Jump to content

divaldi

Branża
  • Content Count

    813
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

116 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Usługi

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Panowie z tym myciem alkoholem to uważajcie . Kleje do igieł sa aktywne (żywice) , cantilever często jest aktywny (gołe Alu) , pozostałość po płytach jest na igle aktywna . Używać należy higieny do płyt i je myć , nie igły.
  2. Dragon jest nieco inny . Inne są także ostatnie Tandbergi. To są klocki które maja coś w dźwięku, więcej niz tradycyjny "magnetofon kasetowy". Funkcjonalność i auto-fokus w Dragonie to szczyt techniki Nakamichi . Ale to trzeba cały czas kontrolować i konserwować z powodów oczywistych i wiekowych. Był też któryś model Sony'ego, Revoxa, Pioneera . To jest jeden z najtrudniejszych Decków do serwisowania. W środku nie ma miejsca. Napęd posiada dwa kabestany jako DD. Masa kabestanów to 0,25kg. W Tandbergu 3014 jest już 0,5kg i silnik z tacho. Ale to wystarczy uzyskać ok 0,1% nieważony błąd przesuwu . Czyli blisko szpulowca. pozdrawiam
  3. Co do "wiarygodności" opinii, to juz dawno była na AS ciekawa historia jak administrator ujawnił nicki użytkowników. Wtedy obnażono takie zjawiska jak wegetowanie kilka nicków które służyły do rozmów i porad od ...jednej osoby. Oczywiście był to ukryty rodzaj biznesu lokalnego.
  4. Ale właśnie w rankingach niemieckich spotkałem się z dziwnymi ocenami , zwłaszcza gramofonów i wkładek . Bardziej lata 80 były rzeczowymi ocenami niż po 2000 roku . Stereoplay i Audio były kiedyś solidnymi firmami. Ale tam zauważyłem inne kryterium ocen które zaważyło na ocenie końcowej - poza dzwiękiem brano pod uwagę inne aspekty urządzeń.
  5. Ten ranking wkładek bardzo dziwny..... Od dawna podejrzewałem lekkie manipulacje handlowe w niemczech. SPU podane sa jako średniaki , Clearaudio wysoko , brak Black Cadenzy . Sporo zmienia się, jesli uwzględni sie upodobania muzyczne i spzret towarzyszący.
  6. Lech 36... Jeśli chodzi o Pre , to w wersji aktywnej zachodzi konwersja liniowości w odstepie do 40 dB (+_ 20dB).. Coś takiego jak TIM ma kolosalne znaczenie w tej wersji. Ich wielkość jest dużo bardziej krytyczna przy mierzalnym małym poziomie ( nie tak jak w THD ) . I dlatego nikt tego nie podaje, tak jak ich pomiar .
  7. Moltos .. Były różne recordery w nacinarkach i tu faktycznie inaczej mogą rozkładać się widma dla zgodności fazowej i dla liniowości do 10 kHz. A błąd +_ 2 dB to spora rozbieżność , pytanie czy dla 10 kHz czy dla 20 kHz czy dla 30 kHz. Za każdym przypadkiem +2 dB to zupełnie inna odpowiedż dla formowania impulsu, zgodności fazowej i równowagi tonalnej. Nacinarki Neumann z ok 60 lat miały koniec EQ na ok 33 kHz , a z lat 70 ok 50kHz. Przy czym głowica nacinająca wiidziała jeszcze ten sam poziom napięcia jak dla 20 kHz w pierwszym przypadku na drugą oktawę ok 70 kHz opadająco, a w drugim przypadku na ok 100kHz. Czyli maximum EQ było ponad 20 kHz rosnąco , a poza pkt EQ opadająco dla podanych wartoęci. Pre widzi takie rozbieżności - jeśli wkładka i ramię potrafi to odtworzyć.
  8. Problem jest taki , że stare urzadzenie może być warte 10kzł - ale po remontach.upgrade, gdzie czas poświęcony i materiały coś gwarantują ( np x h pracy) a efekt końcowy soniczny jest wybitny. Ale to zdarza się bardzo ale to bardzo rzadko . Nikt takich zabawek nie pozbywa się łatwo. Natomiast stolarze, elektrycy , tokarze i inni "specjaliści" wystawiają takie klocki gdzie można się pomylić o co chodzi..... .
  9. Dab 69 .. zniekształcenia THD pewnie gdzieś się tam przekładają na jakość , ale większe znaczenie mają zniekształcenia TIM o których nikt nic nie podaje - a one w tych właśnie aplikacjach są ważniejsze. Możesz mieć THD na poziomie 0,001% - ale Pre będzie sonicznie przeciętny, ale możesz mieć także THD na poziomie 0,5-2,0% dla lamp i taki Pre sonicznie będzie wybitny. Lechu 36... To że w starych klockach są dwa- trzy tranzystory nie oznacza niczego gorszego. Dziś są konstrukcje urządzeń z Opampami których czasy narastania idą w ns - a soniczność tych klocków nie zawsze powala. To od inżyniera zależy co rozumie pod pojęciem elektroniki, a co pod pojęciem muzyki . Oraz czy jeszcze coś w tym chce zrobić.....poza kasą.
