Jump to content

zjj_wwa

Branża
  • Content Count

    3443
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

494 Bardzo dobry

Metody kontaktu

  • Skype
    zjj_wwa

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Topologie układów i obwodów. Krzem, Lampy. Nietypowe schematy. Niestandardowe zastosowania elementów bądź układów. Optymalizacje typu Bang-for-Buck. Wszystko pod kątem HI End Audio, oczywiście.
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

3324 profile views
  1. A słyszał li o mikrofonach pojemnościowych? Puknij / pstryknij sobie w elektrolita ...
  2. Kuźwa, Krzysiu kochany ... chyba Ci kabel podeślę na odsłuch. Bo masz już na czym usłyszeć ... a prokreujesz dziwnymi tezami.
  3. Jeśli masz w sieci energetycznej 237 Volt AC, to możesz od niego odjąć (po cenie halogenowego złomu) 12 V AC i wtedy na urządzenie puścisz sobie 237 - 12 = 225V AC. Proste? Proste.
  4. Sprawdź, czy tego gwizdka aby nie przylutowałeś PRZED kondensatorem, a nie ZA kondensatorem filtra (zapewne masz tam jakiś kondensator w torze filtra dla wysokotonowca.
  5. Jeśli zależy Ci na długim życiu lamp, to staraj się nie przekraczać 80% dopuszczalnej mocy traconej na anodzie.
  6. Pozostanę przy swoim zdaniu odrębnym: jeśli coś można zrobić z nieco lepszą separacją, lepszą izolacyjnością, odstępem, z większym poziomem ufności, to chętnie z takiej możliwości korzystam. ... Znikam. Bawcie się tu dobrze.
  7. Jeśli natomiast bardzo chcesz podążać tym swoim (imho ryzykownym) pomysłem, to należy podłączyć jak następuje: C1 - FAZA wejście z sieci elektrycznej NO1 - FAZA wyjście na Trafko A NC1 - FAZA wyjście na Trafko B C2 - ZERO wejście z sieci elektrycznej NO2 - ZERO wyjście na Trafko A NC2 - ZERO wyjście na Trafko B Zauważ, że prefiks "NO" oznacza "Normalnie Otwarte", czyli że trzeba aktywować przekaźnik, aby zamknąć. Natomiast NC oznacza Normalnie Closed/Zamknięte, czyli przewodzi, a żeby rozłączyć, trzeba aktywować przekaźnik.
  8. Opowiedz coś więcej, co byś chciał osiągnąć. Jaki kontekst w systemie audio. W szczególności intryguje mnie, czy to ma być: Zasilanie trafia na trafo pierwsze ALBO drugie (.... ale nigdy oba w tym samym czasie) ? Jeśli zaiste "albo" .... to teoretycznie to co narysowałeś powinno zadziałać. O ile nie wybuchnie. Zakładasz milcząco bowiem, że izolacyjność i separacja pierwszej kotwiczki wraz z jej stykami jest wystarczająco dobra, aby 230 V AC nie przeskoczyło na sąsiednią kotwiczkę wraz z jej stykami. W sensie: iskra i zwarcie. Podczas przełączania na stykach następuje trochę iskrzenia, a wraz z tym trochę jonizacji okolicznego powietrza .... Zauważ też, że przekaźnik to jest element mechaniczny. Z czasem mogą tam zacząć latać jakieś drobiny metalu ... osadzać się na elementach wsporczych ... różne dziwne rzeczy mogą się dziać, na tak małej odległości i separacji tych 230VAC. Ja bym to generalnie rozrzucił: Faza osobno, oraz Zero osobno, przerzucane w ramach dwóch odrębnych, fizycznie oddalonych nieco od siebie przekaźnikach. A nie w ramach przekaźnika podwójnego "2P" , gdzie wszystko siedzi w małej, ciasnej obudowie. To co planujesz, jest po prostu ryzykowne i ma niewiele wspólnego z "należytą ostrożnością / starannością". Nie twierdzę, że nie zadziała. Zapewne jakiś czas będzie działać. Natomiast czy będziesz spać przy tym spokojnie - to już jest zupełnie inna sprawa.
  9. A zaglądałem tam do Was podczas AVS do pokoju chyba ze trzy razy. Może po prostu nie było okazji zagadać, porozmawiać. Nic straconego, można sprawę na spokojnie dogadać.
  10. Sprytnie i zgrabnie zrealizowałeś ten Break-Before-Make (Rozłącz zanim Załączysz). Podoba mi się. Zastanawiam się, czy i jak można coś podobnego zrobić na przekaźnikach z pojedynczą kotwicą - np. są takie na większe prądy - np. samochodowe, do długich świateł ... ale tam tylko pojedyncza kotwica lata ...
