Jump to content

MFRD

Użytkownicy
  • Content Count

    8
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione
  1. Witam wszystkich,piszę, opiszę swoje doświadczenia bo może komuś się to przydać :) Otóż od tygodnia mam okazję porównywać Onkyo tx8130 (zostało mi polecone, jako lepsze i mocniejsze od Yamachy) i Yamahę r-n500. Jak pisałem powyżej jakość dźwięku Yamahy na początku mi nie podeszła z powodu za małej ilości basu i przez to wydawało się, że za ostro grała górą. Teraz mam nieco inne przemyślenia. Pierwsza sprawa, to miałem lekko niesprawną kolumnę - podłączenie głośnika niskotonowego czasem stykało a czasem nie. Po porządnym podłączeniu jest lepiej! Ale po kolei: po naprawie głośnika najpierw sprawdziłem Onkyo i od razu mi się spodobało. Ma nieco więcej mocy, ale jeśli chodzi o poziom głośności to i tak nie ma szans słuchać ani jednego ani drugiego na maxa :) Onkyo gra bardzo równo, co ciekawe jakby ostrzej górą niż Yamaha! Opinie w necie są raczej odwrotne:) Byłem już zdecydowany zostawić Onkyo i zwrócić Yamahę, ale zdecydowałem się dać jej jeszcze jedną szansę. Wrażenia: na pure direct nadal jest dla mnie za jasno, nie ma równowagi na moich kolumnach. Największym błędem jaki zrobiłem było używanie loudnes do podbicia basu! Odcina on średnicę i trzeba dawać dużo głośniej, żeby było coś słychać. Z loudnesem na 0 i pokrętłem basu na + (tak do połowy) wszystko zaczęło brzmieć inaczej - w końcu tak jak lubię! Porównywałem oba ampli przez kilka dni z TV, spotify, radiem internetowym i z winylami. Co ciekawe bas w Yamasze schodzi niżej! Tzn ten wyższy bas jest troszkę słabszy niż w Onkyo (ale w sumie są bardzo porównywalne) ale Onkyo nie jest w stanie zejść tak nisko jak r-n500 (sprawdźcie u siebie "Lost For Words" 2011, Pink Floydów - po prostu czuć to ciśnienie w powietrzu, masakra. Na 8130 tego nie było. Troszkę z niższej półki - "Don't let me down" The Chainspokers i "The Wizard" Bat For Lashes - szczególnie ten drugi, utwierdziło mnie w zdaniu, że Yamaha ma lepszy bas). Nie to, żeby Onkyo był słaby - jest to świetny, równy amplituner, ale bas i średnica wg mnie jest lepsza w Yamaszce. Nie jest to więc tylko zabieg - na prawdę gra czysto i wokale są rewelacyjne ( w tym budżecie oczywiście). Plusy ONKYO: -gra bardzo równo, gdybym nie miał obu koło siebie nigdy bym nie narzekał na głębokość basu. -obsługuje pliki DSD -dobra aplikacja na adroida -lepszy niż w Yamaszce serwis radia interenetowego (Tunein radio) -trochę więcej mocy (słucham na niższych poziomach głośności, różnica niewielka) -można przewijać mp3/flac (w yamasze nie:) ) -Deezer (ja używam spotify) -wyszukuje automatycznie więcej stacji radiowych -plus albo minus - wszystkie regulacje są cyfrowe (np bas ma tylko opcje +2/4/6/8/10 wg mnie najlepiej gra na +4) więc można wszystko obsługiwać z pilota Plusy YAMAHY -świetna średnica, głęboki, nisko schodzący bas (po regulacji - w pure lepszy w ONKYO) Ogólnie mniej "drażniąca" muzyka, ale różnica minimalna. -2x więcej weść cyfrowych niż O -vtuner pozwala grupować zakładki - wygodne jeśli obsługujemy bez smartfona. Jednak ogólnie gorszy serwis niż tunein. -wygląd - wg mnie ładniejsza:) -jest aplikacja na windows phone -po włożeniu USB od razu przechodzi do przeglądania plików, w O trzeba wybrać net>usb -po złapaniu stacji radiowej mniej trzeszczy, nie trzeba szukać optymalnego ustawienia anteny:) -mimo wszystko fizyczny włącznik pure audio (w O tryb pure softwareowy) -plus albo minus - dużo pokręteł jest analogowych - płynna regulacja, ale nie z pilota. -można wyłączyć guzikiem a nie tylko stanby. Oba sprzęty super współpracują ze spotify - warto wydać te 19zł miesięcznie na konto! Oba dobrze (jak dla mnie identycznie) współpracują z gramofonem. Po kablu optycznnym z TV też oba dają radę, wydaje mi się nawet, że Y ma mały +, choć podobno przetwornik lepszej klasy w O. W porównaniu ze starym Pioneerem jest lepiej bo tam bas był męczący - był właściwie cały czas, przy mowie itd. W ampli jest bardziej wtedy gdy coś wybucha a nie non stop więc można tak cały czas oglądać - nie tylko filmy, znacznie lepiej słychać dialogi. Pobór mocy: Yamaha 190W , Onkyo 200W - mimo większej mocy pobór niewiele większy. Ogólnie mogę polecić oba sprzęty - stary Pioneer sa710 z 1980 i DAC idzie na sprzedaż:) Miał on więcej basu niż oba ampli, ale już nie ta kontrola i mniejsza szczegółowość, nie mówiąc o funkcjach:) Narobiłem więc niepotrzebnego zamieszania, ale po tych 2 tygodniach zmieniłem zdanie i na 90% zostawię sobie Yamahę. Jakby ktoś miał pytanie to służę pomocą:)
