Jump to content

felix

Użytkownicy
  • Content Count

    205
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

59 Neutralny

About felix

Informacje profilowe

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Cześć sprzętów jest tańsza, część droższa, a część w tych samych cenach. Tyle. Ostatnio szukałem np. NADa M10. Ceny wszędzie takie same, z dokładnością do kursu waluty. Tak samo np. Arcam SA30 I kilka innych. Cześci rzeczy w ogóle nie da się z niektórych krajów kupić przez internet albo w ogóle, albo nie wysyłają za granicę. Na Amazonie tez wielu rzeczy nie ma (np. wspomnianego M10). W wieku przypadkach to producenci, a nie dystrybutorzy narzucają ceny i w tych przypadkach niższe ceny występują raczej na produkty wycofywane z rynku.
  2. Ale przecież ty cały czas tak robisz, nieprawdaż Kali?
  3. Nowym Goldom technologicznie bliżej jest do Platinum, niż do starych Goldów, więc może jednak warto się skusić i wybrać na odsłuch?
  4. Ależ ja wiem, że masz to głęboko. Napisałem tylko, że tak się zachowujesz. A zachowujesz się tak, żeby zdyskredytować rozmówcę - ty, alfa i omega, panisko z "wypasionym" systemem, które "jest na wyższym poziomie" i ze swojego Everestu spogląda na wszystkich maluczkich w dół, oraz rozmówca, malutki człowieczek, który nic nie słyszał, nic nie wie, domyślamy się, że w porównaniu do alfy i omegi ma jakiś kiepski, śmieszny systemik w którym nic nie słychać. Oczywiście stawiając sprawę w ten sposób z góry zakładamy, że rację ma alfa i omega, a malutki człowieczek się myli. A stąd już prosta droga do wniosku, że jednak skrętka na pewno gra, więc lecimy do Asury kupić jego magiczną skrętkę CAT8, a może i przy okazji podstawkę pod listwę... Na szczęście olbrzymia większość ludzi się na to nie złapie, natomiast wyrobi sobie zdanie o tobie. Informacja jest tylko taka, że TY, ASURA napisałeś, że widzisz różnicę. Ale od tego daleka droga do wniosku, że to zasługa magicznej skrętki. Ba - daleka droga również do wniosku, że jakakolwiek różnica w ogóle występuje. Bardziej logiczne wnioski, w kolejności przypadkowej, poniżej: 1. ASURZE wydaje się, że widzi różnicę 2. ASURA nie widzi różnicy, ale widzi rynek na magiczne skrętki z wysoką marżą 3. ASURA ma uszkodzony lub bardzo kiepski telewizor 4. ASURA miał uszkodzony przewód CAT5 To że Ty, czy ktoś inny mówi, że skrętka "gra", nie czyni z tego faktu. To wasza opinia. Faktem jest tylko to, że wy to słyszeliście, lub wydawało wam się że słyszycie. Ale to, że skrętka wpływa na dźwięk nie jest faktem. Jeżeli ja powiem, że po krakowskim rynku biegają różowe słonie i widziało je 10 innych osób, to też uznasz to za fakt? Czy może zapytasz co brałem? Ja nie zamierzam pytać co brałeś. Ale jeżeli chcesz, żebyśmy uznali wpływ skrętki na dźwięk za fakt, spróbuj to przynajmniej jakoś logicznie uzasadnić. "Ja słyszę" nie jest logicznym uzasadnieniem, a jedynie wyrażeniem własnej opinii tudzież doświadczenia. Jeżeli coś (w tym wypadku wpływ skrętki na dźwięk) nie ma technicznego uzasadnienia, to założenie oszustwa mózgu (autosugestii) nie jest logicznie ryzykowne. Jest jak najbardziej uzasadnione. Tak, ekran z jednej strony.
  5. A szanowny kolega nadal chyba nie zrozumiał co ja napisałem i zachowuje się, jakbym mu zazdrościł systemu i "bycia na wyższym poziomie" 🙂 Miłego bujania w obłokach i trochę... pokory 🙂
  6. Czuję. Czuję, że zachowujesz się jak dziecko, któremu rodzice kupili iPhone i teraz chwali się nim na podwórku. A jak ktoś powie, że woli inny telefon, to usłyszy koronny argument: nigdy nie trzymałeś iPhone w rękach, nie stać Cię, iPhone jest najlepciejszy. To kwieciste i jakże wyrafinowane porównanie F18 z rowerkiem, ta mowa o "byciu na wyższym poziomie". Jakże to wysublimowane. Chylę czoła... A tak naprawdę nic o mnie nie wiesz. Nie wiesz jaki mam system obecnie, co miałem w przeszłości, czego słuchałem i co wiem. Ale nie przeszkadza Ci to wywyższać się, bo Ty, jaśniepan, masz system za kilkadziesiąt tysięcy. Nie wiem czemu nasunęło mi się teraz porównanie z niejakim Panem "Jarkiem Kellerem" z pewnego kultowego filmu 🙂 To odpowiadając już wprost. Nie zamierzam testować SOTM, bo nie widzę takiego sensu. Być może zrobiłbym to dla zabawy, gdybym miał więcej wolnego czasu i potrzebował zabić nudę. Tego niestety (lub stety - zależy jak na to spojrzeć) mi brak. Moja odpowiedź dotyczyła twojego postu, ale nie twoich wypowiedzi, więc luz 🙂 Ale przeczytaj co napisał ASURA - właśnie o takich wypowiedziach pisałem. Zbyt dużo ich tutaj. Również życzę miłych chwil z muzyką i nie tylko 🙂
