Jump to content

konradwo

Użytkownicy
  • Content Count

    803
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

263 Bardzo dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A skąd, sprzęt w salonie. Sprzedawca głowił się jak ów problem rozwiązać, twierdząc, że pewnie sieciówka nie ta itp . itd. ale nawet jak przyniósł ów magiczny kabel to trafo buczało bardzo (dla porównania w przywiezionym przeze mnie wzmaku absolutna cisza). Co więcej: ten sam problem zauważyłem w którymś z niższych modeli Naima, nie buczało aż tak bardzo ale jednak. Coś jest na rzeczy, w sieci trochę jest info na ten temat. Być może Ty miałeś egzemplarz, który nie miał z tym problemu, super, że takowy trafił się Tobie.
  2. Słuchałem, źle nie było, ale chyba wolałbym nawet starego, poczciwego Krella kav-300i, wydaje mi się, że miał więcej barwy, a dynamiki nie mniej na pewno. Z dynkami to się dobrze zgrywa. Kosztuje połowę Supernaita. W okolicach założonej kwoty to już kav-500i i tu moim zdaniem Supernait 2 wysiada zupełnie. Do tego te Krelle (jak są sprawne oczywiście) to są ciche, a Naim buczał z daleka jak ruski wentylator.
  3. Accuphase jest pewnym odstępstwem od reguły (może jest więcej takich marek czy konkretnych modeli - nie wiem), w E-408 też nie zauważam różnic pomiędzy wyłączoną a włączoną regulacją z ustawieniem "na zero". Nie korzystam z tego choć był taki moment w przejściowym, niedopracowanym systemie, kiedy owa regulacja się przydała. W tych wzmakach wiele kwestii jest bardzo dobrze rozwiązanych. Np. absolutna cisza, niezależnie od ustawienia potencjometru głośności (niby oczywista sprawa a tyle piecy zalicza wpadki, np. Supernait 2) i wiele innych choć to trochę odbiega od tematu. Zresztą Accu mi się "kurzy" od dłuższego czasu i czeka spokojnie na przeprowadzkę. Często za to zdarzało mi się korzystać z regulacji średnich i wysokich w poprzednich kolumnach. Działało to bardzo delikatnie i przy tym bardzo dobrze. Jeśli nie boisz się stacoci, możesz posłuchać Harmanów typu PM-665/665 VXI, to bardzo dobre granie w swojej cenie, miło wspominam te wzmaki, oczywiście trzeba uważać i nie brać od handlarzy. Ja miałem 2 sztuki, kupione po 600 zł, obydwie grały identycznie. Ten wzmak zdeklasował u mnie Marantza PM-75, którego też uważam za całkiem udany model (ceny jednak poszybowały w górę na tyle, że nie opłaca się tego już teraz brać). Z prywatnych rąk taki Harman do dostania w cenach poniżej 1000 zł a piec naprawdę może zaskoczyć. Równe granie z bardzo dobrą dynamiką, świetnym basem, piec bardzo wydajny. Regulacja tonów jest + loudness (z tego co pamiętam działają dość dobrze, w "dobrym" zakresie, nie pamiętam już jak dużą degradację wprowadzają, ale jeśli taki wymóg jest, owa regulacja występuje). Do spróbowania jak znalazł (zważywszy na niską cenę zakupu, "chodliwość" i łatwość odsprzedaży bez większych strat no i trochę inny charakter niż Copland. Za "trójkę" zaś powinieneś upolować HK990, to dużo młodszy piec i również bdb dźwięk w swojej cenie, trochę chyba nawiązujący do tych starych 665
  4. Dla mnie taka jest właśnie klasa D! Ale nie mam nie słuchałem, tylko tak sobie uważam. 🙂
