Jump to content

zbyszek 1982

Użytkownicy
  • Content Count

    124
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

26 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

324 profile views
  1. Mistrzu, krzywa RIAA/IEC z czwartą stałą czasową się nie przyjęła i nie jest stosowana ani przy nacinaniu płyt ani w preampach. Nie będę tłumaczył z czego to wynika, bo szkoda mojego czasu.
  2. Widzę, że z forumowymi autorytetami nie ma co wdawać się w dyskusję. A jak odpowiednio mocno walniesz głową w ścianę, to zobaczysz gwiazdy. Zacytowałem tę bzdurę dla potomności. Nie będę Ci tłumaczył dlaczego, bo mam poważne obawy, że i tak nie zrozumiesz. Kolejna bzdura warta zachowania. Gratuluję sokolego wzroku. Bingo, zdemaskowałeś mnie. Zapraszamy do okienka po odbiór nagrody. Miłego wieczoru życzę w oparach samozadowolenia.
  3. Wiem jak działa przedwzmacniacz. Niemniej, poziom sygnału infrasonicznego jest wielokrotnie większy niż właściwego sygnału z wkładki - dlatego membrany maja taką dużą amplitudę wychyleń, i nawet przy cichym słuchaniu efekt subsoniczny będzie widoczny. To co mamy na filmiku to sprzężenie akustyczne, gdzie sygnał infrasoniczny pojawia się dopiero przy określonym poziomie głośności, bo jest wywołany przez drgania gramofonu, a nie przez płytę/ramię. Widać występuje w Twoim systemie to samo co u kolegi. Jakby efekt subsoniczny wynikał z krzywizny płyty albo rezonansu ramienia, to membrany wychylałyby się przy dowolnym poziomie głośności. Oczywiście jeżeli da się głośniej, to i efekt będzie większy. Trzeba jeszcze dodać, że wychylenia membran będą większe w kolumnach z bass reflexem.
  4. Wytłumacz proszę dlaczego tak uważasz, bo najwyraźniej nie rozumiesz mechanizmu powstawania tego zjawiska.
  5. Normalnie, membrany będą latać nawet przy cichym odtwarzaniu.
  6. To co widać na filmiku to jest sprzężenie akustyczne. Odizoluj gramofon od podłoża. Efekt subsoniczny wywołany przez zniekształconą płytę lub złe spasowanie wkładki i ramienia nie jest zależny od poziomu głośności.
  7. Takie sprzęganie może być spotęgowane jeżeli łożysko talerza nie jest odpowiednio smarowane (np brak oleju) albo łożyska w ramieniu są zbyt mocno skręcone. Ramienia nie polecam rozkręcać jeżeli nie masz doświadczenia w serwisowaniu takich rzeczy, ale smarowanie łożyska talerza/wymianę oleju możesz spokojnie przeprowadzić. Nie wiem jak jest w tym reloopie, ale w Technicsie będącym jego pierwowzorem cała plinta jest wytłumiona. Jeżeli w Reloopie nie ma wytłumienia plinty to też może potęgować ten efekt.
  8. Kolejny z bólem dupy. Jest na to maść.
  9. Hahaha, ja nie potrzebuję rozwiązań spersonalizowanych, bo problem rozwiązali w fabryce. Widzę, że ktoś tu ma ból dupy. Baj.
  10. Ciekawe rozumowanie. Kolumny głośnikowe w powszechnym audiofilskim mniemaniu mają mieć maksymalnie pozbawione rezonansów obudowy, żeby nie podbarwiać brzmienia głośników, ale jak gramofon (źródło) zbiera wszelkie śmieci z okolicy i wsadza je do sygnału, to problemu nie ma. Mój gramofon nie jest wyjątkiem, jest sporo modeli, które tak potrafią, ale zasadniczo problemu nie ma w dobrze zrobionych gramofonach z zawieszonym napędem i w mass loaderach, które wytłumią takie drgania zanim dotrą do płyty. Wszelkie deski typu Rega i inne Pro-Jecty najlepiej obchodzić szerokim łukiem.
  11. Pewnie to, że niektóre firmy rozwiązują problemy technologiczne, które przekładają się na lepsze odtwarzanie płyty pozbawione podbarwień, a inne bazują na marketingu.
  12. Jak widać, są gramofony, w które można walić do woli i nic nie słychać w głośnikach.
  13. Jeżeli pukanie w plintę słychać w głośnikach, to znaczy to, że plinta sprzęga wszelkie drgania do sygnału audio. To nie powinno mieć miejsca i w dobrych gramofonach ten problem został juz dawno rozwiązany.
  14. Normalne w niskiej jakości gramofonach.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.