  7. Innymi słowy: klientów awanturujących się nie obsługujemy 🙂 Nie ma to jak czerpać z najlepszych wzorców 😄
  8. Nie czuję potrzeby testowania wielu rzeczy. Np. chińskich opon, żywych ośmiorniczek, tego czy rozgrzany pogrzebacz wsadzony gdzie nie trzeba boli, czy wreszcie audiofilskich switchy i skrętek. Po prostu wiem bez testowania, że pewne rzeczy bolą, pewne nie są dla mnie, a pewne są zwykłym naciągactwem. W dziedzinie IT, w tym sieci jestem praktykiem z wieloletnim doświadczeniem. W dziedzinie voodoo rzeczywiście jestem tylko teoretykiem. Nie podniecam się swoimi hipotezami, tylko przedstawiam fakty dotyczące sieci. Nic więcej. Nie mam zamiaru obrażać się na kogoś za to, na co wydaje własne pieniądze i na co poświęca swój czas. Natomiast denerwuje mnie, jeżeli swoje wnioski przedstawia jako prawdy objawione, wyśmiewając lub poniżając tych, którzy nie "słyszą". Bo powiedzenie "twój system jest za kiepski, a tobie brakuje osłuchania", czy teksty takie, jak ten Asury, który cytuję poniżej, to nic innego jak próba ośmieszenia i zdyskredytowania rozmówcy. Parafrazując klasyka: toś mie teraz ASURA zaimponował. Chyba czas się zamknąć, bo z takim paniskiem to nie pogadasz... To teraz powiedz mi, czy poziom ewentualnych zakłóceń powodowanych przez zupełnie normalne w ethernecie sygnały w.cz. można zredukować zastosowaniem innej skrętki lub audiofilskiego switcha? Chcesz się całkiem odizolować? Podłącz streamer do DACa toslinkiem. Wtedy żadne zakłócenia z sieci nie przejdą 🙂
  9. Zostałbym chyba rzucony lwom na pożarcie 😄 Ale mogę odetchnąć - używam zwykle gotowych patchcordów cat6. Takich wypasionych marek jak Platinet itp. 😉 Ale te ewentualne zakłócenia wprowadzasz do sekcji cyfrowej i przy prawidłowej konstrukcji urządzenia nie powinny one wpływać na sekcję analogową, w której miałyby znaczenie. Sam fakt pojawienia się takich urządzeń nie świadczy o tym, że są one potrzebne, tylko że są na nie klienci. I tylko o tym świadczy. A że klienci są, to widzimy w tym wątku. Z tym WiFi to pojechałeś - przecież zostało już powiedziane w tym wątku, że WiFi nie gra! 😄 A tak poważniej to zapomniałem to dopisać w poprzednim wpisie. Skoro skrętka i urządzenia sieciowe wprowadzają zakłócenia, to WiFi jest naturalną drogą do separacji galwaniczne. Znowu - wiemy już, że dane i tak dotrą w stanie nienaruszonym. Pozostaje więc tylko kwestia prawidłowej konstrukcji urządzenia, czyli żeby było ekranowane od sygnału WiFi i żeby jego karta bezprzewodowa nie stoiska do układów analogowych. I znowu wracamy do początku - kable i urządzenia sieciowe nie grają. Najwyżej źle zaprojektowane urządzenia audio są podatne na zakłócenia, na które nie powinny być podatne. A Wy kupujecie 2m kawałek skrętki za 4000 złotych, żeby zatuszować wpadkę producenta urządzenia.
  10. Ok, czyli doszliśmy do tego, że dane dojdą zawsze. To już coś. To teraz pytanie, jakie zakłócenia może wprowadzić do urządzenia (bo już wiemy, że nie do przesyłanego sygnału/danych) skrętka? Bo cały temat zaczął się od audiofilskich skrętek. Co więc wprowadza do sygnału Skrętka cat5, lub co z niego magicznie usuwa cat7? Chyba nie chodzi o to, co wyindukuje się na skręconych że sobą przewodach (co samo w sobie jest rodzajem ekranowania w dużym uproszczeniu), na odcinku 2, 3 metrów w środowisku domowym, gdzie zwykle jednak nie występują pola elektromagnetyczne o dużym natężeniu? Jeśli chodzi o urządzenia sieciowe, to akurat Ubiquiti to wstęp do klasy enterprise, czyli urządzenia zaprojektowane do pracy 24/7 przez 5-10. Nie wydaje mi się, żeby takie urządzenie miało źle zaprojektowane zasilanie, a to jest właściwie jedyne, co mogłoby siać do streamera i wprowadzać zakłócenia. Poza tym taki audiofilski, prawidłowo zaprojektowany streamer powinien sobie jednak z tymi zakłóceniami poradzić. No chyba, że jest to SOtM - w końcu producent musi wykreować rynek dla swojego audiofilskiego switcha za 800$ 😉