  10. No tak Fremer , bo Malewicza już nie ma ..........
  11. Bolo , nie za dużo czasu posiadam więc nie odpiszę od razu. Z całym szacunkiem ale wyraziłem dość czytelnie że chodzi o wkładki MC . MM konstrukcyjnie jest obojętna na takie obciążenia, może poza Grado . Jakie wkładki ? Audio Technika, ZYX, Ortofon. I nie ja mam coś nie tak tylko klienci, posiadacze tych zabawek. Zauważyłem że takie zjawisko zużycia częściej zachodzi w 12" ramionach, i to u klientów którzy mają nonszalancje do grzebania/poprawiania. Ale pośrednio bierze się to także ze żłe skonfigurowanych urządzeń w sklepach i salonach . Żaden handlowiec nie jest technikiem ,a czasem jeśli już jest, to jest to wyjatek. Są wkładki które nie powinny być montowane na 12" belkach i odwrotnie. W przeciętnym salonie HiFi nikt tego nie bierze pod uwagę. Jest sztuka do sztuki i...działa! Ustawienia i kalibracja sprowadza się do ....szablonu i koniec. Malewicz jako nieliczny zwracał uwagę na niewłaściwe obciążenia igły jakie mogą wystąpić przy pozornie prawidłowej kalibracji. Inna wartość ustawień wypada przy różnych masach i długościach ramion. Ten zniekształcony cantilever posiada naciągnięcie na jedną strone na krztałt banana. Bolo, skoro nadal zadawałeś pytania , to znaczy że nie miałeś jeszcze takiego przypadku. On jest typowy dla MC. A to oznacza że może nie masz równorzędnego kontaktu z MC jak z MM. Z całym szacunkiem, jak dotychczas ........
  12. Bolo , Tu chodzi o MC które sa osadzone na pręt zawieszenia . W MM tego nie widać , najwyżej przesuniety Cantilever na lewo , ale cały prosty. I nie chodzi o "starzenie " sprzętu przez producenta (drukarki itd). Ok "układ statyczny" :) Czyli po zsumowaniu "zrównoważeniu" by wkładka zaczęła coś z igłą śledzić , siła odziałująca powoduje niesymetryczne obciążenie igły. Igła/cantilever/zawieszenie/ramię z jego masą i antyscatingiem.
  13. Bolo , często widuje te same modele po zbliżonym okresie pracy z różnym stanem Cantilevera. I nie ma wątpliwości o źle dobranych warunkach pracy sił działających np. przy kalibracji wkładki. To także może być efekt nieumiejętnego użytkowania - nonszalancja i ręczne nakładanie i zdejmowanie ramienia z płyt. Wątpię by były to złe konstrukcje. Wygięty Cantilever widywałem w drogich wkładkach po ok 1 roku pracy. Często były to osoby początkujące, same grzebiący przy systemach i nieświadome wielu rzeczy przy gramofonach. Malewicz jak z nim rozmawiałem to pierwsze o co pytał to jaki poziom antyscatingu ustawiam. Uważał że pierwszy objaw złych parametrów działających na wkładkę to wyginanie Cantilevera. To może być także uszkodzenie zawieszenia w ramieniu. Tak czasem jest w starych ramionach .
  14. bolo_senor tak dla sprostowania, Cantilever ugina się trwale po okresie godzin pracy działania sił ciągnących cały zestaw statycznie - wkładki i ramienia. Jest to ewidentny przykład zużywania sie wkładki. A w czasie pracy igły , cały Cantilever pracuje razem z nią - ugina sie dynamicznie na długości jako ułamek działającej siły pomiędzy igłą a zawieszeniem. To też jest element który sie zużywa. Dlatego za powyższym są stosowane materiały jak Boron, Rubin i podobne ale twardsze, dodatkowo nie wchodzące w pochłanianie pola magnetycznego tak jak Aluminium, które ogranicza w polu ruch mechaniczny zestawu.. Bolo nic mi się nie pomyliło. Brudna igła jest powodem zniekształceń , a za tym i chwilowego wypadania ze śledzenia rowka. Poza tym brudna igła to nie tylko kurz, to cały zestaw substancji które wyciąga z płyt. Substancji które w wilgoci reagują chemicznie ze spoiwem diamentu. Jak masz doswiadczenie, to musiałeś kiedyś "widzieć" jak diament przed wypadnięciem powoduje skrzeczący dźwięk z płyty.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.