Jump to content

graveozz

Użytkownicy
  • Content Count

    103
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

117 profile views
  1. Oj u mnie to nie przejdzie, kolumny przykręcone są do takich fabrycznych podstawek na kolcach sporo szerszych i dzięki temu są stabilne. Jak pisałem po domu kręci się 3 szkrabów, czasem serce mnie boli jak widzę, że się najmłodszy opiera się o nie i trenuje wstawanie 🙂 Dobrze że otwory bass reflexu są zaślepione jakimś materiałem bo miałbym wewnątrz jakieś zabawki. Ale myśle że jak zasną albo będą na dworze to skołuje jakieś podstawki nieprofesjonalne i zweryfikuje czy podniesie się owa scena. Widzę, że dodałem temat dwa razy, nie wiem czemu.. jak można proszę o ich połączenie.
  2. No i super! Pojęcie sceny było troszku abstrakcyjne dla mnie. A nie wiesz co to za utwór z lecącym ptaszkiem? Choć pewnie u mnie bym tego nie doświadczył bo akustyka trochę kuleje, ale jak pisałem wyżej cokolwiek sceny doświadczyłem 🙂 Był taki utwór The Beatles, nie pamiętam tytułu z jednej kolumny śpiew a z drugiej instrumenty, ale to było denerwujące jak dla mnie 🙂 Nie pamiętam tytułu. Widzę, że dodałem temat dwa razy, nie wiem czemu.. jak można proszę o ich połączenie.
  3. Czyli nie tak źle "konsumuję" muzykę . Kolumny to podłogówki głośniki jak siedzę w fotelu są mniej więcej na wysokości moich uszu.
  4. Wczorajszego późnego wieczora, ustawiłem sobie fotel na wierzchołku równobocznego trójkąta z kolumn i fotela. Odpaliłem Apocaliptyce by porozkoszować się muzyką, zamknąłem oczy nadstawiłem uszu i (...) naszły mnie pewne akustyczne myśli i spostrzeżenia. Dźwięk zdawał się docierać do mnie jakby z za linil kolumn. Jakby wszystko działo się nie przed kolumnami, nie tam gdzie one stoją, tylko troszkę z tyłu, jakby ze wzmacniacza, który jest jakieś pół metra głębiej niż kolumny. W utworach gdzie są wokaliści, ich głosy były w różnych miejscach, tzn. zawsze w centrum jakby na wprost mnie, ale o dziwo jeden przed kolumnami - męski, drugi gdzieś za - damski. Podobnie instrumenty smyczkowe, one grały czasem z przodu czasem czasem z tyłu, czuło się który jest z prawej czy z lewej strony ale ale raczej z tyłu kolumn. Jedyne co grało faktycznie z kolumn z ich linii o perkusja, odniosłem wrażenie że słyszę ją tam gdzie stoją kolumny.. tak dziwnie trochę wolałbym bębny pnąć do tyłu i bardziej w srodek. Ostatnie odczucie - całość odbierałem jakby było niżej niż moje uszy, mówiąc obrazowo, gdyby to był koncert na żywo, to skład i wokaliści byli by nieco niżej niż publiczność (zazwyczaj są na scenie wyżej). I teraz moje pytanie - o ile komuś chciało się przebrnąć do końca przez moje wypociny, czy to co opisałem to ta osławiona scena budowana przez zestaw audio (nie wchodzę w szczegóły jaki bo nie jest to najwyższa półka), czy tylko moje jakieś wydumane "widzimisię"? I czy tak właśnie to powinno być? Czy dźwięk nie powinien sprawiać wrażenia że jest przed kolumnami a nie za nimi, ewentualnie otaczać. Dodam tylko że domownicy już spali a mam 3 małe pociechy i małżonkę w domu więc nie grałem zbyt głośno - pokrętło gdzieś na godzinie 7:30. I na koniec, całkiem miło mi się obierało muzykę, zwłaszcza taką - smyczkowo/metalowo/rockową. Jeśli któreś z kolegów/koleżanek forumowiczów zechce się ustosunkować do mojego powyższego wywodu będę wdzięczny.
