Jump to content

Balum Balum

Użytkownicy
  • Content Count

    769
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

396 Bardzo dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

6340 profile views
  1. Jasne, że się da! Choć osobiście mam problem właśnie z tym "umiarem". ;) Pewnie dlatego ponad rok jestem już na diecie (zero oszukiwania) i nie chwaląc się zostało mi 2kg do osiągnięcia założonej wagi. Czytając Wasze propozycję "ślinka mi cieknie", ale ja się lubię tak "karać". ;) Coby być w temacie wątku podzielę się moim kulinarnym marzeniem, które zrealizuje po osiągnięciu celu. Ziemniaki pieczone w ognisku. Do tego szczypta soli, trochę masełka i nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba! :)
  2. Dobrze, że ten wątek nie ma imienia Mr. Creosote... 🙂 Przez grzeczność nie podlinkuję. Pozdrowienia dla fanów Monty Pythona 🙂
  3. Promocja skończyła się dzisiaj o 8:00. To było w akcji Produkt Dnia
  4. Kto jeszcze nie ma tego świetnego albumu, to niech szybciutko klika. Dzisiaj w MM za 99.90,-pln wersja Expanded Book Edition [Hidden Content] Nie ma za co... ;)
  5. U mnie jedna ze starszych cd to: Jean-Michel Jarre - The Concerts In China z 1983 (811 551-2, Germany) Kawał czasu jest ze mną i często się kręci na tacce cd ;)
  6. Przy przewodach zasilających są różnice w brzmieniu w zależności od długości. W ramach tego samego modelu z mojego doświadczenia lepiej brzmi zasilający o długości 2m niż ten sam model o długości 1m. RCA/coax/usb zawsze kupuje 1m. To ze względów praktycznych. Szczerze mówiąc nigdy nie przyszło mi do głowy przetestować kabli głośnikowych w tym aspekcie. Zazwyczaj z uwagi na cenę kupuje się możliwie najkrótsze jak można (Tellurium ma tu swoje zalecenia z długością). Z uwzględnieniem właściwego rozstawienia kolumn oczywiście... 😉 Nie zdziwię się jednak jak przy każdym rodzaju kabla w ramach tego samego modelu są różnice w dźwięku w zależności od długości.
  7. Faktycznie trochę tak... No cóż, lepiej jak lepiej. Dla mnie trochę jak wychodek.... 😉 Ale jak to się mówi "de gustibus non est disputandum" 😉 Domyślam się, że grill ma być murowany, ale może pomyślisz o innym rozwiązaniu? Do rzeczy: Przerabiałem kilka tematów w ogrodzie (m.in. jak wyżej) , a u mnie najlepiej sprawdziło się rozwiązanie typu trójnóg, choć skoro jesteśmy przy takich określeniach jak powyżej nazwijmy je pieszczotliwie szubienicą... 😉 Przykładowa fotka. Świetna możliwość płynnej regulacji rusztu (wygoda przy smażeniu, podejściu, dokładaniu, itp), można grillować lub piec frykasy nad ogniskiem. Można odstawić tacę/misę na brykiet i cieszyć się ogniskiem, a towarzystwo może sobie usmażyć kiełbasę na kijkach, itp. Można też zawiesić kociołek i coś upichcić. Ja wykonałem swój na zamówienie (regulowana podwieszana misa na brykiet,węgiel drzewny, łańcuch na korbce z blokadą, duży ruszt z nierdzewki, itp). Rozwiązania tego typu są różne, trzeba poszperać.
