Jump to content

ozric

Użytkownicy
  • Content Count

    248
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

80 Neutralny

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Muzyka, astronomia
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

432 profile views
  1. Generalnie skuteczność paneli tłumiących jest wyższa kiedy ta sama powierzchnia jest podzielona na kilka mniejszych. Rozmieszczając te kilka mniejszych w najbardziej strategicznych punktach pieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu: skracasz czas pogłosu i łapiesz najbardziej szkodliwe odbicia. Ale oczywiście jeżeli jesteś zadowolony z aktualnego brzmienia to jak najbardziej nie ma co negować - akustyka w pomieszczeniu ma wiele zmiennych i czasami ich kombinacja daje zaskakujące efekty, stąd trudno wszystko załatwić on-line :) Te dyfuzory super - są lekkie, możesz faktycznie powiesić na TV.
  2. Jeżeli panel dasz poniżej wysokotonowca to faktycznie nie ma sensu. Te panele to nie wełna tylko pianka i ciężko powiedzieć jak ona się zachowuje akustycznie - obstawiałbym, że będzie miała dość ostrą charakterystykę w określonym pasmie częstotliwości - węższy zakres tłumienia niż wełna z uwagi na budowę komórkową i określoną wielkość poszczególnych komórek. Głośnik wysokotonowy jest silnie kierunkowy, to, że jest przesunięty w stosunku do osi zestawu nie oznacza, że emituje fale pod innym kątem niż reszta głośników - oś głośnika powinna być skierowana w stronę słuchacza (jest kilka technik ustawiania zestawów - z przecięciem osi przed słuchaczem, tuż za słuchaczem, lub na wysokości słuchacza, ale - oczywiście - ustawiaj wg swoich preferencji). Zbig radził, żebyś wytłumił ścianę na końcu korytarza:
  3. Witaj, To czy dasz panele w pionie czy w poziomie nie będzie miało większego znaczenia. Moim zdaniem brakuje Ci tłumienia na środku - jeżeli dobrze widzę na zdjęciu, to ta szafka pod telewizorem jest bez tylnej ścianki, więc mógłbyś tam (za szafką) "upchnąć" jeden panel dając go poziomo mniej więcej tak, żeby środek panelu wypadał na wysokości głośnika wysokotonowego. Za kolumnami powinien wystarczyć pojedynczy panel 60x100 - nie ma co przetłumiać pomieszczenia a masz tam sporo sprzętów (to dobrze) i jest takie ryzyko. Wysokość, na jakiej powiesić panele za kolumnami - tak, żeby panel był choć kilka cm powyżej górnej krawędzi kolumny, w sensie górna krawędź panelu :) Co to w ogóle za materiał te panele? Wiesz jaką ma charakterystykę tłumienia w funkcji częstotliwości? To jakaś gęsta wełna? Bo trochę nie wygląda... Dogiąłbym bardziej kolumny do środka - zmniejszy się odbicie od bocznych ścian i zwiększy precyzja sceny oraz ilość wysokich częstotliwości. To co piszę to oczywiście czysta teoria - musisz tego posłuchać jak ustawisz :) Poradziłeś sobie ze ścianą na końcu korytarza jak pisał Zbig? Pozdrawiam!
  4. Ludzie... Pogłos w dużych salach ma za zadanie podtrzymanie energii akustycznej, żeby wszyscy słyszeli wszystko - może to zbytnie uproszczenie, ale z grubsza tak jest. Bartek - zgadzam się, że dla różnych gatunków optymalny pogłos będzie inny i o to mi właśnie chodziło. Porównanie było drastyczne dla lepszego zobrazowania o co mi chodziło... Staram się być zrozumiały, ale jak widać słowo pisane to nie łatwa technika... To co pisałem o pogłosie powyżej odnosi się głównie do pomieszczeń, w których muzyka jest wykonywana - tak jak w live room'ie jakiegokolwiek studia nagrań. W dobrych = dobrze zaprojektowanych i wyposażonych studiach, live room ma akustykę zmienną: można np zwiększyć czas pogłosu odwracając część absorberów "pleckami" lub odwrotnie. Wszystko po to, żeby dostosować warunki do nagrywanego materiału dźwiękowego. Co innego reżyserka - tutaj pogłos 0,4 - 0,6s powinien być optymalny i raczej jest stały bo chodzi o to, żeby realizator wiedział co robi i po co (jak dodaje reverb to czy dodaje w metalu czy w blues'ie musi wiedzieć ile dodał i mieć porównanie jak to brzmi). Nie robi się reżyserek o powierzchni 120 m2... stąd pogłosy tam są raczej krótkie, ale nie zerowe. Mają brzmieć selektywnie i bez kolorowania. W pokoju odsłuchowym powinny panować warunki ZBLIŻONE do reżyserki a nie live room'u, bo - tu zgadzam się z przedmówcami - pogłosy są już nagrane na płycie. Nie mniej całkowita eliminacja pogłosu uczyni muzykę martwą bo człowiek w takich warunkach głupieje. Dla niedowiarków - nawiązując do tematu filtrowania grzebieniowego i jego wpływu na barwę w zamkniętych pomieszczeniach - link (po polsku, żeby było prostacko, bo mam wrażenie, że jak źródło jest po angielsku to wszyscy bardziej wierzą - choć nie wiem dlaczego): https://www.youtube.com/watch?time_continue=319&v=irPxbHHoO94 Myślę, że dość dobrze zobrazowano i uzasadniono czy i jak to słychać... Ależ rozumiem - może za bardzo skracam, ale piszę cały czas o ścianie za kolumnami. Rozpraszanie - tak jak absorpcja - nie załatwia wszystkiego, ale absorpcja jest prostsza w realizacji i zdecydowanie tańsza. Wolnego pola akustycznego i tak nie dostaniemy.
  5. To był tylko przykład - ta konkretna częstotliwość... Filtr grzebieniowy słychać - i to dobrze - w zamkniętych pomieszczeniach. Efekty fazowe w zamkniętych pomieszczeniach - czy ktoś tego chce czy nie - mają b.duże znaczenie, ponieważ zaburzają zarówno częstotliwość podstawową jak i wszystkie jej harmoniczne. Stąd m.in. zakolorowania w miejscu odsłuchu, które są trudne do wyeliminowania - dlatego napisałem, że lepiej tłumić niż rozpraszać, bo tak da się je zminimalizować a ta konkretna częstotliwość miała posłużyć do zobrazowania faktu, że milisekundowe opóźnienia mieszczą się w zakresie słyszalnym... Dlatego wystarczy przesunąć kolumny o parę centymetrów, żeby w tym samym miejscu odsłuchu usłyszeć inne brzmienie. Kwestia pogłosu... Chór z towarzyszeniem orkiestry lepiej zabrzmi z dłuższym, ale już ciężkie metalowe, gęste gitary będą wolały krótszy. Tylko w jakim zakresie częstotliwości? Trzeba patrzeć na charakterystykę zależności pogłosu od częstotliwości - to ma również wpływ na "brzmienie" pomieszczenia - za długi pogłos w średnim i wysokim rejestrze w porównaniu do niskiego spowoduje, że pomieszczenie będzie kłuło w uszy i zarówno chór jak i Sepultura zabrzmią do d... a za krótki pogłos sprawi, że brzmienie będzie matowe i dudniące, brak przestrzeni i powietrza i znowu i chór i Sepultura nie zabrzmią. Długość pogłosu (średnia) będzie potrzebna inna w pomieszczeniu 5x4 m a inna 20x 30m - trudno byłoby zaakceptować w tym pierwszym pogłos na poziomie 2,5 s, ale w tym drugim już niekoniecznie. Ale się dyskusja wywiązała... A nikt nie nawiązuje do kanapy :/
  6. ozric

