Jump to content

zbyszek 1982

Użytkownicy
  • Content Count

    105
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

16 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

279 profile views
  1. Mam tego CD14 w domu na odsłuchach. TOC wczytuje się w jakieś 4-6 sekund od momentu zamknięcia szuflady. Zależy od płyty. Jeżeli cała budżetówka gra jak ten Rotel to szkoda sobie głowy zawracać używanymi CD playerami, chyba żeby inwestować w absolutny top, to wtedy to może ma sens. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.
  2. Moje stare CDki też momentalnie odczytywały TOC, tylko co z tego. Zobaczę w sklepie jak to wygląda.
  3. Wzmacniacze, gramofony, nawet kolumny vintage jak najbardziej, ale używanego odtwarzacza CD więcej nie kupię. Przerobiłem dwa Brauny i kilka Denonów. Jak by nie były pancerne, cudownie wykonane w środku, ze wspaniałym zasilaniem, zegarmistrzowską mechaniką itd, to zawsze się znalazła jakaś płyta, z którą były problemy. Co mi po odtwarzaczu, który odtworzy 95% mojej kolekcji płyt? Żeby było śmiesznie, mój sypialniany Piano Craft, który mam od dwunastu lat odtwarza wszystko i bez zająknięcia. Z racji braku docelowego odtwarzacza używam go w głównym systemie i to dosyć intensywnie. Dżwięk z tego nie jest powalający ale bólu tyłka nie mam, zwłaszcza że CD to nie jest mój główny nośnik. Wracając do Rotela, ten CD14 w środku ma ten sam układ co RCD-1572, dosłownie jest ta sama płytka i te same komponenty. W CD-14 nie ma tylko spopulowanej części z wyjściami XLR. Musze się wybrać do sklepu i go posłuchać. Przyznaję, że zainteresowałem się tym odtwarzaczem ze względu na wygląd - nie ma na przedniej ściance szpetnego portu USB, którego i tak nigdy nie użyję.
  4. Czy może ktoś łaskawie odpowiedzieć na zadane pytanie? Miałem kilka naprawdę dobrych używanych odtwarzaczy. Sorry, ale wolę słuchać muzyki, niż się wkurzać, że płyta przeskakuje, nie ma dostępnych laserów, albo siedzieć z oscyloskopem i kalibrować laser. Nie interesuje mnie zakup używanego.
  5. Możliwe, że to pytanie już gdzieś padło, ale interesuje mnie na ile CD14 jest lepszy od CD11 i czy warto w ogóle rozważać jego zakup, czy np patrzeć w stronę Marantza CD6006? Z używanych odtwarzaczy CD już się wyleczyłem.
  6. Sprzedam dwa kondensatory Mundorf M-Lytic 15000uF 63V Używane może 200h. Kupione w kwietniu br. w Power Audio. Cena z przesyłką 140zł.
  7. @bolo_senor Niemodyfikowany 34 grał dosyć chudym dźwiękiem, po odświeżeniu gra z nieco większym dociążeniem. Nie zaobserwowałem braków w górze pasma, a i na oscyloskopie przebieg jest płaski jak stół w zakresie 20Hz-20kHz. Poza pasmem słyszalnym,są bardzo szybkie spadki, ale to wynika z filozofii konstrukcyjnej Quada. U siebie wstawiłem w zasilaczu Nichicony FG, a w sekcji sygnałowej Elna SIlmic II. Do tego Wimy MKS2 w miejsce tantali, i silver mica w miejsce ceramików przy opampach. Główną wadą 34 i 44 jest strasznie duże wzmocnienie, które jest potem tłumione dzielnikiem napięcia na wyjściu. Na stronie DaDa Electronics jest do pobrania komplet dokumentacji serwisowej i opis modyfikacji 44. Dokumentacja Quada jest świetna i prowadzi serwisanta za rączkę. Wracając do tych opampów, to być może warto je zmienić na OPA604, ale w nic droższego nie ma sensu inwestować, zwłaszcza, że jest ich kilkanaście. Ja się cały czas biję z myślami czy to robić czy nie. OPA604 mam wstawione w końcówce 405-2, ale że montowałem je przy okazji kompletnego remontu, to nie powiem Ci teraz jaki mają wpływ na barwę dźwięku. Mogę w weekend spróbować wstawić stare opampy w podstawki i zobaczyć jaką to da różnicę w końcówce mocy.
  8. Ja w swoim 34 wymieniłem wszystkie elektrolity na nowe. Tantalowe kondensatory wymieniłem na wimy MKS2, które mają raster 5mm. Warto to zrobić zgodnie z instrukcją DADA i wywalić z toru te kondensatory, które nie są potrzebne. Opampów raczej nie ma sensu wymieniać, bo jest ich tyle, że jest to nieopłacalne. Poza tym, wszystko „lepsze” od OPA604 będzie się wzbudzać i trzeba ładować dodatkowe kondensatory żeby to okiełznać.
  9. Faktycznie w pokoju Sulka grało lepiej niż w pokoju AN na ostatnim AVS.
  10. Teza, że sprzęt vintage nie odtworzy dynamiki współczesnych nagrań jest wzięta z sufitu. Dzisiaj zdecydowana większość nagrań ma w porywach 6dB dynamiki. Trochę lepiej jest w przypadku płyt z jazzem i klasyką. Stare winyle miały zazwyczaj 12-18dB dynamiki i jakoś wintydżowy sprzęt się nie dusił.
  11. To, że dział marketingu tak twierdzi wcale nie znaczy, że to prawda.
  12. Wbrew pozorom trochę tego sprzętu jest, tylko nikt nim nie handluje na allegro. 😉 Oczywiście taka specyfikacja dotyczy sprzętu wysokiej klasy, w który faktycznie warto zainwestować. Zasadniczo chodzi o to, że vintage audio jak ma zagrać to trzeba w nie włożyć mniejsze lub większe pieniądze. Nie tylko w zakup, ale i w przegląd/remont.
  13. Z łaski swojej proszę sobie takie teksty zachować dla kolegów spod budki z piwem. Jeżeli we wzmacniaczu vintage siedzą kondensatory wysokiej klasy, np. 4 x 47000uF z łączami śrubowymi, to wymiana ich na nowe podobnej klasy to będzie wydatek ponad 1000zł. Oczywiście mowa o markowych kondensatorach kupionych np w TME, czy u Mousera i nie chodzi o kondensatory audio, tylko o normalne przemysłowe kondensatory long-life od Kemeta, Fisher&Tauche, czy innego Epcos. Jeżeli 1000zł za cztery kondensatory do zasilacza to tanio to okej. Ale nie każdy kto wyda 2-3k PLN na super vintage wzmacniacz jest świadom, że wcześniej czy później czeka go taki wydatek. Kondensatory do pozostałych układów, nawet te audio to faktycznie dużo mniejsze pieniądze..
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.