Jump to content

Bezlitosna Niusia

Użytkownicy
  • Posts

    17876
  • oraz w archiwum

    3425
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    163

Everything posted by Bezlitosna Niusia

  1. W pierwszej chwili aż mnie zmroziło...
  2. Małpeczkę toking hedsuw to sam se puś, kochany bambaryło 😀. Ja se puszcze "śpikajonc jenzykami" i Cię przeżyję sześciokroć. Ło. Ty mnie nie drzaźnij, bo gdyś Ty grał na Bernardzie - jam rzucał singlami Niemena ze szafy. Bom był niejadek i tam mnie sadzano, coby wypaść. Wypasać, paść, czyli tuczyć. A i tak jestem chudy!😀🐈
  3. A co to jest? Coś do jedzenia? Przestań się zachowywać, jak mały zasraniec, przeproś tych i owych, zacznij używać przyzwoitych słów, ortografii i gramatyki polskiej - wrócisz i będziesz wciąż lubiany. Bo teraz siedzisz w dziurze, marudzisz i nic z tego nie wynika. Prześpij się z problemem. I, jak Ci powiedziałem - choć lubiłem sobie z Ciebie pokpić i pochichotać - zawsze miałeś we mnie kumpla i oparcie.
  4. Ale to Ty wszystkimi szargałeś i pomiatałeś, atmeg. To Ty zawsze ludzi, inaczej myślących - obrazałeś i wymyślałeś im od najgorszych. I nic ci nie skasowali, tylko połączyli oba tematy. Masz we mnie wsparcie. Śpij dobrze.
  5. He, he... Nie zagrzeję, bo cóż tu innego powiedzieć, ponad to, co już się kiedyś powiedziało? Zresztą - czuję się ostatnio tak ujowo, że gdy nie umrę tej nocy - będę musiał nazajutrz iść do roboty. I wtedy tam niechybnie umrę. 🤒🤕😁😀🐈 A kotów mam sześć. Dlatego muszę żyć. Tylko po to. Dla nich. Ciekawe, nie? 🐈
  6. Niemożliwe, żebyś tam wciąż miał bana i zakaz wstępu. Po tylu miesiącach???? Sprawdź. ... i nie prdol wreszcie, proszę....
  7. F politykierskim wontecku ostatnio, hudykocie najmilejszy, ale mję wqrwili tam na maksa. Całokształtem. Teraz będę doradzał tu. Tam już nie wrócę, bo same pomyrdane gamonie.🤒 Zatem - posiadanie gramofonu i tysięcy płyt winylowych jest bez sensu, albowiem - ..... 😀🐈
  8. Sprawdź. Nikt Ci tam złego słowa nie powie. Tylko nie zaczynaj od narzekania na Niemców 😀🐈. "Swoi wrogowie" - fajnie powiedziane. Ściskam. Jacek.
  9. Pisz wreszcie po polsku, atmeg! Proszę cię. A i może wpadnij do wątku o polityce - może nie masz tam zakazu?
  10. Atmeg - przypominam, że nie oddałeś mi biustonosza w rekinki i stringów w hipopotamki, brzydalu. Czemu nie odwiedzasz wątku politycznego? Czyżby komuś się znudziło twoje pieprzenie o Niemcach?
  11. Zapomniałem jeszcze o wielu pozytywnych aspektach tego gramofonu. Na przykład, że jest po prostu ładny i świetnie (za te piniondzory) wykonany. Mój wciąż leży sobie w oryginalnym pudełku, na szafie, nie wadząc nikomu 😀. Mam inne. A Koleżanka Pinky zrobi i kupi, co chce.
  12. Łun!!!! Łun!!!!!!! Mom!!!!!!!! Zaraz po góralach grajcie! 😀. Nie łun. Mój jest czystszy 😀🐈 ....... Nawet nie masz pojęcia, Jacuś, jak mam dość tych winyli...
  13. Kobiecinka... Szanujmy zatem, bo jest o co wojować😀🐈 Bez wątpienia, ale nie dla początkujących. Stary już jestem, zdziadziały, oczy nie te, uszy takoż... I nawet odechciewa mi się łazić co rusz do gramofonu. Gdybym, jako nowicjusz, miał się znowu zaczynać bawić w gramofony, winyle, czyszczenie, mycie, szczotki, szmatki i wdychanie oparów czyszczących cieczy... Wtedy - - Tylko Reżyser!!!! Tfu!!! To nie ten odcinek forumowej bajki. ...... Tylko Audio Technica 120 i coś tam. Plusy: - niewiele więcej, ponad tysiąc złotych, - odpowiednio i wystarczająco dobrze grający dla początkujących, - wchodzisz do chaty - pięć minut nieskomplikowanych, prostych operacji i - gra, - nowy, zatem dwa lata gwarancji, a i z odsprzedażą ewentualną, lub zwrotem - kłopotu nie będzie, - zainstalowany fabrycznie przedwzmacniacz, co może się okazać baaaardzo ważne, - nieszpetny i nieplastikowy. To ważne! Minusów ma niewiele. Kooooniec. Pozdrawiam. Jacek. ....... PS - jeszcze jedno, bardzo ważne: Nie handluję gramofonami, ani wkładkami, ani kobietami. Ani nawet płytami. "Ta Pani przyszła tu w tym futrze i w nim wychodzi"...