    Klub ATOLL

    Że wtrącę - nie z opisem, tylko z umową. Tak reklamuje się towar u sprzedawcy: niezgodność towaru z umową. Umowa mogła być również ustna. Adam, nie zgadzaj się na żadne modyfikacje. Masz prawo do pełnowartościowego, sprawnego sprzętu. Nie baw się z serwisem tylko reklamuj u sprzedawcy, niech się sprzedawca buja z serwisem sam. Na zgodność towaru z umową jest gwarancja 2 lata od daty zakupu. Najlepiej doradzi Ci w tej sprawie powiatowy Rzecznik Praw Konsumenta, który w takich tematach na wysłane przeze mnie kilka zapytań (w różnych tematach) zawsze odpowiadał w 1-2 dni robocze. Poda Ci podstawę prawną i sposób postępowania. Podejdź do sprawy jak człowiek dorosły i przestań wylewać żale na forum nie podejmując działań, bo zaczyna to wyglądać na trolling a nie realne problemy... Każdy na Twoim miejscu już dawno odesłałby ten CD w diabły a Ty tu siedzisz i piszesz swoje komentarze a czas ucieka. Przypominam - dwa lata od daty zakupu a potem jesteś w tzw. dup..ie. Nie obraź się, ale zaglądam tu regularnie i żal mi Cię zwyczajnie, bo ja bym nie wytrzymał rok z wadliwym sprzętem i dupiatym, niekompetentnym, zbywającym klienta serwisem.
  7. ozric