  8. @Komis, witaj w klubie! 🙂 Co do ustawienia to tak naprawdę odpowiedź da Ci dopiero sprawdzenie w swoim pomieszczeniu odsłuchowym jak to zagra. Niestety z AP T6 jest ryzyko, bo są trudne do ostawienia. U mnie najlepiej grają stojąc ponad 120cm od bocznych ścian i ponad 300cm od tylnej. Dogięcie wg upodobania - zazwyczaj osie krzyżują się jakieś 0.5-1m za głową. Choć czasami doginam na uszy. Przy ustawieniach bliżej tylnej/bocznych ścian bywało różnie - od słabego dźwięku do w miarę poprawnego/satysfakcjonującego. Jednak nie było to nigdy to co w ustawieniu wspominanym wyżej. U każdego z nas może być różnie, dlatego tak jak wspomniał @lorecci, "wszystko zależy od tego jak możesz ustawić kolumny" no i od ogólnego wpasowania w akustykę, system i w końcu gust/oczekiwania słuchającego... 😉 Ciekawostka - ostatnio z nudów i dla zabawy przetargałem kolumny do domu znajomego, któremu podoba się granie u mnie i myślał o takich (lub czymś od AP). Nie będę już opisywał warunków akustycznych. Dość powiedzieć, że to spory salon (powyżej 35m2) otwarty z lewej strony ściany odsłuchowej na resztę domu. W tym pomieszczeniu Tempo nie zagrały, co nie było zaskoczeniem. Jednak nie zagrały do tego stopnia, że z zamkniętymi oczami nie poznałbym swoich osłuchanych przez lata kolumn. Z dźwięku który jest u mnie nie było nic. Tymczasem Amphiony kolegi niewiele sobie z tej sytuacji robiły. 😉 Dlatego jak wspomniałem, tylko odsłuch u siebie. Choć wiem, że w przypadku kolumn używanych to trudne. Z drugiej strony - jest ryzyko, jest zabawa! :)
  9. Jakże miło było wrócić to tego albumu... Jeff Wayne - The War Of The Worlds
  10. U mnie nastąpił niezły chichot losu. Mam okablowanie Tellurium. Zauroczyły mnie te przewody od początku kiedy pojawiły się w Polsce. Jednak w moim systemie i mojej ocenie IC zawsze odstawały od reszty przewodów tej firmy (zatrzymałem się na Graphite). Mimo praktycznie całego okablowania Tellurium, korzystałem z IC innej firmy. Po latach szlifując ostatecznie swój system sprawdziłem (dla spokoju sumienia) ostatni element. Odsłuchiwałem kable IC chcąc zweryfikować łączówkę, która była ze mną przez lata. Dałem również szanse IC od Tellurium i.... ...kabel niesamowicie wpasował się w mój system, czyniąc w nim małą rewolucję i taki progres dźwiękowy, że nie było innej możliwości jak tylko go kupić. Więc wracam jak ten niewierny Tomasz do klubu z RCA Tellurium Q Silver Diamond :)
  11. 😁 To i ja sobie zarzucę coś mocniejszego - Celtic Frost - Monotheist będzie jak znalazł. Dobra płyta i dobra jakość nagrania 🙂 U mnie BR do ściany ma ~300cm więc basu będzie pewnie mniej niż u Ciebie.... 😜
  12. @baksiu będzie z przymrużeniem oka, więc bez urazy 😉 Ja powiem tak: Też uważam, że tysiak zainwestowany w ustroje akustyczne, typu dywan, kotara itp ( o ile ich nie ma!!! 😁) może przynieść więcej w każdym systemie niż kabelki za pierdyliard pln. Jednak dodam, że to każdy musi sprawdzić we własnym systemie i warunkach akustycznych, bo może być odwrotnie i to kabelki zrobią lepszą robotę. 😜 Tym się właśnie różnimy, choć tak naprawdę zgadzamy. 🙂 Peace!!! 🙂