  5. Szymon opisywał w tym wątku różne Krelle, odnosił się też wielokrotnie do elektrostatów. Nie handluje tymi markami chyba, nie mogę kurde znaleźć, w którym miejscu je "obsrał". 🙂 Były tutaj też jakieś Magico S5 (szczerze to nie myślałem, że te kolumny dostaną tak dobrą notę w stosunku do tego co prezentują, a jednak). A może mi przeglądarka jakieś posty zjada albo coś. 🙂 Co się tu wypisuje... Czyli w imię dobrych interesów i biznesów nie wolno już napisać jeśli coś jest złe i to zaznaczając, że w czyimś subiektywnym odczuciu, podkreślając to wielokrotnie? Nie zauważyłem aby ton wypowiedzi testującego był jakiś obraźliwy. Jest dosadny i tyle ale nie obraźliwy. Nie przypisujcie mu zachowania z poprzednich lat i wątków, może co poniektórzy to właśnie mają w głowie, a przecież ten wątek jest prowadzony z dystansem, ja tu nic niewłaściwego nie widzę. Czy testujący napisał, że coś jest gówniane, że powinni to spalić, że konstruktor jest ... (tutaj dowolne, obraźliwe słowo pod adresem konstruktora czy dystrybutora)? Nie zauważyłem. W czym więc problem? A gdyby coś było złe, jakiś produkt koślawy, to nie wolno juz tego głośno powiedzieć i przestrzec innych, potencjalnych zainteresowanych? Od kiedy tak jest w wolnych wątkach forumowych? Czy Szymon rozpiernicza w tym momencie czyjś wątek sponsorowany? Nie, pisze sobie prywatne odczucia w swoim, założonym przez siebie. A co gdyby kłamał jak z nut? Nawet gdyby tak było to który redaktor nie kłamie? Moim zdaniem wszyscy kłamią, tyle że w rękawiczkach. Jeśli ja uważam, że testy większości sprzętu w necie są obrzydliwe i redaktorzy są obłudni, to po prostu nie kupuję tych gazet, nie zaglądam tam i tyle. Piszą tutaj niektórzy o etykiecie biznesowej, a może właśnie wychwalanie kiepskich produktów to łamanie etykiety, bo ktoś pomysli, że grają lepiej a to właśnie zaszkodzi producentom wartościowego sprzętu? Takie paragrafy można dowolnie sobie podciągać pod konkretną sytuację. Gdzie w takim razie takie sprawy jak wolność słowa, brak cenzury? Dlaczego przyzwala się na ten rozdmuchany ostatnio "hejt"? Ja tutaj widzę "hejtowanie" ale testującego i produktów, które jemu się podobają. Żyjemy niby w wolnym kraju, piszemy w wolnym internecie a wygląda to momentami w praktyce tak jak za komuny. Szymon przecież za każdym razem pisze: przyjść i posłuchać, zabrać swoje graty ze sobą, jeśli ktoś zna zestawienie, w którym dany produkt zagra, zabrać albo wskazać. Jakoś krzykacze i obrońcy danych klocków wtedy milczą. Dla uściślenia: nie znam tego gościa (Szymona), nie jestem jego klakierem, na żadne ochłapy nie liczę, system już zbudowałem, przez najbliższe lata nie będę nic zmieniał, nie mam żadnego interesu żeby być obrońcą tego wątku, ale po prostu ciekawie się go czyta i z ciekawością tutaj zaglada. Ostatnio nie mam czasu ani większej potrzeby bywania na forum, gdyby nie ten wątek nie odpalałbym w ogóle audiostereo. To jest zbiór luźnych przemyśleń więc może być nieskładnie i nie po kolei, jednak zasady poprawnej pisowni chyba zachowałem. Jedno zdanie w temacie: do znudzenia zapytam czy jest szansa na Bowersy 802? Samemu mnie korciło żeby wypożyczyć i porównać ale obecne, przejściowe warunki lokalowe mam na tyle słabe, że bez sensu się w to bawić, zwłaszcza, że na zmiany ochoty nie mam.
  6. Dać się da, choć ja np. obecnie chyba już nie potrafię 🙂 Najwięcej klientów mam z poleceń i z FB, obserwuję taki stan na przestrzeni kilku ostatnich lat. Chłopaki mają rację, uruchomić FB, stety-niestety tą drogą jest obecnie ogromny przepływ informacji, a zdecydowana większość społeczeństwa z tego korzysta. Grzesiek na brak roboty raczej nie narzeka, choć pewnie wszystko rozchodzi się w wąskim, specyficznym gronie, a takie portale jednak pozwalają dotrzeć do sporej grupy osób, która o istnieniu S16 Hertz nawet nie ma pojęcia.