    Klub ATOLL

    Mam tego CD i nic nie miga. Mam nadzieję, że nie zacznie :) Mam go od 2014-08 (sprawdziłem FV :) ). Co do grzania się IN 100 - kiedyś korespondowałem w tym temacie a Atoll’em, ponieważ mam dość prądożerne kolumny o impedancji 4 Ohm, odpisali tak: "Thank you for your message. What you describe is normal, the reason is that the gain of the IN100 is quite high (150) this means that for 1V on the input the output level at the maximum of the potentiometer would be 150V that represent a power of U2/R = 150x150/4 = 5625W! of course your amp cant reach this power so usually with such low impedance speakers the maximum power is reach at about 3 or 4 on the potentiometer graduation. Playing a long time over this maximum power may damage your amplifier or your speaker so, we suggest to add a power amp to make a bi-amplification if you need such a high power." Dodam, że mierzyłem pirometrem i namierzyłem 80 stopni na radiatorach.
  8. Masz rację - małe pomieszczenia to magia (ilość odbić wprowadza właśnie chaos). Ale co do fazy wg mnie nie masz racji - różnice milisekundowe są duże lub małe, ale to zależy od częstotliwości. Te różnice są powodem zjawiska zwanego filtrem grzebieniowym (sumowanie konstruktywne / destruktywne). Można sobie policzyć, że dla 1000 Hz okres T trwa 1 ms (tak dla łatwego rachunku), czyli odbicie opóźnione o 0,5 ms będzie przesunięte w fazie o 180 stopni... To dość znacząca różnica... :) Poniżej rysunek takiej "opcji"... To akurat przykład skrajnie destruktywnego sumowania, w którym danej częstotliwości wcale nie będzie słychać. Dla 100 Hz np. opóźnienie odbicia o takie 2,5 ms to 1/4 długości fali - powstaną potężne "góry i doliny". Ja uważam, że te milisekundy mają znaczący wpływ - zwłaszcza na barwę. Oczywiście w małym pomieszczeniu jest on minimalizowany innymi odbiciami od wielu powierzchni i oczywiście, że taka przestrzeń jest skrajnie trudna do zamodelowania a to wszystko dzieje się w zakresie średnich częstotliwości, w którym nasze ucho jest najbardziej czułe. Ja uważam, że regały akustyczne zagospodarowane tak jak to wymyśliłeś mają sens - musisz je tylko pokleić a nie skręcać. Między kolumnami przede wszystkim bym tłumił. Za słuchaczem - tak jak pisał Bartek - rozpraszał (też możesz wykorzystać płytę binarną z wełną pod płytą). Sufit pokryty tymi dyfuzorami ze styroduru będzie wyglądał kosmicznie :D i powinien się sprawdzić. Nie mniej - gotowej i pewnej recepty nikt na forum Ci nie poda :) Trzeba poeksperymentować... Jeszcze jedno - bas może się pojawić również po zmianie położenia kolumn (w sensie, że nie musisz tam zostawiać kanapy).
  9. Wg mnie żadne tłumienie za kolumnami nie pomoże na pogłos od schodów... Jedyne rozwiązanie to np. gruba kotara, którą zasłonisz schody na czas słuchania muzyki. Ta wnęka jaką tworzy klatka schodowa ma dużą długość i wpada tam fala bezpośrednia (odbita też, ale bezpośrednia przede wszystkim). Zanim to się odbije i wróci... Dla porównania - w dużych filharmoniach buduje się odrębne pomieszczenia będące komorami modyfikującymi (wydłużającymi) pogłos. Takie komory są zwykle oddzielane za pomocą ciężkich przegród (działających również w zakresie niskich częstotliwości) - np. widownia może być przesuwna... U Ciebie schody robią za taką komorę - niskie też będą modyfikowały w dość wąskim zakresie częstotliwości z uwagi na wymiary.
