Skocz do zawartości

jello

Branża
  • Liczba zawartości

    2334
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana jello w dniu 24 Grudzień 2018

Użytkownicy przyznają jello punkty reputacji!

Reputacja

1690 Audioholik^2

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Ostatnie wizyty

7056 wyświetleń profilu
  1. Klienci głosują własnym portfelem. To wystarczy. Rozumiem że uważasz się za mądrzejszego od nich?
  2. Sprzedaż Amplifona w stosunku do Lampizatora jest na świecie szczątkowa. Takie są fakty. Realne sukcesy na świecie odniosły dwie firmy. GigaWatt i Lampizator. I tyle.
  3. jello

    Sprzedam/kupię

    Będzie z tego „ cost no object”?....
  4. Polityka firmy to jej sprawa. Mimo to niektórzy się tym bardzo martwią. Szczerość tej troski aż bije po oczach.
  5. Czy nie oczywistym jest że miłośnik danej firmy posiada lub zmierza do posiadania jej produktów? Jeśli jest inaczej, to czy na prawdę jest jej miłośnikiem? Czy realizuje inne cele?
  6. Gdzieś je ma, ale nieopisane i nie może znaleźć.
  7. No, nie wiem. Moment odkrycia prawdy, który powinien stanowić swoistą kulminację dramatu prokuratorki i intensywnie odziałać na widza, niestety takiego efektu nie wywołał. Przynajmniej u mnie.
  8. Może występują ale chyba rzadko i ja na nie nie trafiam. Chodzi mi oczywiście o dzieła współczesne.
  9. Amigo, to ty masz jakieś problemy. Z przynależnością.
  10. To nic ważnego, nie sądzisz?
  11. Szczerze mówiąc z tych które widziałem w ciągu ostatnich paru lat podobało mi się bez zastrzeżeń tylko 80 milionów" ( genialny Głowacki) "Katyń" i " Ostatnia rodzina". Wielu oczywiście nie widziałem ale było to po prostu ponad moje siły. Klasycznym przykładem zmarnowanej szansy i wartości tylko publicystycznej, jest "Kler". Nie chce mi się. Wyjaśnij.
  12. Wiem że Jackowo nie wierzy łzom...
  13. Pojawiły się głosy, i to w Gazecie wyborczej że "Zimna wojna" jest delikatnie mówiąc przereklamowana. Główne zarzuty dotyczą wątku miłosnego. Ponieważ nie ma aktorskiej chemii pomiędzy Kulig a Kotem, obraz ich szaleńczej namiętności jest nieprzekonujący. Podobne zresztą wrażenia odniosłem oglądając "Idę". Los postaci był mało angażujący. Myślę że Pawlikowski ma z tym problem. Nie potrafi wykreować postaci na których nam zależy. To jest zresztą nie tylko problem Pawlikowskiego ale w ogóle generalny problem, współczesnych, polskich filmów. Brak więzi z bohaterem. Podejrzewam że problemem są słabe scenariusze. Oglądam (czasami) polskie produkcje, i na ogół los ich bohaterów jest mi doskonale obojętny. Co o tym sądzicie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.