Jump to content

Stachu19

Użytkownicy
  • Content Count

    697
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

59 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

1989 profile views
  1. Stachu19

    Radosny jazz

    Mi zawsze poprawiają nastrój stare nagrania z kręgu tzw. soul jazzu. Niektórzy na nie psioczą, że właśnie komercja, a mnie ujmuje bezpretensjonalność, ton i odczuwalna radość grania, plus groove. Przykład pierwszy z brzegu, Rusty Bryant: Ale nie musi być szybko ani bezpośrednio radośnie, by poprawiało nastrój. Czasem to właśnie wolne numery działają pozytywnie, do moich ulubionych uspokajaczy należy ten:
  2. Tu pewnie masz rację, bo o ile ogólnie zgadzam się, że Brian godnie zastąpił Bona, to bluesowo to już nie to. Chyba nie ma też już tak silnie naznaczonych bluesem kawałków, jakie pojawiały się w czasach z Bonem Scottem (The Jack, Night Prowler, Can I Sit Next To you Girl, a nawet High Voltage). No ale są inni wokaliści, którzy mogliby się pojawić gościnnie. A może i Brian by się otworzył albo tylko nigdy nie miał okazji się wykazać. 😉 Night Prowler, jedna z lepszych solówek Angusa:
  3. Jak wiele słów "blues" nie jest słowem jednoznacznym. Są dwa główne znaczenia: 1. blues jako gatunek muzyczny 2. blues jako forma muzyczna Nie wszystko, co ma formę bluesa, jest tym gatunkiem muzycznym. Mnóstwo rocka i jazzu jest B. 2, a nie B. 1. Są wątki dotyczące jazzu, różnego rocka, tu trzymajmy się "bluesa" B1, czyli gatunku. No, Bon i Angus to panowie, dzięki którym pokochałem bluesa. IMHO Bon był świetnym wokalistą bluesowym, miał ten feeling. W ogóle wierzyłem, że ACDC nagra na starość, kiedy już nic nie muszą, album stricte bluesowy albo złożą hołd. Byłoby to bardzo naturalne. Stonesi po latach wrócili, Aerosmith nagrał taki album (a to znacznie mniej osadzona kapela niż AC/DC), a Angus jeszcze nie chce. 😕
  4. Dla mnie jedynym riffem XXI porównywalnym chwytliwością i być może popularnością jest ten z Seven Nation Army The White Stripes. Przearanżowany i w jeszcze mocniejszej wersji pojawił się też w trailerze jakiejś gry, ale nie pamiętam jakiej. 😕
  5. A jak wam się podoba taka twórczość (śpiew od szóstej minuty)?
  6. Ale to nie musi być gitarowe granie. Poniżej dwie wersje Diany Krall. Studyjna i koncertowa, w trio. Ileż lepiej brzmi ta minimalistyczna. Studyjna przy niej to słodki kotlet. Koncertowa (nie patrzeć, słuchać):
  7. S&M Metalliki to dobry przykład. Bardzo spójne, znakomite rockowe numery z na siłę wciśniętymi elementami symfonicznymi, które rozwadniają rockowy power. Równie dobrze mógłby to być chór dziecięcy. Gdyby choć zrobili więcej powietrza w gitarach, pozwolili zagrać akordy np. sekcji wiolonczel, może miałoby to większą wartość.
  8. Na pewno wielu artystów tak to postrzega. Że oto zawodowcy, cała wielka machina za nimi. Jak najbardziej. Unplugged Claptona to moja ulubiona płyta EC. Nie mam też problemu z muzyką typu Apocaliptyca albo 2Cellos. Trilok Gurtu nagrał ciekawą płytę z kwartetem. Takie rzeczy ok. Jedynie sytuacja, gdzie mamy cały zespół, a za nim smyczkowy ambient. Nie daj Boże, jeśli jeszcze to są smyczki wygenerowane przez syntezator.
  9. @Kris_54701 to chyba nie ten temat. A co do pytania autora wątku. Nie znoszę aranżacji z udziałem sekcji smyczków w muzyce rozrywkowej. Zwykle jest to potwornie ckliwe i jak dla mnie kiczowate. Nie rozumiem, po co, poza kasą nagrywa się też albumy z orkiestrą, rzeczy typu Perfect Symfonicznie (tylko przykład, nie słuchałem). Jest też przykład w drugą stronę: Bobby McFerrin nagrał muzykę barokową (chyba Vivaldi), gdzie podśpiewuje główną linię melodyczną. Też okropne.
  10. AC/DC - Highway to Hell. Teraz też zwykle słucham innej muzy, ale ten album puszczony o każdej porze i jestem happy. 😎
  11. Trochę popłynąłeś, tym bardziej że wcześniej użyłeś zwrotu "kino Tarantino". Artysta "wtórny i nieoryginalny" nie dorobiłby się takiego zwrotu, nie dorobiłby się przymiotnika "tarantinowski", dość czytelnego dla każdego oglądacza filmów. A skoro mówimy o Parasite, to na ulotce jest taki wpis: Absolutny wizjoner! Nikt inny nie kręci tak dobrych filmów rozrywkowych jak on - mówi o reżyserze „Parasite” Quentin Tarantino, jeden z jego największych fanów. - [Hidden Content] Więc o czym ta dyskusja, jakie "kino artystyczne"? Zresztą od pewnego momentu ten film robi się "tarantinowski". 😉
  12. Gratuluję zakupu, bardzo fajny wzmacniacz. Miałem go kilka lat i z cd oczywiście gra znakomicie z cedekiem caspiana, ale niestety mają nienajlepsze napędy, więc bym uważał. U mnie grał głównie z dakami, najdłużej chyba z m-dac Audiolaba, więc zastanowiłbym się na twoim miejscu nad Audiolab 8200cd. Tu np. jest aukcja: https://allegro.pl/oferta/audiolab-8200cd-czarny-warto-8348470208 Przejrzyj starsze wpisy w klubie. Na pewno ktoś kiedyś zachwalał połączenie z cd Arcama, ale nie pamiętam modelu.
  13. Hegel HD11 zgrywa się świetnie z H100, a HD20 z H200 i warto tak je łączyć. Chyba że przeskoczysz HD20 od razu na HD25. Pamiętaj też, że HD20 ma słabe wejście usb i lepiej łączyć przez coax, więc jeśli źródłem jest komp, to najlepiej dodatkowy przez converter usb>coax.
  14. Trochę zbyt ogólne te pytanie. Mam kabel M&B Diamond ponad rok. Zamówiłem mailowo, dostałem w ciągu niecałych dwóch tygodni, zgodnie z zapowiedzią, więc kontakt ok i moje doświadczenia pozytywne. Na forum jest klub M&B, ale to pewnie google powiedział. Na innym forum jest więcej porównań, ale w ramach tej samej marki. Arini w ogóle nie znam.
  15. Używane AKG K550 lub K551. Wygodne, nieźle izolują. W tym zakresie cenowym równe.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.