Jump to content

Pantaleon

Użytkownicy
  • Content Count

    1005
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

212 Dobry

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Zarządzanie, muzyka, wino, narty, kobiety ... (kolejność niezobowiązująca)
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

1774 profile views
  1. Sam zmieszałem 🙂 https://allegro.pl/oferta/kwarc-rozowy-drobne-kamienie-zestaw-50g-7174811991 https://allegro.pl/oferta/turmalin-czarny-szerl-drobne-kamienie-zestaw-30g-7188029043
  2. Poskładałem Neotechy: 3001III (wzmacniacz - 10AWG) i 3002III (streamer - 12AWG) na rodowanych wtykach Viborg'a (zasypanych mieszanką różowego kwarcu i turmalinu). Efekt dźwiękowy nie należy do "łatwych" - wciąż nie wiem, czy je zatrzymam - są trochę nazbyt bezwzględne. Na decyzje przyjdzie czas za jakieś 2tyg. - wciąż są w trakcie wygrzewania a w ciągu 3 tyg przeszły poważne metamorfozy (początek był kompletnie załamujący, na szczęście jakoś przetrzymałem). Trzeba jednak przyznać, że w relacji do ceny sznurki są obłędnie dobre (po rabatach, z nowym oplotem 3001III kosztował mnie nieco ponad 700 a 3002III poniżej 600) a w tej chili porównuje je z kablami z przedziału 1.300-3.500 (...i dzielnie dają radę). Pisząc to słucham Bob James Trio "Stright Up" na Sennheiserach HD600, które nigdy tak nie grały jak teraz - dobitność Neotechów wydobyła z nich skrywane pokłady energii i światła - jest suuuuper. Niestety na kolumnach Amphiona, które nie są tak "wdzięczne" jak Senki (raczej "wytrawne" i dokładne), jest trochę za brutalnie. Ale jeszcze się nie poddaję - zaczekam do końca listopada. W odwodzie pozostaje opcja wpięcia łagodniejszych interkonektów. W tej chwili mam QED'y Ref Audio 40, które też nie "odpuszczają" (może coś ze stajni PAD'a, np. Musaeus albo Cardasa np. Cygnus?).
  3. Mam coraz poważniejsze podejrzenia, że przymula tylko tym, którzy nie mieli z 280D M2 sensownego (lub zgoła żadnego) kontaktu. Bawią mnie np. takie "rozjazdy": opinia AudioVideo (cytat) : "Bardzo szybki, dynamiczny przetwornik. Precyzja i przejrzystość". opinia AudioStream (cytat) : "A few sonic characteristics stand out; excellent clarity, superb control from bottom to top, and a very convincing portrayal of the sound image in every dimension" opinia Audio (cytat) : "Krawędzie dźwięków są delikatnie zaokrąglone (...). Brzmienie może wydawać się lekko oleiste". No i niech teraz ktoś te opinie ze sobą "pożeni".... W moim odczuciu to dowodzi tylko jednego - Moon 280D jest cholernie "wrażliwy" na dobór sprzętu towarzyszącego. Doświadczyłem tego zjawiska już wielokrotnie, zmieniając wzmacniacz, interkonekty lub kable zasilające. Obecnie, po wymianie sieciówek mam u siebie takie pierd... cie i taką zadziorność płynącą z 280tki, że poważnie zastanawiam się nad interkonektami o nieco łagodniejszej sygnaturze. No właśnie, Piotrek, miałem Cię już wcześniej zapytać - jak Ci się gra na tej Octavce? Jaki masz model? "Zderzałeś" ją z czymś ostatnio? Powiem Ci, że trochę mnie kusi zakup jakiejś przyzwoitej lampki. Nie zamierzam się pozbywać 340i ale może do biura bym sobie wstawił lampkę. Rozważam też zakup końcówki 330A i podpięcie do niej lampowego pre (wtedy wyskoczyłbym z 340). Akurat Octave ma w ofercie takie pre jakie by mnie interesowało.
  4. Niestety podzielam tę diagnozę. Ostatnio bywałem tam wyłączenie ze względów towarzyskich i "ogólnoorientacyjnych" bo o jakichkolwiek impresjach estetycznych związanych z reprodukcją dźwięku nie było mowy (ciężko się słucha stojąc w tłumie i czując namiętny oddech innych audiofilów na karku) 🙂
  5. Ja w tym roku zdezerterowałem (po raz pierwszy od kilku lat). Szczerze mówiąc nie mam motywacji - ostatnio przerzuciłem tyle sprzętu, że chyba mam przesyt.
