Jump to content

xetras

Użytkownicy
  • Content Count

    1501
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

202 Dobry

Metody kontaktu

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Hihifrajda przy spójnym klejeniu układanki.
    Czyżby ?:
    "kabel, który zagra inaczej - bardziej zniekształci sygnał. Innej opcji nie ma- grające kable omijać jako nieprzydatne ".
    Szybsze czy wolniejsze?
    (W takim sensie, że bardziej impulsywnie reagujące na energię z innych elementów lub mniej podatne)
    Podchodzę bez uprzedzeń, bo wybór wg gustu.
    <de gustibus est disputandum>
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

1022 profile views
  1. Tego nie oczekuję. Skoro autor podkreśla jakieś cechy dla mnie ważne, to podchodzę do jego tekstu i do niego jak do partnera. Recenzje obejmują różnie podpinane klocki. Na różnych nagraniach bazują. Zapewniam, że wnioski niektóre z ich tekstów - testów potwierdziły mi się (czasem po paru zmianach, np. rozstawieniu lub skręceniu pochyleniu kolumienek). Niekiedy dopiero po dekadzie dotarło do mnie o czym pisali (np. testy 2 głosowe 2 autorów ze starego "hifi i muzyka" np. Mordaunt short MS 40) . Ja zakupiłem inny model z serii i jeszcze zanim tekst przeczytałem. Co do reszty - zgoda.
  2. Właśnie Ma to służyć komfortowemu (lub jak kto woli - namacalnemu) odtwarzaniu. Play = zabawa = gra. Co nie zagada - to rupieć. I już . I tyle. Wprost przeciwne, ale z tych samych przesłanek pochodzące, wyciągam wnioski. Recenzja to taki żarcik - tak warto podejść. Aha - jeszcze inaczej : Kusiciel Ci do sakiewki zagląda ; i co Ty na to. A ja na to różnie 🙂
  3. Nie, na azymut. Czy on jest też mój to w preselekcji (kiedy recenzent głupoty konfabuluje , to pomijam lekturę w trakcie) wybieram. Słucham dość różnych rozbieżnych gatunków i właściwie nie podpadam pod audiofila od jakiegoś idealnego brzmienia [ = absolute sound]. Raczej wybieram , co mi smakuje i mnie ciekawi. Trudno się rozstaje z ciężko zarobioną forsą na niepewne i nietrwałe (czasami) zbytki. Taki smakosz meloman z mnie.
  4. "Słucham cię w radiu co tydzień" Anna Karwan To kompozycja utwór basisty wokalisty Kobonga - Bogdana Kondrackiego. Dość osobliwa ewolucja. Z Sadowskim, Miechowiczem i Szymańskim etap się zamknął ale jako producent jest mocno aktywny. "Rege" to wymiatacz . Muzyka nie zna granic i podgatunków. Kiedyś dla zapaleńców teraz dla ogółu publiki. Cieszy to, że fajnie jest.
  5. Sprzedawcy wciskają ten towar, który ma im rotować. (Rotacja towaru to taki nadrzędny cel magazynowy każdej branży). Z klientem gra jest prowadzona tak, że bierny odbiorca stoi na trochę gorszej pozycji. Jednak tylko odbiorca oceni, czy to wciskanie kitu, czy rzetelne partnerstwo. "Testy" to rzadko jest fabuła, natomiast sam odbiorca decyduje, czy mu jakiś drogi sprzęt pasuje do ulubionej muzyki. Bez recenzji bym błądził po omacku.
  6. W swych poszukiwaniach trafiłem również na Piotra Rykę i hifiphilosophy. Oczywiście na starcie (kiedy pismo "Audio" odłączyło się "Od radio do audio") również gdzieś tam kiedyś parę formułek zdawkowych wymieniłem sobie i z Andrzejem Kisielem i Mateuszem Stryjeckim. Jak ma się rozwijać rynek bez wymiany opinii ? Pamiętam że wtedy nachalnie kino domowe było wszechobecne w sklepach i pisma musiały o nim pisać. Klasycznego stereo nie porzuciły i pod każdym względem (bezdyskusyjnie) 2drożne systemy wystarczają. To pisma wybroniły klasykę przed rotacją towaru i tym, że linie produkcyjne obłożone były kolejną generacją telewizorów i kina domowego i tzw. "cyfrowych" wzmacniaczy. Pisma ludzko podchodziły i podchodzą do sprzętu, a przy okazji "Audio", zlecając testy w laboratorium stara się obiektywizować to, co indywidualny recenzent wg swojego subiektywnego gustu opisał.