  11. Twój pomysł - ma szansę wbrew pozorom zadziałać. Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że wtedy intensywność świecenia będzie się zmieniać w takt muzyki? Równolegle do LED'a daj w przeciwnym kierunku zwyczajną diodę, aby zbyt duża chwilowa wartość wstecznego napięcia na diodzie (z sygnału AC) nie przebiła jej. Dioda będzie "świecić" w jednym kierunku. A w drugim kierunku - obejście tą dolutowaną diodą. Pomyśl, jaka moc tych wzmacniaczy, oraz jaka maksymalna wartość szczytowa napięcia sygnału. Dobierz rezystor tak, aby a). był nie mniej niż 220 ohmów (żeby zbytnio kolumn nie bocznikować), ORAZ b). żeby prąd LED'a w najgłośniejszym słuchaniu nie przekraczał nigdy 10mA.
  12. Jakie ledy? Tak jak wspominałem: czerwone. A rezystory ograniczające - na około 3 mA.
  13. Nie będzie problemu. Po prostu jedna kolumna będzie przyłączona do ampli, a druga kolumna będzie przyłączona do wzmaka. Separacja mas pozostanie zachowana. Ustawienie będzie "nielogiczne" - ale bezpieczne. Zauważ, że różne kolory diod niosą za sobą w konsekwencji różne wartości napięcia przewodzenia tych diod. Gdybym sam sobie taki przełącznik budował, to raczej bym się nastawił na diody, które mają jak najniższe Vf. W sensie: żeby zaczęły się świecić przy możliwie małym poziomie głośności / niskiej wartości sygnału. Generalnie widzę to tak: Sygnał AC => szeregowy rezystor 220 ohmów => moduł prostowniczy. Za modułem prostowniczym kondensator elektrolityczny oraz ogranicznik napięcia Za tym - rezystor ograniczający prąd LED'a (a zarazem ustalający maksymalną jasność świecenia) no i LED. Układ prostowniczy musi być zrealizowany na diodach Schottky, o możliwie jak najniższym napięciu przewodzenia. Dobrze by było, aby układ prostowniczy potrafił z jak najmniejszego sygnału uzyskać jak największy pożytek. Czyli np. podwajacz napięcia na diodach Schottky. Na polskim serwisie aukcyjnym znajdziesz np. takie oto diody Fuji, które mają w miarę niskie Vf: [Hidden Content] Intuicja mi podpowiada, iż rezystor 220 ohm na wejściu, służący za ogranicznik prądu ładowania, wraz z pojemnością elektrolitów w ramach / tuż za modułem prostownika, powinny łącznie dawać stałą około 5 ... 15 sekund.
  14. Przejrzałem ten artykuł "DIY". Rzeczywiście, sensowne uwagi. Ten przełączniki 1-0-1 spełnia wymóg break-before-make (rozłącz, zanim połączysz), więc to powinno działać OK. Możesz to zrobić jako pojedynczy hebel przełączający na raz obie kolumny, lub osobny hebel (z redundancją styków) dla kolumny lewej, oraz osobny hebel (z redundancją styków) dla kolumny prawej. Trochę niewygodne, bo każdą z osobna trzeba będzie przełączać, więc kwestia jest taka, czy widzisz jakąś korzyść z większej powierzchni styków przełączających.
  15. Ten przełącznik co masz to wbrew pozorom jest całkiem niezły. Owszem, wygląda "topornie" i przełącza się "topornie", ale to dlatego że tam w środku jest dość silna sprężyna, zapewniająca mocny kontakt / docisk tych styków tam w środku. Nie mam do końca pewności, czy przełącznik "obrotowy" zapewni Ci podobną siłę nacisku, co w tym tutaj hebelkowym. Oczywiście osobną kwestią jest sprawa, z czego tam wykonali te styki ... zapewne nie są posrebrzane, ale w tej cenie - to naprawdę kawał solidnego przełącznika jest. To, nad czym można by się zastanowić, to czy nie dokupić drugiego, aby każdy kanał miał swój przełącznik. Wtedy będziesz mógł zastosować redundancję styków, czyli po parę lub kilka styków na każdy przełączany przewód. Rozumiem, że zamierzasz przełączać zarówno "gorące"/"czerwone", jak i "masowe"/"czarne", tak? Z różnych powodów - tak byłoby lepiej. Jeśli bardzo się upierasz przy tych ledach, to można pokombinować z takim prostym układzikiem, który przez ogranicznik rezystorowy podkrada trochę energii z sygnału, prostuje go, ładuje kondensator, a z tego potem na rezystor z LED'em. Napięcie kondensatora ograniczone jakąś Zenerką, bo sygnał czasami będzie słaby (ciche słuchanie) a czasami mocny (głośne granie). Po jednym takim module dla każdego źródła / każdego LEDa. A zasilenie: Sygnał gorący (wspólny dla obu modułów) - brany z za przełącznika, a z kolei masa każdoczesnego modułu - do stosownej masy przed przełącznikiem. A to po to, aby nie było tak, że oba ledy się świecą gdy oba źródła sygnału są aktywne i podają muzykę. Rezystory ograniczające podkradanie sygnału będą tutaj przy okazji pełniły dodatkową rolę: separatora mas. A skrzyneczkę to bym chlapnął jakimś lakierem bejcującym, to by fajniej wyglądała.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.