  7. Że tak się wtrącę... mnie np. przeraził w tym względzie Naim Supernait 2 (a to już chyba hajendami trochę zalatuje? 🙂 ), trafo buczało wyraźnie na kilka metrów dalej. Dla mnie nie do przyjęcia. Inne wzmaki w tych samych warunkach i tym samym czasie cisza... Miły pan sprzedawca powiedział, e trzeba lepszą sieciówkę... 😄 ale sam takowej nie wskazał. Moja komputerowa była chyba super, skoro mój wzmak na niej cichutki tam był nawet jak ucho do niego przystawiać. Gdyby pogrzebać w pamięci to coś buczącego za 5-cyfrowe kwoty by się pewnie jeszcze znalazło.
  8. Vitusa nie znam a SIA-25 słabo pamiętam ale odnośnie tych wyżej widzę, że mamy bardzo podobne zdanie 🙂
  9. 500i suchotnik? 500i przy takim 400xi czy wspomnianych gryphonach to mistrz barwy, nasycenia 🙂 W kategoriach bezwzględnych to kawal dobrego grania, nie ma ostrości, sterylności, dźwięk jest dość gładki, z dobrą równowagą, basem kapitalnym. Pożyczyłem kiedyś z ciekawości i tak mi się spodobał, że już został. 300i może wydawać się trochę narowista i brak jej muzykalności (choć i tak jest z tym dużo lepiej niż z 400xi czy gryphonem - moim zdaniem). Rytm w 300i, 500i super, w Gryphonie też. Na MA7000 też miałem kiedyś ochotę ale... nie mój dźwięk. Jakoś tak bułeczkowato, bez życia. Pass może być dobrym kierunkiem. A jakby jeszcze starczyło na INT-250... Trzeba posłuchać samemu. "Passowski" Nakamichi PA7 to był fajny piec... dziś już niestety coraz więcej trupów spotkać można.
  10. Za dzieciaka zmodyfikowałem sobie w komputerowym mini-subwooferku tunel bas refleks (bo mi furczał przy wyższych poziomach głośności), rozwierciłem dziurę i wstawiłem tam taki kartonik po papierze toaletowym - o dziwo furczeć przestało! Wstydziłem się tego jednak więc odwróciłem BR w stronę ściany. Tu jak widać rurka papierowa podobna, tylko ciut grubsza, można? Można 😛 W zwrotnicy dobrze widzę, trytytki są? Szymon jest szansa na B&W 802D3? Kiedyś dźwięk z osiemsetdwójek spodobał mi się, miałem na nie sporą ochotę, nie dane mi było tego odnieść do obecnych kolumn, chętnie bym poczytał jak one u Ciebie wypadają w stosunku do Arcad 3,5 (albo chociaż do Ethosów - zawsze to jakiś punkt odniesienia). Bowersy nie tylko hi-endowa marka co też chyba rzetelna robota, dobre wykonanie, swoje przetworniki. Tu chyba ciężko o takie kuriozia jak w testowanych przez Ciebie ostatnio paczkach?