  5. Wczorajszego późnego wieczora, ustawiłem sobie fotel na wierzchołku równobocznego trójkąta z kolumn i fotela. Odpaliłem Apocaliptyce by porozkoszować się muzyką, zamknąłem oczy nadstawiłem uszu i (...) naszły mnie pewne akustyczne myśli i spostrzeżenia. Dźwięk zdawał się docierać do mnie jakby z za linil kolumn. Jakby wszystko działo się nie przed kolumnami, nie tam gdzie one stoją, tylko troszkę z tyłu, jakby ze wzmacniacza, który jest jakieś pół metra głębiej niż kolumny. W utworach gdzie są wokaliści, ich głosy były w różnych miejscach, tzn. zawsze w centrum jakby na wprost mnie, ale o dziwo jeden przed kolumnami - męski, drugi gdzieś za - damski. Podobnie instrumenty smyczkowe, one grały czasem z przodu czasem czasem z tyłu, czuło się który jest z prawej czy z lewej strony ale ale raczej z tyłu kolumn. Jedyne co grało faktycznie z kolumn z ich linii o perkusja, odniosłem wrażenie że słyszę ją tam gdzie stoją kolumny.. tak dziwnie trochę wolałbym bębny pnąć do tyłu i bardziej w srodek. Ostatnie odczucie - całość odbierałem jakby było niżej niż moje uszy, mówiąc obrazowo, gdyby to był koncert na żywo, to skład i wokaliści byli by nieco niżej niż publiczność (zazwyczaj są na scenie wyżej). I teraz moje pytanie - o ile komuś chciało się przebrnąć do końca przez moje wypociny, czy to co opisałem to ta osławiona scena budowana przez zestaw audio (nie wchodzę w szczegóły jaki bo nie jest to najwyższa półka), czy tylko moje jakieś wydumane "widzimisię"? I czy tak właśnie to powinno być? Czy dźwięk nie powinien sprawiać wrażenia że jest przed kolumnami a nie za nimi, ewentualnie otaczać. Dodam tylko że domownicy już spali a mam 3 małe pociechy i małżonkę w domu więc nie grałem zbyt głośno - pokrętło gdzieś na godzinie 7:30. I na koniec, całkiem miło mi się obierało muzykę, zwłaszcza taką - smyczkowo/metalowo/rockową. Jeśli któreś z kolegów/koleżanek forumowiczów zechce się ustosunkować do mojego powyższego wywodu będę wdzięczny.
  6. Weterani polskiej sceny, chyba naoglądali się "Kler"-u.
  7. Romek Kostrzewski i Kat singiel z nachodzącej płyty: http://www.kat-rk.pl/mp3/osle.mp3 takie sobie, ale jakby powrót do korzeni.. jest też na yt: https://www.youtube.com/watch?v=cV49Nl1mXUE
  8. Widzę ruch w temacie, dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Teraz mam twardy orzech do zgryzienia.. te markowe droższe, ciekawe czy tylko ze względu na markę, czy rzeczywiście lepsze. A "potwór" ze zdjęcia jimmi robi wrażenie, ale chyba jednak nie tego szukam.
  9. O widzisz, zgrabne pudełeczka i ceny nawet nie kosmicznie wygórowane.
  10. Mam pytanie, potrzebuję czegoś jak w temacie. Żeby można było takiego "grajka" zabrać na grilla, wystawić na taras, albo zabrać do łazienki na czas treningu albo kąpieli. Takie sympatyczne tło dla spotkań ze znajomymi lub higieny osobistej. Dobrze żeby dało się odtworzyć coś z bogatej kolekcji CD (może kasetę? choć takich cudów to już chyba nie produkują) lub włączyć Program 3 PR. Są jeszcze takie urządzenia do nabycia? Długo miałem Grundiga RB3200 jeszcze po rodzicach, słuchaliśmy kaset i radia, niestety chyba wiek bo już nie gra nie wiedzieć czemu. Plusem byłaby możliwość instalacji baterii, choć w dzisiejszych czasach prąd znajdzie się wszędzie wiec to nie wymóg bezwzględny. Priorytetem jest znośne granie :) Pomożecie?
  11. Nie byłbym sobą jakbym kolegom z forum nie przedstawił premierowej płyty rodzimego Jack Crusher`a. https://www.youtube.com/watch?v=4SKsoPTLxbQ Pomyślności w nowym roku!
  12. A wg. mnie można by zrobić na odwrót i wydać na kolumny 2000zł a na wzmacniacz (nie amplituner) 1000zł. I może jednak jedno i drugie używane.. poszukać np. wśród forumowych ogłoszeń, tutaj raczej rupiecia nie kupisz. Powodzenia!
  13. To może tak: https://www.youtube.com/watch?v=gOcRaKR1LCw i cała twórczość Fortecy, ewentualnie
  14. Hej! Wielokanałowy amplituner z głównym przeznaczeniem do słuchania muzyki... Może jednak rozejrzyj się za wzmacniaczem stereo?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.