  7. Dobrze - to rozwinę o tym, że muzyka drażnić. Konsekwencją tego jest to, że oczyszcza i łagodzi obyczaje. Każda epoka ma swój hałas tła. Kiedyś nie było takiego szumu technicznego jaki męczy nas obecnie. Dzięki muzyce odreagowujemy te męki. SBB Cięcie - słychać, że kapelę rajcuje ich robota. Mi akurat podchodzą różne gatunki i style - ich mieszanie też (a może zwłaszcza to ?). Od samego początku mojego słuchania za małolata tzn. 2 połowy lat 70. Nie mam muzycznego wykształcenia i erudycji ale w przezwyciężaniu nudy codziennej powszedniości muzyka ma dla mnie ogromne znaczenie. Zależy mi na tym aby to się rozwijało - kierunku wcale nie chcę planować. @Chicago Słuchanie jazz'u wymaga koncentracji. Brak mi tego, kiedy ma się własną rodzinę. Zwyczajnie za mało czasu na uprawianie hobby.
  8. Bez testów nie wynalazłbym Xindaka, nie wynalazłbym Ultrasone. I Wojciech Pacuła (przy recenzji pieca) i pozostali podobny mianownik stosowali przy swoich subiektywnych recenzjach. Tym opisem podobnych cech się kierowałem przy zakupie. Doceniam ich czuja. Mają wytrawne podejście. Nie odczułem jakiejś ściemy - piszą subiektywnie, co zrozumiałe ale dążą (mimo braku pomiarów) do rzetelności w recenzjach (termin "test" to skrót myślowy na wyrost), które traktowałem jako głos w dyskusji podobnych ale z lepszym stażem i wyrobieniem poszukiwaczy lepszego. Ot, tak po prostu. @ meritum tematu : Nie tylko sens mają a wręcz konieczne są. Inaczej bym błądził. Oszczędzają też mnóstwo czasu i poszukiwań.
  9. @Chicago Sam też drażniący jestem - i to często bezwiednie, mimowolnie. Choćbym świadomie chciał inaczej to mam taki zapalnik, o którego obecności nie wiem ale inni tak reagują na mnie. Ciężko z tym żyć, ale się staram. Ostatnio faza na neurotyczny kabaret typu gostek o ksywce Koza mnie naszła, ale pewnie przejdzie. W każdym razie- ten raper (styl to chyba trap hop [a bo ja wiem?]) to ziomal nieziemski (nie wiem skąd on) co jest paradoksem a ja lubuję się w nich. Nie zaśmiecajmy już @soundchaserowi tematu - pora spać. Zrobisz co uznasz za stosowne. P.S. Viva Santana ! Viva Cindy Blackman ! (która chyba rzadko z małżonkiem grywa ?)
  10. Ściślej - nie cel a istota to drażnienie. Bisów, przynajmniej ode mnie, nie będzie. Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.
  11. @Chicago O tym, czy mam do powiedzenia w ogóle nie Ty decydujesz. Muzyki celowość to drażnienie - reszta jest pochodną, najkrócej ujmując. O tym, czy mam coś do powiedzenia w ogóle o muzyce nie Ty decydujesz. Sorry @soundchaser, za offtopic.
  12. Mylisz się - to artyści (Rahim i Focus). Podobnie - Magik, Abradab, Jajonasz, Joka i mnóstwo innych kreatywnych. Podobnie z hiphopolowcami (Mezo, Liber, Sokół, Trzeci wymiar, Jeden osiem L to przykłady ale indywiduów tu też jest wielość). Zachowują anonimowość ziomala, co niepojęte. Nie tylko o przekaz i przesłanie chodzi, ale bardziej- żeby dotarło. Słowotok i szycie freestyle'u to wolność i biegłość a "polska jenzyk trudna jenzyk". Giętkość mu nie szkodzi. Sam Jonasz skwitował, że poetą się bywa. Hiphop łączy pokolenia i zapobiega skostnieniu i nudzie. Terapia przy jego użyciu jest bezbolesna. Motyw od 5 lat mi powraca z "Życie jest piękne" - dlatego klasyk.
  13. @Chicago Materiał jazzowy jest najczęściej niestrawny i nikogo nie prowokuje. Imponuje monumentalnie zaś. I co z tego ?
  14. @Chicago Tralala - "Świadomość"? Nie, nie, nie - po 3kroć nie. Dżess to ja mam w hali magazynowej na zmianie i mi (w zasadzie) starczy. Potwierdzę , że jass jazz dżez może nie znudzić nigdy ale zawsze u mnie odbiór był, jest, będzie nie poparty świadomym doborem. Rock też niszuje (od zdominowania bezczelnego zadziornego przekazu - walenia w system) na rzecz rapu. Albo np. hiphopolo - to taka fuzja gatunkowa. Teraz celebrytami są wodzireje a nie szarpidruty. Sugestia co do słuchania dżezu to krok wstecz - a priori z zasady wiadomo, że to jazz i należy go hołubić sztywniacko koturnowo. Ja tak nie mam, bo mnie to nudzi. I kółko zamknięte. A wędrówka dalej otwarta. Oczywiście nie jest to praktyczna sugestia - tylko po prostu tak mam. Napisałem - łowy , bo niekiedy coś z jazzu coś tam łyknę. Niekiedy ale nie na codzień. Przypadkowe te łowy są.
  15. Koncerty wymagają łowów. Z płytami też tak jest a im gęściej, tym drzew więcej i dróg donikąd. Santana idzie na rodzinne kompromisy a nie na koci indywidualizm wykonawczy - wielu innych jest na 1 planie. "Supernatural" jest monumentem ale stale żywym dla mnie. "Abraxas" oczywiście też.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.