Jump to content

lapsio

Użytkownicy
  • Content Count

    173
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

546 profile views
  1. Witam. Widziałem że temat się już przewijał po forum ale dość dawno temu a prawo jest mocno płynne. Znalazlem jakis w miare aktualny artykul z 2017: [Hidden Content] Wymianiający 55 dB max 45 dB "ekwiwalentny" (czyli po polsku sredni?) halas. I pewnie jestem troche przytępy ale nigdzie nie widze wzmianki o tym czy te 55 dB to ma być u mnie w mieszkaniu czy "za ścianą". Bo 42 dB u mnie w domu to generuje szafa rackowa 19U ktora stoi przy moim lozku w sypialni wiec z punktu widzenia pomiaru u mnie to te wartosci brzmia niedorzecznie. Przewaznie przy pracy slucham muzyki okolo 52-54 dB (mierzone metr od glosnika - w miejscu odsluchu) ale przy ostrzejszym sporadycznym, chwilowym odsluchu no to 82-84 cos tego rzedu przez kilka utworow. Peak do 92 zarejestrowalem jak teraz testowalem ale to juz jest poziom ktorego nie wytrzymam dluzej niz 1 utwor 3 min. Wiecej raczej nie. No ale to są wartości metr od glosnika. Niepodejrzewam zeby sciany byly strasznie slabe - to w miarę nowy blok. Czasami sąsiad z dołu praktykuje na suficie kijem od mopa alfabet morsa usiłując skomunikować się ze mną w celu negocjacji akceptowalnego poziomu glosnosci. Zazwyczaj "czuję" ten alfabet morsa bo mi wibracje propaguja na nozki od krzesla (no bo uslyszec to ciezko jak sie slucha muzyki) no i odrobine sciszam, ale trochę mam obawy ze pewnego razu moglbym tego kija nie poczuc i nie sciszyc i np. sąsiad moglby wpasc na pomysl wezwania sanepidu i dokonania pomiaru. No i tak sie wlasnie zastanawiam co z tym zrobic. Kary na szczescie nie sa wysokie bo do 300 euro to mnie za bardzo nie boli, ale wolalbym jednak uniknac takiej sytuacji.
  2. Na chwile obecna przepialem mikrofony tak troche na okretke ze oba mikrofony wpialem w Scarlett 18i20, a potem dalem mu passthrough kanalow 1,2 na out 5,6 i wpialem te wyjscia patch kablem w mixer jako line-in. Bo generalnie uzywam mixera bo Xenyx jest 2-bus i ma wiecej wejsc, a Scarlett ma ten swoj built-in mixer tylko 1-bus juz nie mowiac o tym ze musze rebootowac kompa na windowsa zeby cos w nim zmienic wiec troche malo wygodne to jest. Przez co teraz Scarlett obsluguje phantom power i preamp no i nie ma zadnego buczenia brumania ani nic. Cisza jak makiem zasial. Wiec to chyba nie jest jednak kwestia headsetu. Wiec to wynika z jakiejs slabosci konstrukcji Xenyxa ktora najpewniej pokrywa sie z taka sama slaboscia w A77X ktora akurat w moim domu z jakiegos powodu sie uwidacznia w postaci bzyczenia na niektorych sprzetach. Do tej pory jestem zdumiony ze Scarlett 18i20 tak po prostu dziala i nic mu nie przeszkadza. Nie gwizdze nie buczy nie szumi nie skwierczy nie pierdzi... Dobry sprzet 😄
  3. Headset Beyerdynamic MMX 300 (podlaczony przez adapter RODE VXLR+). Sam mic raczej ne jest problemem bo jak podlacze go bezposrednio pod Scarlett 18i20 (zamist pod Xenyxa) to nie ma tego buzz'a. Jak podlacze pod Steinberga UR12 to tez nie ma. W trakcie testow ofc nie bylo do mixera podlaczone nic oprocz MMX 300 na ktorym byl aktywny mikrofon a buzz sluchalem wiadomo w tych samych sluchawkach. Mam tez mikrofon t-bone SC 400 no i tam chyba nie ma tego buzz ale trudno bylo mi to definitywnie stwierdzic bo on jest bardzo czuly na wszelkie szelesty i lapie miliion innych szumow z otoczenia maskujacych ten buzz nawet gdyby byl.