  10. Oj podejdź do tego bardziej na luzie... Nie mam zamiaru spierać się z Tobą ani kruszyć kopii o pierdoły... Szkoda miejsca w tym temacie bo nie o to chodzi temu kto temat otwarł... Facet zapytał czy ktoś ma pomysły dlaczego to i owo się poprawiło, to odpisałem jakie mam podejrzenia a ty walczysz jak jakiś obrońca jedynie słusznych teorii (czy ja wyglądam na wiatrak?). Może sięgaliśmy do różnych źródeł - przecież wszystkiego nie przeczytałeś. Ja też nie - nigdy nie opieram się na wiedzy z Internetu tylko na literaturze fachowej bo stronom internetowym nie ufam - mogą na coś naprowadzić, ale zawsze weryfikuję (wolę publikacje a nie strony z ofertami). Faktycznie Haasa - dziękuję za poprawienie (nie żebym był ignorantem - błąd wynikający z pośpiechu w pisaniu na klawiaturze). Nie stresuj się, otwórz piwo i przyłącz do tematu :) Tutaj: http://www.mh-audio.nl/user/acoustic%20calculator.asp jest fajny kalkulator akustyczny do pobrania (na windę tylko niestety - na Mac'a nie ma). Możesz potestować różne opcje wymiarów rezonatora ale nie tylko. Co do wzmocnienia konstrukcji regału (lepiej wzmacniać = usztywniać) - klej i żadnych wkrętów (całość, nie tylko wzmocnienia). Średnicę otworów musisz dostosować do częstotliwości, na którą będziesz stroił rezonator (możesz go wyłożyć wewnątrz wełną to troszkę poszerzysz zakres działania i zmiękczysz granice). Kalkulator z linku pomoże Ci dobrać parametry (szkoda liczyć na piechotę...). Oprócz średnicy ważna jest też długość - są to parametry zależne. Do obliczeń musisz znać częstotliwości rezonansowe pomieszczenia (nie wyliczone tylko zmierzone, ewentualnie wysłuchane - obliczenia naprowadzą Cię na okolice, w których szukać jeżeli chcesz opierać się na słuchu a nie na pomiarach). Wełna mineralna (np. legendarna bodaj PT80? ale też ventirock, rockton itp) na absorbery jest generalnie ok. W Internecie można znaleźć ich charakterystyki tłumienia w punktach 125 - 250 - 500 - 1000 - 2000 - 4000 Hz. Jak nie robisz profesjonalnej adaptacji to możesz sobie pozwolić na tłumienie w szerokim zakresie częstotliwości (a tak tłumi wełna). Jeżeli możesz zrobić pomiary to zrób - uważam, że to lepsze bo nie będziesz błądził po omacku.
  11. Niestety tak na odległość ciężko powiedzieć :) Jestem hobbystą - nie z branży - więc pomiarami nie uraczę (mam czym zrobić podstawowe pomiary, ale nie zaryzykowałbym świadczyć takiej usługi komuś innemu zwłaszcza, że potem potrzebne są inwestycje... u siebie można poeksperymentować a u kogoś już nie za bardzo). Regał ze zdjęcia jako panel tłumiąco - rozpraszający to wg mnie świetna idea (sam myślałem o wytwarzaniu mebli mogących służyć jako zamaskowane ustroje, bo gdyby takiemu regałowi płytę binarną dać z tyłu i za nim umieścić materiał tłumiący, to półki wciąż można wykorzystać na "bibeloty" a ustrojów nie widać - książek bym nie ustawiał bo zasłonią dyfuzor, ale np. CD'ki już tak). Niestety na rezonator Helmholtza może to być zbyt cienka i lekka konstrukcja (prędzej taka kanapa właśnie). Proporcje płyty binarnej wymusza sama płyta - rozmieszczenie otworów, natomiast rozmiar - jeżeli chodzi o rozpraszanie to myślę, że może być nawet cała ściana za kolumnami, ale w kwestii tłumienia trzeba być oszczędnym, ponieważ można przeholować i zafundować sobie pomieszczenie martwe akustycznie. Tutaj pomiar byłby wskazany. Dlatego, że w bardzo niewielkim stopniu tłumi falę odbitą - co prawda mniej tej fali trafia w słuchacza (z uwagi na jej rozproszenie), ale to jednak nie absorber. Absorber swoją drogą też nie pochłania całej energii czyli coś tam dociera, nie mniej jednak mniej niż z dyfuzora (oczywiście zakładając w dużym skrócie, że to absorber o wystarczającej powierzchni). Chyba żadna adaptacja nie opiera się na dyfuzorach tylko i wyłącznie - choćby niewiem jakimi środkami i przestrzenią dysponował inwestor... Nawet w dużych salach typu NOSPR. Tłumi choćby audytorium. Tak więc nie tylko cena i rozmiar mają znaczenie... Odbicia z niewielkim opóźnieniem (jak te za kolumnami) - poniżej 5 ms - nie są w strfie Hassa (dlatego scena jest czytelniejsza jeżeli kolumny stoją daleko od tylnej ściany (tak naprawdę min. 1 - 1,5m co da opóźnienie około 6 - 9 ms). Nawet gdyby były, to źródła są w ten sposób rozciągane czy też powiększane - przestają być punktowe. Dodatkowo tworzy się piękny grzebyk - (chyba, że ktoś jako pomieszczenie odsłuchowe wykorzystuje pomieszczenie wielkości filharmonii...). Nie rozumiem dlaczego efekty fazowe miałyby mieć znaczenie przy nagrywaniu dźwięku a przy odtwarzaniu już nie? W obu przypadkach trafiają w odbiornik - różnica jest tylko w rodzaju odbiornika (mikrofon kontra uszy). Zbig - może napiszesz swoją propozycję wyjaśnienia efektu "audiofilskiej kanapy"?