  11. Obelg żadnych nie było w moim poście przecież :) Daję Ci też wiarę, że Arcad słuchałeś i nie wnikam u kogo to było i w jakich okolicznościach bo na to dowodów nie zdobędę ani nie mam zamiaru. Ja też nie jestem jakimś fanatykiem marki, nie czuję żadnej presji żeby o czymś powiedzieć lepiej a o czymś koniecznie gorzej, zresztą po co miałbym pisać coś co mija się z prawdą. Nie handluję niczym, ani ja ani moi znajomi. Nie piszę zbyt dużo na forum, a jeśli już to o różnych urządzeniach, znajdziesz moje pozytywne odniesienia do produktów, których nie mam, które w żaden sposób nie są związane z tym co mam obecnie. Zazwyczaj piszę o tych, którymi jestem lub byłem zachwycony (albo dla przeciwwagi o tych, którymi się rozczarowałem); nigdy nie są to jednak opisy na podstawie przypadkowego, krótkiego kontaktu z jakimś produktem. Tempo VI swego czasu bardzo mi się podobały więc lubię tu zaglądnąć i o nich napisać. Prawdą jednak jest, że zmieniłem je na kolumny znacznie moim zdaniem lepsze. Lepsze zazwyczaj zawsze gdzieś się czai :) Każdy z nas ma różne upodobania i to jest normalne. Gdyby wszyscy mieli takie jak ja to na drogach jeździłyby same mercedesy, bmw, audi i porsche, a renault czy citroen zbankrutowałyby w ciągu miesiąca. Nudno by wtedy było :)
  12. A słyszałeś jak grają Arcady 3,5? Ja też się uśmiecham jak siadam i słucham muzyki, albo jak czasem wstąpię posłuchać czegoś nowego w salonach. Akurat przesłuchałem masę kolumn w kwotach do 50 000 z zamiarem kupna, celowałem w Bowersy 802/803, wyższe modele Dynaudio, Sonusa, nastawiłem się na to, że w tej kwocie chcę mieć "metkę". S16 Hertz w ogóle nie brałem pod uwagę bo mi się wydawało niemożliwe żeby tam znaleźć dobry dźwięk, mając w zasięgu ręki konstrukcje, o których mowa wyżej. Pojechałem od niechcenia, nikt mi nic nie wciskał, nic z tego nie miałem ani nie mam nadal, nikt mi niczego nie obiecał, za nic nie zapłacił, a jakoś wróciłem i wybrałem Arcady. Myślisz, że z przypadku czy braku osłuchania, jakiegoś tam doświadczenia? Po kilkunastu latach zabawy z tym i dystansu raczej nie kieruję się już emocjami przy takich zakupach. Mylisz podbity i pudełkowaty wyższy bas, charakterystyczny dla kiepskich kolumn z wielobarwnością wyższego zakresu bez jego podbijania. To wysoki bas odpowiada za rytm, za oddanie faktury wielu instrumentów. To, że wiele kolumn i to nawet drogich ma ten zakres wykastrowany to nie znaczy, że tak jest super. Gusta są jednak różne i może należysz do tych osób, które nie zwracają za bardzo uwagi na to co się dzieje w tym zakresie, są i tacy, którym wystarcza zestaw KD z subem i pieją z zachwytu jak im to super gra. Mój znajomy jest przeszczęśliwy, że w jego Audi z B&O jest potężny "bas", dla niego nie liczy się, że łupie jednostajnie w czerep, on się cieszy, że jest łupnięcie i dla niego pojęcie różnicowania basu jest zupełnie obce. Co ciekawe, w tym zestawie nie ma nawet dobrego zejścia, tylko tego nijakiego basu jest sporo. Jemu to wystarcza, tak lubi, OK.
  13. Jasne, to żadna tajemnica. Wygrały Studio 16 Hertz Arcada 3,5 To już kolumna z wyższej półki cenowej i w każdym aspekcie jest lepiej niż z Tempo (w jednych nieporównywalnie lepiej, w innych trochę lepiej ale zawsze lepiej). W bezpośrednim porównaniu juz Minas Anor okazały się w wielu aspektach wyraźnie lepsze, choć w moim pomieszczeniu Minasy miały za mało basu (tam Tempo były z ilością w sam raz). Generalnie to co się najbardziej zmieniło na + po wymianie kolumn to: - wysokie tony (jakość nieporównywalnie lepsza przy jednoczesnym braku problemów z ukazaniem detali - jest jeszcze detaliczniej a jednocześnie dużo bardziej gładko, tu sama kwestia wysokotonówki: w obecnych kolumnach mam Morel Elite, Tempo mają prostą Vifkę za 30 zł) - średnica: ta z Tempo naprawdę nie jest zła i nie doskwierała mi choć obecnie jest wyczuwalnie lepiej. - bas: w Tempo