Jump to content

Aero

Użytkownicy
  • Content Count

    390
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Aero last won the day on April 15 2014

Aero had the most liked content!

Community Reputation

482 Bardzo dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

1462 profile views
  1. Konkrety poproszę. Które elementy z którymi przepisami?
  2. Czyli masz podobne odczucia jak ja w kwestii połączenia JR + SF. Continuum to przyjemny wzmak, ale nic więcej. Konkurencja w tym samym przedziale cenowym robi to lepiej. Ja z kolei nie miałem okazji słuchać ich z Passem, kto wie może kiedyś zmienię zdanie. Kolejny raz potwierdza się stara prawda, że gra cały system. JBL to kompletnie inna szkoła grania niż SF. Myślę, że fani jednej marki raczej nie są potencjalnymi klientami drugiej. Nie mniej jednak w pewnych kategoriach można produkty porównywać i oceniać. Wiadomo, że wszystko jest subiektywne i na końcu i tak decyduje gust. Ja mam sentyment do SF bo to właśnie system oparty na tych kolumnach był pierwszym moim zetknięciem z tzw hi-endem. Pozdrawiam.
  3. Być może SF + Mac to przepis na katastrofę tak jak mówisz. W przypadku Olympica III na pewno. Natomiast D-klasowa integra Jeff Rowland Continuum S2 nie za bardzo pomogła mniejszym Olympica II. Swoją drogą jeśli kolumny z tej półki potrafią poprawnie zagrać tylko ze wzmocnieniem w klasie D to coś jest z nimi nie tak. Stare Sonusy grały pięknie jak jeszcze nikt poważnie o D-klasowej amplifikacji nie myślał. Guarneri Evolution jak już pisałem nie znam, więc nie mogę się wypowiadać. Natomiast Extremy, z którymi mam przyjemność obcować grają z końcówkami Gryphona i jest wyśmienicie.
  4. SF Olympica III vs JBL S3900. JBL bezsprzecznie górowały rozmachem, dynamiką, rozdzielczością, otwartością. Grały po prostu prawdziwie. Słuchaliśmy rocka, bluesa i jazzu. Te kolumny brzmią bardzo naturalnie, jak trzeba to zagrają ciepło i delikatnie, a kiedy trzeba przyłożyć to zrywają buty z nóg. Jest barwa, jest nasycenie. Po zamianie paczek na Olympic'i pojawił się na kolumnach koc, chociaż przyznam, że wokal na Sonusach brzmiał bardzo przyjemnie. Natomiast w skali absolutnej to wg mnie jest przepaść. Oczywiście jak zawsze należy brać pod uwagę osobiste preferencje, jednak nie wyobrażam sobie materiału na którym Olympica zabrzmiałaby lepiej. Elektronika to monobloki McIntosh MC601, zródło z tej samej stajni. Kilka miesięcy wcześniej robiłem porównanie Olympica II vs JBL 4429. Wynik był podobny. Pozdrawiam. P.S. Tyle się nasłuchałem o Guarneri Evolution, że chętnie bym posłuchał tych monitorów z czystej ciekawości. Fakt, że cena jest powalająca. Ciekawe ile się u nas sprzedaje tych kolumn...
  5. Panowie tylko się nie pozabijajcie. :) To jest forum dyskusyjne, po co się od razu obrzucać błotem? Jak dzieci w piaskownicy kłócące się kto ma lepsze wiaderko. To jest hobby, zalecam więcej słuchania muzyki, mniej modlenia się do swoich ołtarzyków. O i proszę, można się normalnie wypowiadać? Można. Dziękuję Lordzie Vader. Co do ww kolumn miałem faktycznie możliwość porównywania ich z konkurencją z tego samego przedziału cenowego w dobrze zaadoptowanym pomieszczeniu w towarzystwie elektroniki kosztującej jakieś 2,5x tyle. Masz rację, że to ładnie grający głośnik, ale dla mnie to za mało co dobitnie pokazała konkurencja. Jakie to kolumny zostawię dla siebie. To nie ten klub i nie chcę wywołać następnej nap*****lanki. Masz rownież rację, że za 11,5 tyś to byłaby najlepsza kolumna na świecie w stosunku jakość/cena, ale takie rzeczy tylko w erze... Dalej podtrzymuję swoje zdanie na temat kolumn SF, które słyszałem. Zdecydowanie wolę starsze monitory. Pozdrawiam.
  6. Zawsze chętnie słucham starszych monitorów Sonus Faber. Bardzo miło wspominam odsłuchy Cremony Auditor, dosyć często mam okazję obcować z Extremą - to już jest klasa sama w sobie, ale tego chyba nie trzeba tutaj nikomu tłumaczyć. Natomiast dużym rozczarowaniem były dla mnie kolumny Cremona M jak rownież Olympica, choć nie ukrywam, że wyglądają pięknie i chyba za wygląd się tutaj płaci. Dobrego grania z tego nie udało mi się usłyszeć niestety. Miałem też okazję posłuchać dłużej modelu Elipsa i to całkiem interesujące kolumny, ale na boga, nie za 70 tyś! Natomiast te chińskie "budżetowe" wynalazki w stylu Venere to już jest raczej żart.
  7. atlon wstydź się! A moje 4429 pominąłeś!? ;) Mam się wypisać z klubu? :)
  8. Dla mnie też piękne, czyli średnia wzrasta do "podobają się". :)
  9. Nagrywanie jest sposobem reprodukcji? Coś kolega się zamotał... Ostatnie zdanie pominę milczeniem. [Hidden Content] ...Miłej lektury. Wygłaszasz bardzo kategoryczne tezy. Byłbym z tym ostrożny. Proponuję więcej słuchać, mniej bajdurzyć, zabawa w audio uczy pokory.
  10. Metal na Mozartach to baaaaardzo zły pomysł. :)
  11. Bardzo mądry wpis kolegi jacm. Trzeba też wziąć pod uwagę, że Mozarty to nie są neutralne kolumny. Zestawiając je z lampą wyjdzie dźwiękowy koszmarek. Tu potrzeby jest mocny neutralny tranzystor, który te kolumny rozrusza i weźmie bas za mordę. Inaczej będzie tłusto, ciężko, wolno.
  12. 685 to już spore monitory, nie wiem czy nadają się do postawienia przed sobą na biurku... KEFy za to faktycznie potrzebują porządnego wzmaka, ale to super kolumienki. Tylko znowu, jak na upgrade do komputerowego Logitecha to kolega chyba trochę zaszalał.
  13. W żadnym wypadku. Mozarty to jednak trochę "zamulacze", więc KAV500i dodał im werwy, kontroli i dynamiki. Nigdy nie było ostro i jasno. Wg mnie te kolumny potrzebują szybkiego i mocnego tranzystora, inaczej zamiast muzyki zrobi się ulepek. Wcześniej miałem też KAV300iL i też było dobrze, ale 500tka to wg mnie dużo lepszy i wydajniejszy piec.
  14. Miałem kiedyś Mozarty i KAV500i. To faktycznie świetne połączenie. Krell dodaje tym kolumnom trochę życia i trzyma bas za mordę. Natomiast w połączeniu z MF M6i było wolno, ciężko i buła na basie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.