Jump to content

jacm

Użytkownicy
  • Content Count

    2941
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

jacm last won the day on December 5 2013

jacm had the most liked content!

Community Reputation

838 Audioholik

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Był sobie pewien biznesmen. Mieszkał w dużym mieście, odnosił fenomenalne sukcesy i zarabiał krocie. Jego życie było jednak pełne obowiązków i stresu. Raz w roku wyjeżdżał więc z miasta i udawał się do małej wioski. Przez dwa tygodnie odpoczywał, odprężał się i ożywiał. Pewnego dnia, tuż przed obiadem, stał na pomoście i patrzył, jak do portu wpływa niewielka łódź rybacka. Pomyślał, że to trochę dziwne, ponieważ większość rybaków stara się złowić jak najwięcej, więc wraca na brzeg dopiero późnym popołudniem, a następnie przygotowuje ryby do sprzedaży. Zaciekawiło go to. Podszedł do miejsca, w którym łódź miała przybić do portu. Zajrzawszy do łodzi, zobaczył w niej rybaka i kilka sporych ryb. “Ile czasu zajęło panu złowienie ryb?”, zapytał rybaka. “Niebyt wiele”, odpowiedział z uśmiechem. “Ma pan jakiś problem z łodzią?”, zapytał biznesmen. “Ależ skąd”, odpowiedział rybak, “służy mi wiernie od trzynastu lat”. Biznesmen, trochę zbity z tropu, zapytał: “To dlaczego nie został pan tam dłużej, żeby jeszcze trochę połowić?” Rybak znów się uśmiechnął i powiedział: “Mojej rodzinie w zupełności wystarczy to, co złowiłem. Część z tego zjemy, a resztę sprzedamy albo wymienimy na inne potrzebne towary”. “Ale nie było jeszcze obiadu. Co pan będzie robił przez resztę dnia?” “Rano lubię sobie pospać”, wyjaśnił rybak. “Kiedy już wstanę, trochę łowię, ot tak, dla przyjemności. Po południu bawię się z dziećmi i robię sobie drzemkę. Potem jemy obiad, a później, gdy dzieci już śpią, idę do wioski spotkać się z przyjaciółmi i pograć na gitarze.” Biznesmen parsknął drwiąco, ale powiedział: “Myślę, że mogę panu pomóc”. Rybak nie był przekonany do tego pomysłu, ale ostatecznie przytaknął i zapytał: “Ale po co?” Biznesmen gadał jak najęty: “Powiedzmy, że na dobry początek musi pan kupić drugą łódź, żeby złowić więcej ryb i zarabiać więcej pieniędzy. Z czasem dorobi się pan całej floty i każdy, kto będzie szukał pracy, zwróci się do pana”. “Ale po co?”, zapytał rybak. “Jak to po co? Wkrótce przeskoczy pan pośrednika, zacznie dostarczać ryby bezpośrednio do fabryki konserw i zarobi więcej pieniędzy. Rozbuduje pan flotę i wkrótce postawi własną fabrykę. A później, zanim się pan obejrzy, będzie pan mógł opuścić tę wioskę, przenieść się do stolicy i stamtąd zarządzać swoim rozrastającym się przedsiębiorstwem.” “Ale po co?”, rybak nie poddawał się tak łatwo. “No, później zacznie pan wysyłać ryby do różnych części świata. Do Azji, do Australii i do Ameryki Północnej. Gdy popyt na pańskie ryby wzrośnie, będzie pan mógł wyjechać z kraju, przenieść się do Londynu, otworzyć tam centrum dystrybucji i zacząć eksportować ryby do każdego zakątka globu”. “Ale po co?”, chciał wiedzieć rybak. Biznesmen ciągnął: “Pańska firma będzie wtedy jednym z największych przedsiębiorstw w branży. Będzie pan mógł przenieść się do Nowego Jorku i kierować swoim imperium ze światowego centrum biznesu.” “A jak długo to wszystko potrwa?”, zapytał rybak. “Jakieś dwadzieścia pięć, może trzydzieści lat”, wyjaśnił biznesmen. “No i co wtedy zrobię?”, drążył rybak. Biznesmenowi zaświeciły się oczy. “Teraz dopiero wszystko się zacznie”, powiedział. “W odpowiednim momencie wybierze się pan na Wall Street, zgłosi swoją firmę jako spółkę publiczną, ogłosi sprzedaż akcji i zarobi miliony i miliony dolarów.” “Miliony?”, upewnił się rybak. “Więcej pieniędzy, niż można sobie wymarzyć, żyjąc dziesięć razy”, wyjaśnił Biznesmen. “Ale po co?”, chciał wiedzieć rybak. Amerykaninowi zabrakło słów. Właśnie doszedł do sedna sprawy. Zatkało go. A potem coś mu zaświtało i jeszcze raz zwrócił się do rybaka, teraz tymi słowami: “Po to, żeby pan mógł przenieść się do małej wioski… spać do późna… łowić ryby dla przyjemności… po południu ucinać sobie drzemkę… pod wieczór jeść z rodziną obiad… a potem chodzić do wioski, żeby grać na gitarze ze swoimi przyjaciółmi…”.
  2. jacm