  13. @baksiu, ma wrażenie, że odrobinę niewłaściwie interpretujesz moje wpisy. 🙂 Ja nigdzie nie twierdze, że T6 schodzą niżej niż S2. Wiem jak schodzą T6 i wiem, że można niżej. Ot chociażby słuchając (bardzo często) systemu z kolumnami Vivid Audio Giya G2. Tam to dopiero bas schodzi tak, że co mniej osłuchani mogą przeżyć coś na kształt objawienia połączonego z niedowierzaniem 😉 To nie jakieś wyścigi czy licytacja, czyje lepsiejsze. Nie o to mi chodzi. Zawsze można lepiej. Dla mnie schodzą T6 wystarczająco, do tego bas jest szybki i ma dobrą fakturę :). Co do tego "troszkę jajca", to faktycznie niezłe jajca, ale cóż poradzić. W moim systemie akurat ta łączówka zrobiła świetną robotę i to nie tylko w aspekcie basu. No i cóż poradzić łatwo nie było, ale zakup dla mnie był tego warty. Ja nie podchodzę to tego jak Ty ponieważ wiem, że nie będę sprzedawał tego konfigu i nie rozpatruję tego w tych kategoriach. Mam już swój ułożony i ciężko wypracowany przez lata system. Kabel dał co dał, uznałem że muszę go kupić i bardzo z tego zakupu jestem zadowolony. Po prostu 🙂 Jasne, że lepiej najpierw zainwestować w akustykę, podkreślam to praktycznie w każdym wpisie że to najważniejsze. 🙂 Tylko ja już mam to ogarnięte w miarę możliwości, który daje użytkowy salon łączący funkcje pomieszczenia odsłuchowego. To kupiłeś kolce na wypasie. 🙂 U mnie podstawowy model Superspike'ów. Porównywałem je z kilkoma rozwiązaniami m.in. Isoacoustics Gaia III, Acoustic Revive SPU8 i najbardziej pasowały mi Soundcare. Zdziwło mnie to, bo zawsze myślałem że wystarczy postawić kolumny na kolcach i granicie i będzie ok. I przez lata tak słuchałem. A okazało się że u mnie jest lepiej na kolcach Superspike stojących bezpośrednio na podłodze (mozaika dębowa). Dlatego zawsze warto próbować i sprawdzać u siebie. No niestety. Płacz i płać. W moim systemie ten przewód zrobił małą rewolucję. Do tego jest w miarę uniwersalny, bo w czterech odsłuchiwanych systemach fajnie sobie dawał radę. Nie twierdze, że u każdego tak będzie. I jasne, że w wielu przypadkach dołożenie tej kwoty to innych elementów systemu dałoby inny może lepszy efekt. Tylko ja tego nie chce, bo bardzo podoba mi się dźwięk który mam. Tak lubię i to mam, nie odczuwam potrzeby dalszego gonienia króliczka ;). Szlifowałem swój ułożony już system stąd taka decyzja. A ten rca zrobił w moim systemie rewolucję. Dla mnie dużą, choć to dla każdego może znaczyć coś innego. 🙂 Chcecie żebym popełnił mini reckę jakie zmiany poczynił w moim systemie ten rca? 🙂 Może będzie dla niektórych do pośmiania, a dla innych do zastanowienia? 😉
  14. Jeśli chodzi o dół, średnice, wysokie i ich zszycie to u każdego może być inaczej. Nigdy nie miałem u siebie wycofanej średnicy w moim konfigu i na różnych klockach które przewinęły się z T6. Natomiast z basem faktycznie trochę powalczyłem, choć tragedii nigdy nie było. W mojej opinii największe znaczenie ma tu akustyka i trudność w optymalnym ustawieniu AP, choć konfig też jest ważny. Walka z basem u mnie zakończona zwycięstwem - teraz jest super, o czym będzie krótko poniżej 🙂 Nasze opinie zależą od posiadanego systemu i warunków akustycznych, dlatego osobiście uważam, że takie stwierdzenia mogą wprowadzić w błąd. Wszystko jest ważne począwszy od klocków, przez wszystkie połączenia (kable rca, głośnikowe, zasilające, cyfrowe) jak i audiofilskie drobiazgi, a od akustyki pomieszczenia zaczynając 😉 Dlatego każdy powinien posłuchać w swoim systemie i własnych warunkach akustycznych. Do moich T6 system (opisany w o mnie) klarował się kilka lat. Opinie o T6 i własnym systemie mam solidnie wyrobioną na przestrzeni kilku lat. Do tego non stop mam porównanie z różnymi fajnymi systemami słuchanymi w warunkach