  4. Postanowilem odkopac temat poniewaz kupilem inny sprzet ktory rowniez dotkniety jest 1:1 takim samym problemem (buzz o dokladnie identycznym charakterze co w A77X) - miixer Behringer Xenyx 1002FX Jako ze jest to mixer 10 kanalowy to urzadzenie jest na tyle malutkie, lekkie i przenosne ze moglem wybrac sie z nim na wycieczke po mieszkaniu i powtykac gdzie tylko sie da. Niestety bez skutku. Niewazne do ktorego gniazdka podlacze mixer - po aktywacji Phantom power mixer zaczyna lapac na mikrofonie taki oto buzz: [Hidden Content] Jest to 1:1 taki sam rodzaj brzeczenia jak slysze na A77X tylko jako ze jest to mixer to oczywiscie duzo prosciej bylo mi nagrac sygnal bo zwyczajnie wetknalem output w karte dzwiekowa na line-in i nagralem. Biorac pod uwage ze w toalecie (ktora jest zdala od jakichkolwiek sprzetow mogacych generowac "syf") mam taki sam efekt to jedyne co widze to jakis problem z zasilaniem. Coraz bardziej sklaniam sie ku teorii ze to jest DC offset w zasilaniu. Czy ktos wie jak moge sprawdzic czy faktycznie mam DC offset w sieci elektrycznej? Mam prosty multimetr, ale nie wiem czy mozna nim zmierzyc cos takiego. Zastanawialem sie czy by nie kupic jakiegos taniego prostego ukladu usuwajacego DC offset typu nie wiem: [Hidden Content]
  5. Dobra to bedzie TPlink. Jest nawet dostepny w morelach to zamowie przy okazji innych smieci. I ma zasilanie z usb wiec prosciej bedzie doprowadzic niedorzecznie dlugi kabel zasilajacy od najblizszej listwy zasilajacej haha.
  6. Witam. Szukam jakiegoś odbiornika bluetooth do wpięcia sobie w mixer żeby móc odtworzyć sobie na całym stacku studyjnym coś z telefonu. Problem jest taki że nie mam pojęcia jakie ceny są "rozsądne" w przypadku takiego sprzętu ani czego oczekiwać. Chciałem poszukać czegoś na Thomannie bo tam raczej sprzedają rozsądny sprzęt ale tam adaptery BT są raczej mono bo robione są pod kątem mikrofonów BT więc chyba średnio nadaje się to do podłączenia telefonu. Do tej pory podłączałem telefon bezpośrednio minijackiem, ale to ma kilka wad: telefon daje bardzo słaby sygnał więc musiałem w mixerze podkręcać ostro gain przez co pojawiał się spory szum na wyjściu kabel minijack taki 5m dość łatwo się plącze i wkręca w kółka od fotela oraz zaczepia o różne rzeczy Generalnie nie zamierzam korzystać z tego do niczego poważnego ani na pewno nie jako podstawowe źródło audio bo ogolnie nie ufam BT jako transportowi chociazby dlatego ze zasady wiadomo ze jest stratny. Jak będę chciał super jakość to wepnę się po kablu, ale nie chcę też skończyć z jakością audio taką jak dostałem z karty dźwiękowej Unitek za 40zl [Hidden Content] Ktora nawet nie potrafi odtwarzać wysokich tonow poprawnie, nie wiem czy tylko jest to spadek glosnosci czy moze w ogole ten przetwornik nie obejmuje calego zakresu 20Hz - 20kHz ale jest tragiczny po prostu. Myślałem że już w 2020 roku to jednak problemem przetworników D/A jest odstęp sygnalu od szumu a nie problem z generowaniem podstawowego zakresu czestotliwosci... No wiec generalnie widze że ceny oscyluja od 20zl do 1200zl i nie wiem jak to sie przeklada na jakosc D/A. Myślalem nad Logitech: [Hidden Content] Nie wiem na ile to jest rozsądny sprzęt. Równie kuszący jest adapter Kenwood (znana i szanowana marka) ale to juz koszt prawie 300zl wiec jak nie jest to konieczne to wolalbym jednak tyle nie wydawac bez potrzeby. Poza tym troche lipa że nie ma RCA, no ale adapter to grosze. [Hidden Content] Nie interesuje mnie wysylanie sygnalu przez adapter po BT (Tx), tylko odbior (Rx) wiec nie widze powodu zeby przeplacac za dodatkowy (zapewne slaby) przetwornik A/D