  11. Bo to oczywiście nie gra, tylko doskonale spełnia swoje zadanie 🙂 Jak na warunki domowe, to zacny sprzęt i dobry wybór. paul klacska ma dobry sprzęt sieciowy w domu i nie sądzę, żeby ktokolwiek związany z IT negował jego wybór. Być może np. samemu wybrałbym coś innego, ale nadal uważam, że to dobry sprzęt. I przynajmniej właściciel nie twierdzi, że "to gra". Bo nie gra. Jest, działa, jest stabilne, zapewnia stabilne połączenia i tyle. I WSZYSTKIE dane przechodzą z jednego do drugiego urządzenia bez strat, w 100% zgodne na urządzeniu źródłowym i docelowym 🙂 Niezależlnie od użytej skrętki, a pewnie i nawet przez WiFi 🙂
  12. Czyli masz źle zaprojektowany streamer, w którym po podłączeniu dysku na USB na przykład siada zasilanie w sekcji cyfrowej. Może to być inny błąd, ale ten wydaje się najbardziej oczywisty. To nie kwestia "grającego dysku", tylko źle lub dobrze zaprojektowanego odtwarzacza/transportu. Podobnie jak z "grającym" WiFi i kabelkami ehternet. Jeżeli mamy prawidłowo zaprojektowane urządzenie, które jest odpowiednio zaekranowane i buforuje dane, to jaki wpływ na dźwięk może mieć WiFi? Urządzenie odbierze plik z danymi z routera do bufora i dopiero stamtąd będzie go odczytywać w celu zdekodowania i przesłania do DAC. Nawet jeżeli po drodze wypadnie kilka pakietów, to ich transmisja zostanie powtórzona aż w końcu dotrą bez błędów. W przypadku WiFi oczywiście retransmisji jest znacznie więcej, niż po kablu - im więcej SSID w danym miejscu, tym więcej błędów. Ale jeżeli urządzenie ma bufor na choćby kilka sekund grania, to nawet tych retransmisji "nie zauważy" i nie wpłyną one w żaden sposób na jakość dźwięku.
  13. Tyle, że transmisja audio po ethernecie nie rózni się NICZYM od transmisji dowolnych innych danych. Z NASa czy serwisu streamingowego przesyłasz do urządzenia kontener z danymi audio lub video, w postaci pliku. Takie plik MUSI dotrzeć do urządzenia dokładnie taki sam, jak wyszedł z urządzenia źródłowego. Dopiero urządzenie docelowe "wypakowuje" dane z kontenera i przesyła do DACa strumień PCM. To co napisałeś zgadza się dla transmisji PCM np. do DACa. Ale po skrętce przesyłamy pliki do urządzenia, a nie bezpośrednio strumień PCM do DACa. Jeżeli są różnice, to coś jest skopane i tyle 🙂 Być może urządzenie jest źle zaprojektowane i nie buforuje danych? Jeszcze raz - transmisja plików po skrętce, a transmisja strumienia PCM do DACa to dwie różne rzeczy. Nie piszę, że nie ma różnic między skrętką CAT5 a Cat7 na przykład. Piszę tylko, że w domowych zastosowaniach nie mają one znaczenia. Wyższe kategorie są lepiej przystosowane do pracy w trudnych warunkach na dłuższych dystansach. Np. w takich warunkach, jakie opisałem wcześniej. Ale w przypadku kabelka 2, 3 czy nawet 30 metrów w domu, w sieci 1Gbps, to nie ma znaczenia. Dodatkowo skrętką CAT7 można puścić 10Gbps na krótkich dystansach, do czego CAT5 już się nie nadaje. Nie twierdzę więc, że różnic między tymi kategoriami nie ma. Ale w domowych warunkach nie mają one ŻADNEGO znaczenia, o ile nie budujesz w domu sieci 10Gbps. Nie próbuję nic nikomu wmawiać. Po prostu stwierdzam, że mózg oszukuje nas całe życie. Np. fakt, że normalnie nie widzimy swojego nosa, mimo że powinniśmy. Po prostu nasz mózg go "wycina" z obrazu, żeby nie przeszkadzał. A jeżeli ktoś naprawdę słyszy róznicę, to znaczy że ma coś skopane w systemie, np. źle zaprojektowany streamer, uszkodzone kable itp.
  14. Skrętka CAT5E bez problemu działa przy prędkościach 1Gbps do 100 metrów. Generalnie 100m to standardowe ograniczenie długości miedzianego kabla sieciowego, niezależnie od tego, czy to cat5, 6, 7 czy 8. Nie jest to więc kwestia prędkości transmisji. Poza tym mówimy o przesyłaniu pliku dźiękowego o przepływności, dla której wystarczy nawet połączenie 10Mbps, czyli najniższy standard sieci ethernet. Nasz mózg całe życie nas oszukuje. Dotyczy to również słuchu i wzroku.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.