Jump to content

moltos

Użytkownicy
  • Content Count

    975
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

122 Dobry

Recent Profile Visitors

1581 profile views
  1. moltos

    First Watt M2

    Na wejściu jest 2SK170/2SJ74 a później trafo. Jakoś to sobie Pass zoptymalizował pewnie pod względem zniekształceń ale ogólne wzmocnienie wynosi 14 dB a to trochę za mało na wzmacniacz mocy no i stąd potrzeba jeszcze jednego stopnia napięciowego. Nie widzę przeszkód aby nie dać go w postaci pasywnej tj. kolejnego transformatora.
  2. moltos

    First Watt M2

    Do pełnego wysterowania potrzeba napięcia o poziomie 3V. To raczej pasywka będzie za słaba. No chyba że jakieś trafko 1 : 4 a później potencjometr.
  3. Bzdura z tym efektem "heil". Nic takiego nie ma miejsca w oryginalnym headshellu. Dach, pod którym wisi wkładka nie jest jednakowej grubości. Grubość dachu zwiększa się w kierunku igły. Różnica jest ok. 1mm. Mam trzy headshelle i w każdym jest tak samo. Stąd efekt wizualny to jest podniesienie headshella do góry.
  4. Wszystko to co pisano o sekcji phono 3020 to oczywiście prawda. Ta część wzmacniacza udała się najbardziej konstruktorom. Reszta to porażka. Miałem ten wzmacniacz dawno temu. Wywróciłem go do góry nogami, żeby brzmiał lepiej ale nie udało się. W końcu sprzedałem go za śmieszne pieniądze.
  5. Aby skutecznie osłabić 20Hz filtr subsoniczny czy inaczej rumble filter pasywny musi zaczynać spadek charakterystyki już ok. 200 Hz. Oczywiście słychać to wyraźnie w przekazie muzycznym jako osłabienie basów. Filtry wyższego rzędu są bardziej nachylone ale niestety realizowane są jako aktywne i trzeba by je wpiąć w szereg z torem wzmocnienia na stałe. Nie za bardzo mi się to podoba bo wzrosną zniekształcenia, szumy i zostaje pogmatwana charakterystyka fazowa.
  6. Były kiedyś urządzenia do rozmagnesowywania głowic magnetofonowych ew. magnetowidowych. W jakimś czasopiśmie elektronicznym przed wielu lat widziałem projekt takiego urządzenia do wykonania we własnym zakresie. Był generator, mała cewka i zasilanie bateryjne.
  7. Wszystko jest w jak najlepszym porządku.
  8. Daj za mostkiem L200 i dalej zasilaj żarzenie prądem stałym. Jest wystarczający zapas napięcia na zbicie do 6,3V. Phono lampowe to nie pre liniowe, które ma kilka kilkanaście dB wzmocnienia. Pre phono lampowe wzmocnienie (zgodnie z charakterystyką RIAA) przy 1kHz mają nawet powyżej 40 dB (100razy). A przy 50 Hz to będzie jeszcze prawie 10 razy większe. I wszelkie śmieci wywołane zmiennymi polami elektrycznymi w tym wywołane przewodami żarzenia (nawet skręconymi) wzmacniają w równym stopniu. Zrobiłem kilka pre na lampach i nie wracam do starych rozwiązań. Gdzie trzeba być tradycjonalistą to
  9. Czyli powrót do przeszłości.
  10. Schemat na wszelki wypadek opiszę słownie. Nie jestem prawnikiem i nie chcę mieć z nimi do czynienia. Dostałem go kupując tranzystory ECX10P20/ECX10N20. Schemat opublikował na swoim blogu kolega fakcior ale później znikł. Od początku: Wejście rezystor 12k do masy. Dalej rezystor 39k do skrzyżowania gdzie schodzą się bramka 2SK170, bramka 2SJ74 oraz drugi rezystor 39k idący od PCF. SK170 jest na górze, SJ74 na dole. Dreny tych tranzystorów poprzez PR o wartości 500 ohm łączą się z plusem i minusem zasilania. Pomiędzy źródłem SK170 a SJ74 jest PR o wartości 200 ohm. Do ślizgacza tego
  11. Mój klon First Watt F7 jest dla mnie obecnie najlepszejszy. Trochę słaby na moje Amphiony Argon 3L ale ja już głośno się nasłuchałem w życiu więc jest Ok!
  12. Korzystając z tego, że wątek o lutownicach chciałbym spytać o groty do lutownicy Rothenberger Industrial 30W/12V. Rozmawiałem już z serwisantem Rothenbergera ale nie może mi nic pomóc. Wygląda na to, że firma ta wypuściła kiedyś stację lutowniczą (nie była tania) i zapomniała o nabywcach. Na razie mnie nie pili z lutowaniem ale od zimy pewnie się zacznie. Jeśliby ktoś miał jakieś informacje dotyczące grotów do tej stacji to byłym wdzięczny.
  13. Jeszcze raz włączę się w temat bo pozornie jest banalny i wszystko już niby zostało powiedziane. Dam przykład z lat 50-tych ubiegłego wieku. To a propos tych purystów co to się boją wszelkiej maści filtrów. Firma McIntosh raczej nie należy do tych, które bawią się w zbędne gadżety i nikogo do niej przekonywać nie trzeba. Kiedyś (1955) wyprodukowano urządzenie, coś na wzór konsoli czy przedwzmacniacza, oczywiście do wzmacniaczy lampowych McIntosh. W urządzeniu tym a nazwano go Audiocompensator C-8P, poza pre phono, pre magnetofonowego, pre liniowego z regulacją barwy dźwięku był fragment pod na
  14. To nic w klasie D nie ma?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.