domowych. W tym jednym naprawdę zacnym konfigiem, który mógłby być ozdobą AudioShow ;). W każdym razie - kolumny są świetnie wysterowane mocną lampą (tu z moim wzmakiem zachodzi efekt synergii) - genialne połączenie i pewniak do T6. Trochę osób (również na tym forum) je wybrało. Średnica absolutnie nie jest wycofana i nigdy nie była, w moim systemie jest ładnie zszyta z pozostałymi zakresami (basem i wysokimi) , nawet odrobinę podkreślona (mam na to wpływ) lampkami w sekcji przedwzmacniacza (Amperex BB), w stopniu jakim lubię. Ma ładną barwę, jest rozdzielcza i zapewnia b. dobrą namacalność dźwięku. Góra rozdzielcza, z ładną barwą, bez sybilantów i innych krzykliwości, nerwowości, itp. Bas jest szybki i ma ładną fakturę. Jest w 100% pod kontrolą i nigdy nie przydudni, nawet na basowo nagranych płytach z elektroniką (np. Boris Blank i Malia). To wszystko bez żadnego zatykania bas refleksów. W temacie basu (oprócz konfigu klocków, akustyki, itp) przysłowiową kropkę nad i postawiły kolce Superspike, a szczególnie perfekcyjną robotę w tym temacie (i nie tylko tym) zrobił u mnie RCA Tellurium Siver Diamond. No nie wiem jak to się stało, ale u mnie ten rca pozwala dla basu zejść niżej, pokazując jego fakturę i świetnie go kontrolując. Całościowo obecny konfig daje mi również takie jak lubię połączenie muzykalności z rozdzielczością/detalicznością. Dynamika w skali mikro i makro dla mnie aż nadto wystarczająca. To wszystko przedstawione na genialnej scenie dźwiękowej, która potrafi być różnorodna - od malutkiej do ogromnej - w zależności od realizacji i nagrania. Czy można lepiej? Jasne że można lepiej, bo w tym temacie zawsze można lepiej - ale to co mam naprawdę z nawiązką mi wystarcza 🙂 Całościowy efekt dźwiękowy jest sumą wszystkich elementów systemu - akustyki, kolumn, wzmacniacza, źródła, okablowania, platform i mnóstwa audiofilskich drobiazgów 😉 Niektórzy łatwo o tym zapominają, wymieniając kolumny i wzmacniacz i już. Pewnie są bardzo ważne, ale reszta też jest bardzo ważna i mająca wpływ na dźwięk w całej tej "dźwiękowej układance". 🙂 Do tego istotny jest nasz gust, muzyka którą słuchamy, nośnik, itd. Każdy ma inne oczekiwania w tym temacie. Dlatego powtórzę raz jeszcze - wymiana opinii jest ważna, ale słuchajmy we własnym systemie i warunkach akustycznych i nie sugerujmy się opiniami (również moimi 🙂 ), bo mogą nas wprowadzić w błąd. 🙂
  15. @baksiu, z mojego doświadczenia warto pojeździć trochę kolumnami po pokoju w celu optymalnego ustawienia. A AP są pod tym względem są wyjątkowo wredne. Z moich obserwacji potrzebują dużo przestrzeni wokół siebie. Kwestia dogięcia to już sprawa indywidualna. Nie bardzo wiem co masz na myśli pisząc "grają w głowie". Dla mnie to określenie/odczucie, które bardziej przypisuje odsłuchom w słuchawkach (mam HifiMany He500). Z kolumnami AP to ja nie chce "w głowie", jestem bardziej we wielkim wszechświecie gdzie dźwięki potrafią pojawić się wszędzie - głęboko, szeroko, wysoko, z boku a nawet z tyłu głowy przekraczając do tego granice murów 😉 . A kolumny stoją i udają, że to nie one grają, bo nie można ich powiązać z dźwiękami które słyszysz 😉 To oczywiście w zależności od albumu, bo są składy które prezentowane są na małej scenie, itd. AP pięknie potrafią pokazać scenę muzyczną/przestrzeń w zależności od realizacji i nagrania, za to m.in. je uwielbiam 🙂
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.