  6. Hmm... odnoszę wrażenie, że nie miałeś okazji przetestować 280D w wersji usieciowionej (z Mind2), a Twoje opinie dotyczące ACE sprawiają, że zaczynam stawiać Twoje doświadczenia związane z tymi urządzeniami pod znakiem zapytania (no chyba, że ktoś do ACE nalał sylwestrowego szampana). Mam okazję słuchać ACE dość często a jego dźwięk nazwałbym "wytrawnym" - mówienie o zamuleniu, w jego przypadku, jest kompletnie nieuzasadnione (jak na mój gust raczej trzeba zadbać o lekko ciepławe kolumny do tego klocka). W przypadku streamerów kwestia softu i aplikacji sterujących jest ABSOLUTNIE KLUCZOWA. Warto by się nie zawieszały 4 razy dziennie (jak w poprzedniej generacji Auralików) i 10 razy dziennie jak LMS przy obsłudze Sotm'a 200 Ultra. Bleusound jest rzeczywiście przyjemny w obsłudze - stabilny soft, dobra appka. Nie dziwię się, że NAD postanowił "zaciągnąć" to rozwiązanie. Nic powiedzieć nie mogę o 50.2 (patrząc na parametry super). Słyszałem kilka pochlebnych opinii. Jednak wracając na chwilę do "mułu" przypomina mi się NAD M32 (integra "dedykowana" do tego streamera) .... to jest dopiero "muł" - wycofana góra, nadmuchany dół a wszystko polane lepkim sosem wołowym. Miałem okazję testować 32kę kiedy kupowałem Devialeta Le200. "Devolaj" okazał się urządzeniem kompletnie z innej bajki - zgoda, był o 50% droższy ale różnica i tak była katastrofalna. Mam nadzieję, że 50.2 jest konstruowany przy innych założeniach "estetycznych".
  7. Poczułem się wywołany do odpowiedzi... 1. Tak, ceny "odleciały". Nie dotyczy to każdego modelu ale są niechlubne wyjątki. Przypomnę choćby historię streamera 390. Jego pierwotna cena w Polsce wynosiła PLN 19.999,-, co biorąc pod uwagę jakość brzmienia oraz multidyscyplinarność urządzenia wydawało się +/- OK... choć wciąż dużo. W związku z entuzjastycznymi recenzjami (do których się przyłączam) nagle cena skoczyła do ... 24.999 - 25.999 (!!!), przy czym, o ile mi wiadomo nie był to niecny ruch producenta tylko "janosikowa" postawa dystrybutora w Polsce (i nie tylko w Polsce). Podobna sytuacja "dotknęła" 280D. Karierę zaczął od poziomu 9.999 9 (z Mind). Wystarczył up-grade do Mind2 (skądinąd bardzo dobry IMO), żeby cena skoczyła do 14.499. Wkurzające, trzeba przyznać ... alej jeśli jest popyt... 2. Z 280D łączy się cała seria nieporozumień. Zaczęło się od dziwnych (wzajemnie ze sobą sprzecznych) recenzji. Dla jednych okazał się "ciepłym misiem" dla innych grał za mocno / za twardo. Na to nałożyła się wzięta kompletnie z sufitu teoria jakoby 280D był niewrażliwy na okablowanie, co jest wierutną bzdurą (jak każde żródło cyfrowe jest bardzo podatny na zmianę okablowania, zwłaszcza zasilającego). 280D, bez wątpienia, nie jest najlepszym konwerterem CA (SPDiF) do 15 a nawet do 10K PLN (współpraca z zewnętrznymi transportami, to źródło opinii o "muleniu" i bez wątpienia coś jest na rzeczy - przypisuję to nienajlepszej aplikacji łącza SPDiF). Być może, obecnie 280D nie jest też najlepszym streamerem w swoim przedziale cenowym (choć trudno to ocenić, wobec braku wyjść cyfrowych). Jednak... jako streamero-DAC do 15tys jest trudny do pobicia zwłaszcza po up-gradzie do Mind2. Składa się na to kilka rzeczy: najlepiej (wyraźnie lepiej) gra przez moduł Mind2 niż SPDiF (i to jak gra) - ktoś, kto nie przetestował go w tym wariancie, nie ma pojęcia o możliwościach tego grajka. Warto również sporą rozpiętość obsługiwanych formatów oraz ich głębię bitową (w tym MQA, DSD w wersji natywnej, PCM do 32/384). Może się pochwalić jednym z najbardziej stabilnych softów (w bezpośrednim porównaniu większość konkurentów, jak np. Auralic i Sotm po prostu wymięka), w dodatku przygotowany pod Roon'a. Ma jedną z najlepszych i najstabilniejszych aplikacji sterujących, na urządzenia mobilne. Jeśli dorzuci się do tego świetną jakość strumieniowania plików z serwisów streminogowych mamy urządzenie w zasadzie kompletne (naprawę ciężko odróżnić lokalny plik DSD od tidalowego MQA, w tym samym wydaniu). Wracając do dźwięku - każdemu, kto bez sensu powtarza bajkę o "mulącym Moonie" proponuję spięcie 280D Mind2, z przezroczystym wzmacniaczem, kablem PAD Aqueous Aureus LR (XLR), Nordost'em Heimdallem 2, lub QED Audio Reference 40 (XLR), wpięcie go do sieci przy użyciu np. Neotecha 3001III na rodowanych wtykach i wrzucenie sensownego MQA z Tidala. Zobaczymy, co zostanie z tej bajki o "mulącym misiu". Znajdą się tacy, którzy nerwowo zaczną się oglądać za "pluszowymi" kablami. 3. Jeśli chodzi o integry Moona do 10tys., konkurencja jest ogromna, co nie zmienia postaci rzeczy, że np. 250i i 240i to jakieś badziewie, na które nie warto nawet spojrzeć. Ja przerzuciłem w tym przedziale cenowym kilkaset kilogramów sprzętu (sztuk już nie liczę) i nadal uważam 250i (obecnie za 7999) za okazję.