  7. A jeszcze w sumie takie pytanie bardziej z ciekawosci: Zauwazylem ze telefon duzo lepiej sprawdza sie jako taka "zatyczka" niz np. laptop, gdzie nawet po wetknieciu troche tego buzz 50hz zostaje (zauwazalnie wiecej niz po wetknieciu do telefonu ktory w zasadzie kompletnie wycisza). Czy to jest wlasnie wplyw tej "impendancji zrodla"? W sensie czy to jest tak ze telefon ma mniejsza impendancje zrodla dlatego dziala bardziej jak zwarcie niz laptop ktory ma zapewne wyzsza impendancje wiec dziala bardziej jak polaczenie przez opornik?
  8. Witam. Uzywam sobie line-in w interfejsie z direct monitoring po to zeby moc sobie przez monitory sluchac muzyki z telefonu. Problem jest taki ze jak tylko wyjme jacka z telefonu to na line-in wchodza straszne smieci od 50Hz. A generalnie nie chce mi sie ciagle odlaczac i podlaczac line-in po stronie interfejsu bo raz ze ciezko wchodzi a dwa ze mi nie po drodze. Skoro po wetknieciu do telefonu buzz znika to znaczy ze telefon wprowadza jakis przeplyw miedzy pinami jacka. I chcialbym wycraftowac sobie taka zatyczke do jacka zeby nie zbieral smieci. Moje pytanie - czy powinienem gnd na pale zewrzec z sygnalami L/R czy raczej przez jakis nieduzy opornik?
  9. No wlasnie tak jak patrze na ten caly stos to wlasnie powoli dochodze do wniosku ze na odleglosc to nic sie z tym nie zrobi. Powinienem pewnie wszystko wylaczyc, ale nawet tego nie moge zrobic bo do tego UPS'a mam tez podlaczone serwery produkcyjne, firewalle, switche, routery, load balancery, macierz i generalnie cala szafe 19U rzeczy, stojaca po drugiej stronie pokoju, ktorych nie moge se tak ot polozyc bo strony internetowe wystawione do swiata by mi sie polozyly i mialbym downtime. Musialbym oglosic okno serwisowe, a potem przelaczac kable na czas... A tak w ogole to mam chyba 100x wieksze problemy niz ten buzz typu to ze zaczyna sie lato i zaraz bede musial uzywac klimatyzatora przenosnego 3kW od ktorego glowa peka wiec wtedy w ogole muzyki nie slychac wiec co za roznica czy jest buzz czy nie... tylko ja zawsze do wszystkiego w zyciu podchodze od d*py strony. Podejrzewam tez ze fakt ze siedze pol metra od monitorow sredniego pola ktore sa postawione jeden obok drugiego w rzadku bo mi sie nigdzie indziej nie zmiescily, a na nich stoja drugie na ktorych stoi router 10G z podlaczonymi wszystkimi kablami sieciowymi bo tak akurat bylo mi po drodze... Kolejnym watkiem ktory mialem zalozyc po rozwiazaniu tego problemu mialo byc pytanie o podstawy adaptacji akustycznej... To mysle ze na koniec, moze wrzuce po prostu humorystycznie zdjecie calego tego beznadziejnego obrazu nedzy i rozpaczy xD Akustyka jest jak moznaby sie spodziewac cudowna - lewe glosniki graja kompletnie inaczej niz prawe bo odbija sie wszystko od drugiego okna i dudni xD Dlatego zgrubsza jak ktos mi mowi "sproboj odlaczyc te glosniki i podlaczyc do innego gniazdka" to rozpisuje plan dzialan i przelaczania infrstruktury na najblizsze 2 dni 😂 Ale spokojnie... "kiedyś" to wszystko rozwiaze i rozplacze i bedzie cudownie. Pewnego pieknego dnia w blizej nie okreslonej przyszlosci... a poki co wracam do latania jąder linuxa zeby chociaz Scarlett mi dzialal w miare poprawnie...
