Jump to content

mirrus

Użytkownicy
  • Content Count

    95
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Usługi

Recent Profile Visitors

257 profile views
  1. Jutro przejdę do szczegółowego testu urządzenia N-50(A). Gdyż mam go ze sobą przez całą noc. Piszę celowo (A), gdyż to nowiutkia wersja playera N-50A. Nie jest to starszy player pod podobna nazwą N-50. Na wstępie, zanim opiszę swoje spostrzeżenia chciałem tu opisać (a raczej tylko przyrównać ) budowę wewnętrzną testowanego odtwarzacza z modelem dwukrotnie droższym (N-70) i według zapewnień pracownika technicznego dystrybutora Pionner na Europe, wielokrotnie lepszego. Przypadkowo oglądając neta w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji na temat posiadanego playera wszedłem na jakąśstronę rosyjską, gdzie było zdjęcie otwartego Pioneera (N-70) w dodatku w sporej rozdzielczości. (na potrzeby forum i problem z załadowaniem zmniejszyłem je) No przynajmniej widać jak przyoszczędzili w niskim modelu... Chciałoby się tak powiedzieć, bo tak jest z reguły. Odtwarzacz Pioneer N-50(A) jest identycznym w budowie modelem, co jego dwukrotnie droższy brat N-70. Nie! Nie ma tam innych rozwiązań, czy innej elektroniki. Nie tylko płytka zasilacza, płytka logiki jest taka sama. Ale również w wersji mojej analogówka jest wzięta z N-70, co nawet jest napisane na PCB, tylko brak wlutowanych kilku podzespołów od wyjść XLR. Pioneer i w sklepach piszą, że w specyfikacji produktu w dwukrotnie droższym playeru jest inny stopień analogowy, a układ przetwarzania oparty na kościach 2x ESS9016. Natomiast w N-50(A) mamy 2x ESS9011. I co widać pojedyńcze wyjścia RCA. Ale uwaga! W testowanym przeze mnie egzemplarzu (zważywszy na to, co pisze czarno na białym producent) wszystko by pochodziło z modelu N-70. ??? Do rzeczy: 1. Sekcja cyfrowa i analogowa w wyższym modelu Pioneera posiada do zsilania oddzielne, pojedyncze transformatory zaekranowane o czym chwali się Pioneer. Teraz proszę spojrzeć na wnętrze mojego odtwarzacza i porównać ze zdjęciem N-70 znalezionym w sieci. Jakoś w tanim modelu N-50(A) są też dwa niezależne transformatory dla sekcji cyfry plus sekcji daca. Jedyna różnica, to że w N-70 nałożyli cienkie obudowy ekranujące. Ukryte oszustwo? Oj tam - po prostu zatajone informacje... Postanowiłem zadzwonić do europejskiego centrum dystrybucji Pioneera. Okazało się, że chcą nakłonić do kupna wyższego modelu. (który ma inne "super" rozwiązania) 2.Kolejna innowacja ze specyfikacji, to że N-70 potrafi również podnosić jakość sygnałów cyfrowych i analogowych do jakości 32-bit/384kHz. Są tam odpowiednie diody Up Sampling i Hi-Bit 32. Lecz są i tu, i tu. Choć w modelu N-50(A) też są, ale skoro to model podstawowy, (nawet w instrukcji piszą iż 384kHz dotyczy tylko 70ki) ten upsampling pewnie umożliwia podbijanie do 192kHz, jak robiono we wszelkich dotychczasowych urządzeniach. Począwszy od z klasy średniej do wyższej audio. Duży procesor TI i płytka cyfry identyczna. Ciekawe... Ale to procesor z zaplikowanym ich softem. Może tu kryje się część "super" tajemnicy. Między płytką procesorów, a płyką daca widać iż idzie giętka metalowa złączka, którą biega sygnały do daca. Jakże się zmieszałem (choć po cichu na to liczyłem) gdy przykładając tam sondę oscyloskopu na jednej lini miałem właśnie częstotliwość 384kHz! :) Dla pewności przełączyłem pilotem w tryb direct i częstotliwość spadła do 48kHz. ...No comments 3.Zadzwoniłem na infolinię zagraniczną Pioneera, najpierw porozmawiałem facetem, który opisywał (czytał) mi ich różnice z katalogu. Nie mogliśmy się zrozumieć. (albo on słabo zna angielski od strony technicznej i raczej nie wiedzial za dużo, a może to ja coś żle mówiłem...) W każdym razie na moje pytania powtarzał regułki i przełączył mnie na dział techniczny. A po wyjaśnieniu, że mam zdjęcia obydwu urządzeń i porównując je występują tam nieścisłości. Wiecie co usłyszałem ? Że tylko w wesji N-70 występują niezależne transformatory i przebudowany dac. Pioneer N-70 był ponownie zaprojektowany, to innowacyjne urządzenie, aby zastosowane w nim rozwiązania znacznie go ulepszyły. To jest flagowy model. W ten sposób czyniąc go bezkonkurencyjnym, nawet na tle innych urządzeniach dwukrotnie droższych. (i bla bla bla wyuczonym ich gadaniem) A pozyskane przez mnie zdjęcia, muszą być obydwa są z modelu N-70. (nie wiedziałem co powiedzieć...) Po czym się dowiedziałem jednak, iż wersja N-50(A) na rynek japoński jest trochę, ale w europie to mnie nie dotyczy. Hmmm... Pioneer N-50(A) Pioneer N-70(A)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.