    SERIALE ZAGRANICZNE

    Amerykanie wybrali Trumpa na przewodnika swojego stada to jakoś o nich świadczy. Warto obejrzeć dokument na Netflixie ,, Rodzina,, Każda utopia ma wspólny mianownik zamiłowanie do władzy i pieniądza, nie ma tam miejsca dla służby i miłości a nawet jak używa się tych wartości to tylko w celu zdobycia władzy i pieniędzy.
  3. No metraż idealny dla tych paczek.
  4. jacm

    Rutger Hauer R.I.P.

    Jeden z wielkich robił klimat w filmach. RIP.
  5. Jest pumex naturalny najczęściej szary albo biały o tym mowa, teraz najczęściej w sklepach jest pumeks z pianki taki kolorowy też warto potestować .
  6. jacm

    Ostatnio obejrzane.

    Król lew dobre pozytywne kino.
  7. Dobrze ujęte.
  8. Ludzie nie biorą pod uwagę zmiennych. Sam fakt że u nich coś nie gra albo gra w konkretny sposób uważają za jedyną możliwość. Brak ciekawości poznania samemu i otwartości to już cechy indywidualne, bucowatość łatwość do inwektyw zamiast rzeczowej rozmowy przy poszanowaniu prawa do innego zdania to trochę nasza cecha narodowa. A jak do tego dojdzie jeszcze chec popisania się sprzętem jako czymś na pokaz to katastrofa w rozmowie gotowa. Biorąc pod uwagę nasze społeczeństwo audiofile nie odbiegają od całości. Króluje u nas disco polo zaliczyć panienke na dyskotece i dać komuś po mordzie po tekście co się gapisz . Podobnie i u nas szybka spina, zwyzywanie gdy się czegoś nie słyszy albo nie zrozumie. Jak mawiają politycy taki tu klimat. Audio nigdy nie jest prostym i oczywistym 2 + 2 = 4
  9. Słomkowe 🙂. I jak lepiej grają na worku foliowym czy styropoanie i tektórze, może zmienię z pumeksu bo klan kawoszy pisze ze pumeks nie działa 🙂.
  10. Słomkowe są moim obiektem pożądania nr 1. Kiedyś muszą stanąć do drugiego systemu. Czytałem kiedyś o walkach Aliego potem ich oglądanie nabrało innego wymiaru. Facet miał coś do powiedzenia może dlatego nigdy nie obejrzałem walki Szpilki 👠 😛..
  11. Cezar jaką one mają okleinę zupełnie jasną słomkową czy taką lekko spadającą w żółty? PS Nie wolisz spedwaya od oklepywania po gębie? 😉
  12. Czyli nie da się podziękować koledze? Szkoda bo to najtańsza poprawa o największym wpływie w audio. Mimo wszystko jak sobie kolega przypomni to poproszę poważnie podziękuję. Szczególnie jak czyta głupoty że jest myślący inaczej przyda mu się szczere podziękowanie.
  13. A wiesz kto to był? To mu podziękuję u mnie sprawdza się rewelacyjnie. Coś tam widocznie tłumi dodatkowo jest jednocześnie dość miękkim i twardym materiałem co pozwala idealnie przylegać do powierzchni nie ma mowy o efekcie kołysania nawet w podparciu w 4 punktach.
  14. Można dźwięk kształtować kablami, można wzmacniaczami z moich doświadczeń wynika że największą rolę odgrywa akustyka i ustawienie kolumn. Także to na czym stoją kolumny istotnie wpływa na ich dźwięk oraz scenę. Kto ma dość mało wrażliwy słuch proponuję postawić kolumny bez kolców na miękkim dywanie a potem na kolcach bezpośrednio na podłodze i wyłapać zmiany. CI bardziej wrażliwi czy osłuchani bez problemu wyłapią zmiany na przekładkach z pumeksu, filcu, drewna, granitu itd itp. Niedowiarkom proponuję się pobawić można się zdziwić. Można spróbować samemu koszt żaden ok 30 zł. Działa na podłogach pływających. Jak są klepki klejone ja już nie słyszałem zmian bo tam też nie ma takiej potrzeby tłumienia drgań i izolacji.
  15. Dokładnie tak pumex to skała porowata w kosmetyce używana do higieny w budownictwie do tłumienia drgań i w audio ma to samo zastosowanie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.