  10. Odpowiadajac na pytanie "Co sie zmienilo ze wczorajszy sukces jest dzisiaj porażką?": nie jest porażką. Sukces z poprzedniego wątku działa i jest dużo lepiej niż było. Nieporównywalnie lepiej. Po raz pierwszy od niepamietnych czasow moge w koncu sluchac ciszej muzyki i slyszec faktycznie muzyke, a nie muzyke pomieszana z szumami powstajacymi jak przesuwam okno w systemie. to że w ogóle mogłem dziś założyć wątek o tym ze słyszę buzz wynika z tego ze w końcu mam na tyle mało zakłuceń że w ogóle go słyszę (wcześniej on pewnie też był ale szum od przesuwanego kursora myszy go zagłuszał) Ale to juz bylo, minelo. Ja generalnie zdaje sobie sprawe ze moj problem nie wynika z tego ze tak zawsze jest ani z tego ze sprzet audio jest zly - sam fakt ze skrocenie polaczenia rozwiazalo problem implikuje ze problem wynika z liczby polaczen, przedluzaczy, kabli i generalnego smietnika elektromagnetycznego jaki tutaj jest. Nie bede sie upieral przy UPS'ie do glosnikow bo w sumie faktycznie opinie na ten temat sa podzielone, ale no do komputera jednak musze miec UPS z wielu powodow niezwiazanych z audio tylko z tym ze jest to... moj komputer. Ktorego uzywam m.in. do pracy. Informacje staram sie czerpac z wielu zrodel zeby po pierwsze miec jakas zgodnosc teorii, ale tez zeby nie przychodzic z pustymi rekami bez absolutnie zadnego rozeznania w temacie. Nie sugeruje w zadnym wypadku ze @przemak nie ma racji, byloby to co najmniej nierozsadne w momencie gdy nie mam lepszych pomyslow z mojej strony i gdy jego komentarz w tym temacie jest zgodny z moimi obserwacjami. Jezeli moja odpowiedz zabrzmiala jak jawna kontra to przepraszam, nie bylo to moja intencja. To co mialem na mysli produkujac moja odpowiedz to zgrubsza zaznaczenie ze: Całkowita eliminacja UPS'a z systemu audio jest w moim przypadku niemożliwa bo komputer musi byc podtrzymywany Wydaje mi się (co może być bezpodstawne) że usuwanie UPS'a całkowicie z systemu audio nie powinno być konieczne bo UPS'y są generalnie powszechnie używane przy komputerach używanych do pracy i chyba część osób jednak używa UPS'ów w systemach audio, razem z kondycjonerami. Chciałem grzecznie spytać czy ktoś ma inny pomysł niż pozbycie się UPS'a 😊 Ja generalnie troche nie czuje tematu dlaczego zaklucenia w sieci elektrycznej pochodzace czy to z UPS'a czy to z plataniny kabli moga powodowac buzz w glosnikach. W sensie skad mialby byc ten buzz - z samego zrodla zasilania czy z tego ze glosniki nie sa ekranowane wewnetrznie i tu moze powstawac jakies pole wokol tych kabli ktore indukuje buzz w ukladzie wewnatrz glosnika? (co by sugerowalo ze kable sa slabo ekranowane lub ze bycmoze puszczanie wielu kabli zasilajacych w jednej "wiązce" sklejonych ze sobą nie jest najlepszym pomysłem) A jeszcze w sumie nie wiem taka drobna notka ktora moze miec niezerowe znaczenie - uzywam adapterow PLC miedzy pokojami (ethernet over powerline) 10/100 mbps.