  12. Cóż - jestem zwolennikiem tłumienia za kolumnami (w przeciwieństwie do wielu branżowcow tutaj, którzy wciskają swoje dyfuzory bo je trudniej zrobić samemu stąd łatwiej sprzedać...). Dlaczego tłumienie? Po pierwsze dlatego, że fala bezpośrednia wypromieniowana z głośnika biegnie do ściany za słuchaczem, odbija się, biegnie do ściany za kolumnami, odbija się i jako odbita oraz opóźniona o kilkanaście - kilkadziesiąt milisekund (około 3 ms / m) sumuje się z falą bezpośrednią. Co się dzieje? Fala odbita ma inną fazę niż fala bezpośrednia stąd część częstotliwości sumuje się konstruktywnie a część destruktywnie. Oczywiście fale odbite nie są tak uporządkowane na lewy i prawy kanał jak bezpośrednia. Robi się chaos. Po drugie z uwagi na rozmiary głośnika wysokotonowego, zakres średni i średni wysoki nie jest całkiem kierunkowy, dodając dyfrakcję na obudowie mamy falę, która od razu odbija się od ściany za kolumnami i sumuje z falą bezpośrednią, również z opóźnieniem wynikającym z drogi od kolumn do ściany i z powrotem do kolumn. Jak łatwo zauważyć ten czas opóźnienia jest inny niż w pierwszym przypadku stąd chaos jest jeszcze większy. Rozpraszanie za kolumnami nie eliminuje efektów fazowych opisanych powyżej. A bas... Tutaj ciężko jednoznacznie powiedzieć :) Kanapa ma sporą masę i gęste wypełnienie, stąd będąc blisko ściany może działać jak pułapka basowa minimalizując rezonanse, które mogły tak się u Ciebie rozkładać, że siedziałeś w węzłach części fal stojących i miałeś mało basu. Oprócz ciężaru, jeżeli kanapa jest szczelna (tzn. nie ma dziur w tylnej części kanapy) a posiada wąskie szczeliny między skrzynią a siedziskiem, to może działać jak rezonator Helmholtza - i to całkiem duży :) To takie dwie hipotezy, dlaczego kanapa pozamiatała :) Swoją drogą to ładne masz te dyfuzory za kolumnami - jeżeli kanapa się sprawdziła pomiędzy, to może daj część z nich na sufit jeżeli wytrzyma. Pozdrawiam! :D
  13. Chciałbym to sprostować - bardzo przepraszam jeżeli wprowadziłem kogoś w błąd bo pomyliłem nazwę parametru... Group Delay odnosi się do opóźnienia poszczególnych częstotliwości wynikającego z nachylenia charakterystyki fazowej a nie pogłosowej - mnie chodziło o charakterystykę pogłosową właśnie.
  14. Nie zaśmiecajmy tu wątku tematami nie związanymi z kolumnami S16Hz - jak masz pytania to się postaram coś Ci podpowiedzieć na PRV (w miarę dostępnego czasu i własnych eksperymentów) - żeby nie było - ja się tym zawodowo nie zajmuję - za mało wiem na ten temat, żeby ryzykować późniejsze reklamacje... Jeżeli jednak masz fundusze, to faktycznie zwróć się do kogoś kto Cię odwiedzi - ja wolę się bawić sam, ale to dla mnie przyjemna zabawa (podkreślam - zabawa!).
  15. Piękny dyfuzor :O Twoja konstrukcja? Na jakiej podstawie? Musiałby chociaż wiedzieć z czego masz pokój i co masz wewnątrz - można wtedy z bardzo grubsza coś pomyśleć. Pianki masz za blisko, w ogóle siedzisz za blisko ściany - będziesz miał podbity bas w takiej odległości (oczywiście nie cały, żeby nie było za łatwo). Sprawdź te pianki za kolumnami - albo lepiej pomiędzy. Oczywiście, że nie można adaptacji sprowadzić do samej walki z czasem pogłosu, ale to pierwszy krok - i stosunkowo najłatwiejszy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.