VI brakowało zróżnicowania, bas miał charakter bardzo subwooferowy. On nie dudnił u mnie, schodził nisko, ale był bardzo jednostajny. Teraz mam bas świetnie fakturowany, z bardzo dobrym, dynamicznym wyższym basem i jednocześnie świetnym zejściem (tu problemy ma sporo kolumn, albo schodzą nisko i brakuje im gradacji w wyższych zakresach basu, albo grają w miarę barwnie ale kosztem zejścia, obecnie nie mam tego problemu) - ogólna gładkość, przyjemność z odsłuchu, brak zmęczenia - mogę słuchać znacznie dłużej (a tor miałem zawsze gładki). Tempo mnie nie męczyły w moim torze ale teraz mogę słuchać znacznie dłużej i dłużej się relaksować, bez "przesytu" po kilku godzinach jaki wcześniej miałem - przestrzeń w Tempo Vi była bardzo duża (może nawet trochę nienaturalnie rozdmuchana), teraz nadal mam swietną przestrzeń ale scena lepiej jest budowana w głąb, źródła są bardziej precyzyjne, czuje się bardziej "prawidłową" wielkość instrumentów itp. To wszystko jest po prostu bardziej poukładane - zszycie poszczególnych pasm: czuć, że jest lepiej - ogólny "vigor" - Arcady są bardzo szybkie, świetnie róznicują nagrania, trzymają świetnie rytm (za sprawą motoryki wyższego basu ale i sporej ilości detalu, po powoduje, że tempo jest jeszcze lepsze niż w Tempo :) ) To tak na szybko i najbardziej wyczuwalne zmiany. Pamiętać jednak należy, że to porównanie z Arcadami (te położyły naprawdę sporo znacznie droższych kolumn). Tempo VI w swojej cenie bronią się świetnie (o ile ktoś lubi tą prezentację, bo będzie sporo takich, którzy wolą brzmienie Minas Anor czy np. Dynaudio ze starej szkoły). Trzeba też wiedzieć czego się oczekuje. Porównania na Accuphase E-408, Nakamichi PA7, Harmanach (tych ze starej, dobrej szkoły), lampach na kt88 (Yaqin MC-100B, potem Cayin A55, CS-88, A70 z dobrymi lampkami sterującymi), troszkę było tych piecy. Źródła: Auralic Aries Mini, Bluesound Node 2, CA 851N, ze swoimi DACami oraz z zewnętrznymi. W różnych pomieszczeniach. Kolumny i piece wygrzane, kolumny rozstawione możliwie najlepiej (w tym z zachowaniem porad AP). Robiłem też sporo porównań z leciwymi Infinity Kappa 8.2i Kappy można kupić w bdb stanie za połowę ceny Tempo VI. Kappy przy Tempo VI są brzydkie, wielkie, nieporęczne. Ale grają dużo bardziej "muzykalnie", przyjemnie, niemęcząco, zaś bas schodzi niżej. Efektywność Kapp 8.2i ciut niższa ale nieznacznie, a prądu mogą w razie czego przyjąć sporo... przekonałem się o tym ostatnio spinając je z Krellem kav-500i :) Można się w Kappach trochę czepiać niskiej średnicy, ale całościowo, gdybym miał wybrać nie patrząc na wygląd, na cenę... to też wziąłbym chyba Kappy. Kappy 8.2i to jednak jeden z moich best buy i o ile Tempo VI też takimi były... to Kappy są jeszcze bardziej :) I na koniec żeby nie było, że marudzę na AP w klubie AP - tak oczywiście nie jest. Miło wspominam te kolumny, ale zawsze można lepiej. :)
  14. To pewnie też zależy od tego jak się ze sprzedażą wstrzelimy w czasie, ile osób w danym momencie szuka itp. Ja akurat miałem wtedy problem z zakupem bo ciągle mi ktoś je podbierał, potem z odsprzedażą znowuż bez problemu. Tydzień jednak to i tak bardzo szybko! Wystarczy popatrzeć ile miesięcy wiszą czasami chodliwe wydawałoby się klocki, cena często rynkowa, opinii wszędzie mnóstwo pochlebnych a sprzedać coś ciężko. Jeśli zaś chodzi o dźwięk płynący z tych kolumn to fakt, aby otrzymać ten tym prezentacji jak w Tempo VI zazwyczaj trzeba sięgnąć po sporo droższe konstrukcje. Pewne cechy tych kolumn są po prostu w swojej klasie cenowej na bardzo wysokim poziomie i choć u mnie w końcu przegrały w wielu kategoriach z czymś innym to i tak nadal uważam, że to bardzo ciekawe paczki.
  15. Jeśli to facet spod Wieliczki (bodajze teraz tam mieszka) to korzystałem z jego usług, mam do niego nr tel (jeśli aktualny)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.