  11. @msankowski Moj poprzedni problem (rozwiazany przez XLR) to byl smietnik z komputera. Taki mniej wiecej jak przedstawiony w tym filmiku przez kogos innego: [Hidden Content] Dokladnie takie same objawy i skutki - zaklucenia przy pracy karty graficznej Problem w tym watku to zwykly buzz niezwiazany ze zrodlem audio tylko z samym glosnikiem bo jest slyszany nawet jak kabel sygnalowy nie jest podlaczony. Jest to tez o wiele "cichszy" problem niz wczesniejsze zaklucenia z komputera.
  12. Nie no ogolnie musza byc na to sposoby, nie wierze ze wszyscy muzycy pracuja na Jana w DAW bez UPSow I licza na to ze prad nie walnie tuz po nacisnieciu ctrl+s skutkujac partial write/partial cache flush I uszkodzeniem projektu. Mozna znalezc duzo watkow na temat polecanych UPSow do audio. Iirc tak dlugo jak jest sinus na wyjsciu to nie powinno byc problemu.
  13. Witam. W audio tak juz jest ze jak nie urok to sraczka xD. Pozbylem sie niedawno dziwnej petli masy/czegos innego co powodowalo ze smiecila mi masa z plyty glownej na glosniki - poprzez zastosowanie symetrycznego polaczenia. No i bloga cisza jaka w ten sposob uzyskalem pozwolila mi stwierdzic ze... Teraz mam 50Hz hum/buzz na Adamach A77X. Co ciekawe na Behringerach B3031A tego nie ma mimo ze sa wpiete doslownie w to samo gniazdko, uzywaja dokladnie takich samych kabli, stoja doslownie jedne na drugich i warunki sa niemal identyczne. Ale w internecie czytalem opowiesci innych ludzi ze mieli podobny scenariusz (ze generalnie Adamy z jakiegos powodu sa na to bardziej wrazliwe i osoby majace buzz/hum w Adamach ktore mialy tez Behry spotkaly sie z taka sama sytuacja - tylko na Adamach jest problem. Anyways - podlaczenie elektryczne wygladalo normalnie u mnie mniej wiecej tak: gniazdko -> listwa -> ups -> listwa -> listwa -> A77X No i jest okropny buzz/hum. Bardzo irytujacy. To ze jest hiss to tam juz walic, nie jest to az tak irytujace. Jako ze slyszany jest nawet gdy nic nie jest podlaczone do glosnikow (zaden kabel sygnalowy) jedyne czym moglem manipulowac to kabel zasilania. No i tak wlasnie zaczalem podlaczac te glosniki w roznej odleglosci od gniazdka eliminujac kolejne ogniwa lancuszka. Ostatecznie doszedlem do polaczenia: gniazdko -> listwa -> A77X I stwierdzilem dumnie ze buzz/hum znikl. Przynajmniej na tyle ze go nie slysze a jak nie slysze to mnie nie irytuje. Nie wiem ktore konkretnie ogniwo najbardziej pogarsza sytuacje bo roznice pomiedzy kazdym poziomem sa dosc niewielkie i gradualnie buzz spada az do momentu gdy go nie slysze w zasadzie o ile nie wsadze glowy w glosnik. Rozwiazanie to ma 2 wady: to troche jak rozwiazanie problemu ze znalezieniem wygodnych spodni przez obciecie sobie nog glosniki nie maja zadnej ochrony antyprzepieciowej bo ta pierwsza z brzegu listwa to taki slams totalny (bo nic nie bylo do niej podlaczone oprocz lampki nocnej i UPS'a APC SMT3000i do ktorego jest podlaczony caly pokoj milionem listw) ani nie maja podtrzymania zasilania co moze nie jest kwestia zycia lub smierci ale fajnie jakby jednak w razie zaniku pradu nie uwalalo mi na twardo zasilania z glosnikow. Dlatego generalnie chcialbym zeby A77X byly wpiete dokladnie tak jak byly wpiete pierwotnie (lub jezeli sie nie da bo ten UPS jest do kitu to na wlasnym UPSie ale musi byc zarzadzalny bo sekcje zasilania sa sterowane autonomicznie przez kontroler zeby w razie zaniku zasilania podczas