  8. Świetny grat. W zeszłym roku złożyłem koledze sprzęt na NUA + BW702s2 a koleżance Moon Neo ACE + Elac FS 247.3. Słuchają tych kombajnów zastanawiam się, czy warto wydawać większe pieniądze na systemy dzielone i doliczać dodatkowe kable za idiotyczne pieniądze. To co ostatnio potrafią takie kombajny przechodzi ludzkie pojęcie.
  9. Chyba spory akustyczno-estetyczne trwać będą w nieskończoność. Jednak "traktat rozejmowy" dawno został sformułowany; 1. Nic na świecie nie jest perfekcyjne (... no może z wyjątkiem Poseł Pawłowicz - i mądra i piękna). "Melomanizm" to nie matematyka teoretyczna tylko gałąź (choć przyznać trzeba, że lekko niepełnosprawna) sztuki. Zatem wszystko jest relatywne i relewantne, 2. Wszyscy słyszymy inaczej (co już dawno zostało dowiedzione medycznie). Dlatego w naszym hobby jest gorzej niż w rozmowach o polityce ... gdzie 2 Polaków tam 4 zdania (przy czym wzajemnie ze sobą sprzeczne), 3. Każdemu podoba się nieco inna estetyka brzmieniowa, przy czym gust sam w sobie ulega zmianie wraz z wiekiem i doświadczeniem (czegoś innego chcą romantycy, czegoś innego piewcy prawy absolutnej). Osobiście, przez wiele lat, hołdowałem przekonaniu, że prawdy nie chcę - wolę jak mnie sprzęt audio oszukuje (byle umiejętnie i z wdziękiem), 4. Każdy element w torze audio jest zależny od pozostałych. Idąc dalej - im więcej elementów w torze, tym stopień złożoności obserwacji i wnioskowania rośnie, i to w postępie geometrycznym (przy czym pomieszczenie, ustroje akustyczne, kable, stopy antywibracyjne itp, są integralnymi elementami tego toru), 5. Najdroższe (na danej półce cenowej) komponenty, nie tworzą "najdroższego" brzmienia (na tejże półce)... z przyczyn 1,2,3. Synergia między komponentami (w tym również z pomieszczeniem) jest zdecydowanie ważniejsza. A skoro tak...w ramach tych samych (dość szerokich obecnie) półek cenowych, rozmowa o "wyższości św. bożego narodzenia na św. wielkiej nocy" jest mocno pozbawiona sensu. Możne jedynie mówić o własnych preferencjach, w danym pomieszczeniu i w towarzystwie takich, a nie innych, komponentów (czyli o czysto subiektywnych wrażeniach).