  14. Mnie natomiast oszołomił wysyp informacji, kim w rzeczywistości był... I ile kapliczek postawił, jednocześnie kopiąc w dupę swojego syna. Ale, skoro założyciel miałby się zeźlić i mnie wydziedziczyć - to już nic nie powiem.
  15. Wpadłem na moment, bo sobie wczoraj odświeżyliśmy z Koleżanką Niemałżonką trzy pierwsze części. No i takie wspomnienie mnie naszło: Dawno, dawno temu w pewnej nieodległej galaktyce mieszkałem nieopodal kina Rex - wielgachnego, wypasionego, co to - wiecie - zanim jeszcze wynaleziono telegraf - oni już mieli ten bez drutu. Huczało, aż bez mała trzy dzielnice dalej było słychać. Pamiętam - byłem umówiony z kolegą - przyjdzie, pogadamy o biznesach. No i o tym, o czym się zazwyczaj gada z kolegami :)) Idąc do domu, obok kina kupiłem flaszkę. Przy kinie - kolejka pozawijana wokół siebie, jak jakiś wonrz inkaski pierzasty. Przy wejściu do kina - głowa węża, czyli tak na oko - setka ludzi, którzy muszą natychmiast wejść, bo świat się zawali... Poszłem do domu (poszłem, bo miałem blisko; gdy daleko - poszedłem), kumpel przyszedł (bo miał daleko), gadu gadu - flaszki nima. Cza kupić - znana sprawa. Idziemy do sklepiku, traf chciał, że akurat wychodzili ludzie z kina po seansie... Nigdy - ani przedtem, ani potem nie widziałem takiej masy smutnych, zawiedzionych min na twarzach. Jestem wyznawcą - i takim pozostanę - tylko i wyłącznie trzech pierwszych filmów. Niech Moc będzie z Wami! Jacek.
  16. O. Już lepiej! Niewiele, ale coś wniosłeś. 😃
  17. Fajne. Taka "Szarotka" 2.0 😀
  18. Dziwne. Mam trzy egzemplarze (w tym i grecki 😀) i wszystkie grają normalnie. A tytułowy to chce głośniki wypluć.
  19. Wszystko jest lepsze od ostatniego King Konga.
  20. Mnie się tak dawno temu spodobał Wall-E. Gdy się skończyło, od razu włączyłem powtórnie. 12 w skali dziesięciopunktowej😃🤖.
  21. Jak się nigdy z tobą nie zgadzam, tak tu - w całej rozciągłości, niestety. "Niestety" dlatego, że też czekałem na ten film. Przepis na knota roku: Przezywamy się odpowiednio "scenarzystą" lub "reżyserem", wciągamy kreskę, odpalamy jointa i wypijamy duszkiem 0,7 z gwinta. Następnie wrzucamy do wora King Konga, Godzillę, Pacific Rim i Podróż do Wnętrza Ziemi, potrząsamy, następnie walimy worem kilkakrotnie o podłogę, depczemy go przez kwadrans i sprzedajemy, jako hicior za pierdylion baksów. Może ktoś się da nabrać. Przy tym "czymś", stare, kaloszowate Godzille są warte wszystkich Oskarów świata. Można obejrzeć do trzeciej (?) minuty, gdy King Kong się budzi, ziewa i idąc do wodopoju - drapie się po dupie. Dalej - ewidentnie stracony czas.
  22. Obejrzałem - znakomity! Polecam Ci, co na temat głównego bohatera piszą "internety". To dopiero jest fascynujące!
  23. Obejrzałem i choć bardzo lubię, gdy ładne kobitki masakrują niegrzecznych facetów - tu trochę ziewałem i - nie kupuję. Ładniutka, chuda jak szczapa dziewczyneczka i Besson na pewno się kiedyś z nią ożeni ?, ale to trochę mało, aby było wiarygodne. Natomiast film "Peppermint" (jest na cda) - w swoim rodzaju - znakomity. Łaknąca słusznej zemsty na szwarccharakterach piękna kobieta nie przebiera w środkach, by ich wszystkich wyrżnąć do ostatniego. A inwencji w wysyłaniu zbirów do świętego Piotra jej nie brakuje. Podeprę się recenzją: "Dynamiczna, ludowa przypowieść o dobru i złu. Krew się leje, trup ściele, poprawnie względem erotyki i wymogów kościelnych, zatem bez ograniczeń od wieku przedszkolnego. Zdrowy, moralny pierd po dylematach społeczno-etycznych". Polecam, choć oczywiście nie jest to panamannowa "Gorączka". Brać, oglądać i zbytnio nie grymasić. Ha! Pytanie to zadawałem sobie przez lat kilka, ale już przestałem. Za te kilka złotych miesięcznie - nie mam dylematów.
  24. Jestem za. Można się opić od samego czytania.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.