  2. To mnie nie pocieszyłeś:) Pozostaje mi potestować na spokojnie przez weekend i jeśli nie będzie poprawy to będziemy musieli się rozstać.. Będzie trzeba postawić na osobny wzmacniacz i dodatkowo jakiś odtwarzacz sieciowy/strumieniowy. Tylko pewnie będzie mnie to dużo więcej kosztowało ;/ Myślałem, że kolumny mają dobrą efektywność. Pionieer ma zdaje się moc 2 x 65 watts i z gałką na godzinie 9 było już bardzo głośno.. Teraz muszę używać 3/4 skali głośności, żeby uzyskać podobny poziom. Wydawało się, że Yamaszka powinna mieć więcej mocy... Może ktoś polecić coś ciekawego co da radę JBL-om w rozsądnej kwocie? Pozdrawiam, Mirek
  3. Dziękuję za odpowiedź. Zdecydowałem się jednak na apmlituner Yamaha r-n500, udało mi się kupić w dobrej cenie i z możliwością zwrotu do 30 dni. Sprzęt mam od 2 dni w domu, podłączony, po pierwszych testach czego się dało. No i jest problem :) Mianowicie zupełnie brakuje mu takiego "kopnięcia". Mój poprzedni wzmacniacz (pionieer sa-710 z 1980r :) ) zdecydowanie nie grał tak czysto, wokale i średnica jest w Yamasze lepsza, czystsza. Tak samo wysokie tony. Jeśli włączę jakiś spokojny jazz, czy ogólnie spokojną muzykę to wszystko jest OK. Ale już ostrzejszy rock, czy rnb, wszystko co powinno czasem "przywalić" mocniej tego nie robi. Obawiam się, że żadne wygrzewanie tu nie pomoże. Nie jest to też wina ustawienia kolum (z resztą basu nigdy w nich nie brakowało - JBL L36 Decade). Rozumiem, że można sie przyzwyczaić, że pewnie mój poprzedni wzmacniacz uwypuklał skraje pasma. Wydaje mi się, że to połączenie po prostu nie nadaje się do wszystkich gatunków muzyki, do "filmów" też chyba mniej. Mam tu prośbę do Kolegów bardziej obeznanych w temacie: czy taka jest charakterystyka wszystkich "dzisiejszych" wzmacniaczy? Nie mam zamiaru podłączać dodatkowego subwoofera bo te kolumny powinny zapewnić wystarczające doznania. Słuchając koncertów na których byłem i kawałków które dobrze znam, po prostu czegoś mi brakuje... Przekręcanie regulacji basów czy loudnessu wpływa raczej negatywnie na resztę.. A bas i tak nie jest taki jaki był;/ Sprawdzałem nawet czy nie pomyliłem + i - :) Czy popełniłem błąd decydując się na urządzenie "wszystko w jednym"? Miałem ograniczony budżet (udało mi się kupić ampli za ok 1600zł). Zależy mi również na radiu internetowym i spotify. Może lepiej jednak kupić jakiś stary porządny wzmacniacz i dokupić urządzenie które zapewni mi te funkcje? Do starego wzmacniacza kupiłem dac-a Project usb box i mogłem podłączać laptopa i tv i działało to dobrze. A może inne ampli sieciowe będą miały inną charakterystykę? W sklepie słuchałem onkyo 8150 i Yamaha bardziej mi się podobała (Onkyo miało drażniącą "górę"). Co ciekawe Yamaszka w sklepie miała bardzo przyjemny bas. Nie miałem do niego zastrzeżeń (grała zdaje się na Dali zensor 7).. pozdrawiam i przepraszam jeśli piszę w niewłaściwym miejscu
  4. Wybaczcie, ale nie mogę edytować poprzedniego posta a wkradł się błąd: 1) Yamaha r-n500 (niby wyższy numer, ale czy wzmacniacz r-s301 nie będzie grał lepiej niż amplituner?) 2) Yamaha r-s301 + cd-n301 Dodam, że zestaw musi mieć wejście optyczne (tv) i gramofonowe. Pozdrawiam!
  5. Zapomniałem dodać - kolumny które posiadam to jbl l60, pokój to salon ok 18m2 z aneksem kuchennym +6m2 :)
  6. Mam nadzieję, że dział odpowiedni:) Noszę się z zamiarem kupna amplitunera/ wzmacniacza z funkcjami sieciowymi. Zdecydowałem się na Yamahę. Mam pytanie czy będzie jakaś różnica w jakości dźwięku i w funkcjonalności pomiędzy dwoma opcjami: -yamaha r-s500 -yamaha s-s301 + cd-n301? Ten drugi zestaw musialbym kupić używany, żeby się zmieścić w limicie 2000zł, ale miałbym odtwarzacz Cd. Radia sluchalbym internetowego. Proszę o rady :)
  7. MFRD

    Naprawa głośników

    Witam, nie chcę zakładać nowego wątka więc piszę tutaj. Kupiłem kolumny JBL-L36, dotarły wczoraj kurierem, są w naprawdę ładnym stanie jak na swój wiek - rocznik ok '77. Jest jednak problem.. W podróży odkleił się jeden magnes od głośnika niskotonowego.. Kolumny mi się podobają i nie chciałbym ich odsyłać.. Czy naprawa takiego głośnika to duży problem? Wygląda na to, że magnes tylko się odkleił. Cewka wygląda ok. Wszystko inne gra super... Wydaje mi się, że wystarczyłoby to przykleić, tylko jak to idealnie wycentrować...? Moje pytanie: Naprawdę nie ma nikogo kogo można polecić w Warszawie? Może ktoś z forum dałby radę mi pomóc? Czy taka naprawa jest kłopotliwa/droga? Czy warto naprawiać taki głośnik? (JBL 125A) Proszę o jakąś poradę/pomoc. pozdrawiam!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.