  10. Każdemu coś innego w uszach gra. Ale to opinia chyba nieco przesadzona, zwłaszcza, że sformułowana na bazie doświadczeń z 1 urządzeniem. Owszem, nie mogę wiele powiedzieć o 260D (od wielu lat nie interesuje mnie format CD). Jednak... Zanim zdecydowałem się na zakup 340i d3px miałem u siebie m.in. Devialeta 220 (PLN32tys) i Accu 270 (PLN23tys) a więc konstrukcje stojąca na szczcie wyrafinowania estetycznego i technicznego, w swoich przedziałach cenowych. Pożegnałem się jednak z nimi bez żalu, kupując Moona (uszami). Co do streamerów i steamero-dac'ów, miałem u siebie m.in. Sotmy (200 i 200 Ultra), Auraliki (Aries), Aurender x100s. Poza tym kilka Daców na testach (min. Meitnera, Auralica Altaira, Marantza 11s1). Powiem tak, 280D Mind2 nie jest najlepszym na świecie konwerterem (nawet nie najlepszym do 15.000). Nie jest też najlepszym streamerem do 15.000. Ale... jako całość, to już zupełnie inna rozmowa: połączenie jego technicznego zaawansowania - stabilnego softu, stabilnej, solidnej i wciąż aktualizowanej aplikacji sterującej, bardzo dobrej integracji z serwisami streamingowymi (w tym MQA), wieloformatowości (w tym natywny odczyt DSD256, PCM 32/384) z przyzwoitym, plastycznym brzmieniem (łatwym do "podkręcenia" za pomocą dobrze dobranego okablowania) sprawia, że nie mam ochoty wymienić go na nic innego. Bezpośrednia, realna konkurencja, IMO to Lumin T2 i Auralik G1... no i oczywiście 390tka Moona, przy czym wszytkie ww. urządzenia są wyraźnie od 280DMind2 droższe (20-80%). Przykłady tego typu można mnożyć - 390tka, nie tylko w mojej opinii, to jeden z najlepszych na świecie stremero-daców / pre, do 25tys., 250i i 240i (zwłaszcza w obecnej cenie) rozkładają większość inter do 8-10tys, na przysłowiowe łopatki. No i niech ktoś wskaże lepsze all-in-one do 15tys. niż ACE Moona (jedyna mocna konkurencja w zbliżonej cenie to Naim Unity Atom). Zatem, w moim odczuciu, cytowania opinia, na temat firmy, jest mocno krzywdząca.
  11. A z ochotą nie ma co walczyć ... wiem, bo moja teściowa mieszka na Ochocie 🙂
  12. a mam co opowiadać ... droga przez mękę, ręce jak u hutnika od przepinania kabli 🙂 historia błędów i wypaczeń 🙂
  13. Gratuluję zakupu. Dobrze, że decyzja została dokonana uszami - 280D jako czysty DAC nie ma nadmiernie entuzjastycznej "prasy" (... i niestety coś jest lekko na rzeczy). Jednak, moim zdaniem, wersja MiND2 (którą sam posiadam), szczególnie wykorzystywana jako streamero-DAC, jest brzmieniowo naprawdę dobra. Jak dla mnie, sensowny rywal dla AVG2 (przy czym dużo tańszy). Poza tym przyzwoita, stabilna aplikacja, stabilny soft i spore możliwości modyfikacji brzmienia kablami (można zrobić z niego potulnego misia i dość "twardego" zawodnika). Szkoda tylko, że "dizajnem" tak słabo się zgrywa z Accu470 🙂 (swoją drogą, w moim odczuciu, najlepszy Accu jaki powstał, zwłaszcza w relacji ceny do jakości brzmienia). Przyjemności z "grania".
  14. Sklecę zdań kilka napewno. Z tym, że będzie i trudno uchwycić różnice, chyba że ściągnę jakiś trzeci, przyzwoity kabel. Raczej nosiłem się z zamiarem oceny kompletu (3001III we wzmacniaczu i 3002III u źródła). Pomyślę, co da się zrobić w tej materii. Pierwsze wrażenia ... 3001-ką można kogoś fizycznie uszkodzić. Jest tak ciężki i sztywny, że drugi dzień mam zakwasy w palcach, nadgarstkach i łokciach. Konfekcjonowałem już kilka/kilkanaście przewodów zasilających, ale to była mordęgą. Poza tym każda wiązka składa się z bardzo grubych drutów (znacznie grubszych niż w przypadku 3002) - w rękach jest jak solid-core. To skutkuje również sporymi problemami z układaniem kabla za sprzętem. Początkowo 3001 wpięty do streamera, był w stanie przesunąć go na półce ok. 15-20cm w ciągu jakiejś godziny :). (dodam, że mój streamero-DAC waży prawie 8kg). No i jeszcze jedna uwaga dla osób, które chciałyby się podjąć konfekcji 3001III. Napisy (również wskazania kierunku) są tak naniesione na ekran, że nie sposób ich odnaleźć i odczytać zwłaszcza ... przy dobrym oświetleniu skierowanym na wprost (srebrno-złote napisy na srebrnym ekranie). Rozwiązanie - nieco mniej światła i kabel ustawiony pionowo do źródła światła. Z trudem ale udaje się rozszyfrować kierunkowość przewodu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.