mojej nieobecnosci podtrzymac jak najdluzej serwery i infrastrukture sieciowa ktore rowniez sa do tego UPS'a podpiete rzecz jasna). Niestety bardzo mnie smuci ze to zaczyna byc juz jakis poziom Audio Voodoo niemalze i zawsze smialem sie z ludzi ktorym prad w gniazdku gra, ale chyba teraz musze pokornie wziac na klate ze bylem troche ignorantem bo ktos naprawde moze miec tak beznadziejne podlaczenie zasilania w domu i platanine kabli ze mu prad gra. Wiec nawet nie wiem co sie dzieje do konca i dlaczego. Przede wszystkim chcialem sie spytac czy ktos moglby mi wyjasnic z czego moze w ogole wynikac taki buzz (w sensie dlaczego w ogole kijowy sygnal wejsciowy moze powodowac buzz i czy w ogole jest to kwestia sygnalu wejsciowego czy jakies inne zjawisko smietnika elektromagnetycznego wokol glosnikow ktore przypadkiem moze miec zwiazek z dlugoscia petli kablowej). Myslalem na poczatku ze moze to z tego ze A77X nie sa ekranowane, a B3031A sa ale wtedy przepiecie na krotko by nic nie zmienilo chyba bo w poblizu kolumn kable nadal biegna tak samo. Po drugie czy mozna sobie z tym jakos w ogole poradzic w rozsadnym budzecie czy to juz jest taki poziom abstrakcji ze wchodzimy w puryfikatory pradu, kierunkowe kable zasilania i inne badziewia za 20k pln bo jak tak to chyba jednak przezyje brak UPS'a i listwy antyprzepieciowej przy glosnikach...
  14. Okazuje sie ze jest bug w ALSA i tak owszem musze kompilowac wlasne jadro z latkami zapostowanymi przez goscia z linuxmusicians... :C
  15. Nie ma, radzi sobie sam. Scarlett (podobno) ma byc class compliant. I tak jak kazdy Class compliant interfejs audio dziala out of the box na Linuxie, OS X oraz innym sprzecie Apple i Androidzie i generalnie wszystkim co uzywa ALSA. Scarlett akurat nie jest chyba az tak bardzo class compliant bo ma sterowniki na OS X gdzie dla porownania Behringer UMC1820 chyba w ogole nie ma po prostu jest napisane ze jest class compliant, ma dzialac po podlaczeniu ootb i tyle. Zalozylem juz watek na linuxmusicians i czekam na reakcje [Hidden Content] @msankowski sprawdzalem w pracy na laptopie jest to samo wiec to nie jest zwiazane z maszynami fizycznymi tylko z systemem. Znowu fakt ze dziala pod win troche eliminuje podejrzenie ze karta jest jakas walnieta. Worst case scenario bede wyczynial jakies akrobacje typu stawianie Windowsa w maszynie wirtualnej z USB passthrough i przekazywanie sygnalu po sieci wirtualnej przez netJACK. Albo po prostu kupie Behringera UMC1820 i bede uzywal Scarlett jako ADAT slave xD A nie no spoko, jak damy rade przepuscic 18 kanalow inputu plus 20 outputow bezstratnie po zlaczu optycznym na mobo to count me in, bardzo chetnie. Bo ja nie znam osobiscie sposobu na osiagniecie czegos takiego, ale moze po prostu czegos nie wiem. Jednym z powodow dla ktorych wybralem akurat ten model Scarlett'a byla obsluga 20 kanalow w tym az 10 lokalnie prosto z interfejsu (wiekszosc interfejsow rackmountowych ma tylko 8, reszta po ADAT, a na Xonarze bylo mi juz ciasno majac tylko 8 kanalow) Na pewno chetnie sie dowiem jak wypuscic z komputera np. 40 kanalow audio bezstratnie po zlaczu optycznym. Z tego co mi wiadomo TOSLINK potrafi wypuscic tylko 2 kanaly bezstratnie, a ADAT 4 (w 96 kHz, 8 w 48kHz) nawet gdyby moja mobo jakims cudem miala obslugiwac ADAT. Ale czlowiek uczy sie cale zycie wiec go on 😉
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.