój zapamiętałem dosyć dobrze za sprawą ekstrawaganckiego wyglądu, byłem ze znajomym, pamiętam, że oboje skomentowaliśmy w ten sam sposób, że na siłę dziwnym wyglądem/rozwiązaniami konstrukcyjnymi producent próbuje zwrócić na siebie uwagę, a dźwiękowo nic specjalnego za tym nie idzie... Także, dźwiękowo nic mnie nie porwało, ale to dosłownie 5 minut tam siedzieliśmy, więc w żaden sposób nie należy tego traktować w kategoriach miarodajnej oceny. Zresztą to pokój hotelowy, trudno o spektakularne efekty dźwiękowe - co wiemy wszyscy doskonale. Temu gramofonowi (a zwłaszcza ramie) nie zaufałbym nigdy, ale to już moje prywatne poglądy. By nie było niedomówień, nawet gramofonu nie słyszałem w akcji. (sorry jednak słyszałem, bo na zdjęciu gramofon odtwarzał płytę, ale nic nie pamiętam jak grało).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.