Jump to content

Funnykris

Użytkownicy
  • Content Count

    419
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

65 Neutralny

Metody kontaktu

  • GG
    4753335

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Czyli dla plików 16 i 24 bit czyli pewnie praktycznie 100% tego co można mieć i co można usłyszeć zakup Jriver jest bez sensu. Pliki 32bit można w sumie pominąć. Nie da się nagrywać w takiej rozpiętości dynamicznej. O odtwarzaniu nie wspomnę. 24 bity to i tak już za dużo.
  2. Trochę przesada. Komputer jest takim samym źródłem jak każde inne. Dźwięk powstaje w DAC. Wcześniej są tylko czyste dane. W przypadku zastosowania protokołu wasapi/asio są one perfekcyjnie przesyłane do DAC.
  3. Jeśli problemy powodowało niestabilne zasilanie DAC trzeba było wymusić stałe taktowanie procesora. Powinno załatwić sprawę. Przerabiałem temat na laptopie. W tych nowych laptopach zasilacze bardziej przypominają ładowarki do tabletów. Nawet z uziemienia potrafią zrezygnować a procesor skokowo zwiększa taktowanie z 0,6 GHz do 3,1 w sekundę. Potem się dziwić że to sieje zakłóceniami po portach.
  4. Właśnie sobie odpowiedziałeś częściowo na pytanie. To jest generalnie tak, że za bardzo kompresuje się dzisiaj muzykę. Ale to nie jest też żadna reguła. Są wciąż fajnie brzmiące płyty.
  5. Tzn? Co dokładnie było inaczej. Bo ja rozumiem że laptopy lubią siać po portach zakłóceniami aż trzaska ale to problem do rozwiązania w 5 min. bez żadnych zabawek. Ale żeby dźwięk się zmieniał to jakieś cuda.
  6. Wszystko dobrze z główką? Bo widzę że chyba nie za bardzo. Ja wiem że wy tu jesteście dla kasy ale zachowajcie minimum godności i wiarygodności. Kable USB nie grają.
  7. O czym my tu... Kolega bogdan_ nic nie rozumie z tego co pisze. On słyszy i ok. Żeby na takie tematy rozmawiać trzeba mieć minimum wiedzy o tym jak działa cyfrowy zapis dźwięku i co tak naprawdę dają gęste formaty PCM i DSD. Jest już podobny wątek w którym wyjaśniono sporo. Kolega bogdan_ zaś na potwierdzenie swoich wywodów przytacza tu chyba nieomylnego "właściciela systemu analogowego" który słuchając nagrań z max lat 80 na technologicznie przestarzałym sprzęcie doszedł do stanu audiofilskiej nirvany osiągając brzmienie doskonałe. Także droga do perfekcji wymaga wyrzeczeń. Odrzućmy dźwięki skażone cyfrą i diabelskie zdobycze cywilizacji. Być może też zaczniemy się w końcu znać na rzeczy 😉
  8. Jak coś musi być "skażone" to jest to vinyl. Robiłeś ślepe testy? Czasami w innym masteringu. Stąd różnice w brzmieniu. Sprawdziłem kilka płyt w DVD Audio i są delikatne różnice.
  9. No już napisałem. Szum i trzask na granicy słyszalności. Pomijam że mylisz vinyl z HiRes a to jak pomylić tabliczki z pismem klinowym z książką drukowaną.
  10. Zdefiniuj "cyfrowy dźwięk" bo ja naprawdę nie wiem o co chodzi. Coś takiego nie istnieje. Cyfrowy jest system zapisu, sygnał z DAC jest analogowy, a dźwięk jest zjawiskiem fizycznym. Nie mieszajmy pojęć.
  11. Z takim za 2 koła jak ta Yamaha to na pewno 🙄
  12. Nie ma czegoś takiego jak cyfrowy dźwięk 🤔 1. Dźwięk zależy od a) DAC - tutaj jest ogromne pole do popisu. Są DAC które grają ostro, płasko, ciepło - analogowo itd. Po przejściu przez DAC dźwięk już jest analogowy. b) Wzmacniacza - tutaj tak samo. Ostro i analitycznie brzmiący sygnał z DAC wpuszczony w ciepło grający wzmacniacz stanie się również bardziej "ciepły". Ja preferuję np. ostro i bardzi analitycznie brzmiące DAC i ciepłe lampowe (albo tranzystorowe które grają podobnie do klasycznego lampowego brzmienia) wzmacniacze. c) głośniki/słuchawki - Co sprzęt odsłuchowy to inne brzmienie. A w połączeniu z pkt .a i b daje to tyle kombinacji że głowa mała i każda da inne brzmienie. Gęste formaty dają teoretycznie lepszy jakościowo sygnał do DAC. Ale przy dobrym DAC na pewno nie zauważymy różnicy. Jestem w stanie wyeksportować różnicę pomiędzy takimi plikami i udowodnić KAŻDEMU że nie jest w stanie rozróżnić HiRes od CD-Audio. Pomijam utwory które w HiRes są niemasterowane i maja lepszą dynamikę od wersji CD albo mają zmieniony miks żeby faktycznie brzmieć lepiej. To już są sztuczki a nie przewaga formy zapisu. Pliki Hi Res zawierają w sobie trochę dźwięków których człowiek nie usłyszy (pomijając to, że wzmacniacze i słuchawki/głośniki nie mają takiego pasma przenoszenia jakie oferują te pliki). Na dzień dzisiejszy PC to najdoskonalszy transport jaki można mieć. Mój system oparty o PC gra dość mocno analogowo. Mam jedną lampkę na przedwzmacniaczu słuchawkowym i to robi robotę.
  13. Zanim się ewentualnie skusisz na coś z serii Tesla od Beyerdynamic porównaj je ze starymi Dt770. Ja miałem okazję porównać jeden model Tesli ze starymi modelami (tak swoją drogą Dt770/880/990 cenowo nie przekraczają przeważnie 900zł) i się nawet zaskoczyłem.
  14. Przeprowadziłem trochę testów porównawczych pomiędzy gęstymi formatami (także jednym z DSD) i CD-AUDIO. I nie piszę tu o porównaniach na słuch tylko rzetelne porównania. Każdy może w domu przekonwertować Hi Res do 16/44100 i po prostu odwrócić fazę. Zrobimy to w każdym DAW'ie a nawet w Audacity. Powiem tak. Tracimy trochę danych z pasma słyszalnego i dużo danych z pasma niesłyszalnego dla człowieka, co jest kompletnie bez znaczenia dla słuchania muzyki. Ale wróćmy może do tych "utraconych danych". Sam szum. Przy głośnych rockowych kawałkach na poziomie -50 do max -34db. Mówimy tu o samych bardzo wysokich tonach. Nawet dodawałem te utracone dane do tego pliku 16/44100 i wyłączałem w locie żeby to wychwycić. Nie ma szans. Nawet wiedząc kiedy klikamy i usuwamy z sumy ten dodatkowy szum nie jesteśmy w stanie tego usłyszeć. Jak już wrzucimy taki plik 16/44 i porównamy np do mp3 to różnice są. Tam już naprawdę się sporo usuwa podczas kompresji. Ale jeżeli chodzi o bezstratny PCM, to zwiększanie próbkowania skutkuje głównie tym, że mamy zwiększone pasmo przenoszenia co jest bez znaczenia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.